Dodaj do ulubionych

komplement?

07.10.08, 15:13
Witam,

Ostatnio przydarzyła mi się następująca sytuacja - idąc przez stację metra z moją dziewczyną zostałem zatrzymany przez "kanara" do kontroli. Oboje mieliśmy bilety więc nie było problemów, jednak przy sprawdzaniu dokumentów (mojej legitymacji studenckiej i jej dowodu osobistego) pan pozwolił sobie skomentować różnicę wieku, która jest między nami (jestem 5 lat młodszy) stwierdzeniem, że "myślał że Pani jest studentką" i to było by miłe i ok z jego strony , ale za chwilę dodał, że "mam gust". W tym momencie poczułem się, jakby oceniał moją lepszą połówkę jak towar z witryny sklepowej. Miałem ochotę coś mu rzucić, żeby się zajął swoimi sprawami ale się spieszyliśmy. A może się mylę i po prostu był miły? Jak byście zachowali się w tej sytuacji?

Pozdrawiam,
Piotrek
Obserwuj wątek
    • cich-awoda Re: komplement? 07.10.08, 15:23
      a od kiedy "kanar" czy ktokolwiek kto jest uprawniony do
      legitymowania nas ma w obowiązkach zawodowych wpisane, że może
      komentowac to co widzi w naszych papierach? i to jeszcze wprost do
      zainteresowanych??
      jesli poczułeś się zniesmaczony, to trzeba było zareagować, że to
      nie jego sprawa i niech się zajmie tym za co mu płacą
      • 50u1w4x Re: komplement? 07.10.08, 15:42
        cich-awoda napisała:

        > a od kiedy "kanar" czy ktokolwiek kto jest uprawniony do
        > legitymowania nas ma w obowiązkach zawodowych wpisane, że może
        > komentowac to co widzi w naszych papierach? i to jeszcze wprost do
        > zainteresowanych??
        > jesli poczułeś się zniesmaczony, to trzeba było zareagować, że to
        > nie jego sprawa i niech się zajmie tym za co mu płacą

        Jak już wyżej wspomniałem, spieszyliśmy się więc zgarnąłem dokumenty i poszliśmy dalej. Przeważnie nie słucham co tam sobie "kanarki" gadają jak mnie rewidują :) i tak było tym razem - dopiero po chwili "zaskoczyłem", że chyba przesadził.
    • pyzz Re: komplement? 07.10.08, 21:10
      ZDROWO przesadził.
      Rozpoznasz go? Może by z nim porozmawiać i przypomnieć mu jago komentarze?
      • pyzz Re: komplement? 07.10.08, 21:12
        Żeby nie było: nie sugeruję niczego nielegalnego!
    • menk.a Re: komplement? 07.10.08, 21:15
      50u1w4x napisał:

      > Jak byście zachowali się w tej sytuacji?
      >

      Nijak. Puścić mimo uszu i tyle. ;)
    • modrooka Re: komplement? 07.10.08, 21:18
      Oj tam, olać. Cieć myślał że jest miły i szarmancki
    • unavailable_seduction Re: komplement? 07.10.08, 23:30
      50u1w4x napisał:

      >Jak byście zachowali się w tej sytuacji?

      Odpowiedź: "O gustach się nie dyskutuje." I tyle.
    • crazyrabbit Re: komplement? 08.10.08, 00:39
      Hmmmm...
      Panowie z czarnej Vectry z kamerką , którzy wczoraj na A4 zrobili
      mi "big brothera" (ale nagrania nie chcieli dać na pamiątkę!) ,
      wypisując mi mandat , stwierdzili "ale pani bardzo dobrze jeździ" ;)
      Myślałam , że padnę z wrażenia :) Taki komplement z ust policji
      drogowej? Jestem debeściara :DDDDD
    • rumnieburak Re: komplement? 08.10.08, 00:56
      nie wiem, ale przeznaczyłbym przynajmniej 10 lat życia na odpowiedzenie sobie na tak ważne pytania :/
    • kurdelebele Re: komplement? 08.10.08, 13:20
      > A może się mylę i po prostu był miły?

      oczywiscie, ze byl mily. co prawda czerwony kapturek pomylil sie w ocenie wilka,
      ale to tylko bajeczka dla naiwnych dzieci.

      > Jak byście zachowali się w tej sytuacji?

      bym grzecznie podziekowal i poklonil sie w pas panu "kanarowi", a mojej
      dziewczynie kazal dygnac. jezeli postapiles inaczej to zaslugujesz tylko na
      jeden epitet: arogancki gbur.

      a swoja droga, gdybyscie nie mieli biletow, na pewno daloby sie jakos dogadac z
      uprzejmym panem wilkiem, tzn. "kanarem"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka