Mężczyzna to problem...

13.06.03, 10:00
Wybrał inną kobietę. Dla świętego spokoju. Baba kłamie jak diabli i steruje
nim. W życiu nie znałam tak zaprogramowanego gościa. Potulnego jak baranek.
To okropne widzieć faceta spłaszczonego w taki sposób, zwłaszcza gdy go się
kochało.Jestem w szoku.
    • Gość: Dkenka Re: Mężczyzna to problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 10:10
      typowy post zostawionej:-). Tamta okrutna baba, Ty anioł. Sorry, nie znam
      sytuacji, ale to powszechne, zwłaszcza, że niestety większość z nas to cholerne
      egoistki, nastawione na branie, nawet (a zwłaszcza) zajętych mężczyzn...Pozdr i
      życzę powodzenia
    • Gość: oki Re: Mężczyzna to problem... IP: *.acn.waw.pl 13.06.03, 11:15
      hahahahhahah! No sorry, ale za głupotę się płaci. Jesteś naprawdę żałosna. A
      może uwierz, że on cię trylko używał i nigdy nie będzie cię kochał. Bo kocha
      tamtą. Oj ty głupia.
      • biegnijlola Re: Mężczyzna to problem... 14.06.03, 15:49
        Gość portalu: oki napisał(a):

        > hahahahhahah! No sorry, ale za głupotę się płaci. Jesteś naprawdę żałosna. A
        > może uwierz, że on cię trylko używał i nigdy nie będzie cię kochał. Bo kocha
        > tamtą. Oj ty głupia.

        Odpiernicz się przygłupie.
    • Gość: oki Re: Mężczyzna to problem... IP: *.acn.waw.pl 14.06.03, 17:24
      Brawo, to dopiero wirtuozeria:))))
      • biegnijlola Re: Mężczyzna to problem... 14.06.03, 18:01
        Gość portalu: oki napisał(a):

        > Brawo, to dopiero wirtuozeria:))))

        Jasne, zwłaszcza gdy samemu ma się kompleksy w tym zakresie. Polecam po raz
        drugi wizytę w filharmonii, moze coś da tym razem....
    • Gość: oki Re: Mężczyzna to problem... IP: *.acn.waw.pl 14.06.03, 19:01
      ale tylko z toba perełko...głupoty
      • biegnijlola Re: Mężczyzna to problem... 14.06.03, 20:31
        Gość portalu: oki napisał(a):

        > ale tylko z toba perełko...głupoty
        Mozesz się odpieprzyć !
    • Gość: oki Re: Mężczyzna to problem... IP: *.acn.waw.pl 14.06.03, 22:30
      daj żyć innym. Ostatni raz mówię: nie chcę cię. Nie chcę.
      • biegnijlola Re: Mężczyzna to problem... 15.06.03, 02:53
        Gość portalu: oki napisał(a):

        > daj żyć innym. Ostatni raz mówię: nie chcę cię. Nie chcę.


        A kto chciałby ciebie. Dlaczego wtrącasz się w nie swój wątek ?!
        Zapłaciłeś abonament Aster w terminie ? To ci wyłączą.Nie deprecjonuj lepszych
        od siebie.Poziom masz brukowy.
    • glupiakasia Re: Mężczyzna to problem... 15.06.03, 08:39
      > Wybrał inną kobietę. Dla świętego spokoju. Baba kłamie jak diabli i steruje
      > nim. W życiu nie znałam tak zaprogramowanego gościa. Potulnego jak baranek.
      > To okropne widzieć faceta spłaszczonego w taki sposób, zwłaszcza gdy go się
      > kochało.Jestem w szoku.

      czyli była sprytniejsza...
      a on jak potulny - znaczy zakochany po uszy i na niej mu zależy.
      Dobrze mu i .. zapewne jest dorosły, więc to jego wybór.
      Znajdź sobie innego i zrób z nim to samo co ona :-)
      • Gość: Cronos Re: Mężczyzna to problem... IP: 192.167.2.* 12.07.03, 10:25
        A potem narzekacie... Głupoty gadasz, to błędne koło!
    • Gość: acme Re: Mężczyzna to problem... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 00:08
      kochani, dzięki.jestem tą okrutną która manipuluje, spłaszcza i naprawdę nnigdy
      nnie kochała jak należy. Czymże ja wpłynęłam na to że ze mną wciąż jest?
      • Gość: majka46 Re: Mężczyzna to problem... IP: *.kom / 10.103.2.* 12.07.03, 22:47
        Gość portalu: acme napisał(a):

        > kochani, dzięki.jestem tą okrutną która manipuluje, spłaszcza i naprawdę
        nnigdy
        >
        > nnie kochała jak należy.

        Czymże ja wpłynęłam na to że ze mną wciąż jest?

        - Pytaj tego z kim jesteś - gąsko.

        - a, po czym to my mamy poznać po tym, że jeszcze kochaś jest u twego boku,
        ciesz się ciesz póki jest, bo i tak powróci do żony potulny jak baranek.
        Mam rozumieć, że spodziewałaś się teraz komplementów typu, jaka jesteś piękna,
        ponętna i może te cechy wpłynęły na decyzję iż nadal jest przy tobie - co za
        głupota.

        - Jedna agresywna, ordynarna, a drugia głupia udająca naiwną (zresztą na jedno
        wychodzi) - to i pan mąż aktualnie kochanek musi być beznadziejny. Gdyby miał
        klasę to by obie zostawił, a tak jedno warte drugiego.

        pozdr. majka 46
Pełna wersja