Dodaj do ulubionych

zdrobnionka

01.08.08, 14:28
Witajcie. Czy ktoś potrafi mi wyjaśnić fenomen używania zdrobnień
przez dorosłych ludzi? Dzionek, wieczorek, mieszkanko, pracka, dzień
doberek (?!). Że nie wspomnę o pozrowionkach i buziaczkach i innych
typu: nio i cio tam słychać:))
Dotyczy to obu płci.
Może ja jakaś nie_teges jestem, ale jak słyszę takie "kwiatki" to w
stan głębokiego zdumienia wpadam. No bo kurczę jakos nie potrafię
pojąć jak np. koleś lat 30 z górką wyjeżdża z tekstem: a może
wieczorkiem wyskoczymy na piwko... Jestem nietolerancyjna, wiem;)
Obserwuj wątek
    • ravenheart1 Re: zdrobnionka 01.08.08, 14:45
      Kotuś a nie lepiej na to machnąć łapką ?
      • kocia.matka Re: zdrobnionka 01.08.08, 15:22
        Macham. I to nie łapką, ale obiema łapami:)
        • kanapony Re: zdrobnionka 01.08.08, 16:01
          łapskami!

          ja też nie lubię, a pewnych zdrobnień to już baaaaardzo:
          pieniążki, piwko...
          • kamil922 Re: zdrobnionka 04.08.08, 16:48
            kanapony napisała:

            > łapskami!
            >
            > ja też nie lubię, a pewnych zdrobnień to już baaaaardzo:
            > pieniążki, piwko...
            >

            Dokładnie ! Pieniążki, ile pieniążków to kosztuje, jak słyszę takie
            coś przede mną w kolejce to mam ochotę zdzielić najbliższym tępym
            narzędziem w łeb.
            • khinga Re: zdrobnionka 06.09.08, 18:33
              ja też nie... np. fakturka...grrr!

              Czy chce pani fakturkę??

              Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
        • jacek226315 Re: zdrobnionka 04.08.08, 12:38
          albo cudzoziemiec ktory nauczyl sie dosc dobrze polskiego i poszedl
          do restauracji,a kelner do niego:a moze chlebeczka?
          I wielkie zdiwienie,bo on wie co to chleb,ale nie wie co to
          chlebeczek,lub widelczyk.etc.
    • model.testowy Re: zdrobnionka 03.08.08, 19:51
      Kretyńskie.
      Nie mogę, jak czasami słyszę gadki na CB:
      - Jak tam dróżka przez ...?
      - Zaraz za światełkami był wypadeczek także koreczek się zrobił.
      Dobrze, że nie "wypadeczk z ofiarkami śmiertelnymi", bo to dopiero by było odekwatne...
      • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 03.08.08, 19:58
        I facet w wypożyczalni: "proszę płytkę. A w przyszłym tygodniu nowy
        filmik...". Bleeeeeee...
        Chociaż kobietom uchodzi więcej, w tej materii ;)
        • model.testowy Re: zdrobnionka 03.08.08, 19:59
          abracadabra-woman napisała:

          ...
          > Chociaż kobietom uchodzi więcej, w tej materii ;)
          bo są drobniejsze ;)
          • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 03.08.08, 20:25
            Noooo, to już różnie bywa ;) Patrzyłeś na gołąbki i wróbelki;) ?
            • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 03.08.08, 20:27
              i inne -ki - [pierdółki, kwiatki, szmatki, perdatki(bo zapomniałam
              zapytać)?
              • model.testowy Re: zdrobnionka 03.08.08, 20:30
                Patrzyłem... Tylko nie wiem jaki to ma związek z uchodzeniem kobiet? Znaczy z uchodzeniem kobietom. Czy jakoś tak. ;)
                • model.testowy Re: zdrobnionka 03.08.08, 20:31
                  Np.:
                  - O, zobacz jaki śliczny kwiatek!
                  I wtedy patrzyłem na niego. ;)
                • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:19
                  Oj, z "uchodzeniem" kobiet ma wiele wspólnego, uwierz mi :)
    • lady.godiva Re: zdrobnionka 03.08.08, 21:10
      Piwko to jeszcze.

      Nie cierpię słowa "pieniążki"
      • little_lola Re: zdrobnionka 04.08.08, 12:55
        Ta... "pieniazki" sa najokropniejsze.. Zupelnie jakby ludzie
        uznawali pieniadze za cos wstydliwego i zmiekczali specjalnie
        zeby "lepiej brzmialo"...
        • frusto Re: zdrobnionka 04.08.08, 12:59
          little_lola napisała:

          > Ta... "pieniazki" sa najokropniejsze.. Zupelnie jakby ludzie
          > uznawali pieniadze za cos wstydliwego i zmiekczali specjalnie
          > zeby "lepiej brzmialo"...
          Raczej, zmiekczaja nieswiadomie bo pieniazki bardzo ludziki lubia.
        • facettt nieprawda :) 04.08.08, 13:12
          przypominam standardowy list studenta do domu:

          - Kochane Pieniazki przyslijcie rodzice :)
        • zabers Re: zdrobnionka 05.08.08, 07:37
          "pieniazki" sa najokropniejsze.. Zupelnie jakby ludzie
          > uznawali pieniadze za cos wstydliwego i zmiekczali specjalnie
          > zeby "lepiej brzmialo"..." Bo tak jest. U nas jest dwoiste podejście do pieniędzy. Z jednej strony w towarzystwie (także "kolejkowym")jest to temat wstydliwy, z drugiej - warto je mieć. I tak dochodzimy do "pieniążków" - zdecydowanie "lepiej" brzmi. :)))
    • sls333 Re: zdrobnionka 04.08.08, 12:57
      Na 90% rozpoznasz w ten sposób osoby mające dzieci.
      Takie rzucanie zdrobnieniami, to chyba jakieś uwstecznienie, albo nieumiejętność
      adaptacji się do zmian środowiska typu dom z dzieckiem / ludzie dorośli.
      Tak czy siak, unikanie zdrabniaczy w miarę możliwości to dobry wybór, chyba że
      samemu się jest miłośnikiem wąchania dziecięcych kupek :P
      • frusto Re: zdrobnionka 04.08.08, 12:59
        90% doroslych ma albo bedzie posiadac dzieci. Twoja teza jest wiec slabo
        falsyfikowalna.
      • agnen Re: zdrobnionka 04.08.08, 15:09
        mam dziecko, nie używam zdrobnień, zasadniczo nie wkurzają mnie bardzo, tylko na
        "pieniążki i "kaska" doskaję cholery.
        Nie pasuję Ci do schematu
        schemaciku
    • frusto Re: zdrobnionka 04.08.08, 12:58
      Moje zdanie jest takie...
      Zdrobnienia w jezyku polskim wyrazaja albo pozytywny stosunek emocjonalny do
      przedmiotu (moj koteczek), albo pozytywny stosunek do rozmowcy (chodzmy na
      piwko). Używanie ich przez dorosłych może być więc efektem
      a) Pozytywnego nastroju. Kolega lubi ciebie, chce wytworzyc nieformalny nastroj,
      uzywa wiec nieformalnego jezyka nacechowanego pozytywnymy okresleniami
      b) Ogolnie dobrym samopoczuciem. Kolega ma dobry humor i nie lubi traktowac
      swiata powaznie
      c) Ogolnym infantylizmem i ciezkimi przezyciami z dziecinstwa. Kolega jest
      przerazony doroslym swiatem i przez uzywanie zdrobnien usiluje sam siebie
      przekonac, ze wciaz jest dzieckiem i nalezy go jak dziecko traktowac (myslenie
      magiczne)
      d) Ogolnoswiatowym spiskiem Czukczow i Syngalezow w celu zasmiecenia naszego
      pieknego jezyka (jezyczka).
    • facettt Gdy dasz mi, Pyszczku 04.08.08, 13:11
      Twego ryjka - to Ci ten fenomen wyjasnie :)))
    • dubienka33 Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:18
      W pracy mamy taką Helenkę. Niewiasta ok. 60. Gdy wydzwania do swoich dzieci i
      przechodzi na temat wnuków zaczyna się seplenienie, zdrobnienia typu Tomasek,
      Kasiuleńka tiu, tiu. Z tego co nam wiadomo Tomasek ma 20 lat, a Kasiuleńka 16.
      Do nas w przypływie czułości też się tak odnosi, ale że jest wredna, to za
      plecami Magdalenka jest tłumokiem, Dorotka, życiową kaleką, która sobie chłopa
      nie znajdzie, a Bożenka ma w domu chlew.
      W liceum zdrabniała historyczka. Stawiała jedyneczkę, robiła kartkóweczki,
      pilnowała abyśmy nie palili papierosków. No ale Krycha była w pytę.

      Mam wrażenie, że w pierwszym przypadku to rodzaj zdziecinnienia oraz chęć
      utopienia niektórych bliźnich w łyżce wody. W drugim...no cóż pozostawiam
      zagadkę innym.
      • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:27
        Boskie! :))) Strał w 10-tkę!!!!
        • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:27
          strzał, rzecz jasna ;)
    • nut.cracker Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:21
      Jeżeli można wiedzieć, skąd pochodzisz i czy przyadkiem nie
      zmieniłaś miejsca zamieszkania?

      Zdrobnienia to element gwary, np. warszawskiej.

      www.zw.com.pl/artykul/233609.html
      Warszawka czyli stolica językowo ugrzeczniona

      Najbardziej rozpoznawalną cechą warszawskiej gwary są zdrobnienia.
      Stołeczna ulica zdrabniała niegdyś wyrazy ze wszystkich dziedzin
      życia. Ta maniera języka miała dodać mówiącemu mieszczańskiej
      elegancji. Wyśmiano ją w wierszu „Zdrobniały Warszawiak” w numerze
      44 „Muchy” z 1904 roku:

      Ugrzecznionym jest warszawiak, Pieszczotliwie wszystko mieni: Zwie
      Warszawką, nie Warszawą Ukochany Gród Syreni.

      Je śniadanko, nie śniadanie, kawkę, mleczko lub herbatkę, Przed
      obiadkiem zaś wódeczka miłą dlań stanowi gratkę...

      Innym przykładem zdrobnień może być ogłoszenie, które 1875 roku roku
      opublikował „Kurier Warszawski”:

      Interes nieryzykowny dla wdowy niekompetentnej z kapitalikiem 300
      rs., mającej zaraz chęć objąć bawaryjkę z ogródkiem w dobrym miejscu
      ze wszelkimi mebelkami do tego fachu.

      Z tych gwarowych zdrobnień powstała też, popularna dziś „Warszawka”.

    • danz Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:25
      problem rzeczywiście, po prostu w ten sposób można zawrzeć jakiś dodatkowy
      przekaz. ty na pewno być chciała nowomowę z "1984".
      zdrobnienia są złe dwa mniej, ludzie używający źli trzy minus, prosty język
      cztery plus, jestem dobra pięć!

      to by ci odpowiadało?
      • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:34
        Nie przesadzaj, każdy ich czasem używa, prawda Kwiatuszku?
        Problem, gdy ludzie przestają mówić "normalnie" i seplenią do
        każdego, w każdym momencie. Mnie wkurza, gdy do mnie sprzedawczyni w
        sklepie mówi "słoneczko", a do starszej pani przede mną " babciu".
      • babelfisz Re: zdrobnionka 04.08.08, 16:14
        > zdrobnienia są złe dwa mniej, ludzie używający źli trzy minus, prosty język
        > cztery plus, jestem dobra pięć

        Oj, ktoś tu nie czytał "1984", albo kompletnie zapomniał. Jakie cztery, jakie
        pięć? Intensyfikatory w nowomowie były dwa: plusdobry albo dwaplus dobry. Nie
        "złe dwa mniej" tylko "dwa plus bezdobre". Nowomowa zakładała przecież
        eliminację wyrazów nacechowanych negatywnie (żeby nie dało się ich użyć
        przeciwko władzy), dlatego nie zawierała słowa "zły". "Dwa mniej" to mogłaby
        powiedzieć polonistka, stawiając uczniowi ocenę za taką znajomość lektury.
        • danz Re: zdrobnionka 04.08.08, 22:31
          czytał tylko rzeczywiście jak widać zapomniał :-)

          jednak jak słusznie sam zauważyć można użyć wyrazów "nacechowanych negatywnie",
          wiec zdrobnienia przeważnie są nacechowanie pozytywnie. Można oczywiście o kimś
          powiedzieć "inteligencik" co raczej jest nacechowane negatywnie(prześmiewczo),
          jednak w większości przypadków można mówić o używaniu zdrobnień w zwrotach
          pozytywnych, lub mających oswoić czy też zmiękczyć znaczenie słów.
    • kamalaska Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:29
      cze narka i do zobaczonka
      jestes wyczesany na maksa
      spoko luzik koles jest ok
      papatki
      • abracadabra-woman Re: zdrobnionka 04.08.08, 13:36
        i jeszcze ksiądz - niech będzie pochwa... ;)
        • kanapony kawał 07.08.08, 19:43
          przychodzi ksiądz do burdelu:
          - niech będzie pochwalony
          - Lonaaaaaa!!!! do ciebie
    • redakcja_v pieniądzory mile widziane 04.08.08, 13:58
      ja tam wole pieniądzory od pieniążków.
      Fiaciora od fiacika
      Bydlisko od mieszkanka
      • a_lucka Re: pieniądzory mile widziane 04.08.08, 14:22
        Czasami zdrobnienia sa potrzebne (sa nazwa). Np nie
        powiesz "galebie" na danie obiadowe. Albo nie zatykasz dziecku
        buzi "smokiem".

        Nie powiesz "pucha" tylko "puszka", nie "mrowa" tylko "mrowka",
        nie "zolto" tylko "zoltko", nie "pijawa" tylko "pijawka",
        nie "grucha" (bo to czasownik), tylko "gruszka".
        Na zgiecie rury nie powiesz "kolano" tylko "kolanko". W rosole,
        rajstopie czy ogrodku nie "oko" tylko "oczko". W barszczu nie "ucha"
        tylko "uszka".

        Na stole lezy "serweta", a na niej male "serwetki". Na stole leza
        nie "slone palce" tylko "slone paluszki".

        Zdrobnienia moga byc kalka jezykowa. Australijczycy zdrabniaja np.
        sniadanie breakfast na breaky.

        Nie "stokrota", tylko "stokrotka".
        Nie trzymamy "szydlo", tylko "szydelko".
        "Lustro" wisi na scianie, a w dloni trzymamy "lusterko".

        Mysle, ze teraz zdrobnionka sa jasne :-)
        • sateda Re: pieniądzory mile widziane 04.08.08, 16:06
          Ta, trzeba jeszcze przy wymadrzaniu sie tylko odrozniac zdrobnienie od formy
          podstawowej i od zgrubienia. Bo w j. polskim istnieja te trzy formy. I ta twoja
          stokrota to zgrubienie akurat.
        • sateda Re: pieniądzory mile widziane 04.08.08, 16:08
          A prosciej - to, ze wyraz ma koncowke typowa dla zdrobnien nie oznacza, ze jest
          zdrobnieniem.
    • dzikoozka Re: zdrobnionka 04.08.08, 14:12
      hm...
      a jaka jest różnica między numerem a numerkiem???
      widzisz sama, ze sie nie obejdzie bez zdrobnień ;)
      • obserwacje Re: zdrobnionka 04.08.08, 15:06
        Wszystko ma swoje prawa pod warunkiem, iż nie zachodzi jakaś
        przesada.
        Jednakże dziwi mnie, że niektórych czytelników tak bardzo frapują
        zjawiska stosowania zdrobnień, a nie postąpią inaczej: można
        przecież wprost odważnie zapytać mówiącego: Po co ty, (pan, pani)
        stosujesz tak często zdrobnienia ? Sądzę, iż to odniesie niemal
        natychmiastowy skutek, a poza tym, otrzymamy odpowiedź na nasze
        zdziwienia. Spróbujcie.
        Generalnie zaś: czyż nie byłoby lepiej ? - gdyby owi "dziennikarze"
        swoje krytyczne zainteresowania skierowali na codzienną niechlujną
        mowę, na wulgarny słownik i brak umiejętności poprawnego pisania w
        języku polskim. Trzeba propagować piękną mowę i popierać jej
        estetykę.
        Zaś od tych (pisarzy-niechlujów), należałoby oczekiwać w pisaniu po
        polsku stosowania znaków diakrytycznych.

