Dodaj do ulubionych

co z tym francuzem?:)

26.11.03, 21:30
Mój mężczyzna zawsze lubił pieszczoty francuskie, ja oczywiście również.
Jednakze ostatnio naokrągło lizałby i całował moją muszelkę. Mówi, że
bardziej go to kręci niż gdy ja mu to robię. Też jestem w tym równie dobra,
ale gdy już godzinę mnie poliże, to najbardziej wyrafinowane pieszczoty z
mojej strony nie są w stanie go bardziej rozbudzić(oczywiście nie licząc
późniejszego stosunku). Czy są tutaj mężczyźni, których takze podnieca
rozbudzanie kobiety i swą przyjemność czerpią w dużej mierze z doprowadzania
jej do orgazmu?
Obserwuj wątek
    • sociopata Re: co z tym francuzem?:) 27.11.03, 05:48
      dokladnie tak samo bo mam je w dupie i idzie tylko o spuszczenie sie. Z twoim
      starym jest tak samo. Czy on jest tez socjopata?
      • fifka5 Re: co z tym francuzem?:) 27.11.03, 08:26
        Czy ty w ogóle przeczytałeś mój post??? Przecież piszę, że mu chodzi o
        maksymalne zadowolenie mnie, z tym ,że czerpie z tego równiez wielką przyjemność
        i bynejmniej nie ma mnie w dupie!!!!
        • Gość: bodo38 Re: co z tym francuzem?:) IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.11.03, 03:17
          mam jak najwieksza przyjemnosc z francuza...moge godzinami...
    • edward401 Re: co z tym francuzem?:) 28.11.03, 08:57
      Czy są tutaj mężczyźni, których takze podnieca
      > rozbudzanie kobiety i swą przyjemność czerpią w dużej mierze z doprowadzania
      > jej do orgazmu?


      Są :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka