Gość: dobrze Raport z pola bitwy IP: *.chello.pl 28.10.08, 14:59 Uważam, że ta "zabawa" to ciekawy pomysł. Dużo ludzi dzięki temu ma hobby, zajęcie, pracę itp. Niejeden marzy sobie żeby zostać bohaterem, albo ustrzelić wermahtowca takie zabawy dają im tą szansę. Nie chodzi tu o pokazywanie prawdziwej, okrutnej, bezwględnej wojny, tylko takiej filmowej z hollywood. Popieram tych ludzi i życzę im jak najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
eastsider Raport z pola bitwy 28.10.08, 15:20 Odpowiem "folkatce" pytaniami: czy pacyfizm wyklucza patriotyzm ?, czy patriotyzmu dowiesc mozna tylko na polu bitwy ? Prosze mnie poprawic, jesli sie myle, ale twierdze, ze gdyby w dziejach naszej planety wsrod ludzi przewazaly poglady pacyfistyczne, to uniknelibysmy tego, o czym wszyscy wiemy. Tylko nie byloby tych wspanialych bitewnych historycznych spektakli. Taka strata... A setki milionow ofiar roznych wojen, to tylko wypadek przy pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uncas Raport z pola bitwy IP: *.range86-150.btcentralplus.com 28.10.08, 15:27 Eastsider. Szkoda, że Hitler nie był pacyfistą. Z drugiej strony on kochał takich pacyfistów ja ty bo mu nie wchodzili w drogę jak mordował Żydów w Oświęcimiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umpa Raport z pola bitwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 15:53 Być może część widowni tego typu przedstawień sięgnie po książki z "okresu" i wzbogaci swą wiedzę. Wątpię jednak, że będzie to więcej niż 1%. Problem z tego typu przedstawianiem wojen polega na spłycaniu prawdy historycznej i ograniczaniu jej do przyciągających wzrok gadżetów. Wojna przedstawiona w ten sposób wygląda atrakcyjnie i ponętnie. Szczególnie polacy lubują się w myśleniu o wojnie jako okazji do wykazania się odwagą, honorem i męskością. Taka mentalność kazała Polsce walczyć do upadłego w 39-tym, chociaż rozsądek podpowiadał zachować się tak jak Francja rok później. "Fascynaci historii" spod znaku orła białego i czapki rogatywki nie zrozumieją nigdy, że wojna nie polega na bezmyślnym szarżowaniu na wroga i heroicznym bohaterstwie. Wojna to planowanie, przemyślane i bezwzględne akcje wywiadów, dezinformacja, czarna propaganda, znajomość psychologii, bezwzględne szkolenie rekrutów i odpowiednio wczesna budowa gospodarczego i technologicznego zaplecza. Rozumiał to np. Hitler, który przygotowywał się do wojny od wczesnych lat 30-tych, a jeszcze w 1935-tym przeprowadził dezinformujące akcje wywiadowcze które przekonały Stalina, że Tuchaczewski i jego sztab planują zdradę. Stalin wyrżnął połowę własnego dowództwa i wystawił się na atak przeprowadzony sześć lat później! Wujek Stalin jednak czegoś się nauczył, o czym świadczy jego zachowanie podczas powstania warszawskiego. Zatrzymał swoje wojska i czekał, aż wrogowie się nawszajem zniszczą - nie miał żadnego powodu, żeby ratować dupska polskich patriotów- samobójców (wiedział, że będzie okupować warszawę, więc pozbył się najbardziej wywrotowych elementów). Każdy rozsądny wódz postąpiłby tak na jego miejscu, szczególnie, żę Polska nie była dla niego żadnym sojusznikiem, a raczej krajem okupowanym - przez 20 lat międzywojnia mieliśmy 6 granicznych konfliktów i 1 pełnowymiarową wojnę z sowietami więc niby dlaczego mieliby nas kochać? Powstanie było zbrodniczą głupotą, tą decyzje mogli podjąć tylko dupki siedzące w bezpiecznym londynie (prawdopodobnie za namową Stalinowskiej bezpieki). I teraz wszyscy propagują takie zachowania, pokazują je jako