Jestem parawanem...

IP: *.acn.pl 11.06.03, 15:34
Było tak. Byłam z nim. Nie był sam. Zawsze była przy nim ta, której boi się
panicznie od lat. Taki jej mały szantażyk emocjonalny.Co na to
powiedzą ..dzieci / dzieci duże /, rodzina. Zawsze skakał w bok - całe życie.
Jednym z takich boków byłam ja. Miałam dosyć i zrezygnowałam. On skacze na
boki dalej. A ze mnie zrobił parawan. Wszystko zwalił na mnie. Swój nowy bok
też. Jej mówi, że jestem szalona, że się mnie boi, dlatego podtrzymuje
jeszcze znajomość. O ile wiem, nowa mu rozkwita. Tylko dlaczego ja być mam -
tym razem, fałszywym tropem.
    • sloggi Re: Jestem parawanem... 11.06.03, 16:34
      Zrób tak, abyś przestała być parawanem - co Ci zależy?
    • xcfan Re: Jestem parawanem... 11.06.03, 17:09
      A co to, tego samego faceta na główne danie podają, i na dodatek wątpliwej
      jakości? Ja bym się tego nie tykał.
    • mysherey Re: Jestem parawanem... 12.06.03, 11:59
      witam

      olej dziada i przepędź w pi..u
      czy jakoś tak
      szkoda życia na człowieczka małej miary

      pzdr
Pełna wersja