pytanie do panów tym razem

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.08.03, 23:29
Nie wiem, czy rozstac sie z nim, czy nie. Całą historię opisałam na forum
kobieta pod tytułem "czy ja mam sie z nim rozstac?", proszę, zajrzyjcie,
skomentujcie z punktu widzenia męzczyzny.
Czekac az on dojrzeje do podjęcia decyzji?
Jak to z Wami jest Panowie?

Pozdrawiam
    • zdzichu-nr1 Re: pytanie do panów tym razem 16.08.03, 01:24
      Przebrnąłem przez ten wątek na kobiecie, choć jesteś wylewna do bólu i czytanie
      tego zajęło mi trochę.

      W podobnych związkach problemem jest wiek partnerów. Ty masz 26 zdaje się, a on
      24 - jak często bywa są to różne światy. Jesteś wspaniałą, niezależną kobietą,
      która może wiele dać facetowi, ale takiemu przez duże F. Potrzebujesz
      samodzielnego gościa z kasą i z klasą, który doceni to co masz do zaoferowania.
      A Twój obecny luby jest wesołym młodzieniaszkiem, który nadaje na kompletnie
      innych falach - szuka niezobowiązujących znajomości i wygodnego życia bez
      żadnych obciążeń.

      Tu jest potrzebna radykalna decyzja z Twojej strony, bo czas leci i działa na
      Twoją niekorzyść. To będzie b. trudne, bo on jak się zorientuje o co chodzi
      będzie Ci zawracał głowę pseudo-samokrytyką i obiecankami. W końcu -przepraszam
      za brutalność- luksusowy materac na zawołanie jest towarem rzadkim.

      Odnów kontakty z koleżankami i spróbuj życia towarzyskiego. Jak zatrybi, to na
      pewno coś się trafi. A może też (choć daję na to 5% szans) chłopiec w obliczu
      klapy nagle wydorośleje? Powodzenia
    • teodorek3 Re: pytanie do panów tym razem 16.08.03, 01:28
      Twojego wątku nie czytałem (nie mogłem znaleźć), ale moja rada brzmi: rozstać.
      Pozdrawiam.
      • Gość: kochas Re: pytanie do panów tym razem IP: *.sympatico.ca 16.08.03, 15:22
        > Twojego wątku nie czytałem - brak czasu, ale moja rada brzmi: rozstać sie.

        Doswiadczeni psycholodzy leczacy zaburzenia rodzinne powiadaja, ze mezsczyzni
        do lat 20 to jak dzieci a do 30 to jak mlodziez, ktora poszukuje i nie moze
        poswiecic wiecej czasu na temat lub osobe wiecej niz kilkanascie minut i musza
        zmienic aby utrzymac swoje napiecie zainteresowania.

        Jesli to jest prawda, a sama mozesz sprawdzic, to Twoje zainteresowania sa
        jeszcze w przedszkolnej piaskownicy i tu lezy problem.

        Wiekszosc kobiet dojrzalych (a dziewczeta dojrzewaja wczesniej) szukaja
        partnera zapewniajacego mozliwosc zalozenia "gniazda" i stabilizacji ze
        spokojem wlacznie, a obecny twoj "kochas" jeszcze do tego nie dorosl, wiec
        musisz dac sobie z nim spokoj niezaleznie od jego reakcj. Cala srawe opisz do
        swojego pamietnika dla poczytania wnuczkom.

        Chyba Zdzich dal Ci dobra rade i w swiat i napewno odpowiedzni partner sie
        znajdzie - taki po trzydziestce.

        Powodzenia
Pełna wersja