bohaterskie i godne naśladowania? Jak chcecie wojny panowie "patrioci", to się do niej chociaż porządnie przygotujcie: ekonomicznie, militarnie, wywiadowczo i mentalnie, bo znowu będą nas wszystkich zbierać łyżeczkami. Niestety, ekonomia leży, wywiad rozpierdzielił wasz nawiedzony kolega Maciarewicz (też pewnie agent obcego wywiadu, bo nie wierzę, że ktoś może być aż tak głupi), Wojsko Polskie ma problemy z wystawieniem 2000 żołniezy zdolnych do boju, a jeżeli myślicie, że amerykanie zaryzykują III wojnę światową i nuklearny armageddon, bo Rosja wkroczy do wschodniej europy, to macie gó.. o w oczach. Rosyjska armia to też już nie jest ta sama armia, która dostawała w dupę od Czeczenów 10 lat temu. Przed II WŚ, tacy jak wy lekceważyli Wehrmacht dokładnie w ten sam sposób. Nauczyliście się czegoś z lekcji historii II wojny? Mocno wątpię. A pomimo szumnych deklaracji "Bóg, honor, ojczyzna" pseudopatriotów i maniaków militariów, Polska jest tak samo nieprzygotowana do wojny dziś, jak była w 39-tym. Rozumu jak zwykle starcza na szumne deklaracje, puste pieprzenie i bieganie po polu z szabelką. Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uncas Raport z pola bitwy IP: *.range86-150.btcentralplus.com 28.10.08, 16:01 Umpa. Zmień sobie psychiatrę, dobrze ci radze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uncas Raport z pola bitwy IP: *.range86-150.btcentralplus.com 28.10.08, 16:10 Umpa, nie żebym się tobą (twoim stanem) zaraz przejmował ale proponuję telefon, tam ci napewno pomogą: Radio Maryja ul. Żwirki i Wigury 80 87-100 Toruń, Polska 056-655-23-55 - antena 1 - słuchacze z Polski płn. 056-655-23-56 - antena 2 - słuchacze z Polski płd. Oni lubią słuchac takich wypocin jak twoje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uncas Raport z pola bitwy IP: *.range86-150.btcentralplus.com 28.10.08, 16:16 Umpa, zapomniałem o jednym: Konta złotówkowe - PKO BP S.A. II/O Toruń nr 69 1020 5011 0000 9602 0012 9130 - Bank Pocztowy S.A. O/Toruń nr 77 1320 1120 2565 1113 2000 0003 z dopiskiem: "Dar na cele kultu religijnego" Konta walutowe EUR - PKO BP S.A. II/O Toruń ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń nr 65 1020 5011 0000 9602 0105 7298 Funty GBP - PKO BP S.A. II/O Toruń ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń nr 08 1020 5011 0000 9502 0105 7306 Dolary USD - PKO BP S.A. II/O Toruń ul. Grudziądzka 4, 87-100 Toruń nr 13 1020 5011 0000 9302 0105 7314 (Ofiarodawcy spoza Polski przed numerem konta winni dopisać symbol PL, a po numerze: SWIFT - BPKOPLPW) JAK BYŁBYŚ ŁASKAW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Raport z pola bitwy IP: 217.153.242.* 28.10.08, 16:17 Umpa, pieknie i madrze napisales. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakobin Raport z pola bitwy IP: 212.67.157.* 28.10.08, 16:20 Wszystko pięknie, jak dla mnie możecie machać szabelką, stawiać babki z piasku czy organizować wyścigi mrówek; wasz czas i wasze pieniądze. Proszę tylko nie opowiadajcie głupot, że cała ta hucpa ma uczyć historii, w tym punkcie umpa ma absolutną rację. Państwo nie powinno do tego cyrku dokładać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario33 Raport z pola bitwy IP: *.bph.pl 28.10.08, 16:29 "Taka mentalność kazała Polsce walczyć do upadłego w 39-tym, chociaż rozsądek podpowiadał zachować się tak jak Francja rok później." I tutaj właśnie się nieco odkryłeś o co w tym wszystkim chodzi... Nie trzeba nam Wizny, nie trzeba nam Drzymały, poddajmy się z mety, zapomnijmy, konsumujmy tą papkę z mediów z wyborczą na czele... jak to było w tym sztandarowym artykule pomroczonego ideologa z tej gazety ? 'Patriotyzm nie ma żadnego uzasadnienia moralnego - jest zbędnym reliktem przeszłości, pozostałością po czasach, gdy hordy plemienne wiodły wojny o terytorium, żywność i kobiety.' 'Podział świata na państwa narodowe jest przypadkowym i krótkim epizodem w dziejach ludzkości - istnieje nie dłużej niż jakieś 150 lat. Współczesny model patriotyzmu, do którego odwołują się polscy przywódcy, powstał w końcu XIX wieku, kiedy masy zaczęły wkraczać na scenę polityczną i uświadamiać sobie, że są akurat Polakami, a nie po prostu "tutejszymi". Cześć powstających wówczas partii politycznych (na ziemiach polskich była to przede wszystkim Narodowa Demokracja) postanowiła wykorzystać najniższe instynkty owego niewykształconego ludu - nienawiść do wszystkiego, co inne i obce. W tym sensie nowoczesny patriotyzm jest równolatkiem nowoczesnego antysemityzmu.' I tu jest ten sens o którym dyskutujemy... to są prawdziwe cytaty z prawdziwego artykułu z prawdziwej GW... wyborcza.pl/1,76842,4393674.html i jeszcze cytacik z Pana 'umpa': 'Jak chcecie wojny panowie "patrioci",' Własnie w tym sęk - to ejst po to żeby nie zapomnieć i żeby się nie powtórzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario33 Raport z pola bitwy IP: *.bph.pl 28.10.08, 16:33 I jeszcze: 'A przedkładanie interesów obywateli państwa, w którym akurat żyjemy, ponad interes pozostałych ludzi jest poważnym występkiem moralnym.' I mamy przysłowiową światową wioskę... 'Dlatego granice państw nie wyznaczają granic naszych zobowiązań moralnych, a życie każdego człowieka powinno posiadać dla nas taką samą wartość - bez względu na to, czy ów człowiek jest czarny, czy biały, czy mieszka po tej stronie Odry czy po drugiej. ' Zapominajmy. Chwalmy to co nam do wierzenia salony przyniosą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Raport z pola bitwy IP: 217.153.242.* 28.10.08, 16:42 dzieki mario33 za linka - swietny artykul! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario33 Raport z pola bitwy IP: *.bph.pl 28.10.08, 16:47 Mnie się zbiera na ogromny rzyg jak czytam takie pseudofilozoficzno pseudoetyczne popłuczyny, gdzie dla własnej doraźnej korzyści politycznej opluwa się tradycję i historię tego pieknego kraju, w którym zyjemy. Pustosłowie i pusto-w-głowie... Czekałem na taką deklarację z Twojej strony zenuś. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umpa Raport z pola bitwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 16:56 Nie zrozumiałeś nic, bo i się nie starałeś. Jeszcze raz zatem: Cytując z pamięci generała Pattona (chyba): "Wojen nie prowadzi się po to, aby w nich bohatersko ginąć w obronie ojczyzny. Wojny prowadzi sie po to, aby bohatersko, w obronie swojej ojczyzny, ginęły te skur...syny po drugiej stronie linii frontu" ...innymi słowy: "wojny prowadzi się aby je wygrywać: minimalnym nakładem kosztów, z maksymalnym zyskiem". Trzeba było być kompletnym ingorantem wojskowym i strategicznym aby myśleć, że Polska może wygrać kampanię wrześniową. Albo, że Francuzi lub Anglicy zrobią cokolwiek wystarczająco szybko, aby nam pomóc. Traktaty o wzajemnej pomocy były warte mniej niż papier na którym je spisano - zawarto je tylko po to, aby psychologicznie zablokować ekspancję Niemiec na wschód. Hitler po prostu sprawdził blef Anglików i Francuzów - nie ryzykował zbytnio, bo z danych wywiadu wiedział dobrze, że oba te kraje nie są przygotowane do wojny. Gdyby nasi przedwojenni politycy mieli odrobinę oleju w głowach, wiedzieliby o tym również. Ale przecież mieli inne zajęcia, jak np. wzajemne podgryzanie się i kłótnie o stołki (przypomina ci to coś?) Jeśli wojny nie można wygrać, to się jej nie prowadzi. Czasami oznacza to konieczność przełknięcia zniewag lub poczynienia ustępstw, dających chociaż czas na przeprowadzenie niezbędnych przygotowań. Porównaj sobie losy wojenne i powojenne Polski z losami krajów które przyłączyły się do Hitlera lub skapitulowały bez walki: Francji, Węgier, Włoch, Czechosłowacji itp. Bez zadęcia, prosty rachunek strat i zysków. Zobaczysz co ci wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
koncerz1 Raport z pola bitwy 28.10.08, 17:02 ojej , Ojej, OJEJ !!! Umpa , ja cały czas nie widzę związku z ganianiem po polu z atrapą mausera a Sprawą Polską !! Bo my już nie o GRH, ale o naprawie popsutej ojczyzny , tak ? Po co to całe zadęcie ? Naprawdę uważasz,że jeśli ktoś odtwarza jakiś tam pułk Nadwiślański to musi się zadumać nad rzezią w Hiszpanii ? To jest H O B B Y , i niczego więcej poza hobby, en masse w tym nie ma. To jest jakieś nonsensowne dorabianie garba tym ludziom, z powodów, ktore są co najmniej nierozsądne. Oczywiście, większość uczestników GRH interesuje się historią, ale pewnie większość tylko i ściśle swoim wycinkiem , tym, co odtwarzają. Nie da się odtworzyć CAŁEJ historii, ani bitwy razem z wszystkimi okropnościami, jakie jej towarzyszą. Autor powieści , której bohater na końcu popełnia samobójstwo, nie wiesza się razem z nim, a idąc tropem Twojego rozumowania - powinien !! Czy wieszając na ścianie szablę muszę jednocześnie powiesić cały bagarz bólu, ucietych nóg, zarąbanych nią ludzi osieroconych dzieci itp? Przecież to poprostu- nie możliwe !!! Czy jeśli chcę się napić piwa, muszę kupować cały browar?! I izbę wytrzeźwień, ból ludzi pobitych przez pijaków, alkoholizm itd. Całą reszta Twojej oceny naszych dokonań militarnych jest mniej, lub bardziej rzeczowa i celna, ale co to ma, powtarzam, do rzeczy. Jeśli znikną GRH z Polski, to nasza historia potoczy się inaczej? Znasz może jakies badania, których wyniki wskazują,ze kraje w których GRH są popularne , są agresywne w stosunku do sąsiadów, toczą z wszystkimi permanentne wojny ? Wydaja co roku kolejnego wodza w stylu Hitlera albo innego ludożercy? A co to ma wspólnego z kondycja naszej armi ?! Z kilkuset ,,odtwarzaczy" nie powstanie nigdy żadna sprawna armia, która zmieni bieg historii albo pozwoli wystawić więcej niż 2000 wojaków ( dlaczego 2000, skad to Ci się wzięło?!). Skąd takie dziwaczne poglądy? Co do reszty - No cóż , też dziwne rzeczy tam wyczytałem - Jakiż to rozsądek zachowała Francja ? była nieprzygotowana do wojny i dostała regularny łomot, po którym skapitulowała. Anglia, tracąc tysiące żołnierzy na plażach Dunkierki postanowiła walczyć do końca - znaczy, równie durna co Polska. Rosja też jakoś nie miała kapitulować ochoty . A kiedyż to nasza armia szarżowała na wroga bezmyślnie- podasz jakiś przykład ? O Powstaniu można godzinami - nie da się tego podsumować jednym zdaniem. Ale czy taką wiedzę miał 18-to letni powstaniec który poprostu wykonał rozkaz, najlepiej jak umiał ? Łatwo to dzisiaj oceniać, popijając piwko i zagryzając czipsikiem , w ciepłych bamboszach. Co my tak naprawdę wiemy o motywacjach tych ludzi, nie wodzów, ale zwykłych żołnierzy ? ano - g...no ! No chyba że ich przedwojenne GRH natchnęło głupimm patriotyzmem. No i na koniec- miodzio - członkowie GRH pod przewodnictwem Macierewicza szykują się do wojny. Która nastąpi niebawem. Taaaaa to lubię, dawaj więcej...... A ja myślałem że oni tak sobie w łykędy ganiają, dla zabawy, a tu takie buty. Mam kolegę - jest Krzyżakiem. Kurczę, nawet o tym pomyśleli ,że jakby szarża lansjerów na ruskie T90 się nie udała, to z boku ich kopijnicy krzyżaccy zajdą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Raport z pola bitwy IP: *.ierigz.waw.pl 28.10.08, 17:08 Hola, hola, kolego. Odnoszę się do Twego cytatu, chyba dość lekkomyślnie dobranego: "Naprawdę uważasz,że jeśli ktoś odtwarza jakiś tam pułk Nadwiślański to musi się zadumać nad rzezią w Hiszpanii?" Akurat odtwarzam jakiś tam pułk nadwiślański i wiele razy, czy nad lekturą, czy w Hiszpanii, zadumałem się nad rzezią w Hiszpanii. Posunąłem się nawet do tego, żeby przyznać Hiszpanom oczywistą oczywistość: że tamta wojna była dla nas brudna, i niezależnie od bohaterskich czynów oręża, sprawa była niewyraźna, a i nasze oddziały dopuszczały się okrucieństw. Spotkania z nimi służą poznaniu wzajemnych racji, bez zacietrzewienia, a wręcz przeciwnie, w zdecydowanie przyjacielskiej atmosferze. Zatem ostrożnie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario33 Raport z pola bitwy IP: *.bph.pl 28.10.08, 17:17 Jedno mi się w tym wszystkim podoba - nareszcie jakaś powazniejsza dyskusja a nie tylko POPiSkiwanie zenka. "Wojen nie prowadzi się po to, aby w nich bohatersko ginąć w obronie ojczyzny. Wojny prowadzi sie po to, aby bohatersko, w obronie swojej ojczyzny, ginęły te skur...syny po drugiej stronie linii frontu" Patton za bardzo chciał być politykiem żeby go powaznie traktowac jak generała. Generalnie się zgadzam. Ale czasem trzeba "bohatersko ginąć w obronie ojczyzny". I nieco mierzi mnie odmawianie tym którzy ginęli, zginęli, mogli zginąć prawa do pamięci o nich, niezaleznie od tego w jakim kolorze im książeczki wojskowe wybrali ich zwierzchnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajon84 Re: Raport z pola bitwy IP: *.chello.pl 28.10.08, 17:37 muszę się zgodzic ,że artykuł jest napisany porządnie i przemawia do czytelnika ,ale jednocześnie jest jednostronny...a czy w razie wojny ktoś z tych niepatriotow i wyznających podobne poglądy stanąłby w obronie Ojczyzny? sądzę że nie..tylko patrzyliby sobie z ciepłego domku popijając kawę jak rozwija się sytuacja... Nie zmiania to jednak faktu ze w polsce ta odmiana (jezeli moge tak powiedziec) patriotyzmu jest naprawde dziwna..polacy maja zycie niemcow czy innych rosjan postawione nizej w heierarchi wartosci ale nie sadze zeby patriotyzm jako taki byl przedstawiany jako cos negatywnego.. Odpowiedz Link Zgłoś
koncerz1 Raport z pola bitwy 28.10.08, 17:32 OK, ale czy refleksja nad postępowaniem naszych wojaków w służbie cesarza nie spowodowała,że odrzuciłeś precz legionowe rabaty i zacząłeś oddtwarzać hiszpańskiego guerillasa albo zacząłeś zbierać znaczki?? Kulucz brzmi w słowie - musi. Musi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: umpa Raport z pola bitwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 18:09 "Nadwiślański to musi się zadumać nad rzezią w Hiszpanii ? To jest H O B B Y , i niczego więcej poza hobby, en masse w tym nie ma. To jest jakieś nonsensowne dorabianie garba tym ludziom, z powodów, ktore są co najmniej nierozsądne." nic nikomu nie dorabiam, sprzeciwiam się tylko przedstawianiu WSPÓŁCZESNYCH wojen totalnych jako w sumie sympatycznego i miłego zajęcia. Nie chodzi o ludzi którzy biorą udział w rekonstrukcjach - jest ich niewielu i nic nie znaczą. Chodzi o kształtowanie ogólnego, fałszywego obrazu współczesnych wojen. Nie mam natomiast nic przeciwko rekonstrukcjom średniowiecznym - sam bym z chęcią pomachał prawdziwym mieczem dla rekreacji (już o tym zresztą pisałem powyżej). Nie staraj się też, proszę, ustawiać mnie w gronie nawiedzonych pacyfistów. Uważam po prostu, że współczesne wojny totalne nie są zajęciem dla harcerzyków i romantycznych pięknoduchów, a rekonstrukcje utrwalają właśnie taki obraz. II wś powinna nas, Polaków wiele nauczyć, a nie nauczyła z powodu instrumentalnego i propagandowo różowego podejścia do historii: "My: cacy, cacy i nie jacy-tacy, walczący o wolność naszą i waszą", ONI: brzydcy, źli, okrutni, głupi i zdradzieccy." Piłsudski - bohater, Hitler - szaleniec, Stalin - idiota. To jest historia, ale spod znaku Myszki Miki i Kaczora Donalda. Niestety tak jak w szkole, nieprzyswajanie lekcji udzielanych przez historię zazwyczaj skutkuje tym, że trzeba je powtarzać. Co do powstania warszawskiego, to pisałem krytycznie o tych, którzy wydali rozkaz czyli właśnie o "wodzach" czyli rządzie w londynie. Chodzi o odpowiedzialność ludzi podejmujących decyzje za konsekwencje swoich działań. Powstanie było strategicznym i militarnym błędem pod każdym możliwym względem. Dzieciaki, które zostawiały później flaki na barykadach nie mogły tego przewidzieć - nasie wodzowie musieli natomiast wiedzieć jak się to skończy (pojawia się tutaj klasyczny dylemat, czy ktoś jest tylko idiotą czy aż zdrajcą). Po trzecie, w demokracji liczy się ogólna, społeczna percepcja problemów, ponieważ wyborcy wybierają polityków o poglądach zbliżonych do własnych (z tego powodu mamy ciągle do czynienia w sejmie z bandą politycznych, militarnych i ekonomicznych ignorantów). Propagowanie wojny jako honorowego i bohaterskiego zajęcia dla harcerzy jest problemem społecznym i jawi mi się jako duża nieodpowiedzialność - powoduje, że wybierani są politycy typu Moczulskiego (ktoś go jeszcze pamięta?), Kaczyńskich czy też Giertychów- "szable do boju, lance w dłoń, bolszewika goń, goń, goń!". Wprowadzenie w Polsce "reguły 100 lat" nie było by wcale takim głupim pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
koncerz1 Raport z pola bitwy 28.10.08, 18:53 Nie ustawiam Cię w gronie nawiedzonych pacyfistów - interesuje mnie tylko Twoja opinia o GRH. Ponieważ, jak widzę, obaj posiedliśmy jakąś tam wiedzę o najogólniej rzecz biorąc militariach i historii - z swojej strony prosiłbym abyś unikał uogólnień typu bezsensowne szarże, mądry wybór Francji czy też uproszczenie procesu decyzyjnego dotyczącego powstania.Rozumiem że obaj znamy ten proces i podjęcie tej decyzji nie było tak prościutkie jak piszesz. Było błędem, ale podobne błędy ponosili wszyscy uczestnicy wojny- obrona festung Breslau i w konsekwencji rozkaz ewakuacji z niej cywilów , kontrowersyjna decyzja OKH o obronie Włoch , nieprzemyślana Market Garden, desperacka i ryzykowna Wacht am Rhein , kosztowna z uwagi na ofiary obrona Stalingradu i Leningradu .Można je wymieniać całymi godzinami- operacje i bitwy które były desperackie, za nadto ryzykowne itd. Nie wiem czemu akurat dowództwo AK obarczać jakąś szczególną głupotą.I o ile wiem, decyzja została podjęta w Warszawie a nie w Londynie - niestety mijasz się tu z prawdą. Co do reszty- działalność GRH nie jest powiązana z żadną opcja polityczną, nie propagują one też bezpośrednio żadnego podejścia do takiej czy innej doktryny prowadzenia bądź nie wojen, w ten czy inny sposób. A juz współczesnych to wogóle, bo niby co ma Bitwa nad Bzura do obrony do , bo ja wiem? atakiem bezzałogowych predatorów . Chyba że się mylę, ale - prosiłbym o jakiś dowód, wskazówkę, cokolwiek. W tym przypadku, osobisty pogląd - to trochę za mało . Piszesz : ,,.. sprzeciwiam się tylko przedstawianiu WSPÓŁCZESNYCH wojen totalnych jako w sumie sympatycznego i miłego zajęcia..." Niby zgoda, ale... To trochę brak konsekwencji, bo dobrze obaj wiemy,że wszystkie wojny, nawet te XVIII wieczne , pełne wymyślnych manewrów i eleganckich zachęceń do otwarcia ognia, były wystarczająco krwawe, totalne (choćby taka 30-to letnia, albo secesyjna po których pozostawała pustynia). Współczesne wojny poza tym, niewiele mają wspólnego z II świat, więc rekonstruktorzy raczej niczego nam nie utrwalą, no chyba że powstanie GRH Afgańska, aczkolwiek bardziej adekwatna była by GRH odtwarzająca wojnę w b.Jugosławi. To już była by aberracja umysłowa i tu stanął bym zdecydowanie po Twojej stronie. Co do reszty twojego postu- nie przypominam sobie, aby w Polsce propagowano militaryzm, raczej- odwrotnie, nie wiem , skąd Ci się to wzięło. Jeśli chodzi o poglądy polityczne - cóż, nawet fakt że , powiedzmy , mamy lekko zbliżone , nie zachęci mnie do rozwadniania dyskusji.Temat na inna dyskusję, nie widzę związku z GRH, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alinoe Raport z pola bitwy IP: *.range86-150.btcentralplus.com 28.10.08, 19:21 umpa napisał: sprzeciwiam się tylko przedstawianiu WSPÓŁCZESNYCH wojen totalnych jako w sumie sympatycznego i miłego zajęcia. Nie chodzi o ludzi którzy biorą udział w rekonstrukcjach - jest ich niewielu i nic nie znaczą. Chodzi o kształtowanie ogólnego, fałszywego obrazu współczesnych wojen. Myślę, że większy pożytek będzie jeśli będziesz sprzeciwiał ukazywaniu obrazu współczesnych wojen w filmach, powiedzmy: "Lista Schindlera", "Kapitan Kloss" czy "Stalingrad". Przecież filmy, niezależnie od przesłania, tworzone są po to aby dostarczac społeczeństwu rozrywki a twórcom pieniądze a to wszystko "kosztem" ludzi, którzy polegli w wojnie. Już nie wspomnę o filmach sensacyjnych np. "Drużyna A", "Policjanci z Miami" czy "Kryminalni", które nie mają żadnej wartości edukacyjnej a przedstawiają wypaczone pojęcie zbrodni w formie, która dostarcza nam rozrywki. Dorzuciłbym jeszcze np. całą trylogię Sienkiewicza (za dużo krwi a ludzie to oglądają dla rozrywki, jak tak można) i wiele innych. Najlepiej wprowadzic cenzurę, dotyczy to także poezji i piosenek z okresu okupacji, które często pokazują wypaczony i karykaturalny obraz wojny, już nie wspomnę o filmie "jak rozpętałem drugą wojnę światową" i innych komediach wojennych. Całe szczęście, ze żyjemy w cywilizowanym kraju i takie polowania na czarownice mamy już dawno za sobą i mam nadzieje, że twoje stanowisko tu nic nie zmieni. W krajach zachodnich takie inscenizacje to norma, sposób propagowania historii, zwłaszcza lokalnej i biorą w niej udział całe społeczności lokalne. Piszesz: Propagowanie wojny jako honorowego i bohaterskiego zajęcia dla harcerzy jest problemem społecznym i jawi mi się jako duża nieodpowiedzialność Inscenizacja nie jest propagowaniem wojny ale jej wiernym odtworzeniem. Równie dobrze możesz napisac, że fabularyzowane dokumenty np. "Westerplatte", "Battle for Haditha" propagują wojnę, bo przecież powstały aby ludzie mogli miło spędzac czas przed telewizorem niezależnie od tego jaką wartośc wnoszą. Problem takich ludzi jak ty polega na tym, że nie dorosłeś do tego żeby spokojnie znieśc podobną inscenizacje aby na wierzch nie wyszły zadawnione urazy, nacjonalizm, głosowanie na Moczulskiego i Giertycha, poczucie wstydu za własną historię (powstania warszwskiego to twoim zdaniem z pewnością musimy się wstydzic), narodowe kompleksy. Całe szczęście, że ludzie, którzy biorą udział w takich inscenizacjach mają więcej zdrowego rozsądku, potrafią z dystansem i tym samym obiektywnie patrzec na historię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro BRZS Raport z pola bitwy IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.08, 19:28 "Taka mentalność kazała Polsce walczyć do upadłego w 39-tym, chociaż rozsądek podpowiadał zachować się tak jak Francja rok później." w ten sposób pokazaliśmy że nie jesteśmy ciotami w przeciwieństwie do Francuzów. wielokrotnie było już powiedziane że rekonstrukcja nie ma nic wspólnego z prawdziwym wojskiem, ale dla niektórych jest namiastką wojska. ja np nie mogę iść do armii ze względów zdrowotnych. nie przeszkadza mi to jednak z zapoznaniem się z budową AK 47, tak na wszelki wypadek. od 2 lat działam w Ruchu Rycerskim, wziąłem udział w kilku turniejach i rekonstrukcjach, bo samo oglądanie ekspozycji w muzeum mi nie wystarcza, tak samo jak małe dziecko wkłada każdy przedmiot do ust żeby go lepiej poznać ja i inni rekonstruktorzy ubieramy się w zbroje i mundury żeby lepiej tę historię poznać, a przy okazji dobrze się bawimy. teoria mija się z praktyką, co innego jeśli czytamy o tym jaka ciężka była zbroja a co innego jeśli czujemy ten ciężar na swoich plecach, podobnie jest z rzemiosłem historycznym, a to że ktoś musi się wcielić w rolę SSmana, NKWDzisty czy Krzyżaka nie czyni go gorszym, taka jest potrzeba, ktoś musi być tym złym. to że ktoś nosi źle kojarzący się strój nie znaczy że jest złym człowiekiem. czy aktorów grających w waszych ukochanych serialach czarne charaktery też tak nienawidzicie? Zenek, pieprzysz dla samego pieprzenia, czy masz żal do którejś z grup rekonstrukcyjnych o coś??? zrobili ci coś??? a może zabrali ci mazaki???? pozdrawiam Podole don Pedro Ma K.... Po Sam Pas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odtwórca Raport z pola bitwy IP: *.ip.netia.com.pl 28.10.08, 19:39 Ludzie! pomyślcie trochę nad tym, co poddajecie pod krytykę. RH nie jest bandą śmiesznie wyglądających neonazistów, debili, idiotów, czy innych tam. Ci ludzie (ja także) robią to dla takich ludzi jak wy, byście nie musieli zatracać się w ignorancji historycznej i kulturowej. Śmierć, krew i łzy- ok, jasne. Ale to nie chodzi o zabawe, tylko o pokazanie, jak konkretne wydarzenia mogły wyglądać. To lekcja żywej historii. Czy to tak ciężko pojąć? Poniżanie i krytykowanie zaś bez sensownych argumentów sprawia, że ludzie tak czyniący stają sie bliżsi marionetkom i fanatykom niektórych systemów totalitarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro BRZS Raport z pola bitwy IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.08, 19:51 "Mam szczerą wolę, całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu." tak brzmi rota przyrzeczenia harcerskiego. a czymże jest upamiętnianie i propagowanie historii jak nie służbą Polsce??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: don Pedro BRZS Raport z pola bitwy IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.08, 19:56 aha umpa, zanim następnym razem powiesz lub napiszesz o tym że to nie zabawa dla "harcerzyków" poczytaj trochę o historii harcerstwa i o metodyce harcerskiej Odpowiedz Link Zgłoś