Dodaj do ulubionych

co dla facetów oznacza małżeństwo?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.03, 13:15
Witam wszystkich tutaj zaglądających ;)
Chciałabym się tylko dowiedzieć jak faceci podchodzą do małżeństwa. Co ono
dla was oznacza? Czy jest ważne? Czy chcecie być wierni żonie? I dlaczego
szukacie (moze nie wszyscy, ale spora część) sobie kochanek? Czy sama żona
wam nie wystarczy? Sami chcecie mieć wierne żony, więc dlaczego też nie
jesteście tacy (przynajmniej część)?
Obserwuj wątek
    • Gość: marko Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.u.mcnet.pl 07.08.03, 22:47
      klopoty, ciaze, bachory rozwrzeszczane itd.
    • kraszan1 Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? 08.08.03, 10:09
      Gość portalu: kasik napisał(a):

      > Witam wszystkich tutaj zaglądających ;)
      > Chciałabym się tylko dowiedzieć jak faceci podchodzą do małżeństwa. Co ono
      > dla was oznacza? Czy jest ważne? Czy chcecie być wierni żonie? I dlaczego
      > szukacie (moze nie wszyscy, ale spora część) sobie kochanek? Czy sama żona
      > wam nie wystarczy? Sami chcecie mieć wierne żony, więc dlaczego też nie
      > jesteście tacy (przynajmniej część)?

      Skoro już wysnułaś jakże błyskotliwe wnioski ze swoich obserwacji populacji
      męskiej to na cholerę ci nasze opinie??

      -K
      • Gość: kasik z uwagi na.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 10:26
        Takie wnioski wysunęłam dzięki własnym znajomym. Akurat takich ludzi znam w
        większości i chciałam sie tylko dowiedzieć czy większość jest taka, czy może
        większością są "porządni" faceci.
    • Gość: kohol Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.crowley.pl 08.08.03, 10:34
      Gość portalu: kasik napisał(a):

      > Chciałabym się tylko dowiedzieć jak faceci podchodzą do małżeństwa.

      Mój - bardzo dobrze. Poodpowiadam Ci trochę w jego imieniu :)

      > Co ono
      > dla was oznacza?

      Związek do końca życia. Bez możliwości odwrotu :)

      > Czy jest ważne?

      No pewnie! (jak się wybuliło tyle kasy, to chyba trzeba to jakoś sobie
      usprawiedliwić ;))

      > Czy chcecie być wierni żonie?

      Tak. Musi.

      > I dlaczego
      > szukacie (moze nie wszyscy, ale spora część) sobie kochanek?

      Kochanek rzadko się szuka. One się same znajdują, zdarzają.

      > Czy sama żona
      > wam nie wystarczy?

      Efekt Coolidge'a.

      > Sami chcecie mieć wierne żony, więc dlaczego też nie
      > jesteście tacy (przynajmniej część)?

      To mój mąż akurat nie jest ta "część". Uznaliśmy, że zdradzenie się nam się po
      prostu nie opłaca. Mamy za dobry związek, żeby ryzykować w ten sposób jego
      popsucie. To chyba na tym polega, nie?
      • Gość: kasik dzieki za odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 10:42
        ja tak uważam i mam nadzieję, że mój przyszły mąż tez tak będzie myślał ;)
        • frisky2 Re: dzieki za odpowiedź 08.08.03, 10:55
          Gość portalu: kasik napisał(a):

          > ja tak uważam i mam nadzieję, że mój przyszły mąż tez tak będzie myślał ;)


          No a jesli bedac zona nagle zakochasz sie w kims innym? Nie wyobrazasz sobie
          tego? Ale takie rzeczy sie zdarzaja.
          • Gość: kasik Re: dzieki za odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 14:26
            właśnie, nie myślę o tym choć wiem że się zdarzają. Uważam jednak że nie
            zdradziłabym męża mimo to.
    • camel_3d Samobojstwo... 08.08.03, 10:43
      no wlasnie...
      potem nawet nie mozna sie na ulicy za kobitka obejzec bo zona zaraz w zlosc
      popada...