        A nierozumiejących tego - odsyłam do słownika j.polskiego.
        Dokształcą się miast irytować.
        • jackie_brown Re: zdrobnionka 05.08.08, 07:51
          Problem polega na tym, że takie osoby od razu się obrażają.
          Próbowałam wytłumaczyć koleżance, że stosowanie zdrobnień oraz
          bardzo infantylnego słownictwa może zbytnio przesłodzić wypowiedź.
          Na początku się obraziła, a potem zwiększyła dawkę :/
    • mnop2 Re: zdrobnionka 04.08.08, 14:20
      ale ci Ci to kochanieńka przeszkadza? masz problemik?
      • a_lucka Re: zdrobnionka 04.08.08, 14:23
        Numer jest do domu publicznego, w ktorym wykreca sie numerek :-)))
    • ziuz Re: zdrobnionka 04.08.08, 14:38

      to bajdzio niemilutkie tak sie czepiac doroslych ludzikow
      • exotique Re: zdrobnionka 04.08.08, 15:32
        A moze zjesz obiadek, poda mamusia kotleciki z ziemniaczkami i suroweczka z
        mlodej kapustki... a do tego herbatka z cytrynka...
        • aniorek Re: zdrobnionka 04.08.08, 16:44
          Kielba z musztra i herba z cytra. :)
        • mnop2 Re: zdrobnionka 04.08.08, 17:39
          zjem
          a co na deserek?
    • szokiren Re: zdrobnionka 04.08.08, 16:33
      Mnie raz przy braniu faktury poproszono o numerek NIPku. Mam świadków!
    • delfina77 Re: zdrobnionka 04.08.08, 16:39
      W rozmowie z doroslymi raczej nie uzywam ale mowie tak do dziecka, bo lubie:) A
      u innych nie tyle mnie to denerwuje co bawi
    • aniorek Re: zdrobnionka 04.08.08, 16:43
      No coz, zdrabnianie w jezyku polskim denerwuje mnie okrutnie, tylko dzieci maja
      do tego prawo. ;)

      Za to niestety zauwazylam, ze czesto zdarzaja mi sie idiotyczne zdrobnienia w
      jezyku angielskim: "bikey", "horsie", "doggie", "proggie"... :D
      • a_lucka Re: zdrobnionka 04.08.08, 18:39
        Nie mowisz do partnera "zloto", tylko "zlotko"
        • grejdi Re: zdrobnionka 04.08.08, 21:55
          "Nie nazywaj mnie kukielką,
          Kotkiem swym
          Lepiej milcz!
          Żaden ze mnie ptyś,
          Żadna ptaszko-mysz".
          Do cholery! Spróbuj wbić do łba!
          Ja na imię, Kaśka od kołyski mam!

          Podpisuję się obiema ręcyma pod słowami Nosowskiej.
    • piecius Re: zdrobnionka 04.08.08, 22:53
      Wpadnij do mnie na kafke to przedyskutujemy temacik ;) Albo wieczorkiem zrobimy jakieś pyfko.
    • minka5 Re: zdrobnionka 05.08.08, 01:02
      nut.cracker wszystko mi wyjasnil! Dziekuje!
      Od lat jezdze na wakacje nad morze do pewnego OW, ktory najezony
      jest wczasowiczami z W-wy. Staram sie nie slyszes, ale niestety...
      Teksty w stylu 'Andrzejku, babcia da ci zupke lyzeczka' alco 'zjedz
      chlebek z szyneczka'.... Na co Andrzejek, na oko lat 8, wpada w
      czysta histerie. AUUUUUUU!
      Naprawde uszy bola i nie wiadomo do konca od czego - wycia Andrzejka
      czy babcinej gadki...
      Nienaturalne zdrobnienia sa OKROPNE! Nawet panowie politycy mowia
      o 'pieniazkach' majac na mysli miliony... Co innego naturalne
      polskie zrobnienia np. stokrotka.
      Jednkaze kazdy z nas odroznia stol od stolika...
      • kanapony Re: zdrobnionka 07.08.08, 19:57
        Andrzejek wpada w histeryjkę chyba

        :D
    • lacido Re: zdrobnionka 05.08.08, 01:29
      zdrobnienia czyli to logiczne ze używa się je do określenia cechy mniejszości,
      że tak powiem

      i tak będę mówić że moje dziecko ma rączkę, nóżkę bo obiektywnie na nie patrząc
      są mniejsze niż przeciętne ręce i nogi ludzkie

      zdrobnienia wyrażają emocje mówiąc do kogoś: Piotrusiu.. raczej nie ma sie
      zamiaru powiedzieć zaraz ci wpier..le
    • calineczka2 Re: zdrobnionka 05.08.08, 02:13
      Mój byly maż tak mowil:

      :polóż mi kwituś na biureczku"
      (kwituś = kwit, czyli rachunek ze sklepu)

      blee..
    • margaretka2002 Re: zdrobnionka 05.08.08, 07:06
      A ja nie moge przezyc nie tylko pieniazkow, ale takze: gratulek, gratek,
      buzialkow i PAPATEK!!!
    • yaroszka Re: zdrobnionka 05.08.08, 08:32
      Dobrze , że jakaś rozsądna baba poruszyła ten temat. Najbardziej celują w
      zdrobnieniach ( spieszczeniach- fuj)podtatusiałe typy żłopiące piwsko oraz
      panowie w stylu " Królu złoty". Szczególnie dotyczy to branży gastronomicznej.
      Nie kotlet a kotlecik, nie chleb a chlebuś. Najokropniejsze zdrobnienie to "
      jajunio" ( autentyk). Oczywiście móżdżek, wątróbka, wódzia , piweńko etc.
      Niedługo pewnie będzie Legijka ( Legiunia?), mundialik ?. Gdy to słyszę to paw
      przez usta chlusta, błe
      • aniorek Re: zdrobnionka 05.08.08, 10:33
        Tak, wlasnie takie podstarzale, sepleniace zuliki ;) celuja w irytujacych
        zdrobnieniach. Takich panow niestety spotykam na niektorych przasnych weselach.
        Ogoreczek do wodeczki prosz, no i do wycalowania wszystkich dziewczyn to pierwsi
        w kolejce, bo rodzina przeciez, mimo, ze pierwszy raz czlowieka na oczy widze.
        Bueee.
    • alabama8 Podsumowanie 05.08.08, 08:41
      A ja uważam, że różnorodność (w tym i językowa) jest skarbem tego
      świata. Jakby to było gdyby wszyscy mówili tak samo? Przez całe
      życie człowiek wypracowuje sobie swój własny styl mówienia, ma swoje
      ulubione powiedzonka, zdrobnienia, żarty, sformułowania
      charakterystyczne tylko dla niego i za to go lubimy lub
      nienawidzimy.
      Moja mama, gdy ja byłam dzieckiem, a ona kobietą poirytowaną moim
      zachowaniem - mówiła do mnie per "dupencja". I to najmocniej
      zapamiętałam, a nie przepyszne gołąbki czy kolety.
      • obrotowy a moj kolega homo 05.08.08, 11:18
        alabama8 napisała:
        > Moja mama, gdy ja byłam dzieckiem, a ona kobietą poirytowaną moim
        > zachowaniem - mówiła do mnie per "dupencja".

        A moj znajomy homo nadal mowi mi, ze mam sliczna "pupencje" :)))
        • lacido Re: a moj kolega homo 05.08.08, 13:16
          pewnie CI kit wciska :DDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka