Gość: nicolette
IP: *.acn.pl
11.06.03, 15:34
Było tak. Byłam z nim. Nie był sam. Zawsze była przy nim ta, której boi się
panicznie od lat. Taki jej mały szantażyk emocjonalny.Co na to
powiedzą ..dzieci / dzieci duże /, rodzina. Zawsze skakał w bok - całe życie.
Jednym z takich boków byłam ja. Miałam dosyć i zrezygnowałam. On skacze na
boki dalej. A ze mnie zrobił parawan. Wszystko zwalił na mnie. Swój nowy bok
też. Jej mówi, że jestem szalona, że się mnie boi, dlatego podtrzymuje
jeszcze znajomość. O ile wiem, nowa mu rozkwita. Tylko dlaczego ja być mam -
tym razem, fałszywym tropem.