    • Gość: toni Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.tvgawex.pl 08.08.03, 10:58
      To niby proste ...dlaczego i co dla mnie znaczy NASZE malzenstwo? Nigdy nie
      chcialem isc sam przez zycie.To raz.Dwa -to cholera ja kocham tak jak ...nascie
      lat temu.Co do wiernosci,to chyba sie do niej "dojrzewa".Nie wiem jak u
      innych ,ale akurat u mnie tak bylo.pozdr:)))))
      • Gość: kasik Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 11:22
        bardzo podnosząca na duchu odpowiedź, dzięki ;o))
    • Gość: Obserwatorka co dla facetów oznacza małżeństwo? - AZYL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 11:31
      małżeństwo jak zauważam wśró znajomych jest azylem, do któego wraca się od
      kochanki:). Żona jest, żeby być....kochać, ponoć szanować (ponoć, bo co za
      szacunek do kobiety, kiedy sypia się z innymi, inną, tłumacząc to, że mężczyźni
      już tacy są), mieć z nią dzieci o móc wracać utęskniony od rozgoryczonej już
      kochanki:).Pzdr
    • Gość: facet32 Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 12:36
      to mam pytanie do Kohola.
      Też tak myślałem.
      Nigdy nie zdradziłem.
      Ale pewnego dnia się zakochałem, do tego bez wzajemności. Czyste emocje, wręcz
      platoniczne (no bo przecież kocham żonę). Zorientowałem się dopiero, jak
      zacząłem tęsknić... było już trochę za późno.
      Owszem, były przyczyny: nie rozmawialiśmy ze sobą z żoną, nie mieliśmy
      bliskości. Wiem to, i co z tego.
      Co dalej? Zastanawiam się, czy nie pomyliliśmy się pobierając się ze sobą...
      żona widzi jaki chodzę smętny, widzi, że jej nie zagaduję, nie interesuję się
      nią... ja też to widzę... i co z tego...
      Czy zawsze po iluś tam latach nie chce się już gadać z tą Wybraną???
      • Gość: kohol Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.crowley.pl 08.08.03, 13:05
        Gość portalu: facet32 napisał(a):

        > Ale pewnego dnia się zakochałem, do tego bez wzajemności.

        Trudna sprawa. Bywa i tak. Ale nie można zakładać, że tak się stanie. Na dzień
        dzisiejszy - pobraliśmy się, jest dobrze. Jesteśmy w sobie zakochani. Dlatego
        się pobraliśmy, by być razem. By mieć gwarancję na wyłączność. Pewnie też po
        to, by mieć zabezpieczenie nawet na wypadek, gdyby któreś z nas postanowiło
        odejść. Ale - o ile ten temat pojawiał się w naszych rozmowach - nigdy nie
        zakładaliśmy, że kiedykolwiek faktycznie może do tego dojść. Istotną kwestią
        jest też model, jaki się wynosi z domu rodzinnego: moi rodzice mimo prawie 30-
        letniego stażu wciąż się kochają. Teściowie też chyba nigdy nawet nie pomyśleli
        o rozstaniu :)
        Może jesteśmy zbyt racjonalni, ale zdrada nam się nie opłaca. Zdajemy sobie
        sprawę, że dobrze się dopasowaliśmy i jak cholernie trudno znaleźć kogoś
        takiego. I jak drugą osobę bolałaby zdrada czy zakochanie sie w kimś innym.
        Aha - oboje jesteśmy osobami, które poznały nieco smak zdrady. Ale nie będę o
        tym więcej pisać.
    • Gość: edwina Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.safon.wroclaw.pl 08.08.03, 13:10
      Wiesz co ja nie wierze w wierność faceta. Sama mam męża, jesteśmy 5 lat po
      ślubie. Nie mam podstaw by go podejrzewać o zdrade. Razem wracamy z pracy, mamy
      obowiązki po pracy (budujemy domek), raczej nie wybiera się nigdzie bezemnie.
      Ale nie mam do końca pewności z kim surfuje po internecie, z kim rozmawia przez
      telefon i dlaczego w jego komórce są zawsze wykasowane wszystkie połączenia i
      wiadomości. Nie s[prawdzam go, po prostu raz zajrzałam z ciekawości a teraz już
      ciągle widze to samo.
      Mam wielu znajomych u których pojawia sie problem zdrady (głównie facetów,
      chociaż mam tez kolezanke, która zdradziła nazeczonego). Sama zmieniłam
      środowisko pracy i miałam "zalotników" z obrączkami na palcach. Twierdzili że
      znudzeni są monotonią małżenstwa, ze żona nie rozumie, ze oczywiście nie chce
      zadnych rozwodow bo mu dobrze miec stałe ciepelko, ale przeciez od 2 m-cy nie
      spali ze sobą.
      Oni twierdzą ze przeciez to tylko był sex z panienką ze kocghają zone, ze to
      tylko mały skok w bok nic nie znaczący.
      Dlatego nie wierze w facetów. Mam nadzieję ze mój mąż wytrwa długo w
      przysiędze, a jesli zdradzi wole sie o tym nie dowiedzieć.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: js Re: co dla facetów oznacza małżeństwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.03, 17:02
        odpowiedzialnosc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka