masajka80
27.10.08, 11:41
Właściwie powinno być zrozumieć męskie priorytety... Zupełnie czasem nie
pojmuję mojego faceta - potrafi siedzieć nocami przy pracy, pracować
praktycznie bez wytchnienia całą dobę, a jak chce by mnie przytulił albo
poświęcił choć chwilę słyszę: nie mam czasu! Rozumiem, że jest zajęty, ale ja
też pracuję i zawsze znajdę dla niego chociaż tą godzinkę dziennie lub
cokolwiek. A on czasem potrafi nie dzwonić dzień, dwa dni z rzędu, bo
pracuje... Jestem przy tym pewna, że rzeczywiście pracuje, robi tą swoją
karierę, ale ile tak w jeszcze można? Do końca życia?