Dodaj do ulubionych

Tango męskim okiem

29.03.09, 09:35
Panowie, wyobraźcie sobie sytuację następującą:

Wasza partnerka życiowa mieszka obecnie w innym mieście, spotykacie się rzadko
(raz na 2-3 tygodnie, czasem rzadziej).
Kobieta, jako że jest w tym mieście od niedawna, zbyt wielu znajomych/rozrywek
nie ma i zachciało jej się zapisać na kurs tańca - tango argentyńskie.
Informuje o tym swojego mężczyznę.

Jaka byłaby Wasza reakcja?

Mój szanowny chłop, dowiedziawszy się o moich planach zareagował mniej więcej:
Nie podoba mi się to, jakiś obcy facet będzie cię dotykał. Na tango możesz
chodzić ze mną albo z twoim ojcem co najwyżej!
Dodam, że jeśli na imprezach zdarzało mi się tańczyć z kimś innym, nie było
problemu. Co ważne - mój facet za tańcem sam w sobie nie przepada... A
zapytany, czy gdybym chciała pójść na kurs obertasa/salsy/walca/(tu sobie coś
jeszcze dopiszcie z wyjątkiem tanga tantrycznego ;]), też miałby coś
przeciwko, odpowiada: nie, dlaczego miałbym mieć?

Czy tango z innym partnerem niż własny chłopak jest naprawdę czymś
niewskazanym tudzież przekracza jakieś granice (jeśli tak, to jakie)?
Czy może jednak chłop przesadza?

Dzięki.
Obserwuj wątek
    • pierre.dolle Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 09:46
      No bo z tangiem to jest tak, że kobieta wije się wokół mężczyzny
      niczym wąż wokół gałęzi. W ten sposób argentyńskie kurtyzany wabiły
      klientów. W życiu bym nie pozwolił.
    • gomory Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 10:08
      Szczerze powiedzial, ze mu sie to nie podoba. 11 internautow uwazajacych, ze to dziwne nie zmieni jego uczuc nieprawdaz? Mozesz zapanowac nad czynami, ale nad odczuciami to duzo trudniejsze i bardziej niezdrowe.
      Pewnie nie jest glupi wiec tez wie, ze kazda znajomosc od czegos sie zaczyna - np. od tanga. To nie wspolna impreza - nie moze obserwowac od stolika jak rozwija sie sytuacja na parkiecie bo jej nie widzi. Jest skazany na obrazy ktore podsuwa mu wyobraznia: jej jak zmyslowo sie ruszasz, jestem oszolomiony ta gracja, alez zrobilas na mnie wraznie, w tancu kwintesencja kobiecosci, probowalas jak smakuje argentynska kawa po tangu?
      Jest szkola mowiaca, ze w zwiazku trzeba zachowac swoj obszar a lekkie podsycanie uczucia zazdrosci pozytywnie dopinguje partnera. Wiec to moze miec nawet pozytywny wplyw na was :). Wiezi emocji laczace ludzi moga sie czasem napiac - to ozywiajace. Byleby nie przeginac i ich nie rwac, coz trzeba miec to wyczucie.
      Znam kobiety ktore w opisywanej sytuacji chetnie sam bym poslal na jakies tango. Ale znam i takie gdy moja reakcja bylaby podobna do Twojego faceta ;).
      • mamwszystko Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 10:55
        Uff, no to mam zagwozdkę.
        Może odpuszczę dla jego spokoju, zapiszę się na kurs szydełkowania? ;P
        Albo na boks?
        Ale boks to też full contact jak by nie było...

        PS. A tak z ciekawości - taka dajmy na to rumba jest wg was mniej "zmysłowa"?
        Tak się tylko zastanawiam :)
        • nawrotka1 Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 10:58
          Jest zmysłowa:)))
          Wybierz rock'n'rolla :)
          • jes.its.mi Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 11:26
            Taniec brzucha wybierz, będzie zadowolony, jak zaczniesz przed nim bioderkami
            kręcić :)
        • takijeden1983 Re: Tango męskim okiem 14.09.09, 00:57
          Jest tak samo zmysłowa, tylko tango to taniec który tańczy się zdecydowanie
          bliżej siebie, w tzw kontakcie. Niektórzy widzą w tym problem.
    • rafieba Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 14:54
      Czy pamiętasz film "Zapach kobiety" z rewelacyjną kreacją Al Pacino,
      w roli niewidomego, emerytowanego oficera? Film ten znany jest
      również z tanga argetyńskiego głównego bohatera z młodą, czekającą
      na swojego narzeczonego kobietą. "Mój narzeczony uważa, że tango
      jest histeryczne" - odpowiedziała kobieta, na pytanie Al Pacino, czy
      ma ochotę zatańczyc. "To Twój narzeczony jest histeryczny",
      odpowiada Al Pacino. Po czym niewidomy oficer tańczy z nią tango,
      wzbudzając zachwyt obecnych osób. To oczywiście tylko film, można
      powiedziec. Wczoraj byłem na lekcji tanga w warszawskiej szkole
      tanga. Nikt z obecnych nie miał oporów przed zmianą partnerek.
      • ry-ma Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 16:32
        > Czy pamiętasz film "Zapach kobiety" z rewelacyjną kreacją Al Pacino,
        > w roli niewidomego, emerytowanego oficera? Film ten znany jest
        > również z tanga argetyńskiego głównego bohatera z młodą, czekającą
        > na swojego narzeczonego kobietą. "Mój narzeczony uważa, że tango
        > jest histeryczne" - odpowiedziała kobieta, na pytanie Al Pacino, czy
        > ma ochotę zatańczyc. "To Twój narzeczony jest histeryczny",
        > odpowiada Al Pacino. Po czym niewidomy oficer tańczy z nią tango,
        > wzbudzając zachwyt obecnych osób. To oczywiście tylko film, można
        > powiedziec. Wczoraj byłem na lekcji tanga w warszawskiej szkole
        > tanga. Nikt z obecnych nie miał oporów przed zmianą partnerek.

        Pod ścianą nie kłębił się tłum znerwicowanych zazdrośników, którzy z uwagą
        śledzili każdych ruch swych "ukochanych"?
        Nie może być.


        Poszukaj sobie normalnego faceta.
        Twój wygląda na ciotę niepewną swojej wartości.
    • naprawdetrzezwy A jeśli zechce lepić garnki? 29.03.09, 15:47
      Albo strugać świątki?
      To co wtedy?

      (czym się różni jedno hobby od drugiego?
      prawidłowa odpowiedź: nazwą się różni)


      1. To miłe, że powiedział ci, czego nie lubi.
      2. Nie pytaj nas, czy _tobie_ wydaje się to dziwne i czy akceptujesz
      takie zachowanie. To ty musisz wiedzieć.
      • ry-ma Re: A jeśli zechce lepić garnki? 29.03.09, 16:38
        Garnki, struganie świątków to hobby.

        A co jeśli zechce pójść na prawko ( instruktor to z reguły mężczyzna ), albo
        jakiś kurs językowy ( w grupie też często są inni mężczyźni )?
    • grassant Re: Tango męskim okiem 29.03.09, 15:53
      załamka.
    • facettt Tango - to nie Rock ´n´ Roll :) 29.03.09, 16:16
      To jeden z najbardziej erotycznych tancow...

      Tez bym sie bal o konsekwencje tego kursu :)
      • nawrotka1 Jest na to rada :) 29.03.09, 18:44
        Można osobiście wybrać partnera tanecznego swojej ukochanej.
        Przecież są tacy, którym nawet tango nie doda erotycznego uroku :)
    • cloclo80 Re: Tango męskim okiem 31.03.09, 00:29
      I tak chwalebnie, że dał ci znać. Mógł przemilczeć, a to niechybnie oznaczałby,
      że położył na tobie kreskę.
    • mariusz.ka2 Re: Tango męskim okiem 31.03.09, 12:24
      Tango jest jednym z najbardziej erotycznych tańców. Zawodowo mam do
      kontakty z tańcem i nic lepszego jako wstępna gra miłosna nie
      przychodzi mi do głowy :) Jednak nie pochwalam postawy partnera -
      klatka nie odbiera człowiekowi wolności.
      • sommernachtstraum Re: Tango męskim okiem 01.04.09, 16:31
        > Zawodowo mam do
        > kontakty z tańcem i nic lepszego jako wstępna gra miłosna nie
        > przychodzi mi do głowy :)

        raczej: nie przychodzi ci do głowy, bo zawodowo masz do czytania tylko z tańcem.

        mi przychodzi, np. wszystkie możliwe pływania i gimnastyki wodne, vel. wspólne
        bablanie się w wodzie. i wiele rzeczy niesportowych.

        sprośność jest w oczach zainteresowanego, nie za zewnątrz. idź na ten kurs, lub
        uciekaj od faceta jak będzie protestował. chyba, że ci pochlebia, że ktoś jest o
        ciebie zazdrosny.
    • showmessage Re: Tango męskim okiem 02.04.09, 11:37
      Tango to specyficzny taniec. Między partnerami musi coś iskrzyć żeby był
      wykonany naprawdę dobrze. Trochę się przepychamy, droczymy, ale też i musimy
      dobrze wiedzieć co się stanie.... To trochę tak jak seks. ;) Pewien stan ducha..
      Wydaje mi się bardzo osobistym tańcem. W sumie to się facetowi nie dziwię. A
      Tobie... hmm... no nie wiem czy bym się podjął zatańczyć tango z kobietą która
      mnie nie pociąga w innych sferach niż tylko taniec... ;) W każdym razie dobrze
      się zastanów.
      • marguyu Re: Tango męskim okiem 14.09.09, 01:08
        "Tango to specyficzny taniec. Między partnerami musi coś iskrzyć
        żeby był wykonany naprawdę dobrze. "

        Nie dorabiajcie ideologii tal gdzie jej nie ma! Widzialam w Buenos
        Aires, w San Telmo, zupelnie obcych ludzi tanczacych tango na ulicy.
        Pary tworzyly sie spontanicznie i bez wzgledu na wiek. Akurat
        przechodzili przez placy, grali tango i bylo z kim tanczyc.
        Na poczatku myslalam, ze - pomimo cech spontanicznosci - impreza
        jest zorganizowana dla turystow. Nieprawda. Oni sobie po prostu tak
        spontanicznie tancza i tyle.
        • showmessage Re: Tango męskim okiem 14.09.09, 13:51
          Ty też zatańczyłaś? Kiedykolwiek tańczyłaś tango? ;) W tym tańcu jest więcej
          emocji niż w niejednej rozmowie. Gdybym tam był zobaczyłabyś mnie wśród
          tańczących, może z przypadkowo napotkaną kobietą... Jednak iskrzyć musi bo
          inaczej nie ma sensu go tańczyć. ;) Tango się tańczy żeby poczuć te emocje, a
          nie po to żeby wykonać serię wygibasów. Zatańcz tango z kimś kto nie jest Ci
          obojętny, z kimś dla kogo Ty nie jesteś obojętna, a zobaczysz różnicę.
    • vivian.darkbloom tango - kobiecym okiem :) 14.09.09, 13:10
      moim zdaniem nie byłoby problemu, gdybyście nie widywali się tak rzadko.

      Może Twój partner obawia się, że jeśli będziesz cały czas tańczyć z tym samym
      partnerem to łatwo może między Wami zaiskrzyć? Jeśli wcześniej nie robił scen
      kiedy tańczyłaś z innymi facetami na imprezach to znaczy, że nie szaleje z
      zazdrości tylko dlatego, że "jakiś inny facet Cię dotyka".

      Przy założeniu, że lekcje tańca będą co tydzień to rzeczywiście częściej
      będziesz się spotykać ze swoim partnerem tanecznym niż z chłopakiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka