Dodaj do ulubionych

z serii blondynka pyta...

21.04.09, 19:20
Panowie czy obrazilibyscie sie na przyjaciolke, gdyby zapytala czy
nosiliscie jej buty? a jezeli tak to bardziej za pytanie czy za jej
glupote? Oczyiscie mowimy o sytuacji kiedy nie interesuje was damskie
obuwie ;) Chyba, ze interesuje...to wtedy co? obraza tez i chec
ukrycia upodoban?
Obserwuj wątek
    • viviene Re: z serii blondynka pyta... 21.04.09, 19:38
      chyba,że przydrepałby w nich do naszego łóżeczka :)
      • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 21.04.09, 20:41
        Ha! no wlasnie! nie mamy wspolnego lozeczka! jakby przydreptal to
        nie musialabym stawiac pytan wszystko byloby jasne ;) To taki
        przyjaciel bez kontaktow blisko-fizycznych. A moje butki lezaly
        sobie spokojnie u niego w piwnicy, zamkniete w woreczku (i nie sa to
        3-4 pary butkow tylko duuuuzo wiecej:) i przy jakiejs okazji wyszlo,
        ze on te moje skarby buciane zna lepiej niz ja.....zaskoczylo mnie
        to i wypalilam z "blond" pytankiem...no i on przestal sie do mnie
        odzywac....czyli co? z taka durna nie bedzie sie zadawal? czy
        trafilam w czuly punkt..., ktory on moze chcialby ukryc? Normalnie
        na takie pytanko spodziewalam sie raczej reakcji unicestwienia mnie
        smiechem...a tu taki klops...chyba stracilam przyjaciela:(
        • cus27 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 07:47
          Twoj rozmiar buta,to ten nowy...kajakowy!
          • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 08:32
            kurcze to nie o to chodzi czy nosil czy nie... ja tam mu nie
            zaluje...i fakt za male bylyby na niego...ale dlaczego sie interesowal
            a kiedy sie o to zapytalam zwyczajnie obrazil...
            • donnersmarck Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 09:20
              alamakota85 napisała:

              > kurcze to nie o to chodzi czy nosil czy nie... ja tam mu nie
              > zaluje...i fakt za male bylyby na niego...ale dlaczego sie interesowal
              > a kiedy sie o to zapytalam zwyczajnie obrazil...

              Wprawdzie faceci najczęściej są łapani na oglądaniu/miętoszeniu/wąchaniu
              bielizny swoich koleżanek/przyjaciółek (przynajmniej w filmach), ale "na
              bezrybiu i rak ryba" (zakładając oczywiście, że w jego szafie nie leżą stosy
              Twoich majtek i biustonoszy). Jak dla mnie wygląda na to, że go interesujesz
              trochę więcej niż Ci się wydaje. Ponieważ został nakryty na czymś "złym"
              (uprawianiu fetyszu) poszedł w zaparte i udaje obrażonego. Będzie jeszcze przez
              jakiś czas pokazywał swoje dąsy i fochy. Jeśli zależy Ci na pogłębieniu Waszej
              znajomości poproś go o pomoc w doborze butów (do jakiegoś ubioru czy na jakąś
              imprezę; przecież tak dobrze je zna!). Musisz tylko uważać by nie odebrał tego,
              że się z niego nabijasz. Natomiast jeśli on nie interesuje Cię jako "coś więcej
              niż przyjaciel" to masz problem. I chyba warto poszukać inne miejsce na
              obuwniczy magazyn...
              • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 09:34
                Ha! Problem w tym, ze on jak najbardziej interesuje mnie jako cos
                wiecej niz przyjaciel...ale ja jego raczej nie... :( dlatego bylam
                zaskoczona jego reakcja na to, ze zauwazylam...raczej bylam sklonna
                pomyslec,ze kobiety nie interesuja go wcale i uwaza to za swoj problem
                a ja w jakis sposob odkrylam jego sekret...
                • donnersmarck Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 09:46
                  Możesz przybliżyć jakieś symptomy na podstawie których wnioskujesz, że go nie interesujesz?
                  • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 09:52
                    znamy sie juz rok...i ja po kilku miesiacach znajomosci powiedzialam
                    mu, ze on interesuje mnie nie tylko jako przyjaciel...a on stwierdzil,
                    ze w glebi ducha czuje, ze nic z tego nie bedzie no i , ze bardzo mnie
                    lubi i docenia jako przyjaciolke ale nic ponad to...wiec do dzis dnia
                    zyjemy sobie w takiej przyjazni...to chyba byly dosyc jednoznaczne
                    symptomy braku zainteresowania moja osoba z jego strony...jako kobieta
                    oczywiscie ;)
                    • donnersmarck Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 10:16
                      Napewno był trzeźwy jak to mówił? I pamięta wszystko co powiedział? Może akurat
                      jego ciało zostało opanowane przez "obcych"? <to oczywiście żart>

                      Jeśli faktycznie to powiedział to sprawa jest jasna. Choć bardzo mnie zadziwiło
                      jego zachowanie (obraza gdy go nakryłaś ze swoimi butami). Nie znam wprawdzie
                      żadnego geja, transwestyty ani żadnego innego osobnika o skłonnościach innych
                      niż większość społeczeństwa, ale może to jest przyczyna?
                      Choć życzę Ci raczej by się okazało, że on jest po prostu chorobliwie nieśmiały
                      i nie potrafił wtedy wyksztusić z siebie to czego naprawdę pragnie. Albo nie był
                      pewny swoich uczuć, a teraz - gdy je odkrył - trudno mu się przyznać do błędu. W
                      ostateczności możesz zawsze spróbować "wybadać" jego reakcje na Twoje "zaloty".
                      Niby niechcący otrzyj się pośladkami o jego krocze - najlepiej wykorzystać
                      jakieś ciasne miejsce by nie mógł uciec, a Ty będziesz usprawiedliwiona, że
                      zrobiłaś to przypadkiem. Jeśli po chwili będzie chował się, unikał pozycji
                      wyprostowanej, będzie to oznaczało, że chce ukryć jakiś "sterczący problem".
                      Ewentualnie możesz przyjść wydekoltowana bądź w jakimś innym ubiorze
                      podkreślającym Twoje kształty. Jeśli będzie się na nie gapił to znaczy, że
                      "złapał haczyk". Poza tym skoro znacie się rok to pewnie gdzieś razem
                      wychodziliście i - jak to kobiety - zauważyłaś czy zerka na inne kobiety. Jeśli
                      to robi to jest normalny, a wtedy - jeśli jest prawdziwym Twoim przyjacielem -
                      prędzej czy później etap samej przyjaźni się zakończy. W każdym bądź
                      razie nie bój się przejąć inicjatywy: w najgorszym razie stracisz przyjaciela,
                      którego i tak nie chcesz bo chcesz by był kimś więcej...
                      • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 10:29
                        No wlasnie mnie rowniez zdziwilo jego zachowanie...dlatego
                        postanowilam zapytac Panow na forum...Znam jednego geja ale on nigdy
                        nie ukrywal swoich sklonnosci i nie ujmowalo mu to w niczym jako
                        czlowiekowi...a z tym to sama juz nie wiem...poniewaz nawet wyslalam
                        mu sms z przeprosinami za durne pytanie a facet sie nie
                        odezwal....nic...cisza..."amen w pacierzu"...wiec niestety jestem
                        jednak sklonna pomyslec, ze w taki bezobcesowy sposob odkrylam jego
                        sekret...przeciez istnieja geje, ktorzy nawet przed soba maja
                        klopot, zeby sie z tym pogodzic...oczywiscie bardzo spodobala mi sie
                        opcja, wielkiej milosci...polaczonej z takowa niesmialoscia :) jak
                        kocha to niech oglada do woli moje butki i co tylko jeszcze mu sie
                        zamarzy :)))) Donnersmack dziekuje za sensowne odpowiedzi na
                        "pytanie blondynki" Pozdrawiam serdecznie :)
                        • donnersmarck Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 10:41
                          Odezwać się musi. W najgorszym wypadku tylko po to by oddać Ci Twoje obuwie.
                          Więc przynajmniej raz go jeszcze zobaczysz (choć obstawiam, że to nie będzie
                          ostatni raz).
                          A co do tej nieśmiałości to jest ona wśród mężczyzn o wiele bardziej powszechna
                          niż się wydaje. Ukrycie modlą się by to kobieta wykonała pierwszy krok (no bo
                          wszak mamy równouprawnienie), a gdy to się w końcu wydarzy tak bardzo ich
                          zaskakuje, że nie wiedzą jak się zachować. No i potem plują sobie w brodę, że
                          nie wykorzystali nadarzającej się okazji...
                          • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 10:56
                            Wymiana obuwia juz wlasnie nastapila z letniego na zimowe (do tej
                            piwnicy) i wlasnie przy owej wymianie doszlo do 'tragicznego w
                            skutkach" pytanka i dziwacznej reakcji ;)Nastepna wymiana na jesien :(
                            No i niesmaly tez mi sie nie wydawal..rozmawiamy o wszystkim (ok
                            prawie o wszystkim ;)Chyba jednak bede obstawiala na ukrytego
                            geja...choc wolalabym Twoja wersje wydarzen :)
                            • donnersmarck Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 11:26
                              alamakota85 napisała:

                              > Wymiana obuwia juz wlasnie nastapila z letniego na zimowe (do tej
                              > piwnicy) i wlasnie przy owej wymianie doszlo do 'tragicznego w
                              > skutkach" pytanka i dziwacznej reakcji ;)Nastepna wymiana na jesien :(

                              Rozumiem, że tu nie wchodzi w grę - jak w porządnych warsztatach
                              wulkanizacyjnych - dokręcenie kół po przejechaniu 50 km po zmianie opon na
                              letnie? ;-)
                              Tak na serio trochę mnie dziwi, że z jednej strony on przechowuje Twoje buty, a
                              z drugiej nie masz kompletnie żadnego innego powodu by do niego "po coś" lub "z
                              czymś" wpaść...
                            • maxlikaz Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 11:30
                              Z mojego meskiego punktu widzenia to wyglada mniej wiecej tak:
                              Jesli facet juz na wstepie nie jest zainteresowany nawet
                              teoretycznie-hipotetyczna mozliwoscia w ktorej moze powstac cos
                              wiecej niz tylko przyjazn to choc super sie rozumiecie i
                              dogadujecie "po przyjacielsku" to wszelkie podjete przez Ciebie
                              proby zwrocenia na siebie jego uwagi beda wygladaly smiesznie i
                              nienaturalnie... W skrajnym przypadku gosc moze uznac, ze mu sie
                              narzucasz i bedzie staral sie Ciebie unikac i/lub ograniczyc kontakt
                              z Toba... Niestety tak to dziala u NORMALNYCH facetow o normalnej
                              orientacji (o innych przypadkach sie nie wypowiem, bo ich nie znam)

                              Sama musisz sobie odpowiedziec czy jestes gotowa na TYLKO przyjazn,
                              czy tez z powodow uczuc jakie do niego zywisz jest to relacja ze
                              wszech miar dla Ciebie meczaca i nadwyrezajaca zapasy uczuc.

                              Z kolei nie wydaje mi sie aby gosc byl az na tyle niesmialy, ze
                              gdyby jednak byl Toba na powaznie zainteresowany to powiedzialby Ci
                              o tym lub tez w inny sposob po "zastanowieniu sie" nie dalby Ci
                              jakies sygnaly - szczegolnie po Twoich wczesniejszych
                              deklaracjach... Bo jesli rzeczywiscie jest AZ TAK niesmialy to jest
                              z niego za przeproszeniem kawal d... zyciowej a nie facet!

                              Od siebie dodam, ze utrzymuje kilka podobnych relacji kumplowskich i
                              pomimo braku tak otwartych deklaracji jak ta Twoja czuje, ze cos tam
                              z tej drugiej strony mogloby byc wiecej - co z tego kiedy ja tak nie
                              czuje...? ;) Nie przeszkadza to wcale w poprawnym ukladaniu sie
                              relacji przyjacielskich.
                              "Bo w tym caly jest ambaras aby dwoje chcialo naraz!"
                              • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 16:53
                                Eh... Panowie...to nie chodzi o to, zeby on sie mna
                                zainteresowal....chociaz po wypowiedzi Donnersmacka iskierka nadziei
                                sie zatlila :)i ja nie chce za wszelka cene zwrocic na siebie jego
                                uwagi :) Pogodzilam sie juz z faktem, ze bedziemy tylko przyjaciolmi
                                a swoje ewentualne milosne zapedy schowalam gleboko do kieszeni :)))
                                i staram sie, zeby stamtad nic nie wylazilo ;) I faktycznie jak
                                przyjaciela go traktuje:) A pytanie bylo dlaczego sie obrazil, kiedy
                                zapytalam czy interesuje sie damskimi ciuchami bo moje obuwie zna
                                lepiej niz ja sama (buty byly w piwnicy!)Zdziwila mnie zwyczajnie
                                jego reakcja, przestal sie odzywac:) I mam wrazenie, ze po
                                przyjazni, znajomosci czy jak kolwiek inaczej to nazwac. Maxlikaz
                                dziekuje rowniez za Twoj post, ktory odpowiedzial na pytanie nie
                                postawione na tym forum:) a mianowicie czy facet moze widziec
                                zainteresowanie w oczach kobiety i udawac, ze nie widzi :) Ale to
                                juz jakby inny problem:)Dla mnie spodziewana reakcja na durne
                                pytanie byloby zabicie mnie smiechem a nie obrazenie sie...(chyba,
                                ze cos jest na rzeczy;) i to jest wlasnie to co mnie zaintrygowalo i
                                spowodowalo, ze zapytalam was o meski punkt widzenia na takie
                                pytania:)
    • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 17:10
      Zeby juz wszystko bylo jasne dlaczego jestem taka upierdliwa z tym
      dopytywaniem sie dlaczego i dlaczego :)
      W fakcie, kiedy facet interesuje sie mna i co za tym idzie jakie
      obuwie np. nosze nie byloby nic dziwnego :) Ale kiedy facet jest mna
      nie zainteresowany, butki sa gleboko schowane w piwnicy a on wie
      bardzo dokladnie jakie obuwie posiadam i na pytanie jak to mozliwe, ze
      on wie lepiej niz ja, sie zwyczajnie obraza i przestaje odzywac to
      wlasnie to mnie zadziwia!
      • modrooka Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 21:10
        Może ma PMSa?
        • alamakota85 Re: z serii blondynka pyta... 22.04.09, 21:20
          Lo Matko! A co to jest PMS????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka