steve13
05.02.08, 13:53
Witam
Ostatnio Czuję się okropnie w związku z pustką w moim
prywatnym życiu. Mam 28 lat, żadnego związku, żadnych doświadczeń w
relacjach damsko-męskich. Teraz nachodzi mnie smutna refleksja, że
jak do tej pory nie udało mi się spełnić własnych marzeń to już
wogóle się nie spełnią. Czy to nici z własnych marzeń, a przecież
wcale nie postawiłem sobie wygórowanych celów... poprostu jak
wszyscy chciałbym mieć kogoś, rodzinę, swój mały własny szczesliwy
świat. Ale to wszystko zawsze było poza moim zasięgiem, nie z powodu
mojego wyglądu czy finansów ale raczej nieśmiałości. Ale jak się
człowiek nagle zorientuje że to o czym marzy jest nieosiągalne wtedy
wszelkie inne cele i pasje się wypalają, nie ma się motywacji do
życia... no bo po co? Żyć tylko dla siebie i pogrążać się w
samotności?
Gdzie szukać swojego szczęścia i jak się za to zabrać?
Czy ktoś tutaj ma podobne problemy i doświadczenia?