Dodaj do ulubionych

Faceci na imprezach

29.07.07, 15:02
Panowie dlaczego tylko stoicie i obserwujecie? Jak wytłumaczyć fakt, że
większość facetów stoi tylko przy barze i się przygląda? Zauważyłam, że tak
jest prawie zawsze. Cała impreza "przestana" z piwem w ręku...Nie możecie
wyjść na parkiet i poczarować? Pouwodzić? Potańczyć? Uśmiechnąć się patrząć w
oczy a nie gdzieś tam nieśmiało spod ściany? Wolicie popatrzeć na tańczącą,
ładną dziewczynę tylko z daleka? Jakaś irracjonalna nieśmiałość nie pozwala
wam podejść bliżej? Czy celem imprezy jest tylko wypicie piwa i postanie?
Później mówicie, że - zacytuje - : "dziewczyny lecą na południowców", możliwe
bo..ułatwiacie im zadanie...Wytłumaczcie mi ten ewenement proszę i...na
następnej imprezie nie stójcie już w miejscu, tańczcie! :)
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 15:17
      Trzeba umieć tańczyć;P
      • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 15:23
        Nie żartuj proszę Cię :) To nie jest kurs tańca i nikt punktów nie rozdaje...A
        tym bardziej, jak jest ciasno na parkiecie to nie ma miejsca na akrobacje.
        Wystarczy wyjść na parkiet!
        • wiarusik Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 15:28
          Głupie ruchy w miejscu;P
          • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 15:30
            To nadrabiaj spojrzeniem i uśmiechem ;)
            • wypady1 [...] 31.07.07, 17:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • marco35 Przekonałaś mnie :-) 01.08.07, 10:59
              Kiedy idziemy na imprezkę? ;-)))
      • raks.w Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:56
        zaden facet nie zamieni butelki browca za ladna dziewczyne a tu same
        sfrustrowane 30 stki, zle, grube i malo inteligentne wiec imprezy beda dla Was
        siedzace
        • tapatik Re: Faceci na imprezach 02.08.07, 10:43
          raks.w napisał:

          > zaden facet nie zamieni butelki browca za ladna dziewczyne a tu same
          > sfrustrowane 30 stki, zle, grube i malo inteligentne wiec imprezy beda dla Was
          > siedzace

          Nie lubię piwa. Natomiast ładne dziewczyny.... :-)
      • raks.w Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 22:06
        zaden chlop nie zamieni butelki piwa na ciekawa kobiete, tylko nie ma takich sam
        chrust i piasek nie ma Was...... wiec zostaje browiec
        • agicho Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 12:49
          Wybacz- ale to np. Twoja inteligencja sprawia,że jesteś tak pusty jak butelką,
          którą właśnie dopijasz a poza tym nie rozmaiwam z mężczyznami, ktorych IQ równa
          sie obwodowi kołnierzyka ( to wyjątek)
          • llukiz Re: Faceci na imprezach 02.08.07, 07:19
            > poza tym nie rozmaiwam z mężczyznami, ktorych IQ równa
            > sie obwodowi kołnierzyka ( to wyjątek)

            czy to jakaś zorganizowana akcja?
    • poprioniony Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 15:23
      Zapodaj fote z dekoltem, to Ci powiem, dlaczego nie podchodza.
      • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 15:28
        Ja nie mówię tu konkretnie o sobie tylko o zaobserwowanym zjawisku. A jeśli
        chodzi o dekolty to pewnie każdy facet by znalazł dla siebie odpowiedni, przy
        barze może jedynie popatrzeć na dekolt kumpla.
        • poprioniony Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 15:31
          A na parkiecie poskakac z innymi lalami. Wlasnie, dlaczego nie podchodzicie do
          baru, zeby pogadac z facetami, poznac sie blizej itd? Tylko delirycznie
          podrygujecie (bo wiekszosc z was telepie sie bez sensu i skladu a nie fajnie
          tanczy) na parkiecie?
          • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 16:03
            Ależ podchodzimy do baru...ale tam większość panów zainteresowana jest
            obserwacją "bez sensu telepiących się". Uważam że lepszą okazją na poznanie się
            jest parkiet, ale na to już nie mamy szansy...
            • floo77 moze to działa jak bodźce podprogowe 31.07.07, 21:57
              coś w rozdzaju hipnozy - oni są w stanie tylko stać i patrzeć na deliryczne
              ruchy ;))
    • cao1618 Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 16:20
      1. jak sama pisalas niesmialosc
      2. niektorzy nie potrafia tanczyc po prostu
      • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 16:43
        Ale jaka nieśmiałość? Ogólnie przed tłumem czy konkretną dziewczyną? A poza tym
        po drinku nieśmiałość znika ;) A co do umiejętności tańca...to wystarczy po
        prostu wejść na parkiet.
    • tygrysio_misio Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 16:22
      ale to jest chyba pytanie na forum "zeluś" albo ""młotek pneumatyczny" a nie na
      to...
    • tasmanski-diabel Re: Faceci na imprezach 29.07.07, 17:41
      > Nie możecie
      > wyjść na parkiet i poczarować? Pouwodzić? Potańczyć? Uśmiechnąć się patrząć w
      > oczy a nie gdzieś tam nieśmiało spod ściany?

      kiedyś owszem lubiłem ale wtedy byłem młodszy i moje uwodzenie, czarowanie i
      tańcowanie przynosiło korzyści. Po jaka cholere mam robić to teraz skoro szansa że
      zakończy sie to dupczeniem jest niewielka. Dziękuje ale postoje
      • lacido Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 13:17
        cha cha
        ale pesymistyczne załozenia, ale chyba amsz powody żeby przypuszczać zę zakończy
        się to niepowodzeniem :DDD
        • tasmanski-diabel Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 14:41
          to wcale nie są pesymistyczne założenia to racjonalna ocena rzeczywistosci.

          Można tanćzyć,można stawiać drinki, żenić kity, można w końcu zapłacić - a i
          tak cel jest zawsze ten sam.
          Moim zdaniem tańczenie jest mało skuteczną metodą przekonania kobiety do dania
          dupy. A ponieważ od jakiś 2 lat tańczenie nie sprawia mi juz przyjemnpości to
          nie tańcze. Wybieram inne skuteczniejsze metody
          • lacido Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 21:21
            Rozumiem że twpim jedynym celem w kontaktach damsko-męskich jest przelecenie
            kobiety, ciekawa jestem jakie stosujesz metody skoro taniec, stawianie drinków,
            wciskanie kitów są zawodne???
            PS niektórym wystarczy ze meżczyzna całuje tak ,że nogi same się rozkłdają :DDD
            radze przetestować :))
            • tasmanski-diabel Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 12:27
              lacido napisała:

              > Rozumiem że twpim jedynym celem w kontaktach damsko-męskich jest przelecenie
              > kobiety, ciekawa jestem jakie stosujesz metody skoro taniec, stawianie drinków,
              > wciskanie kitów są zawodne???

              Nie pisalem że przelecenie jest jedynym celem.
              Taniec celem dla mnie juz nie jest - metodą owszem ale celem nie.
              Kiedys był celem i metodą, lubiłem sie powyginać dla przyjemnosci ale wyrosłem z
              tego. 100% metod nie ma, a skutecznosć tańca spdała gdy przestał spawiać mi
              przyjemność.


              >PS niektórym wystarczy ze meżczyzna całuje tak ,że nogi same się rozkłdają :DDD
              > radze przetestować :))

              mam prawie pewnosć że gdybym spróbował to dostał bym w pysk i nie mam na myśli
              ze dostał bym w pysk sutka a drugiego so ręki :)
              • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 16:48
                Drogi diable, to czy facet "dostałby w pysk" doskonale czuje i wie :) Ja byłam
                w takiej sytuacji, że facet mnie mocno przyciągnął do siebie na parkiecie i
                pocałował. W twarz nie dostał, spotykaliśmy się przez jakiś czas. Więc
                koleżanka Ci dobrze radzi, przetestuj ;)
                • adam81w Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 19:23
                  prawda wystarczy wyczuc czy kobieta na ciebie dobrze reaguje czy nie. nie ma
                  sensu sie starac o taka co zle reaguje na ciebie.
                • invictible69 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 23:55
                  najlepiej sie sprawdza dobry bajer 1 na 1 plus alkohol
                  • adamz83 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 12:32
                    Ale jak to wygląda facet z alkoholem i co za każdym razem trzeba sie napic żeby
                    iść poderwać dziewczyne. A na trzeźwo nie można.
                    • adam81w Re: Faceci na imprezach 02.08.07, 13:22
                      niestety. kobiety lubią pijaków najlepiej ledwo trzymających się na nogach.
                      trudno. trzeba się poświęcić.
              • tultowa Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 19:36
                wyrosłeś???? musiałeś nieźle wszeż urosnąc że taniec nie sprawia ci już takiej
                przyjemności jak dawniej, to efektach twojego tanca w takim razie się nie będę
                wypowiadać
                • tasmanski-diabel Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 20:43
                  od 10 lat mam mniej wiecej stałą wage wiec to nie to :)
              • lacido Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:08
                no napisałes troszke wyżej:
                "Po jaka cholere mam robić to teraz skoro szansa że
                zakończy sie to dupczeniem jest niewielka." no i jakoś tak wywnioskowałam że
                tańczysz w tym celu :)) być mozę wyciągnęłam błędne wnioski. To że taniec sam w
                sobie nie jest celem to jakoś do mnie dotarło tylko myślałam, że poprzez taniec
                chcesz osiagnąć "dupczenie"
                Tp teraz wiem że z tańca mozna wyrosnać, mam nadzieję ze u mnie do tego nie
                dojdzie :))
                Nie zrozumiełeś, facet tak całuje ze to kobieta sama zaciąga go w ustronne
                miejsce :) a on niczego nie musi próbować, wiec ryzko oberwanie wynosi "mnniej
                niż zeroooooo" niestety tylko jednego takiego znam i dosłownie ziemia usuwa sie
                spod nóg, totalne zatracenie, czas staje w miejscu itp
                Jesli ni całujesz taj jak ten facet to lepiej nie ryzykuj :D
          • badjuk Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 00:07
            hehehe prosta sprawa: panieneczki sie wyginaja na parkiecie, chłystki podchodza,
            zaczyna sie świrowanie, panieneczki są rozgrzane, ida do baru, a facet przy
            barze proponuje drinka dla ochlody (podgrzania), mały bajer i impreze
            opuszczacie razem.
          • magam5 Re: jak chcesz ... 01.08.07, 13:22
            podupczyć to wybierz sie do agencji towarzyskiej , tam nie będziesz musiał się
            wysilać żenieniem kitów, tylko wysilisz portfel półgłówku !!!!!!!!!!!!
            • tasmanski-diabel Re: jak chcesz ... 01.08.07, 14:56
              magam5 napisała:

              > podupczyć to wybierz sie do agencji towarzyskiej , tam nie będziesz musiał się
              > wysilać żenieniem kitów, tylko wysilisz portfel półgłówku !!!!!!!!!!!!


              jak kobieta oczekuje facet jest tylko od tego by sprawiać jej przyjemności i
              zapewniec rozrywke to niech wynajmie fordancera jak ich nazywano przed wojną
              albo pana do towarzystwa jak ich nazywa sie teraz :D
    • silic Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 01:34
      >Jak wytłumaczyć fakt, że większość facetów stoi tylko przy barze i się przygląda?

      Bowiem lubimy się przyglądać.

      >Nie możecie wyjść na parkiet i poczarować?

      Wolimy czarować spod baru.

      >Pouwodzić? Potańczyć?

      Tańczyć przy tym badziewiu wydobywającym się w większości miejsc się nie da, tam
      gdzie grają coś lepszego kobiety chadzają sporadycznie.

      Tak się składa, że większość mężczyzn nie przepada za tańcem i jest on dla nich
      mało przyjemny. Wy sobie w tańcu nie przeszkadzajcie - chcecie to siedźcie cały
      czas na parkiecie. Jeśli głupio wam z powodu tego, że gibacie się tam same to
      zapraszam do baru albo do stolika.
      Chyba, że to przerzucanie na mężczyzn winy o to, że nikt nie chce podrywać, ale
      to już nie mój problem.
      Mówiąc krótko - jeśli nikt nie idzie z tobą tańczyć to przyjdź posiedzieć z
      kimś. Pozwól innym bawić się tak jak lubią.
    • yagiennka Masz rację 30.07.07, 13:37
      Panowie to jest żałosne :) To jest przedmiotem drwin i żartów a również
      niezrozumienai wielu kobiet. Nie raz to samo słyszałąm i na ten temat
      rozmawiałam z kolezankami, gdy jeszcze częsciej chodziłam na imprezy. Nazywałam
      to zoo :)) Na parkiecie grupy dziewczyn, do wyboru do koloru, a pod scianą
      smętnie stoi grupa drętwusów śliniąc sie i gapiąc. W rekach po kuflu piwska i
      tak korzenie zapuszczają. A te dziewczyny bidulki tak się gibają same na tych
      parkietach. Trochę facetów jest w środku i tańczą, ale to takie niedobitki są. I
      ci to tańczą podrywają dziewczyny, to z jakąś zagadają to zatańczą i sa górą :)
      A zoo odstało swoje idzie do domu i dalej marudzi że nie ma fajnych dziewczyn :)
      Nie szkoda wam czasu? Można się pogapić w telewozor ;)
      • gwiazdeczka_81 Re: Masz rację 30.07.07, 16:04
        Dobrze to ujęłaś :)
      • mitemart Re: Masz rację 31.07.07, 20:41
        gdzie są takie imprezy ? :)
    • chicot Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 13:44
      Twardzi faceci nie tańczą.
      • ulotne_piekno Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 16:06
        a dlaczego? że niby coś uwiera?
        • chicot Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 16:56
          Spokojnie, Wam tylko jedno w głowie.
          To tylko tytuł powieści Normana Mailera: "Tohgh Guys Don't Dance".
          A, że twardzi to i może coś uwierać.

          Zresztą, po co mam się obściskiwać na środku parkietu i na oczach wszystkich,
          zamiast gdzieś po ciemnych kątach?
          No i te, łapska mi się omskiwają.
          • lacido Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:12
            a co wstydzisz się ???
    • jack79 Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 13:50
      a przyszło koleżance do głowy ze częśc z tych facetów ma dziewczyny i żony?
      po prostu grzeczni są i wierni, przyszli pogadać z kumplami, piwa się napić i
      przy okazji pooglądać panienki, ale ponieważ swojej są wierni to i nic nie robią
      tak źle i tak niedobrze
      niewyrywasz lasek to się śmieją
      jak wyrywasz to jesteś świnia bo zdradzasz i jedziesz na kilka frontów

      p.s. u moich znajomych mówi się na to "targ niwolników"
      niewolnicy prezentują się na parkiecie, reklamują ciało, a "panowie" oglądają
      towar :)
      • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 16:11
        Hmm..."grzeczni i wierni" a "przyszli "pooglądać panienki", widzę tu jakąś
        nieścisłość :)
        Ps. Na targu niewolników się nie tylko ogląda ale i kupuje ;)
        • adresat.to Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 09:21

          ...to, że ktoś jest na diecie -nie znaczy, że nie może zajrzeć w menu!
    • zeberdee24 Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 14:46
      Kiedyś byłem w takim miejscu bo znajome koniecznie chciały tam iść i moje
      wrażenia są takie: trochę zalanych w trupa albo w stanie przedzgonowym kolesi
      przy barze, masa trochę mniej zalanych lasek wystrojonych jak ulicznice i
      ruszających się jakby ciuchy które mają na sobie strasznie były niedopasowane,
      trochę wyżelowanych kryptociot wykonujących podobne ruchy, gdzieniegdzie jakieś
      łyse napakowane wieprze no i ten niebywały łomot przerywany dedykacjami dla
      jakiś biołych, czornych, łysych, włochatych, dziuniek, niuniek, kusiek i ch..
      wie co jeszcze... W kiblu też się nie można schować bo można trafić na rozmowę
      typu:" ej stary ja już 3 bronki wy..em, ja 5, ku.. jaka impra, no ku..,
      zajebiście jak ch.." Ja nie wiem co normalny człowiek może tam robić, to jest
      chyba jakaś forma umartwiania za własne pieniądze albo jakiś czasowy zbiorowy
      zanik krytycyzmu.
      • tygrysio_misio Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 15:38
        zaluj,ze nie byles w damskim kiblu ;]
        • zeberdee24 Re: Faceci na imprezach 30.07.07, 16:00
          No mogę się domyślać że perfumeria to tam nie jest...:P
          • fomica Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 10:31
            I tu sie własnie bardzo mylisz, bo to jest perfumeria, przebieralnia, garderoba,
            makijażownia, pudernia, fryzjernia, plotkarnia w jednym. A przy tym panuje
            nerwowa atmosfera, bo bab jest multum, a kibelków mało, więc i kolejki i walka o
            dostęp do lustra (o ile jest).
      • lacido Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:15
        to i tak miałeś fart że jakas parka na seksik wc nie zajęła - to dopiero ból jak
        sie chce sikać a tam parka się bzyka i co zapukac i pospieszyć czy jak???
        • zeberdee24 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:17
          'Won chamy' powinno pomóc.
          • lacido Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 23:25
            no żartujesz, chciałbyś zeby Tobie ktoś tak brutalnie przerwał??? troszkę empatii
    • camel_3d od wyginania sie sa kobiety... 30.07.07, 17:02
      >..Nie możecie
      > wyjść na parkiet i poczarować? Pouwodzić? Potańczyć?

      wyginac to sie moga panienki..ale facet? no co ty..:)
      • harpunnik1 Re: od wyginania sie sa kobiety... 31.07.07, 16:45
        cos w tym jest. normalnie facet sie meczy w tancu, to niespecjalnie przyjemna czynnosc. ale tylko na trzezwo - po pigule nagle wstepowal we mnie mistrz parkietu i okolic i w sumie prawda jest taka, ze zawsze konczylo sie wieczor z jakas fajna nowa znajoma. echhh, szkoda ze juz glupio w tym wieku nazrec sie xtc i pogibac sie na parkiecie...
      • fomica Taaa, jasne... 01.08.07, 10:39
        Widziałam ostatnio mecz piłkarski z bliska. Obecni na trybunach mężczyźni:
        śpiewali, wyli, śmiali się rechocząc, gibali się rytmicznie w takt jakiejś
        stadionowej piosneczki, podskakiwali w miejscu, przytulali sie do siebie po
        zdobytym golu itd. W czym to jest "bardziej męskie" niż taniec? Buahahaha!
        • voker Re: Taaa, jasne... 02.08.07, 22:06
          bo to jest taniec i ryki wojenne :-D
    • spade77 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 08:53
      odpowiem Ci troche pokretnie bo w imieniu moich licznych znajomych (sam , mimo
      ze to nieskromnie zabrzmi nie mam z tym problemu - ze wzgledu na wyglad i
      zachowanie czesto jestem mylony z poludniowym nacjami:)) - otoz czesto niestety
      nasze krajowe dziewczeta (nie wszystkie oczywiscie) tworza niepotrzebny
      dystans - i tera cholera wie co jest przyczyna a co skutkiem - czy
      ci "niemrawi" polscy kolesie czy zdeprymowane takim zachowaniem zdystansowane
      kobiety - probuje z tym "walczyc" z takich zachowaniem tak u moich kolegow jak
      i przekonywac kobiety ze nie jest z nami tak zle:) - jeden z moich przyjaciol
      (dosyc duzo podrozujacy po swiecie) ma teorie ze to dlatego ze u nas tak malo
      dni slonecznych w porownaniu np z italia:)idac tym tropem w dobie ocieplenia
      klimatu powinno byc u nas coraz lepiej i coraz wieksze hordy
      temperamentych,szarmanckich,usmiechnietych,czarujacych polskich facetow beda
      zaczepialy Cie nie tylko na parkiecie:) tylko zebys nie pisala za pare lat ze
      masz juz dosc tych natretow:))
      • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 16:41
        Wiesz...wcześniej miałam nawiązywać do zachowania południowców, ale
        powstrzymały mnie przypuszczalne odpowiedzi w stylu "to jedź tam" :)
        Anyway...teraz bardzo często w klubach można spotkać obcokrajowców - często
        południowców właśnie i zauważcie jak oni się zachowują, swoim temperamentem,
        zachowaniem i spontanicznością zawsze znajdują zainteresowanie płci przeciwnej.
        Masz rację, że to jest wpływ klimatu, i jest to udowodnione, ale panowie nie
        czekajcie na globalne ocieplenie ;)
        Szkoda drogi <Spade77>, że mało jest takich "temperamentnych i południowych"
        facetów jak Ty :)
        • margerita244 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 17:01
          Na pewno szybko by Ci się znudzili... "Południowi" panowie charakteryzują się
          zupełnym brakiem krytycyzmu wobec własnej osoby, wydaje im się, że żadna
          kobieta im się nie oprze! Bywają w tym "natrętni" (choć to mało
          powiedziane...)!!!
          Po pół roku spędzonym w Italii mogę śmiało powiedzieć, że wolę
          naszych "oziębłych" facetów pod barem niż gorących italianów na parkiecie(
          fuuuu...)!
          • invictible69 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 00:38
            musze sie zgodzic, ze poludniowi faceci sioe szybko kobieta nudza. za mlodu
            bywalem na obozach we wloszech no i polskie lachony przez 2-3 dni byly
            zachwycone wlochami. polscy chłpocy wtedy zajmowali się degustacja miejscowych
            alkoholi no a po 3 dniach polskie dziewczyny tak mialy dosyc natretnych i tepych
            ( tam nikt prawie po ang. nie mówi) włochów ze same wpadaly nam w rece.
            serdecznie polecam obozy we wloszech
        • spade77 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 10:48
          cale szczescie ze tak malo, czuje sie jak w seksmisji - "same kobitki,
          konkurencji praktycznie zadnej, tutaj moze byc raj":))zartowanko troche
          oczywiscie - tak powazniej to wesoly usmiech (oczami przede wszystkim)kobiety
          powoduje ze nawet najbardziej "niesmialy" facet zatanczy,zagada,usmiechnie sie -
          szczegolnie jak juz wysaczyl ze 2 osmielajace browarki pod barem:)
      • marcyjanna Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 11:32
        co racja to racja ale z drugiej strony na tego typu spędach widzę dużó
        dziewczyn odstających od normy - in plus oczywiście- ale jeśli chodzi o
        płeć "brzydką" to niestety z tego zostało "brzydka" a płeć się gdzieś rozeszła.
        a mówię (piszę) tu tylko o aparycji i pierwszym wrażeniu bo z intelektem,
        czarem i urokiem osobistym to przedstawiciele obu płci wydają się być w trwałej
        separacji niestety. czy tak trudno łączyć jedno z drugim czyli aparycję i
        intelekt? (jak ja hehe;-) ) gdzie tacy "odmieńcy" się bawią?
        • zeberdee24 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 11:37
          Tacy odmieńcy nie istnieją. Jestem tego pewien.
        • spade77 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 12:50
          no sama powinnas marcyjanno wiedziec ze nielekko:) tym bardziej ze przy tym
          trzeba z jakimis glupawymi stereotypami walczyc ze jak ktos niezle wyglada, dba
          o siebie to musi byc to z automatu pustak intelektualny - zbyt szybko chyba sie
          ocenia ludzi po wygladzie
    • smok_sielski Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 09:43
      > Jak wytłumaczyć fakt, że większość facetów stoi tylko przy barze
      > i się przygląda? Zauważyłam, że tak

      Moze trudno bedzie ci to przyjac do wiadomosci, ale faceci lubia pic piwo i
      patrzec na tanczace panienki. Taka jakby telewizja na zywo :)
      smok
      • seiw83 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 11:43
        poslkie dyski sa i tak wporzo. zdazylo mi sie byc troche za granica, i pamietam
        belfast dyskoteka z zajebistym dj em, fajny parkicik a nim 30 osob, 25 dz i 5
        chlopakow, a do okola 300-500 osob zlopiacych piwo, to dopiero bylo
        przedatwienie, a na dodatek co jakis czas wychodzili tancerki by rozgrzac
        publike. dodam ze dziewczyny kleily sie na parkiecie lepiej niz superglue, ale
        tam jest troszke inna kultura, a wracajac do polski jest to troche smutne,ale z
        drugiej strony malo jest dziewczyn ktore chca tylko tanczyc jak juz zagadasz to
        robia wszytko zeby cie wyciagnac do baru. Kazdy ma swoje cele i sposoby ich
        realizacji. A takie koleczka wzajemnej adoracji tez nie sa przyjemne podejdz
        sam to psychologia stada zadziala, podejdz z kolegami to rakcja jeszcze gorsza.
        Czy wy dziewczyny nie mozecie tez same troszke podzialc, usmiechnac sie
        wyrazniej, zachowania moga byc czasami dwuznaczne i nie wiadomo czy to zacheta
        czy nabijanie sie.
        • smok_sielski Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 11:47
          > zachowania moga byc czasami dwuznaczne i nie wiadomo czy to zacheta
          > czy nabijanie sie.

          No i czyż nie zdrowiej i bezpieczniej pić przy barze? :>
          smok
          • lacido Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 11:59
            szok, szok i jeszcze raz szok, moze to dlatego że dawno już nie chodziłam na
            podryw i od tego czasu coś sie zmieniło, na studiach wypadałyśmy z kolezankami
            na rokoteki nie po to żeby powyginac się na środku parkietu i prezyc ciałko ale
            zeby się wyszaleć i uwierzcie żę spocone, zaczerwienione, ubrane niezbyt
            seksownie zawsze znajdowałyśmy partnerów do szaleństw (nie tylko na parkiecie :)
            co do ciagniecia do baru to raczej nie mam zwyczaju przymować propozycji
            stawiania żadnych napojów tylko dlatego że niektórzy faceci myślą ze to do
            czegoś zobowązuje a jesli facet jest ok to i bez stawianie przejedzie :)))
            • polawiacz_perel Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 15:09
              Wg. mojej oceny sytuacji, Panie same jesteście temu zjawisku winne. Ile ja razy
              widziałem desperatów, którzy po kilku drinkach tracili resztki rozumu i biegli
              na parkiet w nadziei, że podrygujące tam panienki przyszły właśnie po aby
              tańczyć sobie w towarzystwie płci przeciwnej. Nic bardziej mylnego, po kilku
              rundkach wokół sali zdyszani desperaci wracali do baru zalać smutki po milionie
              zaliczonych koszy ;-). To skutecznie odstraszało na kilka godzin kolejnych
              chętnych, nikt nie lubi robić z siebie pajaca ;-). Zastanawiam się kiedy to do
              Was dotrze, że mężczyźni nie przyszli na świat aby Was zabawiać... Chcesz
              poznać faceta, sama również postaraj się trochę, ośmiel go, spowoduj aby poczuł
              się trochę pewniej, zamiast grać królewnę bądź po prostu mądrą kobietą...
              • seiw83 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 16:44
                tak to jest smutne daja kosza, gdy czekaja na swojego ksiecia ktory zazwyczaj
                ma je gleboko gdzies.
              • lacido Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:18
                ale one chyba po to się tam gną zeby facetów zwabić :))
              • jaro88 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 00:20
                poławiacz pereł - zgadzam sieeeee !!!!!! w 200%
                • tasmanski-diabel Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 10:27
                  jak sie startuje do tańca wtedy gdy nogi placzą sie w takim samym stopniu co
                  język to takie są efekty :D
              • tasmanski-diabel Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 10:25
                przecież wyjaśnienie tych koszy zawarłeś juz w swoim poście.
                "którzy po kilku drinkach tracili resztki rozumu"

