misiaq
12.10.03, 20:16
Mam pytanie do panów, czy macie wzwód tańcząc ? Szczególnie chodzi mi o
przytulane tańce. Ja mam w większości przypadków, co mnie troche wkurza, bo
może być niezręczne. Rozmawiałem jakiś czas temu z moją obecną kobietą (i
przyszłą żoną) i dowiedziałem się, że to się panom zdarza, choć raczej
mniejszej ilości niż większej - przynajmniej tak wynikało z jej doświadczenia.
Nie zawsze mam wzwód tańcząc, bo tańcząc ze swoją babcią nie mam ;), siostrą,
ciocią, itp ... bo sytuacja jest totalnie aseksualna i nie ma mowy o wzwodzie.
Zawsze mam wzwód tańcąc przytulańca z moją kobietą, ale też często mam go
tańcząc z ładną koleżanką z pracy, czy w dawnych czasach z koleżanką ze
szkoły czy obozu (kolonii). Jak to jest u Was panowie ?
Wiem, że forum czytają również panie, może opowiedzą o swoich doświadczeniach.
Ostatnio byłem na imprezce i to skłoniło mnie do napisania tego posta, bo
zdażyło mi się pare wzwodów i panie różnie reagowały. Dobrze, że byłem
wstawiony, to mocno się nie przejąłem, mam tylko nadzieje że panie też były
mocno wstawione :)).
Moge opisać reakcje pań w moim przypadku. Moja dziewczyna zawsze reaguje
radością, ale to zrozumiałe. Niektóre panie udają, że nic nie czują, a może
myślą, że to coś w kieszeni, albo tak sobie to tłumaczą. Jedna z pań
zareagowała straszną radością, którą wyraziła poprzez mocne przytulanie się
do mnie, bardzo namiętne dotykanie do dłoni i karku, do tego podnieciła się
jak mała dziewczynka. Fakt, że było to na pewno miłe przeżycie, ale
równocześnie bardzo ale to bardzo niezręczne. Druga pani zareagowała
podobnie, z tym, że mniej dostadnie, ale dało się wyczuć jakby pozytywne
nastawienie poprzez jej ruchy, gesty, spojrzenia, choć potem straciła mną
zainteresowanie, może właśnie z tego powodu, może się opamiętała ;). Kolejna
pani zapytała mnie czy mam w kieszeni komórke, niezły LOL, mało nie
wybuchnąłem śmiechem, na szczęście szybko zripostowałem, że to rzeczywiście
coś w kieszeni, ale nie komórka (paczka husteczek czy coś takiego
powiedziałem). Sądze, że pani nie uwierzyła, ale już więcej nie dopytywała
się i nie wyglądało, żeby to jej przeszkadzało. Pare pań reagowało w miare
pozytywnie, ale tylko po minie i pewnych ruchach było można się domyślić, że
poczuły :), inne udawały, że nic się nie stało, a może nie poczuły, w końcu
rzeczywiście można mieć w kieszeni komórke, klucze, hustki, inhalator itp.
Nie przypominam, żeby któraś z pań specjalnie unikała stykania się z moim
wzwiedzonym członkiem, choć ja w paru przypadkach starałem się to robić ;)).
Wcześniej pewnie zdarzyła mi się sytuacja negatywnej reakcji, ale nigdy
ustnej reprymendy, czy wyraźnej reakcji w stylu zakończenia tańca.
Dużym minusem jest to, że po skończeniu tańca wzwód może utrzymywać się
jeszcze przez długi czas :), i może zostać dostrzeżony przez postronne osoby,
a to może wiązać się potem z nieprzyjemnymi, bądź krępującymi sytuacjami,
łącznie z dostaniem w mordę, choć mi się to jeszcze nie zdarzyło :).
Jakie są Wasze doświadczenia w tej materii ? Czy należę do mniejszości, która
zachowuje się niestosownie podczas tańca, czy nie powinienem się przejmować,
bo większość facetów ma wzwód w tańcu ? A może po to wogóle jest taniec ? :))
Problem może i błachy, ale mnie to nurtuje ;).
Pozdrowienia.