zapomniana1978 Ja jako 30-latka... 14.05.08, 12:27 ... ale nie sama, ani samotna, nawet w ciąży ;) Zawsze przjaźniłam się z facetami, tak mi zostało. Kilka dni temu byłam na urodzinach jednego z nich, wszyscy sporo wypili, ja nie, z wiadomch względów. Temat zszedł na nasze sama (samotne) koleżanki ze studiów, że na studiach to każdy za nie dał by się pokroić a teraz, to nawet kijem by ich nie dotknął. Nie muszę chyba mówić, jak mnie ta opinia zszokowała, dopytywałam się: dlaczego? Po pierwsze, ich zdaniem są teraz zbyt zdesperowane, że zegar biologiczny im tyka, bardzo chcę kogoś złapać, wszystko jedno kogo, byle był, byle wziąć ślub, byle mieć dziecko... I wiecie co? Coś w tym jest! Patrzę na moje koleżanki i rzeczywiście. Jak kończymy studia, to włącza się 90% nam "parcie na rodzinę". Tyle mądrych, fajnych dziewczyn utkwiło w związkach z emocjonalnymi popaprańcami, żeby tylko z kimś być... Po drugie, jak się zbyt długo jest samemu, to trudno się dogadać, dotrzeć, znaleźć kompromis, a to utrudnia budowanie związku. Po trzecie, zazwyczaj takie same 30-latki ktoś już bardzo skrzwdził, albo są już, mówiąc mało elegancko "nieco przechodzone", a to też utrudnia wejście w związek, jego budowanie, na początku potzrebna jest ta faza naiwnego zakochania... Wyszłam z tych urodzin nieco psychicznie zmaltretowana, wróciłam i ucałowałam mojego nie-męża za to, że dzięki niemu nie o mnie była ta rozmowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Ja jako 30-latka... 14.05.08, 12:37 Po prostu, ludzie są cyniczni. "Coś w tym jest", co Twoi znajomi mówią, ale każdy buduje swoją przyszłość i swoje związki i bardzo dobrze, że nie dajesz się zagonić do zakładania rodziny i rodzenia dzieci. Wszystko powinno byc z własnego wolnego wyboru, a nie dlatego, że inni tak uważają. To prawda, przeszłe związki sprawiają, że już później ludzie są mniej skłonni do zakochiwania się. Ale ja mam jakąś irracjonalną wiarę w to, że życie jest po mojej stronie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trafiony_zatopiony Re: Ja jako 30-latka... 16.05.08, 19:59 Nie każda kobita to samica rozpłodowa. Są takie, ktorych nie krzywdzi się porodem i nie robi z niej kury domowej. Sa kobity, ktore mogą być pasją człowieka. Fakt przeciętnych samic jest wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Ja jako 30-latka... 16.05.08, 20:05 Jeśli wg Ciebie jedyną możliwością dla kobiety po urodzeniu dziecka jest zostać kurą domową, to współczuję twojej żonie/kochance/dziewczynie. Mało która kobieta nie chce mieć dziecka, a widzę, że nie stwarzasz jej ku temy przychylnych warunków. O ile znalazła się taka, co Cię chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 12:58 Kazda kobiete oceniam indywidulanie. Poznalem pare dziewczyn ponad 30 letnich, samotnych, ktore (gdybym nie byl zonaty) zaciagnalbym do lozka a z jedna znich moze nawet chcialbym spedzic zycie :) ALE mam wrazenie, ze kobiety 30letnie samotne to takie, ktore czekaly na ksiecia z bajki, zbyt inteligentne i zbyt ladne by patrzec na mezczyzn "gorszego sortu", nie nadajace sie juz do malzenstwa. Tylko do zabawy w lozku. Wiem, ze przesadzam, wiem, ze to niesprawiedliwe, ale taka jest moja opinia po poznaniu kilku 30latek. Wszystkie ladne, inteligentne, zadbane, z dobra praca i przerazliwie samotne. Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 13:10 > nie nadajace sie juz do malzenstwa. Tylko do zabawy w lozku< Co to za szowinistyczny glupi tekst. jesli chcesz kogos do zabawy w lozku, idz do prostytutki. Ciekawe, ile takiej "zabawy w lozku" z tymi wolnymi trzydziestolatkami miales? Zdradzales zoneczke? Jesli te twoje znajome sa inteligentne, jak piszesz, to nie dadza sie nabrac na faceta, ktory tylko chce zabawy, bez glebszego uczucia. Takiego mozna rozpoznac na kilometr. Jesli same chca sie "zabawic w lozku", to juz inna sprawa. Tak samo mozna by powiedziec, ze 30 letni faceci dobrzy sa na dojenie z kasy, a nie do zeniaczki, bo maja juz starokawalerskie nawyki. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 13:29 Bo to prawda. 30letni faceci przestaja byc powoli materialem na meza. Mniej wiecej w wieku 35 lat. Za duzo wlasnie starokawalerskich nawykow. Poza tym, nie wiem o co Ci chodzi. Co z tego, ze jetem glupi i mysle jak mysle. Zlosci Ciebie, ze jakbym Ciebie spotkal, to bym chetnie skorzystal z okazji, gdybym ja dostal - ale bym uciekl jak oparzony natychmiast, jakbys zasugerowala dluzszy zwiazek. Wiekszosc facetow tak mysli. Jestes pewnie piekielnie inteligentna i piekna, ale twoje szanse na dobry, udany zwiazek maleja z kazdym rokiem samotnosci. Mam kolegow, ktorzy ozenili sie po 30tym roku zycia. Nie mam zadnej kolezanki, ktora po 30tce wyszla za maz. Zycze Ci oczywiscie, bys byla tym wyjatkiem - gdzies na swiecie pewnie jest ten ideal. Ale Twoje szanse na jego znalezienie maleja z kazdym rokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 15:21 Jakos nie zmartwily mnie twoje czarne przewidywania co do mojej przyszlosci. wizjoner sie znalazl. o jakiej okazji ty mowisz? niby, ze ja dalabym ci okazje, zebys mnie "przelecial"? dobre sobie. jakbym ciebie spotkala, to bym uciekala gdzie pieprz rosnie, bo ja takich meskich szowinistow rozpoznaje na kilometr. takich, co im sie wydaje, ze pelnia szczescia dla kobiety jest jak tacy jak on na nie spojrza. co za naiwnosc! pewnie, ze jestem inteligentna, z tym sie z toba zgodze. co do urody - moj zagraniczny (majetny, wyksztalcony i przystojny) facet mowi, ze jestem "perfect". i nie jest to zaden anglik lub holender (ktory ma kiepskie porownanie w swoim kraju). ja mam za to co najmniej kilka kolezanek, ktore wyszly za maz po 30. jedna nawet za faceta kilka lat mlodszego. ale nie ma co sie licytowac na to, kto ma jakich znajomych. nie napisalam, ze jestes glupi. tylko twoj tekst swiadczyl raczej o uprzedzeniu i braku tolerancji dla osob, ktore zyja inaczej niz ty. a tak na marginesie, nigdy nie wiadomo, co sie komu w zyciu zdarzy. nie zycze ci zle, ale tez przeciez nie mozesz powiedziec, jak dlugo twoje malzenstwo bedzie jeszcze trwalo. zycie lubi robic niespodzianki. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 17:55 cartahena napisała: > o jakiej okazji ty mowisz? niby, ze ja dalabym ci okazje, zebys mnie > "przelecial"? Dziewczyno, jezlei w zyciu jestes taka jak na tym forum, to nie mialabys okazji dac mi okazji. Napisałem "gdyby", rozumiesz? Czyli, teoretycznie, fantazjujac, rozwazajac abstrakcyjny scenariusz wydarzeń itp. Nie pisze, ze "dalabys okazje", tylko rozwazam teoretyczna sytuacje. Latwo wyzywac facetow od burakow i glupkow na anonimowym forum. > dobre sobie. jakbym ciebie spotkala, to bym uciekala gdzie pieprz > rosnie, bo ja takich meskich szowinistow rozpoznaje na kilometr. > takich, co im > sie wydaje, ze pelnia szczescia dla kobiety jest jak tacy jak on na > nie spojrza > . Przeczytaj moje i swoje listy bez zacietrzewienia. Powiedz mi, gdzie napisalem, ze pelnia szczescia dla kobiety jest spojrzenie na mnie. Nie doszukuj sie w moich wypowiedziach czegos wiecej niz napisalem. Nie probuj mi wpychac na sile pogladow, ktorych nie posiadam. Nie wiem, skad w Tobie tyle zolci. > nie napisalam, ze jestes glupi. tylko twoj tekst swiadczyl raczej o > uprzedzeniu > i braku tolerancji dla osob, ktore zyja inaczej niz ty. Co w moim tekscie swiadczy o braku tolerancji dla osob zyjacych inaczej niz ja? Jest mi dokladnie obojetne, czy masz faceta czy nie masz. Z moich doswiadczen, obserwacji, wlasnych odczuc i rozmow z kolegami wynika prosta obserwacja, ze im kobieta starsza, tym trudniej jej zlapac faceta. Jezeli takie wyrazenie opinii uwazasz za atak na swoja osobe, brak tolerancji i wyraz szowinistycznych pogladow, trudno, jakos sie z tym pogodze. > jak dlugo twoje malzenstwo bedzie > jeszcze trwalo. zycie lubi robic niespodzianki. Jasne. Moja zona wlasnie mi wyznala, ze zakochala sie w afrykanskim marynarzu i zostawia mnie i dwojke dzieci. Na odchodne rzucila mi "wszystkie orgazmy udawalam, ty szowinistyczny bucu!", a ja teraz topie smutki w alkoholu, wylewajac zale na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 23:13 nie dalalabym ci okazji, bo nie interesuja mnie zonaci. a ciebie jak widze ten temat kreci, wiec moze za 10-15 lat zmienisz zdanie i skorzystasz z okazji z jakas niewybredna 30. zachowujez sie jak stara ciotka, ktora wzytskich poucza tekstami: 'dziewczyno, lap szybko meza, bo potem masz marne szanse'. smiesza mnie takie teksty w ustach faceta, ktory siedzi caly dzien na forum zamiast zarabiac na rodzine. po prostu nie lubie jak mi ktos, kto mnie nie zna udziela mi porad i poucza. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 15.05.08, 09:40 cartahena napisała: > nie dalalabym ci okazji, bo nie interesuja mnie zonaci. a ciebie jak > widze ten temat kreci, wiec moze za 10-15 lat zmienisz zdanie i > skorzystasz z okazji z jakas niewybredna 30. Nie sadze. To, ze ogladam sie za dziewczynami, nie oznacza, ze kiedykolwiek zdradzilbym zone. > zachowujez sie jak stara ciotka, ktora wzytskich poucza > tekstami: 'dziewczyno, lap szybko meza, bo potem masz marne > szanse'. Statystyki nie klamia. Sa i tak lepsze dzisiaj niz te, ktore czytalem kilkadziesiat lat temu. Statystyki z Ameryki mowia: kobieta w wieku lat 30, niezamezna, ma 66% szans na zamazpojscie. Kobieta w wieku lat 40, kolo 40%. Szanse dalej sie obnizaja (paradoksalnie!) jezeli kobieta jest wyksztalcona i intelignenta: 40letnia wyksztalcona kobieta ma szanse 20% na zamazpojscie. Jest to kolosalna roznica w stosunku do tego, co bylo kiedys, gdzie badania mowily, ze wyksztalcona 30tka ma szanse kolo 20% na meza. Swoja droga, statystyki tez mowia, ze polowa 30tek niezameznych w relacji z jakims facetem w ciagu pięciu lat wchodzi z tym facetem w związek małżeński. > smiesza mnie takie teksty w ustach faceta, ktory siedzi > caly dzien na forum zamiast zarabiac na rodzine. po prostu nie > lubie > jak mi ktos, kto mnie nie zna udziela mi porad i poucza. Nie udzielam Ci rad i nie pouczam. Nie mowie: żeń się dziewczyno - bo nie uważam, by wyjście za mąż było szczytem marzeń dla kobiety. BYć może dla Ciebie jest inaczej. Co do siedzenia na forum, moze dla Ciebie byc szokiem, że niektorzy mają nienormowany czas pracy i mogą sobie w pracy zrobić przerwy kiedy chcą, dowolnie długie, tak długo jak długo wykonują swoje obowiązki. Ale żebyś poczuła się lepiej, żebyś mogła się dowartościować i mogła się trochę ponabijać, powiem Ci, że do mnie nie pasuje stereotyp "faceta zarabiającego na rodzinę". W poprzednim roku podatkowym po raz pierwszy żona zarobiła więcej ode mnie. W mojej rodzinie bowiem panuje taka dziwaczna moda, że mężczyźni i kobiety razem zarabiają na rodzinę, i nikomu nie przychodzi do głowy się chwalić, że ma "majętnego faceta" albo "bogatą żonę", tylko tym, co się samemu zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 15.05.08, 15:45 niestety, gentelmanem to nie jestes, poniewaz uzywasz sformulowan, ktore maja moje zdanie zdeprecjonowac. chyba mylisz mnie z jakas niewyksztalcona i niebywala w swiecie dwudziestoletnia dziewuszka, dla ktorej "szokiem" moze byc fakt, ze ktos ma nienormowany czas pracy. i takze to, ze zarabiasz mniej niz twoja zona tez mnie jakos nie szokuje. i nie musze sie dowartosciowywac i nabijac z kogos, kto ma taka wlasnie sytuacje rodzinna. poza tym, chyba nie przypuszczasz, ze jestem osoba, ktora sie sama nie utrzymuje. nie jestem 20., ktora sie musi podczepic pod bogatego chlopa, bo sama nic jeszcze nie ma i nie ma mozliwosci zarobic. napisalam, ze moj facet jest majetny, zeby wam pokazac, ze mimo to, ze moglby poderwac jakas dwudziestoletnia dziewczyne, ktore czesto leca na pieniadze, wolal kobiete troche starsza. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 15.05.08, 17:48 cartahena napisała: > niestety, gentelmanem to nie jestes, poniewaz uzywasz sformulowan, > ktore maja > moje zdanie zdeprecjonowac. Czyli masz pretensje do mnie o to, ze sie zdenerwowalem po tym, jak dalas do zrozumienia, ze jestem prostakiem, chamem, glupkiem i szowinista. Wybacz, ale zdanie osob stosujacych moralnosc Kalego (ja moge uwazac twoje wypowiedzi za glupie a Ciebie za szowiniste, ale jak Ty zrobisz to samo, to jestes cham) malo mnie obchodzi. Ta rozmowa nie ma sensu. Z mojej strony definitywny EOF. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 18:08 (nawiasem mowiac, skoro masz faceta, to jakim cudem slowa o "samotnej 30tce" mozesz odnosic do siebie?!) Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 15.05.08, 00:11 to ty sprowadziles dyskusje na tory osobiste. poczytaj wlasne wypowiedzi powyzej. a malzenstwo nie tylko zdrada sie konczy... taki znawca zycia powinien to wiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 15.05.08, 09:32 Ten znawca zycia uwaza, ze w jego zyciu jest miejsce tylko dla jednej kobiety, a gdyby jej zabraklo, nie byloby sensu szukac zadnej innej. Twoje rozwazania sa wtym kontekscie calkiem bez sensu. Gdybym zostal sam w wieku 40 czy 50 lat, nie szukalbym juz zadnej innej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 13:32 Jeszcze, zeby cos wyjasnic: ja jestem wierny swojej zonie. Ale zawsze ocenialem kobiety pod katem: "poszedlbym z nia do lozka gdybym mial okazje" "zostalbym z nia na dluzej gdybym mial okazje". Nie wiem, czy inni faceci tez rozumuja takimi kategoriami, ale ja automatycznie, niemal nieswiadomie, poznajac kobiete ja szufladkuje. Olbrzymia wiekszosc 30tek pasuje tylko do kategorii "poszedlbym do lozka gdybym mial okazje". Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 14:04 Czyli twoja wiedza opiera się na pozorach i przypuszczeniach. Jak możesz wiedzieć takie rzeczy o kobietach, skoro z nimi bliżej nie byłeś? Zdziwiłbyś się, jakie są ciepłe w środku, tylko tego nie okazują, bo nie wypada, zwłaszcza takim oceniającym facetom, jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 14:11 Madziczku kochany, poznac czlowieka mozna, jak sie z nim spedzi zycie cale. Masz racje, ze pewno gdybym z kazda osoba spedzil dwa-trzy miesiace, to bym odkryl olbrzymia glebie jej/jego duszy, cieplo kryjace sie w sercu i tak dalej. Ale ludzi jest w samej Polsce 40 milionow, a czasu nie ma za duzo. Za pomoca takich stereotypow odfiltrowuje sie od razu czesc z nich i ma sie czas na lepsze poznanie z innymi. Poza tym, ja pisalem wczesniej, ze kazda kobiete oceniam indywidualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 14:51 :))))))) no no no to niezły jesteś ja szufladkuję facetów pod kątem poszłabym z nim do lóżka, nie poszłabym z nim do łóżka dalej nie dywaguję bo jeszcze nie spotkałam takiego z ktrym na pierwszy rzut oka chciałabym spedzić resztę zycia :D Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 14:55 a.part napisała: > :))))))) > no no no > > to niezły jesteś > ja szufladkuję facetów pod kątem poszłabym z nim do lóżka, nie poszłabym z nim > do łóżka dalej nie dywaguję O Boze, Ty rozumujesz jak facet 8-0. Lubisz moze pilke nozna? Poszlibysmy razem kiedys na piwo. (*zartuje, bo nie cierpie pilki noznej a piwo pije tylko dla towarzystwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 14:59 :)))))))))) nie no przyznaję sie do ułomności że nie potrafię ocenić czy facet sie nadaje do życia czy nie a czy do łózka to i owszem mogę stwierdzić (co nie znaczy że się nie mylę :) Poza tym skoro nie szukam księcia z bajki(wiem wiem każda kobieta niby szuka i takie tam) to nie patrzę na nich pod takim kątem :) piłki nożnej nie lubię a piwo owszem :D Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 14.05.08, 18:02 Ja rowniez nie twierdze, ze potrafie ocenic, czy kobieta sie nadaje. Potrafie jedynie ocenic, czy ja osobiscie bym chcial z kobieta spedzic cale zycie, czy tylko jedna noc. Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: Krolewny, ktorym sie juz nie da dogodzic ? 15.05.08, 12:47 a ja nie potrafię ocenić czy ja osobiscie bym chciala z mężćzyzną spedzic cale zycie - mozę dlatego że jeszcze nie spotkałam tego jedynego - księciu na białym koniu przybywa <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
kolczuga Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 13:45 Moim zdaniem dobrze robią, że nie wchodzą w związek z byle kim i wolą być same. Niech się realizują zawodowo, rozwijają swoje pasje, bawią się z przyjaciółmi, wyjeżdżają na wycieczki, chodzą do kina, teatru i galerii a na faceta przyjdzie czas. Nie ma sensu być z byle kim, poprzeczka musi być wysoko zawieszona. Takie kobiety czekają aż pojawi się odpowiedni kandydat na męża/chłopaka, który będzie inteligentny, elokwentny, o bogatej osobowości, uczciwy, szczery, czuły, zadbany, seksowny, zdecydowany i męski a jednocześnie delikatny i wrażliwy, szarmancki, o ugruntowanej pozycji zawodowej, gotowy na związek partnerski a nie szukający mamusi, na dodatek będzie wierny i poza tą kobietą świata nie będzie widział, co najważniejsze nie będzie obarczony przeszłością i będzie mógł uzyskać ślub kościelny. Wystarczy trochę poczekać a takowy jegomość z całą pewnością się zjawi w życiu 30-letniej kobiety, najważniejsze wszak to wytrwałość i determinacja w dążeniu do celu. Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: samotna 30-latka??? podajrzane NA MAKSA 14.05.08, 14:57 I właśnie takich buraków/a to większość/, 30tki,które już zdjęły różowe okulary unikają.Dlatego taki sfrustrowany jesteś i pełen nienawiści.Odpychający. Odpowiedz Link Zgłoś
obt37 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 17:59 Jak nie wyszla za maz do 30 tzn ze byla g warta Ateraz to tylko naiwniak moze sie zainteresowac takim starym pasztetem Odpowiedz Link Zgłoś
faith79 hahahahaha 14.05.08, 19:53 Dawno mnie nikt tak swoją porażającą (kolokwialnie rzecz ujmując) ciemnotą nie rozbawił ;)))) dzięki ! Odpowiedz Link Zgłoś
meczywor Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 18:19 czesto sa zakompleksione ,jakies takie smutne Coz kolezanki maja juz duze dzieci a im latka leca a faceta jak bylo brak tak i nadal brak:) Nie jest to pocieszajace:) Odpowiedz Link Zgłoś
johanka79 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 18:27 jesty w naprawdę wierzycie w to co piszecie????? mam 29 lat 2 poważne związki za sobą i to ze nie mam dzieci a przede wszystkim męża powoduje że jestem smutnym pasztetem!!! co za kraj co za faceci! przyznam szczerze ze jestem w szoku, czy nikt z was szczęśliwych teraz w związkach nie pomyślał ze fortuna kołem sie toczy i może stać sie rozwodnikiem, eks chłopakiem lub dziewczyną??? i co wówczas zgodnie z wypowiedzią większości powinien sobie strzelić w łeb bo jest sam a nie ma juz 20 lat! to co tu czytam szokuje mnie Polska to naprawdę dziwny i prowincjonalny kraj Odpowiedz Link Zgłoś
meczywor Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 18:35 Nie dennerwuj sie tak:)Pomysl o tym ,że facet zawsze jest w lepszej sytuacj:) przykre ale prawdziwe:) Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 18:57 chciałbyś:) jeteś w nieciekawej skoro wysiadujesz codzinnie na forum i leczysz kompleksy. zresztą nick mówi za ciebie. szukaj kobiety, sieroto!:) Odpowiedz Link Zgłoś
meczywor Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 20:16 szanso-nistka napisał: > chciałbyś:) jeteś w nieciekawej skoro wysiadujesz codzinnie na forum > i leczysz kompleksy. zresztą nick mówi za ciebie. szukaj kobiety, > sieroto!:) Biedulko ,hahaha jak ja Ci wspolczuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
meczywor Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 20:17 Napisz na jutro jeszcze jeden watek:)Bede mial sie z czego posmiac tylko nicka nie zmieniaj znow:) Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 20:27 męczywór, męczybuła i w dodatku niezbyt bystry:) żal. przyznaj się: jesteś prawiczkiem?:) Odpowiedz Link Zgłoś
zania77 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 14.05.08, 20:44 Czytajac ten watek wpadalam w zlosc i nie moglam sie glupoty ludzkiej nadziwic ale przemyslalam to.... ja majac lat 31 patrze ja moich rowiesnikow lub exow ,musze stwierdzic ze bardzo nie korzystnie wygladaja,zaniedbani,kolo ratunkowe jest widoczne,bladzi jacys przezroczysci. To straszne ja w moim wieku takze oczekuje ze Facet bedzie sie staral i mnie podniecal. Majac 18 lat ogladalam sie za 23latkami. Majac 23 lata za rowiesnikami. Jednak musze przyznac ze zawsze mialam mlodszych bo jednak jedrne cialo to podstawa. Bez sportu ani kobieta ani mezczyzna nie utrzymaja swojego fasonu. Jestem teraz w zwiazku od 3 lat maltretuje swojego Faceta aby uprawial Sport bo i ja chce miec pocieche z niego. Zreszta moj Facet szau dostaje gdy widzi jak mnie 20-latki- dzieciarnia adoruje. Dziewczyny nie dziwcie sie tym wszystkim komentarzom nie kazda 30stka jest tak zadbana aby moc sie oburzyc i tu o swoje zdanie walczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
frusto Szanse 30latek i 40latek na wyjscie za maz. 14.05.08, 19:02 No, no. DObre wiesci. Moje dane okazaly sie nieco przestarzale.. Ale wciaz im starsza kobieta, tym mniejsza szansa na zamozpojscie. Ocenialem szanse na 10-15%, a tymczasem w Ameryce szanse to az 66% dla 30tki i az 40% dla 40tki (ale wyksztalcenie zmniejsza te szanse, im bardziej kobieta wyksztalcona, tym mniejsza szansa). To Ameryka, u nas pewnie mimo wszystko szanse sa pare procent mniejsze. Nie zmienia to faktu, ze im kobieta starsza, tym szanse na zwiazek maleja, tyle ze nie az tak drastycznie jak kiedys. www.newswiretoday.com/news/5862/ W latach 80tych... Twenty years back report showed that unmarried, college-educated women over 30 years had very less chances of getting married. This was due to cover story “Too late for Prince Charming?” published in Newsweek’s June 1986 edition. It published the study taken by Yale and Harvard universities researchers, who said that educated over 30 years single women had only a 20 percent chance of m A obecnie... However, Jeanne Moorman of U.S. Census Bureau demographer had challenged this statistics. According to her study, women of 30 plus age had 58 to 66 percent chances of getting married whereas 40-year-oldies had chances between 17 to 23 percent finding a husband. However, in today’s fast pace of life, study has showed that __chances of marriage for elderly women have risen___. Sharon Rice, Economics professor in a reputed university found that in 1980, women of age 40 to 44 with professional degrees were having 25 percent less chances of marriage than other women of same age group with just high school education. Hehe, i szanse na zamazpojscie (lub ozenek) a IQ http://www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6V9F-4F1GRC0-1&_user=1647796&_rdoc=1&_fmt=&_orig=search&_sort=d&view=c&_acct=C000054080&_version=1&_urlVersion=0&_userid=1647796&md5=2c9ea42d15d31db0b848a40760050444 Women with higher IQ scores in childhood were significantly less likely to marry than women with lower childhood IQ scores. This reverse pattern was seen in men. The results are consistent with those of previous studies which have shown that men who marry are more likely to have a higher socio-economic status (Emslie et al., 1999; Marmot et al., 1991) and taller stature (Ben-Shlomo et al., 1993) than men who do not marry. The reverse was found in women. Those women with higher childhood IQ scores showed a dramatic decline in marriage prospects. Odpowiedz Link Zgłoś
scissors-sister 30. atrakcyjniejsza niż 20. 14.05.08, 19:32 Mój status: 28,5 lat, mój facet - lat 24, w 5 letnim związku. To tak na marginesie... Ślubu żadnego nie chcemy, bo nie uznajemy przekształcania związku w papierową instytucję, dzieci na razie nie chcemy, bo nie mamy na nie czasu, ochoty i w ogóle jesteśmy na nie. Śmieszy mnie brak wiedzy na tematy tak elementarne jak to, do kiedy kobieta może urodzić zdrowe dziecko... LITOŚCI! Może je urodzić nawet po 40.! Czasy się zmieniły, kobiety nie starzeją się tak jak kiedyś! MAMY CZAS! Ale chciałam napisać o czymś innym właściwie - o wyglądzie, bo padły tu wypowiedzi o ciele, zmarszczkach itd. Nikt z panów nie zauważył tego, że dzisiejsze 20-latki wyglądają w 70% na 10 lat starsze?? Już od 14-16. roku życia spalają skórę solarium, nakładają na twarz 3cm tapety... I to u nich zmarszczki są widoczne w wieku 25 lat, a po 30. - to już w ogóle ich sobie nie wyobrażam... patrz Doda (24 lata), która wygląda na conajmniej 28 lat... Cały czas biorą mnie za młodszą. Faceci lat 21-26 oglądają się za mną jak za rówieśnicami... Jestem dla nich o tyle bardziej atrakcyjna (nie mówię o sobie, ale o ogóle moich 27-30 letnich koleżanek, które mają podobne odczucia), że nie mam spalonej, żółtej od solarium skóry, kiczowatych tipsów, paska tatuażu w róże na kości ogonowej, białego paska z cekinami przy spodniach, nie noszę białych kozaczków na 10cm szpilkach, na których większość tych super-dwudziestek poruszać sie nie umie, mam swój styl... Jestem świadoma tego, że żaden z tych kolesi z ulicy nie podejrzewa nawet, że zbliżam się powoli do 30.! Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: Szanse 30latek i 40latek na wyjscie za maz. 15.05.08, 12:49 cóż przyjdzie schować dyplom na dnie szuflady :))) Odpowiedz Link Zgłoś
toop.toop Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 15.05.08, 11:55 Hahahaha.... z wiekszości wypowiedzi sie usmiałam! Serdecznie! Pasjonująca lektura. Odpowiedz Link Zgłoś
jace_k00 Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 15.05.08, 18:57 Panie, nie obraźcie się, ale to trochę załosne. Kilku panów wyraziło negatywne opinie, a wy zarazm :mam 30 lat/zbliżam się do 30, ale pupcie mam jędrną jak niemowlak, moge urodzić jeszcze 12 dzieci, jestem wulkanem seksu, jestem sama bo tak chcę..." Komu i przede wszystkim po co się tłumaczycie? Wasza sprawa z kim, dlaczego, gdzie i kiedy. Nie jest tajemnica, ze męzczyźni zazwyczaj wybierają młodsze, ale co z tego? To tez ich/nasza sprawa z kim chcemy być. A jezeli chcecie wiedziec co myslą faceci to postawcie się na naszym miejscu. Macie 30-35 lat, jesteście atrakcyjni zarówno dla kobiet 20 kilku letnich jak i 30 kilku letnich, kogo byście wybrały na powazny związek? Dla wiekszosci mężczyn odpowiedz oczywista. 25 latka jeszcze zdązy mieć 35 lat, 35 latka juz nigdy nie będzie miała 25 lat :))) Nie ma sie co obrazać na świat i na męzczyn. Takie jest zycie, 30 lat to fajny wiek, ale nie "zmuszajcie" mężczyzn do tego by za wami szaleli. A ha, jeszcze jedno głupota jest twierdzenie, ze 30 letnia kobieta ma takie samo ciało jak 20 letnia :)) Chyba, ze mówimy o wyjątkowo zadbanej 30 latce i niezadbanej 20 latce. Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 15.05.08, 23:37 jace_k00 napisał: A ha, jeszcze > jedno głupota jest twierdzenie, ze 30 letnia kobieta ma takie samo ciało jak 20 > letnia :)) Chyba, ze mówimy o wyjątkowo zadbanej 30 latce i niezadbanej 20 latc > e. chyba żartujesz:)to sa teorie znad kufla, nie poparte zadnym empirycznym doswiadczeniem (chyba ze oceniasz statystyczne pracownice biedronki:))...jest dokladnie odwrotnie i jest to kwestia zarowno nawykow dietetycznych, presji spolecznej jak i czystej biologii ( skora 25 latki optycznie nie rozni sie od skory 30latki, ale te drugie zazwyczaj znacznie bardziej o nią dbają, bo czują że już powinny.) Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 15.05.08, 23:49 Trudno nie odnieść wrażenia, że prezentowane przez ciebie poglądy na temat urody kobiet po 30 to efekt wpatrywania się kobiece czasopisma. Niestety kosmetyków firmy Adobe nie można kupić w perfumeriach ani poprosić o nie w salonach piękności. Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka ech cloclo 16.05.08, 18:56 cloclo, trudno nie odnieść wrażenia, że się do mnie przywiązałeś;D z czasopisamami dla kobiet mam taki sam kontakt jak ty z samymi kobietami- czyli wiem, że istnieją i nic ponadto:) skoro rozpoznałeś nazwiska (a moze nie?) zakladam, że rowniez chadzasz do kina i zaglądasz na popularne portale informacyjne. Z zapałem godnym lepszej sprawy starasz się inteligentnie argumentować, ale, niestety, w nadmiarze emocji robisz błędy logiczne. Otóż: -okładka w magazynie jest rezultatem popularnosci danej kobiety w realu, jej r e a l n e j urody, seksapilu itp. naczelny XY nie patrzy na Angelinę Jolie myśląc: "stary pasztet, ale przy odrobienie photoshopa zrobimy z niej zajebistą laskę":) -20latek w kolorowych magazynach pełno, ale są zazwyczaj tłem dla ubrań albo innych gadżetów. Ewentualnie bezosobowo pokazują pupy i krocza (rownież wyfotoshopowane, chyba nie jesteś na tyle naiwny, żeby tego nie wiedzieć?:)) Oczywisicie jest kilka wyjątków. Ale to głownie 30-latki wybieracie w rankingach na rózne naj- i jak wszędzie mozna usłyszeć,własnie one kształtują wasze wzorce kobiecej urody ("moj ideał to penelope cruz/salma hayek/itp/ itd"). Poza wszystkim, dodam nieskromnie, patrzę w lustro i jakoś się nie przygnębiam. Czego i tobię życzę, całuję rączki,pa:) Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: ech cloclo 16.05.08, 19:35 szanso-nistka napisał: > cloclo, trudno nie odnieść wrażenia, że się do mnie przywiązałeś;D Dość rzadko, ale jednak zdarza się, że bawię się w sapera... Poza tym wydaje mi się, że skądś znam podobny styl prowadzenia dyskusji. Masz chyba klona. A bientot. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 15.05.08, 23:56 zblizam sie do 25...i wyraznie widze,ze moja skora nie jest juz takak jak 5 lat temu widze jak reaguja moje powieki i policzki... widzilam tez 35-latki "jedrne" skory mialy tylko te ktore tyly szybciej niz im skora mogla sie dostosowac;] Odpowiedz Link Zgłoś
parole11 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 11:43 Bardzo ogólne pytanie więc bardzo dużo odpowiedzi i chyba w większości płci żeńskiej.Jednak żeby pomóc wyciągnąć z dyskusji wnioski(dla tych,którzy jeszcze tego nie zrobili)brak mi głosu kobiet 30-tek np.żon alkoholików z trójką dzieci w tym synem,który idzie w ślady ojca.Idącej do sklepu(bo właśnie dostała zasiłek z opieki społecznej)z opuszczoną głową bo nie ma pieniędzy na wprawienie zębów. One na tym forum nie napiszą... Reasumując jakie znaczenie ma odpowiedź na zadane w wątku pytanie,gdy nie wiemy co ta 30-ka myśli o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:45 Otóż to. Coś za coś. Nie zawsze stały związek jest gwarancją szczęśliwego życia. Te, które wychodzą za mąż w wieku 20 lat, często nie dojrzały do tego i ich małżeństwa kończą się niepięknie. Więc po co tak stanowczo mówić o "szansach na zamążpójście", skoro oprócz szansy liczy się też to, w jaki sposób potrafimy ją wykorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:01 tygrysio_misio napisała: > zblizam sie do 25...i wyraznie widze,ze moja skora nie jest juz takak jak 5 lat > temu > > widze jak reaguja moje powieki i policzki... > > widzilam tez 35-latki > > "jedrne" skory mialy tylko te ktore tyly szybciej niz im skora mogla sie > dostosowac;] no to bardzo współczujemy, że sie tak wczesnie postarzałaś:) niektóre kobiety mają takie niekorzystne wyposażenie genetyczne.... jeżeli do opadnietych policzków dochodzi mówienie o sobie "tygrysio- misio", to całokształt nie jest chyba specjalnie wart uwagi;D pozdrawiam solidarnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:17 nie ma to jak oszukiwanie samej siebie, prawda?;] oczywiscie jestes piekna i jedrna..i wygladasz jak 17-latka tylko dlaczego w pubach nie pytaja Cie o dowod? <szyderczy smiech> Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:37 Czyj dowód? Jej czy córki? Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:45 cloclo80 napisał: > Czyj dowód? Jej czy córki? cloclo, tracisz polot, gubisz wdzięk:D Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:44 tygrysio_misio napisała: > nie ma to jak oszukiwanie samej siebie, prawda?;] opowiedz mi swoją historię:D > oczywiscie jestes piekna i jedrna..i wygladasz jak 17-latka > > tylko dlaczego w pubach nie pytaja Cie o dowod? > > <szyderczy smiech> muszę cię zmartwić: nie tylko nie mam opadniętych policzków ale czasem proszą mnie o dowód, nie w pubie co prawda, tylko na monopolowym w leclercu, ale jednak:D może to kwestia mojego "dziewczęcego" typu urody, ale to i tak miłe...nie jestem piękna, raczej ładna i moim zdaniem wygladam własnie na lat 30, czyli estetycznie i zdrowo:) wiekszosc moich 30-letnich koleżanek wygląda podobnie, ale oczywscie zdarzaja sie i 25 -latki, ktore mają problemy podobne do twoich. Gdybym miała ci coś doradzić na te twoje policzki - moze wiecej życzliwosci dla innych kobiet usprawni te dawno nie używane partie mięsni twarzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:54 Oj... Że też ten strach przed starością dopadł już 25-latki! To przejaw jakiejś chorej kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
tysia2 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:56 szanso-nistka napisał: Gdybym miała ci coś doradzić na te twoje > policzki - moze wiecej życzliwosci dla innych kobiet usprawni te > dawno nie używane partie mięsni twarzy:) To podstępna rada. Po trzydziestce każdy uśmiech niesie za sobą ryzyko, pozostawienia trwałych śladów na twarzy. Lepiej zacząć "promieniować wewnętrzną radością". Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:06 tysia2 napisała: > Po trzydziestce każdy uśmiech niesie za sobą ryzyko, > pozostawienia trwałych śladów na twarzy. Lepiej zacząć "promieniować wewnętrzną > radością". tak mówią brzydkie i pełne obaw o nastepne 10-lecie dwudziestolatki;D Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:07 Broń Boże uśmiechać się! Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Liczy się bliski człowiek, nie seks. 16.05.08, 20:07 No, no, ładnie się ten wątek rozwinął. Ludzie wyluzujcie, na wiek trzeba sobie zapracować. Jeśli ktoś pracuje na kilku etatach, wiadomo, że będzie blady, zmęczony itp., bez względu na płeć, a taka praca w tym wieku jest teraz na porządku dziennym. Zresztą, wystarczy spojrzeć na ręce, aby poznać wiek. Wiem, że do zwolenników seksu teoria bycia szczęśliwego życia inna niż związana z seksem nie przemawia, lecz ci, którzy potrafią cieszyć się istnieniem bliskiej osoby, musieli mieć niezłą zabawę czytając większość komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Liczy się bliski człowiek, nie seks. 16.05.08, 20:08 Tam miało być, że na wygląd trzeba sobie zapracować. Ach te piątki. Odpowiedz Link Zgłoś
trafiony_zatopiony Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 19:53 Święta prawda. :) Kobita musi pasować do auta. Nie po to kupiłem fure za ciężkie pieniądze, zeby ją teraz szpecić trzydziechą. Niech dziady w toczydłach wożą u boku wiekowe. Moj porfelik pozwala mi na wybór. Tylko kolegów ubogich żal, ze te kredyty hipoteczne przez lata spłacać będą i młoda twarz umilać im czasu nie bedzie. Dziadem być straszna rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:01 Jeśli tak miałoby być, to te 20tki też nie mają tak fajnie, bo za 15 lat ten, co je dziś wyrwie, zapragnie mlodszej... Z takim podejściem facetów to żadna kobita nie będzie szczęśliwa. Powodzenia panowie! Widzę, że chyba lepiej być samą, niż pakować się w "stały związek" ze starszym facetem. Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:12 Tak jest. Samą być i więcej nic! Ależ proszę Pani, po co przesadzać. Trzeba być osobą otwartą na każdego człowieka, zobaczyć jaki jest, jak przeżywa porażki, jak reaguje w stresie, jak odnosi się do innych ludzi, ..., to wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:20 Ależ oczywiście masz rację ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:21 hmm, wyrafinowany, angielski sarkazm widzę w tym uśmiechu, ale co tam, niech już będzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:28 Mówię poważnie. Podobają mi się Twoje posty, oczywiście, że nie ma co być samą dla zasady, ale... ...z postów tych panów i pań powyżej wynika, jak sprzeczne mają oni i one dążenia, oczekiwania. Szczególnie zdziwiło mnie podejście facetów, takie ekonomiczne. Myślę, że kobiety tak nie patrzą, nie kalkulują, a przynajmniej nie ja. Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:38 o, dziękuję bardzo, że też tacy mili ludzie spędzają czas na forum GW. Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:40 Tylko bez ironii... Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 21:05 Jakbym śmiał. To była autoironia ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 21:16 a poza tym, jak już wspomniałem, dzisiaj piątek! Do szczęścia nie trzeba nie wiadomo czego. morientes.wrzuta.pl/audio/a5FEoVpx0v/anna_jantar-mam_cudownych_rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 21:18 Tak, ktoś pomylił wykonawczynię, ale z okazji piątku wybaczymy :) Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Po przeczytaniu wątków kobiet leże i kwiczę. 16.05.08, 20:41 IMHO facet w pierwszej kolejności stosuje kryterium "nadaje się/nie nadaje" a potem ewentualnie "spróbuje". Kobieta na odwrót, najpierw "spróbuje", dopiero potem "nadaje się/nie nadaje". Taka strategia bierze się z obawy facetów przed dostaniem "kosza" dlatego sito selekcji jest ustawione w taki sposób, żeby odrzucać w 99%. Odpowiedz Link Zgłoś
trafiony_zatopiony Trzydziestka to jak łysy facet! Same rozumiecie :) 16.05.08, 19:55 Odpowiedz Link Zgłoś
madziczek1 Re: Trzydziestka to jak łysy facet! Same rozumiec 16.05.08, 20:09 Pan trafiony_zatopiony (chyba piorunem) liczy teraz, że rozpęta burzę damskich protestów, podobną do tej za oknem... Odpowiedz Link Zgłoś
szanso-nistka Re: Trzydziestka to jak łysy facet! Same rozumiec 16.05.08, 20:12 ...i czeka, pudrując łysinę nanogenem, aż jego niewydepilowana żona wróci z tesco czerwonym cinquecento;D Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Trzydziestka to jak łysy facet! Same rozumiec 16.05.08, 20:29 U mnie też burza, burze w całej Polsce :) Odpowiedz Link Zgłoś
olpc Re: Trzydziestka to jak łysy facet! Same rozumiec 16.05.08, 20:14 Luis Defines był łysy. Czy z tym mężczyzną było coś nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
rumnieburak Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 16.05.08, 22:41 jehsdt wiele brzydkich, ale zdarzają się rodzynki. heeh niedawno nawet taką poznałem... piękna, inteligerntna, ambitna, kuuna aż się zacząłemk zastanawiać czy nie lesbijka Odpowiedz Link Zgłoś
mawt najpiękniejszy wiek dla kobiety, szkoda marnować.. 18.05.08, 00:14 już lepsze "przygodne związki", niż nic Odpowiedz Link Zgłoś
mftk Re: najpiękniejszy wiek dla kobiety, szkoda marno 20.05.08, 17:23 Przeczytałam pierwsze sto parę postów i aż mną zatrzęsło od generalizowania pt: jak po 30tce, to desperatka, myśli tylko o jednym, będzie jej trudno, nikogo nie znajdzie itp. Nie wszystkie kobiety określają się przede wszystkim przez to czy mają kogoś u boku czy nie. A jeżeli po trzydziestce jest trudniej, to i kobietom i mężczyznom, w mojej opinii, ale nie dlatego, że kończy się "termin przydatności" lub jędrność biustu już nie ta, ale dlatego, że coraz trudniej jest wyjść poza własne przyzwyczajenia, coraz trudniej jest znaleźć kompromis. A to z płcią nie sądzę aby miało nazbyt wiele wspólnego. Piszecie, że kobieta po 30tce ma wymagania, wie czego chce co mężczyznom, tzn typowi, jaki tutaj jest zaprezentowany, nie odpowiada - oni wolą młodsze. Bywa, bywają i tacy mężczyźni, ale bywają i takie kobiety, które wolą młodszych kochanków, bez zobowiązań. Jeszcze nie skończyłam 30tki, ale mam do niej bliżej niż dalej ;) i nie widzę w tym niczego co miało by mnie napawać czystą desperacją;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1982 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 30.05.08, 17:43 sa stare zdesperowane i brzydkie Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 01.06.08, 14:31 przeczytalam wpisy i widze same schematy... w poprzedniej pracy mialam 4 wolne kobiety, 30stki niestety nie byly one za bardzo zainteresowane znaleznieniem partnera, ale jedna 37 lat, zadbana, wyszla za maz ze mlodszego o kilka lat, symaptycznego czlonka zarzadu ja mam 28 lat, nie sadze, zeby przez kilka osttanich lat wiele zmienilo sie w moim wygaldzie, natomiast zyskalam niezaleznosc finansowa, troche dowiedzialam sie o swiecie, wzrosl moj potencjal seksualny jako 20letnia kobieta uwazalam, ze faceci 30+ sa zbyt starzy, poza tym bylam zajeta samorozwojem, wiec to nie jest zasada, ze bogaci 30latkowie imponuja mlodkom Odpowiedz Link Zgłoś
nie.mam.tipsow Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 04.06.08, 09:56 ha ha ha!!!! ale dyskusja-ubaw po pachy!:-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
pijawka_lekarska Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 04.06.08, 12:17 A ja znam 54- latka (kawaler, bez dzieci), który właśnie gustuje w 30+ latkach, wolnych, niezależnych, i takiej poszukuje docelowo :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_1 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 20.08.08, 23:26 Nawet za dopłatą nie chciałabym zdezelowanego 54-letniego starucha Odpowiedz Link Zgłoś
pijawka_lekarska Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 21.08.08, 12:37 Ten "staruch" nie wygląda na swój wiek, jest w świetnej formie fizycznej, prowadzi aktywny tryb życia i jest ogólnie taki "młody duchem", nie zdziadziały. Tylko ta metryka...może powinien sobie sfałszowac datę urodzenia? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 24.08.08, 17:42 No ale na ile mniej może wyglądać?:) Na 45, 50? Niewielka różnica dla 30 latki. Nawet jak sie dobrze trzyma nie dotrzyma jej kroku. Ja tam wolę 30 latków. To samo pokolenie się najlepiej dogaduje. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: zdanie mężczyzn na temat 30latek 24.08.08, 17:56 Dla 30-latka to ty jesteś stare próchno. Skąd wam babom tkwi w głowach mit rówieśnika. Przecież dostęp do nich urywa się wam w momencie opuszczenia szkoły/studiów. Odpowiedz Link Zgłoś