                nie ma to jak podpity, chwiejący sie na nogach koleś od którego wali jak od
                browaru, dodatkowo pozbawiony mozliwosci rozumowania.


                • polawiacz_perel Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 11:47
                  do tasmanski-diabel
                  Wybacz, ale w którym miejscu mojej wypowiedzi, napisałem że wspomniani
                  desperaci byli podpici i chwiejący na nogach dodatkowo waliło od nich jak od
                  browaru? Piszać o utracie resztek rozumu miałem na myśli raczej stępienie
                  instynktu samozachowawczego..
                  Nie chciałbym bronić osób które widziałem a których nie znam osobiście, ale tam
                  gdzie bywałem raczej nie sądzę aby tacy przychodzili, o których ty piszesz. Z
                  drugiej strony czy aby nie mierzysz wszystkich swoją miarką? ROzumiem, że jak
                  wypijasz kilka drinków to zaczynasz bełkotać, zataczać się i mówić głupoty?
                  Jeśli tak to współczuję, alkohol zdecydowanie nie jest dla Ciebie...
                  • tasmanski-diabel Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 14:44
                    po kilku drinkach trzeźwi nie są.
                    lekko licząc 4 drinki, lub 4 piwa odpowiadają 200-250 gramom wódki.
                    Ja też widuje takich podpitych kolesi - o dziwo wiekszość z nich utrzymuje ze
                    jest trzeźwa jak świnia. Osobo która nie pila, albo piła i tańczy tak jak
                    panienka na parkiecie szybciej spala alkohol i ona widzi ze koleś jest zawiany.

                    > Piszać o utracie resztek rozumu miałem na myśli raczej stępienie
                    > instynktu samozachowawczego..

                    a jakie to śmiertelne niebezpieczeństwo zagraża tym kolesiom że potrzebują
                    instynktu samozachowawczego? :D
                    Muzyczka gra, panienki tańczą samodzielnie bądz w grupkach, i pomimo ich gadania
                    o tym że mogą tańczyc same, bo sam tanic sprawia im przyjemność, to prawie każda
                    z nich ma ochote zatańczyc z facetem. Ja nie widze żadnego zagrozenia by podejść
                    i zprosić kobiete do tańca w parze.
                    a co do tych podpitych "desperatów" o któchych piałeś to sami są sobie winni
                    ze dostaja kosze.
                    Brak im pewności siebie wiec muszą sie osnielić drinkami. Jak juz sie zdrowo
                    ośmielą to albo strugają macho "wszyskie moje", zachowują sie lekceważąco w
                    stosunku do kobiet z któtymi chciali by zatańczyc, albo im pewności siebie
                    przybyło za mało i nie wiedzą czego chcą, bądz nie mogą sie bidaki zdecydować z
                    kim chcą tańczyć. Ewentulanie na wstępie odwalają solowy taniec
                    godowo-wojenny poszarpaniec przypominający pogo - ciekawe na co liczą ze
                    kobieta tez pójdzie w pogo? :D przeceeż ona chce zatańczyc z partnerem.
                    Pozostają jeszcze kolesie którym z powodu alkoholu urosło ego - ale
                    centymenrów od tego nie przybyło i startuje taki karakan 1.6m w kapeluszu do
                    laski 1.75. Kobiety na partnerów do tańca wolą wyższych, mogą zaakceptować
                    równych, ale niższych od siebie nie przełkną.
                    • sagitta123 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 16:38
                      Tasmanski, fajny z Ciebie facet :)
                    • lacido Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 20:38
                      no jak to po co instynkt samozachowawczy??Jeszcze zmarnują swój materiał
                      genetyczny z jakaś "neiwujściową" panienka a potem ucieczka "na lisa"
    • aliens kasa? 31.07.07, 17:26
      Ja mam inną teorię.
      Mozę ci co stoją przy barach boją się tego co będzie jeśli nawet im wyjdzie podryw?
      No bo co z taką sytuacja zrobić, jeśli przyszło się na imprezę z 15zł na browar?
      OK potańczmy, pogadamy, a jeśli coś za iskrzy, to wracamy do mnie autobusem nocnym?? Mało zachęcające.
      Także może ma to związek też z kasa i z istniejącą opinią (tak myślę) ze panienki lecą na kasę.

      Pozdrawiam

    • manolo6p1 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 18:47
      Bo jak patrzę na Was to stwierdzam,
      że tyle nie wypiję żeby iść i poczarować,
      pouwodzić lub potańczyć :)
      A jak już jestem w stanie to jestem zbyt pijany :)
    • boncza Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 19:19
      W moim przypadku mam ten problem że czym bardziej podoba mi się dziewczyna tym
      bardziej się robię nieśmiały ... A co do tańczenia to owszem tańczę ale zwykle
      to się sprowadza to samotnego tańca , brakuje mi śmiałości żeby zatańczyć z
      dziewczyną.
    • naprawdetrzezwy Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 19:35
      Jak długo chcącego tańczyć chłopaka będą traktowali jak nie-daj-boże pedała, tak długo jeszcze będzie pokolenie nietańczących.

      Ostatni, nadawany do znudzenia w tem sam sposób, program:

      Znani Ludzie Dostają Kupę Kasy Za Tańczenie Przed Kamerą

      trochę to zmieni - ale na efekty trzeba będzie poczekać.









      BTW - nie lepiej zaintersować się tańczącymi?
      co cię ciągnie do nietańczących piwożłopów?
      Są męscy? Ładni? Przystojni? Wygadani? Inteligentni?
      Co takiego w nich jest, że się tak martwisz nimi?












      ;)
      • gwiazdeczka_81 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 19:47
        Ale jak się interesować "tańczącymi" jak ich nie ma, bo stoją przy barze? :)
        Nie martwię się tylko szkoda, że fajni faceci nie mają odwagi na nic więcej
        poza wypiciem piwa ;)
        • tuturutu4 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 20:15
          gwiazdeczka_81 napisał:

          > Ale jak się interesować "tańczącymi" jak ich nie ma, bo stoją przy barze? :)
          > Nie martwię się tylko szkoda, że fajni faceci nie mają odwagi na nic więcej
          > poza wypiciem piwa ;)
          Tak z ciekawości - na jakie imprezy chodzisz? Ja chodzę na takie, gdzie wszyscy
          tańczą. Techno, czy disco nie lubię, bo każdy podryguje jakoś tak sam, w swoim
          "kokonie" i muzyka jakaś taka zbyt głośna:)
        • mitemart Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 20:29
          Ja się cieszę, że większość leszczy stoi przy barze. Mam mniej konkurencji :).
          A z resztą, jak faceci stojący przy barze mogą być fajni, skoro brak im odwagi
          do zabawy? Czy czekają, aż dziewczyna podejdzie sama do nich i zacznie rozmowę
          czy co? Osobiście uważam, że większość z nich to dzieci - gó..arze, którzy nie
          potrafią się bawić i są nudni.
          • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 21:05
            A ja uważam bywalców dichotek za wsiurów jak leci:)
            • mitemart Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 21:12
              Oczywiście! A osoba, która nie potrafi się zachować w towarzystwie, zatańczyć,
              uśmiechnąć i nawiązać kontakt nie jest wsiurem.
              • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 21:15
                A co to za towarzystwo ? Nie sztuka nie być wsiurem między wsiurami.
                Beware of the sharp edged weapon, called human being.
                • mitemart Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 22:40
                  Masz tendencję do generalizowania wszystkiego zgodnie ze swoim punktem widzenia.
                  Wnioskuję, że nigdy nie byłeś na dobrej imprezie w dobrym klubie.
                  • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 22:46
                    Mylnie wnioskujesz. Ja odnoszę się do klubów opisanych w pierwszym poście, gdzie
                    sytuacja która wydaje się troskać autorkę ma miejsce. Ty również się do takich
                    miejsc odniosłeś, stąd moja konkluzja. Nie kwestionuję istnienia dobrych klubów.
            • lacido Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 21:23
              przesadzasz, trzeba umieć się znaleźc w każdej sytuacji, sama nie preferuje
              takich miejsc ale na wiejskim weselu też zatańcze bez oporów tak samo jak na
              jakimś dicho gdybyj jakimś cudaem tam sie znalazła :) poza tym w fajnym
              towarzystwie to przy każdej szmirze można się dobrze bawić.
              • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 21:27
                Jasne - ale ludzie którzy wysiadują tam co weekend i robią z siebie wielkich
                macho bo akurat nałogowo lubią się gibać przy łomocie i jakieś gó..ary na to
                lecą, to dla mnie czereśniaki.
                • lacido Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 22:04
                  a kimze Ty jesteś zeby wydawać takie sądy co? Czyżby jedyne i słuszne było tylko
                  Twoje postepowanie??Swpoą drogą to ciekawa jestem jaką Ty muzyke lubisz???
                  Niektórzy moga odnajdywac w tym jakiś sens i jesli im z tym dobrze to chyba ok,
                  nikt Cię nie zmusza do brania w tym udziału ani do zabawiania z "czeresienkami"
                  • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 22:15
                    Toteż tego nie robię(nie zabawiam się z burakami). Wali mnie sens który ci
                    ludzie odnajdują. Moją muzykę znajdziesz w wizytówce. Krytykuję jedynie w
                    wulgarny sposób to co wystawia cwaniacki marny łeb żeby pokazać co to nie on.
                    • lacido Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 23:31
                      no i jeszcze powiedz że walisz takiemu prawde prosto w oczy :)))) a do wizytówki
                      zaglądnę i owszem
                      • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 23:35
                        Walę swoje zdanie, prawdziwe czy nie - whatever.
                        • lacido Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 23:56
                          to ładnie musi wygladać Twoja facjata, za takie gadanie to obiłabym ryło jak nic
                          :))) gdyby była oczywiscie rosłym meżczyzną
                          • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 08:23
                            Jakoś brakuje chętnych na to obijanie, no ale czego oczekiwać od przygłupich ciotek.
                            • lacido Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 20:41
                              przygłupie ciotki???
                        • dantolinio Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 00:03
                          A co to w ogóle są dyskoteki?? Ja do dziś nie wiem co ma na myśli osoba
                          używająca tego okreslenia. Czy np. Piekarnia w Wawie, Sfinks w Sopocie, SQ w
                          Poznaniu, gdzie gra się inteligentną elektroniczną muzykę taneczną to też
                          dyskoteki? Czy też dyskotekami są miejsca z muzą ala manieczki i inne tego
                          typu? Jak dla mnie pierwsze wymienione przeze mnie miejsca to raczej kluby i
                          tam można fajnie się pobawić i towrzystwo przeważnie jest ok, natomiast co do
                          manieczek to moim zdaniem nie są ok (delikatnie mówiąc). Wzorcowe chyba są
                          kluby angielskie vide miejsca przedstawione w Human Traffic chociażby. Tam nikt
                          nie stoi przy barze, a wszyscy tańczą (inna sprawa że najczęściej są
                          nadragowani). Co do tańczenia, to ja tańczę zawsze i na powodzenie nie
                          narzekam, i w dupie mam czy ktoś o mnie pomyśli że pedał jestem, tranwestyta
                          czy jeszcze kto inny. Nie mam zamiaru przejmować się tym że moje ruuchy bioder
                          mogą przez kogoś byc odczytywane tak czy inaczej. Poprostu tańczę, to jest
                          jedna z form ekspresji (jakże fajna), a że tańczyć umiem i lubię, to i z
                          powodzeniem na parkiecie nie ma problemu. Dziewczęta lubią dobrze tańczących
                          facetów, co więcej one lubią nawet tych co w ogóle tańczą, bez względu na to
                          jak im wychodzi, taniec to zabawa, a nie konkurs. Poza tym mówi się "pokaż mi
                          jak tańczysz, a powiem Ci jaki jesteś w łóżku"i jest w tym dużo prawdy, więc
                          jeżeli chcesz zrobić wrażenie na kobiecie zatańcz z nią w odpowiedni sposób i
                          już nie będziesz musiał nic mówić, nawiasem mówiąc to znaczne ułatwienie dla
                          tych którzy nie mają gadanego. Więc faceci tańczcie i olewajcie to czy ktoś
                          weźmie was za cwierćpedałów, półtransów czy Bóg wie kogo jeszcze.
                          • lacido Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 00:12
                            W końcu jakieś pozytywne podejście do tańca :-)
                            masz racje, że dziewczyny lubią nawet jak facet nie potrafi tańczyć ale umie
                            bawić się ze swej nieudolności, bo w końcu o zabawe chodzi ( no i niektórym o
                            "dupczenie") Mnie imponuje facet który potrafi ruszać się na parkiecie :)))
                            • dantolinio Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 00:24
                              Właśnie o tym mowa :) Zauważyłem, że tańcząc, a nie chwaląc się ruszam się
                              naprawdę nieźle, bardzo łatwo przyciągnąć uwagę najtrudniejszej do zdobycia
                              nawet dziewczyny. Nie ukrywajmy taniec to namiastka sexu, jest w nim coś
                              zmysłowego, uwodzicielskiego i prowokującego do najprzyjemniejszych
                              skojarzeń :) Dobry taniec, to taka mała obietnica dobrego sexu, choć reguł
                              tutaj oczywiście nie ma. Tak czy siak, tańczyć trzeba i to tańczyć nie tylko
                              ciałem ale i duszą. Tymczasem w Polsce wielu facetów zwraca zbyt dużą uwagę na
                              to co pomyślą sobie goombasy stojące z wywalonymi bebzonami przy barze, wiem bo
                              wśród moich znajomych tak jest. Zresztą bardzo łatwo jest zauważyć takie osoby,
                              które mimo, że tańczą czują się na parkiecie skrępowane konwenansami typu,
                              jeżeli będę się ruszał w taki a nie inny sposób to jeszcze za homo mnie kumple
                              wezmą więc lepiej będę udawał wóz z węglem i tak sobie bezpiecznie z boku na
                              bok, byle tylko nie nazbyt ekstrawagancko. A taniec przecież jest od tego, żeby
                              się zapomnieć, żeby wokół tańczącego były tylko muzyka i partnerka z którą
                              tańczy, nic innego w takiej chwili nie istnieje, zapominasz się i oddajesz się
                              przyjemności którą daje taniec z kobietą, by później przy odrobinie szczęścia
                              zapomnieć się podczas jeszcze większej przyjemności...
                              • dantolinio Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 01:02
                                A jak dobrze można się bawić proponuję zobaczyć na linku umieszczonym poniżej,
                                tak od 2:00 minuty, bo wczesniej gadanina. To jest moim zdaniem dobra zabawa :)

                                pl.youtube.com/watch?v=tdhcDHuNiWI
                                • zeberdee24 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 08:31
                                  O ku.. lol. ofajdałem sobie colą klawiaturę jak zobaczyłem tych knurów na
                                  początku:D Władcy troglodytów haha:)
                                  • dantolinio Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 14:46
                                    Mordy jak mordy, nie wiem, nie jaram się mordami facetów.
                              • gwiazdeczka_81 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 16:22
                                Widzę, że wiesz o co mi chodziło :) Nie o taniec sam w sobie, ale o tą formę
                                (jakże prostą) zawierania znajomości. Nie chodzi tu o to jak kto tańczy, tylko
                                o sam fakt pojawienia się na parkiecie. A potem...potem rolę "dobrego tancerza"
                                przejmuje instynkt, który podpowiada co należy robić. Wystarczy odpowiedni
                                gest...spojrzenie...dotyk...a reszta już się wtedy nie liczy. Nie liczą się
                                spojrzenia innych, znika nieśmiałość i bardzo często poczucie czasu...
              • tuturutu4 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 31.07.07, 23:43
                Masz racje byłem niedawno na takiej, i co do gibających się facetów z piwem to
                prawda. Ale ciężko tańczyć na takiej imprezie, bo rytm jest trudny do zatańczenia.
                Poza tym ubaw jest przedni. A ja wolę zakręcić:) Prawdę mówiąc dużo kobiet też
                nie tańczy za dobrze.
                • fomica Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 01.08.07, 10:54
                  Polecam kurs tańca. Normalnego użytkowego tańca, nie jakies cuda, taniec z
                  gwiazdami, tylko kroki do samby dyskotekowej, mambo, tango itd. I oczywiście
                  lokale, gdzie grana jest taka muzyka,a nie łomot techno (czy co tam teraz jest
                  modne). Odkąd chodze na takie zajęcia dopiero teraz widzę, jak mizerne było to
                  co kiedys robiłam na parkiecie i nazywałam to "tańcem". Nie wiem czy można
                  wstawiać tu reklamy szkół tańca, jeśli można to z cała odpowiedzialnością polecę
                  szkołę, w której uczę się juz dwa lata.
        • naprawdetrzezwy Touche. 31.07.07, 21:01
          Czuję się wyzwany - choć pląsam niczym Mr. Bean, to dam się wyz(r)wać na parkiet.
          :-)
          • gwiazdeczka_81 Re: Touche. 31.07.07, 22:50
            Panu gratulujemy odwagi!
            Ale brązowego misia zostaw w domu ;)
      • eric6 Re: Z pretenjsami do matek i ojców. 02.08.07, 14:44
        Moim zdaniem to sprawa pewności siebie... Jeśli znasz swoją wartość nie
        zwracasz uwagi na to, co myślą o Tobie inni, co więcej świetnie się bawisz i
        bez problemu możesz wyjść na parkiet, a dziewczyny same przyjdą do Ciebie...
        Tak to działa! W momencie, kiedy sam zacząłem w siebie wierzyć skończyły sie
        problemy m.in. z kobietami.

        A ostatnio przeczytałem Ciekawego e-booka www.pewnosc.infinitemind.pl , polecam!
    • piterro Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 20:16
      ja podchodzę na imprezach. mówię coś takiego "cześć, porozmawiamy chwilę?":)
      czasem się udaje, czasem nie 50/50. przy czym zawsze wybieram najfajniesze
      laski:)hehe
      • neovadka Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 20:53
        Wi€kszosc facetow na imprezach typu techno,usw. to bucki;) Licza na
        latwy,szybki seks, albo na dobra rozmowe przy piwie z kumplami z zywym
        telebimem;) Sa naprawde male szanse,ze spotka sie kogos z kim mozna dobrze
        potanczyc,a potem wypic piwko przy kulturalnej rozmowie,albo wciagajacym
        flircie;) Bardzo mi przykro z tego powodu. Mysle,ze dla kobiety to zadna
        przyjemnosc robic pierwszy,bezposredni krok. To faceci sa lowcami, a
        podchodzenie bystrego zwierza jest bardzo trudne,ale powinno byc podobno dla
        nich fascynujace(ten wzrost adrenaliny,), wzrok nie wystarcza;P Dochodze do
        wniosku,ze mamy kiepskich lowcow i zbyt madra zwierzyne.
        Znam kilka klubow,w ktorych mozna sobie znalezc dobrego partnera do tanca, bo
        sa oni tam bardzo chetni. To przewaznie kluby taneczne,ucza tanczyc za
        free,trzeba sie tylko przelamac i sprobowac. Kazdyj dien charoszaja
        wiecierinka:P
        • zeberdee24 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:03
          Haha:) Zwierzyna za mądra i łowca za kiepski:))) No a jakżeby inaczej:)))
    • kubapos Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:18
      gwiazdeczka_81!!! GDZIE TY CHODZISZ NA IMPREZY??? do remizy :))) w jakimż to
      mieście zaobserwowałaś takie zjawiska buraczane... wpadaj do roztańczonego
      klubowo Poznania!!! zabawa z facetami gwarantowana!!! Polecam! papa CY
      • gwiazdeczka_81 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 22:47
        Zaraz do remizy :) Nowoczesny klub w północnej Polsce ;) Super muzyka, dobre
        drinki, fajna atmosfera i...masa obserwatorów. Nie chcę tu uogólniać,
        są "odważni" też, tylko ciekawe jest to zjawisko "oblężonego baru" :) A za
        zaproszenie dziękuję! Ciekawe jak to wygląda w Poznaniu...;)
        • x-tre Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 23:14
          Faceci stojacy z piwem przy piersi to tzw przytulacze piwa. A co do tych co nie
          potrafia tanczyc, to zapraszam do kontaktu, przesle poradnik o uwodzeniu na
          parkiecie:) Ale pewnie nie jestescie na tyle odwazni by napisac? x-tre@tlen.pl i
          spewnoscia wolicie dalej probowac sie upic, i czekac na szanse az kobieta odwali
          za Was robote.. :) pozdro
    • mamba8 Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:41
      jak chcą to podchodzą nie rób z nich sierooottt :)
    • raks.w Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 21:51
      bo jestescie kiepskie mile Panie, czyli malo atrakcyjne
      • jetsetwilly Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 22:51
        prawdziwy mężczyzna nie tańczy!
        • lacido Re: Faceci na imprezach 31.07.07, 23:34
          wystarczy że browarka sączy?
          • kezlok80 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 01:16
            a co, nie wystarczy;)?
            • lacido Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 20:47
              mało troche :)
              • kezlok80 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 23:28
                czas przetransformować się w ricky`ego martina;) samba:)
                tylko jak?:P
                • lacido Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 23:46
                  a fuj, też wymyśliłeś, bez przegieć w drugą stronę, on to się rusza jakby
                  chciał bzyknać muchę w locie
                  • kezlok80 Re: Faceci na imprezach 02.08.07, 15:21
                    gene kelly? barysznikow? niżyński?
                    chciałbym umieć tańczyć tak jak kelly
                    ale póki co , gram kartami, które mam;)
                    widać mnie na parkiecie
                    krótko ostrzyżony, w okularach, 1,96 wzrostu
                    crazy boy;)
        • tapatik Re: Faceci na imprezach 02.08.07, 11:59
          jetsetwilly napisał:

          > prawdziwy mężczyzna nie tańczy!

          Prawdziwy mężczyzna umie tańczyć i tańczy.
          Nie tańczy ten, co woli strugać bohatera pod barem.
    • xvqqvx Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 07:02
      A zdefiniuj pojęcie dobrze tańczącego mężczyzny?:-)
      Pytanie retoryczne, bo sądzę, że kobietom chodzi o to, że jest to mężczyzna
      poruszający się w "kobiecym" stylu - "miękko" etc., a większość mężczyzn
      porusza się jednak po "męsku" - "kanciasto" - dlatego owych kobiecych kryteriów
      nie spełniają, ale z drugiej strony kobiety takiego "kobiecego" stylu ruchu nie
      cierpią np. na ulicy i komentarze (aczkolwiek łagodniejsze) o orientacji
      seksualnej padają jednak z ust kobiet częściej.
      Zobaczmy na dawne tańce dworskie - one to uwzględniały (różnice między stylami
      poruszania się) - dlatego wszystko szło dobrze.
      A teraz - dyskoteki?
      Mężczyzna, który na parkiecie porusza się po "męsku" (jego naturalny styl)
      wzbudza u kobiet pośmiewisko, ale na ulicy jest przez nie postrzegany normalnie.
      Mężczyzna, który na parkiecie porusza się "kobieco" (jego naturalny styl), tam
      robi furorę, ale na ulicy pośmiewisko.
      A zatem czego oczekują kobiety?
      Mężczyzny, który umie poruszać się tak i tak, tylko ilu to potrafi?
      A zresztą ile kobiet potrafi to?
      • gatsbys.american.dream Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 09:12
        a może nie warto się ogladać czego oczekują kobiety, po prostu wychodzisz na parkiet i gibasz się; nie trzeba się koncentrować na spojrzeniach innych osób, tylko na muzyce, a jeśli masz poczucie rytmu, to ciało same Cię poprowadzi. No i trzeba ubóstwiać muzykę !!!
        Pozdrawiam wszystkich niezdarnych gibonów :)
        • xvqqvx Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 10:18
          gatsbys.american.dream napisał:
          [Ciach!]
          Niby racja.
          Wszelako, gdyby tak postępowała większość mężczyzn, to początkowy post brzmiałby jak narzekanie na niezgrabnych mężczyzn, którzy nie umieją, a tańczą. :-)
    • dynek82 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 08:51
      Ja niestety zachowuje sie dokladnie tak jak napisalas. Nie potrafie w ogole tanczyc. Jak mam wyjsc na parkiet to jestem strasznie spiety i skrepowany wiec nie sprawia mi to w ogole przyjemnosci. Nie czuje w ogole muzy. Jedyne na co mnie stac to kiwanie glowa lub przytupywanie butem oczywiscie z piwem w reku.
      Ostatecznie moge zanucic refren jakiegos hitu ... "under my umbrella, ela, ela" :D Nie pozostaje mi nic innego jak obserwowac laski wyginajace smialo cialo na parkiecie.
    • crianza Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 10:25
      A ja, choc pewnie naleze do wyjatkow, poznalam faceta na imprezie techno i W
      konsekwencji zostal moim mezem, a minelo juz ladnych pare lat.Tanczyl jak
      potluczony, nawet jak poszlismy na normalna impreze.Az sie rozgladalam czy inni
      patrza.I patrzyli, ale wcale nie z politowaniem.A ten tanczyl sobie w
      najlepsze myslac, ze rusza sie jak Ricki Martin, w ogole sie nie przejmujac,
      ze mu slon na ucho nadepnal.A ja,choc nie byl w moim typie, zakochalam sie na
      zaboj lat prawie 10 temu.
      Zycze facetom wiecej luzu, bo dziewczyny lubia spontan, a to, ze sie ktos tam
      podsmiechuje pod nosem, to z zazdrosci, ze sam dretwy kolek i tak bedzie sobie
      czekal przy barze i gorzknial.Trzeba brac zycie garsciami.
      • seiw83 Re: Faceci na imprezach 01.08.07, 14:10
        to wejdz na parkiet pierwszy, tu nie chodzi o to jak tanczysz. jak zreszta bylo
        juz pisane w wielu postach, tylko czy. badz soba , ja gardzilem tancem i
        myslalem ze nie potrafie, az sprobowalem , czasmi jest super czasami smiesnie
        ale praktyka czyni mistrzrem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka