faceci powariowali.

20.09.07, 22:33
dlaczego faceci mysla, ze kazda nowo poznana kobieta, tylko dlatego ze jest w
stosunku do nich mila, jedyne czego pragnie to natychmiast zawlec delikwenta
przed oltarz i urodzic mu trojke dzieci, zabronic wyjsc z kolegami i zmusic do
spedzania niedziel z jej mamusia?
Obserwuje jakas paronoje w relacjach damsko mkeskich.
On , calkiej fajny i na poziomie poznaje ja, calkiem ladna i inteligentna.
I zaczyna sie gra pozorow : wcale siebie nie potrzebujemy, im mniej czasu
razem spedzimy tym mniej sie do siebie przywiazemy, bo przywiazac to jedynie
kajdankami i do karyfera.
Czestsze spotkania groza rychla nuda i nie warto zainwestowac sily w blizsze
relacje, lepiej z kolega wyjsc na bowling, do klubu niz z kobieta, bo jeszcze
pomysla, ze dacie sie zaciagnac na slubny kobierzec.
To jest wszystko chore.
Bogate zycie intelektualno rozrywkowe uskutecznia sie w gronie znajmoych
imkolegow z pracy, zeby tylko ona nie pomyslala, ze dacie sie omamic.
nie jestescie gotowi do zwiazkow..przepraszam..ZWIAZKOW..bo zwiazek to wyrok
dozywocia.
sex jest bardzo wazny , ale nie bardzo kiedy jest go pouprawiac...wiec
porozmawiajmy o nim...nakrecmy sie..a za tydzien moze sie uda...
Nie pomysleliscie Panowie, ze my , kobiety, wcale nie chcemy za wszelka cene
zagarnac waszych brudnych skarpetek, prasowac wam koszul ani gotowac obiadkow ?
ze z nami mozna rowniez wyjsc do restauracji, pojezdzic na nartach, poszalec w
klubie, wyjsc na koncert?
po prostu przyjemnie spedzic czas..
ale moze jednak to my kobiety zwariowalysmy ???
    • buszmen33 Re: faceci powariowali. 20.09.07, 22:37
      Eee tam...przesadzasz ja tam świetnie czuje sie w towarzystwie
      kobiety
    • lupus76 Re: faceci powariowali. 20.09.07, 23:42
      Widzisz - kwestia wyboru. Sam dysponuję swoim czasem. Jesli akurat i
      ja i kobieta mamy ochote być ze sobą - spotykamy się. Jeśli uznaję,
      ze w danej chwili barziej odpowiada mi towarzystwo kolegów -
      spotykam się z nimi. Albo siedze sam. Zaleznie od tego, jak się
      czuję, czego potrzebuję i jaki mam nastrój. A jak ktoś z tego powodu
      ma mieć wrzody na żołądku - niech lepiej wrzuci na luz i spróbuje
      częściej się uśmiechać :)
    • grzech_o_1 Re: faceci powariowali. 20.09.07, 23:48
      Dobra!
      Jako facet, idę sie pochlastać.
      Jak się pochlastam, idę do łożka. Pani już tam się przeciąga i
      wzdycha.
      Cześć.
    • silic Re: faceci powariowali. 21.09.07, 02:12
      > On , calkiej fajny i na poziomie poznaje ja, calkiem ladna i >inteligentna. I
      zaczyna sie gra pozorow : wcale siebie nie >potrzebujemy, im mniej czasu razem
      spedzimy tym mniej sie do siebie >przywiazemy, bo przywiazac to jedynie
      kajdankami i do karyfera.

      To po co grasz w tę grę ? Skoro ci nie pasuje to się w nią nie baw.

      > Bogate zycie intelektualno rozrywkowe uskutecznia sie w gronie znajmoych
      > imkolegow z pracy, zeby tylko ona nie pomyslala, ze dacie sie omamic.

      Bogate życie najlepiej prowadzi się w gronie znajomych - nie wiem czego się
      czepiasz.

      > Nie pomysleliscie Panowie, ze my , kobiety, wcale nie chcemy za >wszelka cene
      zagarnac waszych brudnych skarpetek, prasowac wam >koszul ani gotowac obiadkow ?

      A to nie możecie tego powiedzieć jasno i bezpośrednio ? Nie pomyślałyście, że my
      nie czytamy w myślach i nie potrafimy odgadywać tego co sobie myślicie ??
    • forte-piano Re: faceci powariowali. 21.09.07, 06:31
      Chyba tylko niektórzy tak myślą.Inni mają mądre kobiety,które
      pozwalają na luz.
      ------------------------------------
      • kozica111 Re: faceci powariowali. 21.09.07, 08:40
        Dlatego że panuje od jakiegoś czasu paranoja, skutkiem ktorej jest
        przekonanie że facet na rynku relacji jest tematem deficytowym.
        To nieprawda :)
      • putea Re: faceci powariowali. 21.09.07, 09:54
        to dlaczego faceci, majacy "madre" kobiety wykazuja ten irracjonalny strach
        przed bliskoscia ?
        • lu221 Re: faceci powariowali. 21.09.07, 10:11
          To nie jest prawda. Faceci, jak i kobiety, mają różne charaktery. I to od
          charakteru zależy, a nie od płci, jak kto lubi spędzać czas i z kim.
          A może po prostu do siebie nie pasujecie? (Wysunęłam daleko idący wniosek, ale
          chyba słuszny).
          • lepian4 Re: faceci powariowali. 21.09.07, 10:16
            Ja tez uwazam, ze nasza reprezentacja wreszcie zakwalifikuje sie do
            finalu Mistrzostw Europy
        • lupus76 Re: faceci powariowali. 21.09.07, 10:22
          putea napisała:

          > to dlaczego faceci, majacy "madre" kobiety wykazuja ten
          irracjonalny strach
          > przed bliskoscia ?
          Nie strach, tylko nie odczuwają potrzeby. Chcecie, żebyśmy
          szanowali Wasze potrzeby - Wy także uszanujcie nasze. Po prostu.
          • piekielnica1 Re: faceci powariowali. 21.09.07, 10:41
            > Nie strach, tylko nie odczuwają potrzeby. Chcecie, żebyśmy
            > szanowali Wasze potrzeby - Wy także uszanujcie nasze. Po prostu.

            Potrzeby kobiet i mezczyzn to jak rozwarte nozyce.
            Moze jedyny punkt styczny to seks.
            Reszta, jezeli zwiazek ma byc udany, to obustronne kompromisy.
    • dobra26 Re: faceci powariowali. 21.09.07, 22:55
      Amen :):):)
    • mahadeva Re: faceci powariowali. 21.09.07, 22:57
      no nie wiem - ja chce kochac i prac skarpetki :) no moze to moj maz
      by pral - jak i gotowal :)
    • zeberdee24 Re: faceci powariowali. 25.09.07, 20:48
      Poszaleć w klubie pojeździć na nartach i wyjść na koncert mogę ze znajomymi,
      wobec których mam zobowiązanie powiedzieć 'cześć' na ulicy i mieć ich w dupie
      poza tym. Człowiek się wiąże w jakimś celu, i tym celem jest albo seks(wtedy nie
      opłaca się bliższa relacja, szkoda czasu), albo coś więcej ale wtedy są już nie
      tylko drogie kluby i narty, nic dziwnego że się facet i kobieta też oczywiście
      zastanowi zanim zacznie coś na poważnie. A jak szukasz tylko towarzysza
      rozrywek, to nie dziw się że mu się szybko nudzisz.
    • aroden A kobiety jak zawsze: wszystko lub nic :))) 25.09.07, 22:08
      Prawdziwy mezczyzna nie potrzebuje kobiety codziennie :)
      wystarcza mu - co drugi dzien :)))
      (i nie mam tu na mysli glownie seksu, coby bylo jasne, chociaz
      tez...)

      A co drugi dzien, chce sie spotkac z kolegami/mamusia/rozwijac
      wlasne zainteresowania* (*-niepotrzebne skreslic) i nie ma w tym
      dniu miejsca dla partnerki.
      Przepraszam za brutalna szczerosc, lecz PRAWDA jest najwazniejsza.
      Mamy inne konstrukcje :)))
    • ryko Re: faceci powariowali. 25.09.07, 22:52
      pueta,

      Zapewniam Cie, że tylko Tobie, się wydaje że tak faceci myślą... to tylko bardzo
      dobra wymówka... hehehe

      Najlepsza bo zwala winę na kobietę :D
    • zawsze_zuberek Wszystko super... 26.09.07, 00:00
      ...tylko komu tyka zegar?
    • corgan1 pranie i zmywanie vs. wyjścia do klubu 26.09.07, 04:59
      > Nie pomysleliscie Panowie, ze my , kobiety, wcale nie chcemy za
      > wszelka cene zagarnac waszych brudnych skarpetek, prasowac wam
      > koszul ani gotowac obiadkow?

      Nie pomyśleliscie kobiety że faceci potrafią sami sobie wyprać
      skarpetki, pozmywać gary, wyprasować koszule albo ugotować obiadki?

      Nie pomyśleliście kobiety, że to Wam bardziej zależy na znalezieniu
      faceta i jesteście w stanie wrzucić w koszty pranie tych
      przysłowiowych skarpetek?

      > ze z nami mozna rowniez wyjsc do restauracji, pojezdzic na
      > nartach, poszalec w klubie, wyjsc na koncert?

      No ale ile można wychodzić do restauracji, pojeździć na nartach albo
      chodzić na koncert?

      > po prostu przyjemnie spedzic czas...

      Narty nudzą się po 2 tyg. Poza tym - nie wiem jak z kondycją
      fizyczną.... Tzw. szaleństwo w klubie też na dłuższa metę jest
      żygawiczne, bo ile można nawiązywać puste, denne kontakty z
      napalonymi laskami, spotykać ludzi na haju śmierdzących
      papierochami, alkoholem, prochami, potem i p...dolić z nimi o niczym
      przy muzyce która jest beznadziejna?

      Czy wy współczesne kobiety (może lepiej kobiety na tym forum) macie
      jakiś problem z praniem tych przysłowiowych skarpetek? Brzydzicie
      się nimi? ok, ja sam je sobie wsadzam do pralki i bez obrzydzenia,
      no ale jak wy sobie wyobrażacie robić wspólne pranie? Ja mam robić
      osobne i kobieta osobne? przecież to bez sensu... mamy sobie osobno
      gotować obiady?

      > Bogate zycie intelektualno rozrywkowe uskutecznia sie w gronie
      > znajmoych imkolegow z pracy, zeby tylko ona nie pomyslala, ze
      > dacie sie omamic.

      Bogate życie intelektualne? Ono kończy się i znika jak tylko
      delikwent jeden z drugim wyniesie się z pracy albo zaczną się
      redukcje albo zwolnienia albo fuzje albo cokolwiek innego. Wtedy
      wszystko pryska, chyba nie ma dziś bardziej ulotnych związków niż
      zycie buirowo-firmowe.
      • stokrotka000 Re: pranie i zmywanie vs. wyjścia do klubu 30.09.07, 16:45
        ja jestem kobieta ale co to za chore teksty walki kto jest lepszy
        piekniejszy bardziej wolny kobieta czy mezczyzna? czy tu sa same
        dzieci...?co to za schematyczne stereotypowe myslenie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja