Dodaj do ulubionych

jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obietnicy?

27.10.07, 17:19
dokladnie...jak gdy po raz kolejny zawodzi...obiecal wrocic dzis
wczesnie o 15 mielismy sobie wyjsc razem....jestesmy mlodzi, jego
praca w tygodniu pochlania cale dnie...likendy mialy byc nasze...a
nie da:( mam dosc jego obietnic ze mi to wynagrodzi, ze w nastepna
sobote wroci wczesniej...:( jak zawsze...przed chwila zadzwonil i
powiedzial ze skonczy prace o 19...bedzie u mnie ok 20 zmeczony, do
niczego...o jeden raz za duzo...rozszarpie go jak wroci, a to nic
nie da, bo bedzie czul sie sam skrzywdzony, zraniony przeze
mnie...jak go ukarac, uswiadomic...ze traci mnie?i cos cenniejszego
niz praca...?
Obserwuj wątek
    • iberia.pl nie bardzo rozumiem 27.10.07, 17:28
      przeciez podobno jestes baaardzo szczesliwa wiec w koncu jak to
      jest?:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=70994950
      skoro mieszkacie razem to czemu piszesz:"bedzie u mnie ok.20"-chyba
      wroci do domu .
      • julia0001 Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 17:34
        bywam szczesliwa i nieszczesliwa...jak to w zwiazku w milosci...w
        zyciu, nawet jak jestem zadowolona ogolnie, to przeciez mam gorsze
        dni i swoje problemy...nie ma czlowieka absolutnie szczesliwego...
        co mi chcesz udowodnic? nie musisz mnie dolowac, jestem smutna i
        zdolowana....
        • iberia.pl Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 17:37
          nie chce Ci niczego udowadniac.Po prostu troche mnie to dziwi, bo
          akurat fakt, ze jedna osoba jest max zapracowana i nie znajduje
          czasu dla partnera nie jest powodem do bycia szczesliwym...Juz
          podobny watek tu byl.
          • julia0001 Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 17:42
            nie jest nie jest,,,moze byl podobny watek...ale to trudne zrozumiec
            moze jak sie czuje osoba zaniedbywana przez prace, z jednej strony
            go rozumiem, a z drugiej chcialabym bardzo, aby mial wiecej czasu
            dla mnie...i dzis to jest powodem ze jestem nieszczesliwa...
          • raohszana Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 17:43
            Bo Ty to czepialska jesteś i się nieścisłości doszukujesz, miast
            wierzyć w szcześliwość lub nieszczęśliwość, o ! ;P
      • polla.k Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 18:55
        Julka kochanie, czy Ty aby nie szukasz dziury w całym? czytam od czasu do czasu
        Twoje posty, raz fruwasz ze szczęscia, potem drobiagi wyolbrzymiasz do rozmiarów
        góry lodowej. Powiem szczerze...troszkę się pogubiłam ;)
        • julia0001 Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 19:01
          Masz racje -peklo albo niebo....ale w tym wszystkim jestem
          szczera...tak widze swiat...wszystko...moze jestem lekko chwiejna
          emocjonalnie, zbyt przezywam wszystko....zabyt mocno szczescie i
          nieszczescie, za gleboko...ale taka jestem...ale uwierzcie, nic nie
          udaje, moze mozna sie pogubic....ja sama czasem sie gubie, wiec
          potrzebuje was..:) kogos do uspokojenia, pokazania tego czego ja nie
          widze
          • polla.k Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 19:04
            Julka, to jest życie, a nie nasze marzenia o księciu z bajki, a zycie to
            kompromisy, to nie tylko czarne i białe. Ja wiem co masz na myśli, bo też bardzo
            łatwo przechodzę od euforii do stanu kompletnego doła...ale mam chyba troche
            więcej lat, które nauczyły mnie dbania przede wszystkim o spokój...czego i Tobię
            życzę ;)
            • julia0001 Re: nie bardzo rozumiem 27.10.07, 19:14
              Dokladnie od euforii do rozpaczy w sekunde...pewnie mi minie..a moze
              to juz kwestia osobowosci....nie wiem, na razie nie umiem inaczej
              niz za mcno za bardzo odczuwac wszystko...wiec dzis akurat
              rozpaczam, ale dziekuje za slowa...wiesz...ja marze s spokoju
    • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:40
      Ukarać faceta?! A co to, szczeniak czy jak?
      Skoro nie potraficie się dogadać a on olewa to, co z Tobą uzgadnia
      to trzeba znaleźć zodło problemu, a nie 'karać'
      • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:43
        wiem jakie jest zrodlo problemu...jego nadmierna ambicja i chec
        zaistnienia w pracy...i co z tego ze wiem, rozumiem go...ma prace
        ktora kocha, chce utrzymac...ale smutno mi gdy nie ma go kolejny
        wieczor przy mnie
        • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:45
          Ale to nie niesforny psiak, ze go można skarcić!
          Dogadaj się z nim i tyle - a jak nie umiecie wypracowąc kompromisu,
          to może trzeba pomyśleć nad tym, czy jesteście dla siebie
          odpowiedni, skoro inne priorytety?
          • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:48
            Ja nie chce go karcic jak gnoja...bez przesady...nie mam zamiaru,
            ale skoro slowa nie dzialaja trzeba jakos inaczej mu
            wytlumaczyc....kocham go wiem ze on mnie tez...jak mamy chwile dla
            siebie jest bardzo dobrze...ale tych chwil jest coraz mniej,
            • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:52
              A tam, miłość to nie lekarstwo na wszystko. Nie sprawi, ze konflikty
              znikną - a skoro jest problem z doagdaniem się i zaspokojeniem
              potrzeb drugiej strony, to chyba nie jest tak super, prawda? Zawsze
              mozecie sprobować u specjalisty. Rozmawiac na spokojnie bez 'bo Ty
              zawsze, bo Ty nigdy'.
              • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:03
                ojej..on zaspokaja moje potrzeby...wspiera mi pomaga, rozumie,
                kocha..tylko zbyt praca sie przejmuje , prace jest zbyt dla niego
                wazna....
                • polla.k Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:05
                  julia0001 napisała:

                  > ojej..on zaspokaja moje potrzeby...wspiera mi pomaga, rozumie,
                  > kocha..tylko zbyt praca sie przejmuje , prace jest zbyt dla niego
                  > wazna....
                  a wiesz jaki jest jego cel w życiu?
                • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:06
                  julia0001 napisała:

                  > ojej..on zaspokaja moje potrzeby...wspiera mi pomaga, rozumie,
                  > kocha..tylko zbyt praca sie przejmuje , prace jest zbyt dla niego
                  > wazna....

                  Albo jedno albo drugie - albo rozumie i wspiera - albo go nie ma i
                  się piekli o wyjścia samotne. Albo rozumie, pomaga - albo praca
                  ważniejsza. Zdecyduj się, bo motasz bardzo. Skoro rozumie to czemu
                  nie ma kompromisu? Skoro wspiera, to czemu nie realizuje tego, co
                  powiedział?
                  • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:16
                    Wiem jaki ma cel z zyciu,,kupilismy dzialke...chce zbudowac dom, byc
                    ze mna do konca zycia....czemu jest zazdrosny nie wiem...? moze temu
                    ze go nie ma...
                    • polla.k Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:17
                      ...i pracuje na to wszystko...
                      • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:20
                        Kochane kobietki moze ja nie jestem stabilna emocjonalnie...nie
                        jestem, przyznam sie,:) wiem ze pracuje na wszystko, ale boje sie ze
                        gdzies po drodze siebie zagubimy....zrozumcie...ze zbyt sie
                        zapedzi...a potem dom bedzie pelen zimna emocjonalnego...wiem ze
                        moze zbyt emocjonalnie podchodze do zycia, jestem nadwrazliwa...temu
                        czasem takie opinie osob racjonalnych obiektywnych bardzo poamgaja
                        • polla.k Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:21
                          uważaj nie zadusic go tymi emocjami ;)
                          • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:23
                            dusze go i siebie ;)...wiem ze jestem trudna kobieta jesli chodzi o
                            zwiazki...;)
                            • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:23
                              To jak wiesz, to coś z tym zrób :P
                              • polla.k Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:24
                                raohszana napisała:

                                > To jak wiesz, to coś z tym zrób :P

                                no własnie..grunt to uświadomic sobie swój problem ;)
                                • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:27
                                  ale co stac sie inna kobieta niz jestem? racjonalna, spokojna...? w
                                  koncu on mnie pokochal taka lekko nierzownowazona
                                  emocjonalnie ;)...nie umialabym sie zmienic....a zaakceptowac jego
                                  pracoholizm trudno by mi bylo
                                  • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:30
                                    Jak to mawią moja rodzicielka - emocji nie należy hamowac. Nad
                                    emocjami należy panować.
                                    Poza tym wiecznie niestabilna osoba tez meczy, bo nie kazdy ma
                                    zawsze humor i ochote znosić to. Nawet jeśli kocha, bo miłość
                                    zmeczenie, rozdrażnienia, złego humoru nie niweluje.
                                    • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:33
                                      staram sie staram :) juz i tak jestem spokojniejsza niz
                                      kiedys....ale tak calkowicie sie nie zmienie,taka jestem kobieta,
                                      moj mezczyzna musi mnie umiec zrozumiec, pokochac taka jaka
                                      jestem....
                                      :)nawet jesli jestem nienormalna
                        • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:21
                          Na postawienie domu to idzie taka ilość kasy, że chłopina pół życia
                          na to będzie robił i nie poradzisz. Coś za coś, nie można zjeść
                          cukierka i mieć go nadal.
                          • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:24
                            On ma chora wizje tego czego ja pragne...jemu sie wydaje ze pragne
                            domu luksosow...a ja chce czasu spedzanego z nim...
                            • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:28
                              To mu wytłumacz to. Poza tym na samo wybudowanie domu bez
                              luksusówidzie multum forsy. Dwa - czy Ty pracujesz? Czy tylko on
                              jest 'źródłem utrzymania'?
                              • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:40
                                ja studiuje ale utrzymuje sie na studiach z mieszkania wynajmowanego
                                w warszwie, w centrum...wiec nie tylko on mnie utrzymuje, on wiecej
                                zarabia,...ale nie jest tak ze tylko on, dzialke znalazlam ja :)
                                tania;) wiec to moja zaslugao bo on nie mial czasu jak zwykle...ehhh
                                • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:45
                                  Znaczy na działkę i większość zarabia on - więc się pogódź, że sporo
                                  czasu poświeca pracy. Poza tym - może praca to jego pasja?
                                  • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:59
                                    Praca to jego pasja wiem:) daje mu radosc spelnienie...trudno mie
                                    soe pogodzic z tym,,,ale chyba nie mam wyboru
                                    • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:11
                                      Skoro dla niego ot tak ważne i nie chce nic zmieniać - wyboru nie ma.
                                      • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:22
                                        ale jakis kompromis trzeba znalezc...skoro ja czuje sie samotna,
                                        brak mi czasu spedzanego z nim...nie moge sie zgodzis z jego wersja
                                        zycia...nie umiem.
                                        • polla.k Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:25
                                          kompromis, kompromis i jeszcze raz kompromis - i na dodatek - bez zbednych emocji ;)
                                          • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:28
                                            ale kto ma zaczac rozmowe...jak na razie to jestesmy obrazeni na
                                            siebie :)...
                                            • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:30
                                              Obrażeni? ehm... dorośli ludzie w związku, taaak... :P
                                              • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:36
                                                tak dorosli tez czasami nie maja ochoty rozmawiac i odzywac sie do
                                                siebie
                                                • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:39
                                                  Nie no, nie zeby cos... Tyle, ze ja problem załatwiam, a nie nie
                                                  odzywam się.
                                                  • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:43
                                                    nie masz czasem dosc...? mowienia tlumacznie..bo ja mam
                                                  • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:45
                                                    Właściwie to jakoś dużo się produkować nie muszę, bo poglądy ze
                                                    swoim partnerem mam bardzo zbieżne.
                                            • polla.k Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:46
                                              julia0001 napisała:

                                              > ale kto ma zaczac rozmowe...jak na razie to jestesmy obrazeni na
                                              > siebie :)...

                                              taaa, obrażajcie się, czekajcie....
                                              • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:48
                                                ja na razie nie chce rozmawiac, bo wiem ze emocje mnie poniasa...jak
                                                on zacznie to porozmawiamy
                                                • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:50
                                                  Panować nad nimi, panować.
                                                  Ale dlaczego on ma zacząc, skoro to Tobie cos nie odpowiada?
                                                • polla.k Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:50
                                                  to po co pytasz??
                                        • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 20:28
                                          Wiesz, on nie bedzie taki jak chcesz i nie bedzie robił, co chcesz -
                                          skoro jemu odpowiada takie zycie, to nie poradzisz na to nic.
    • yagiennka Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:43
      Skad ja to znam :) Faceci chyba już tak mają. A jaka na to rada? Robić to samo.
      Do facetów jak do dzieci, trafia na zasadzie nie rób drugiemu co tobie nie miłe.
      Tez nie miej dla niego czasu, jak on bedzie chciał gdzieś wyjsc bo akurat będzie
      wolniejszy to ty powiedz że jesteś zajęta i wyjdz z domu, idź do koleżanki, na
      spacer, cokolwiek. Powiedz że się umówiłas, masz ważną sparwe, jakiś projekt,
      pracę dodatkową, coś tam wymyśl. I zrób tak ze 2 razy, gwarantuję że poskutkuje.
      Z drugiej strony jak facet ma jakąs pracę to nie rzuci jej dla ciebie, aby go z
      niej wywalili, czy aby miał problemy w robocie, to chyba oczywiste. Nie da się
      wybrać praca czy partner bo i jedno i drugie jest wazne. Bez pracy się nie da życ.
      • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:47
        Rozumiesz mnie doskonale...ale ja tak robie, sama wychodze pieknie
        ubrana to robi mi sceny zazdrosci, jak nie mam czasu dla niego drze
        sie ze kolezanki sa wazniejsze od niego...ale moze nie ta
        droga...moze zapisze sie na jakies dodatkowe praktyczne zajecia a
        nie na wieczorki z kolezankami...ale nie wiem czy chce, sama mam
        ciezkie studia...pochlaniajace wiele...ale potrzebuje czasami
        wyjsc , spotkan z przyjaciolmi, tancow....zazwyczaj chodze bez
        niego...ale i tak mi go brakuje, albo on robi sie strasznie
        zazdrosny i sie klocimy :( a jak chce isc z nim i sie umawiam to nie
        ma czasu...dzis jestem na niego zla najbardziej jak moglabym
        byc...musze sie napic chyba, bo go zadusze
        • yagiennka Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:53
          No zaraz, to jak ma do ciebie pretensje i robi sceny że wychodzisz to przypomnij
          mu te sytuacje, kiedy ty czekałaś na niego a on nie miał czasu! Przecież masz
          doskonałą ripostę. Powiedz mu że bardzo chętnie będziesz wychodzić z nim ale nie
          masz możliwości bo go nie ma.
          • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:12
            Doskonale masz racje...:D...ja glupia sie tlumaczylam ze mam prawo
            na babskie wieczorki...ale skoro on nie ma czasu na wieczorki
            nasze...to juz jego wybor i problem...i jeszcze bardziej sie bede
            stroic na te kobiece wieczorki:)
        • iberia.pl Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:33
          julia0001 napisała:

          > Rozumiesz mnie doskonale...ale ja tak robie, sama wychodze pieknie
          > ubrana to robi mi sceny zazdrosci, jak nie mam czasu dla niego
          drze sie ze kolezanki sa wazniejsze od niego


          slucham?Chyba zartujesz?Jak to drze sie?sorry ale to jest zachowanie
          malolata a nie doroslego faceta!

          >...ale moze nie ta
          > droga...moze zapisze sie na jakies dodatkowe praktyczne zajecia a
          > nie na wieczorki z kolezankami

          ??? no nie....rece opadaja, dlaczego nie mozesz spedzac czasu tak
          jak chcesz?


          >ale potrzebuje czasami
          > wyjsc , spotkan z przyjaciolmi, tancow....zazwyczaj chodze bez
          > niego...

          nie rezygnuj z tego.

          >ale i tak mi go brakuje, albo on robi sie strasznie
          > zazdrosny i sie klocimy :( a jak chce isc z nim i sie umawiam to
          nie ma czasu...dzis jestem na niego zla najbardziej jak moglabym
          > byc...musze sie napic chyba, bo go zadusze

          i kolko sie zamyka....kompromisu jak nie bylo tak nie ma.
          • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:38
            nie ma nie ma ,,,i widzisz jestem nieszczesliwa... dzis, ajutro kto
            wie? tak samo jak kazdy...ale nie lap ludzi za slowka , ok?
            • iberia.pl Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:42
              julia0001 napisała:

              > nie ma nie ma ,,,i widzisz jestem nieszczesliwa... dzis,

              wolalabym zeby bylo inaczej...

              > ajutro kto wie?

              wybacz ale nie sadze, zeby sie jutro czy pojutrze u Was cos w tej
              kwestii zmienilo na lepsze...

              >tak samo jak kazdy...ale nie lap ludzi za slowka , ok?

              nie lapie Cie za slowa.
              • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:47
                mozesz nie wierzyc...
            • raohszana Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:59
              Jednego dnia szczęśliwa, drugie go nie i tak dalej - niezbyt
              stabilna emocjonalnie jesteś. Może poczekaj, aż emocje opadną i
              wtedy działaj?
    • hrabina_ira Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 17:57
      Rozumiem Twój gniew i rozczarowanie. Po części rozumiem też Twojego
      faceta, w końcu siedzi w pracy, a nie w barze :)
      Przeżywałam podobną sytuację, powiedziałam, że już mu nie wierzę,
      żeby nie obiecywał, skoro nie potrafi dotrzymać słowa i że nie mam
      ochoty być karmiona kolejnymi złudzeniami, że "dzisiaj będzie
      wcześniej".
      Jak dzisiaj przyjedzie nie rób awantury, bo to nic nie da. Na
      spokojne powiedz mu, że jesteś skłonna to znosić do czasu i żeby nie
      obudził się z przysłowiową ręką w nocniku. Jak zrobisz jazgot to
      pewnie nawet Cię nie wysłucha, stwierdzi, że histeryzujesz i tyle.
      • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:17
        Masz racje awantura nic nie da, ale sprawi ze bedzie sie czul
        skrzywdzony przeze mnie...mowilam mu na spokojnie wiele razy, on
        wiele razy obiecywal ze sie zmieni, ze wroci wczesniej, wyjedziemy
        gdzies...wyjdziemy razem potanczyc pobyc razem...a tego nie robi, ja
        sie staram, szukam, organizuje... a pod koniec sie okazuje ze on ma
        prace nie zdazy nie wyrobi sie i uwaza ze to przeciez praca
        najwazniejsza...a moze przestac robic cokolwiek, starac sie,
        dzwonic...lapac chwile razem...moze samej znalezc sobie
        zajecie...?...moze to bedzie koniec milosci...ale dzis te jego nie
        zdaze, wynagrodze ci, bylo tym jednym razem za duzo
    • kalina.tt Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:18
      Wyślij go do psychiatry, bo to chory na pracoholizm człowiek.
      • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 18:19
        chory chory...ale ja go nigdzie wysylac nie bede, poki sam nie
        zrozumie....
    • cloclo80 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:43
      Pomyślałaś jakby poczuł się twój facet czytając donos jaki publicznie tutaj na
      niego składasz? Dlaczego publicznie mieszasz go z błotem?
      • julia0001 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 27.10.07, 19:46
        ja nie miszam go z blotem nie pisze na niego wyzwisk ...i nie mowie
        jakim jest zlym mezczyzna, tylko jedna zla ma rzecz ;) pracoholizm;
        )
    • nangaparbat3 po łapach, po łapach n/t 27.10.07, 20:40

      • julia0001 Re: po łapach, po łapach n/t 27.10.07, 20:44
        po dup...pupce chyba;)
        • nangaparbat3 Re: po łapach, po łapach n/t 28.10.07, 00:43
          Wsio ryba, byle pejczykiem.
    • qw994 Re: jak ukarac mezczyzne nie dotrzymujacego obiet 28.10.07, 10:32
      Zrozum, że praca to nie jest coś, co jest od niego zależne. Jeśli
      nie może wyjść, to nie może. I koniec. I ty chcesz go karać? To już
      w ogóle bardzo mnie rozbawiło. Jeśli ci to nie odpowiada, to się z
      nim rozstań. Albo dorośnij.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka