Dodaj do ulubionych

co zrobić?

28.04.09, 10:35
To co napiszę przybiera postać następującą: na początek parę faktów potem pytania.

Z dziewczyną jestem od roku. Zakochałem się w niej dość wcześnie jak na
siebie. Generalnie zależy mi na niej.

Ona ma 28 lat. W swoim życiu miała coś około 15 facetów (myślę, że powyżej 20
nie wyszła). Żadnego bardzo poważnego i trwającego więcej niż rok związku.
Najpoważniejszy, z chłopakiem z którym była właśnie rok, polegał na tym, że
ostro razem eksperymentowali seksualnie (najpoważniejszy eksperyment polegał
na tym, że zrealizowali coś na zasadzie trójkąta – najpierw zaliczył inną
laskę, chwile potem moją obecną dziewczynę). Ten niby-trójkąt był jej pomysłem...

Dodam, bo to jest ważne później, że nie była z chłopaka zadowolona – doszło do
tego, że z zdradziła go, nie będąc szczęśliwą (chłopak był podobno strasznie
zimny, zero uczuć, itp.)

Poza tym mojej dziewczynie zdarzały się w życiu przygody, które babcie z radia
Maryja przyprawiłyby o niechybny zawał. Do tych najciekawszych zaliczyć można
sponsorowane (opłata za przelot, nocleg, zwiedzanie) tygodniowe sex wakacje we
Włoszech (zaprosił ją jakiś poznany w Internecie koleś), czy sex weekend z
dobrym przyjacielem, którego znała sześć lat. Z przyjacielem przespała się jak
się znaliśmy i spotykaliśmy, choć jeszcze ze sobą nie spaliśmy (jedynie
pocałunki) i nie mieliśmy większych zobowiązań.

Tak jak mówię – zależy mi na niej. Uważam ją za osobę o fantastycznej
osobowości, inteligentną, na poziomie i z klasą, podobną do mnie, myślącą o
wielu rzeczach tak samo, taką przy której się nie nudzę.

Bardzo ważna uwaga – piszę ten post, nie po to żeby usłyszeć jaka z niej
dziwka i ku.... Kocham ją i nie myślę o niej w ten sposób. Jeśli ktoś ma
problem z powyższym opisem niech powstrzyma się od komentarzy.

I teraz mój problem. Miałem zdecydowanie mniej partnerów od mojej dziewczyny.
Jestem od niej o rok młodszy. Pomimo tego, że ją kocham czasami coś mi
doskwiera. W tym sensie, że czuję się jakoś zubożały… Mówiąc konkretniej mam
kompleks jej osoby. Nie rozumiem też dlaczego się zmieniła.

Nigdy nie miałem takich przygód jak ona, nigdy nie przespałem się z kimś
innym spotykając się z równocześnie z inną laską (nawet spotykając niewinnie,
na kawkę), nie zaprosiłem laski na seks wakacje i nigdy nie próbowałem
zrealizować trójkąta, miałem partnerów mniej więcej 1/3 tego co ona.

Przechodzę do meritum. Poproszę o odpowiedź na pytania

Czy 15-20 facetów to dużo czy mało jak na jej wiek?

Czy to ile ktoś miał partnerów poprzednio i co robił jest ważne? Czy taka
seksuslna dysproporcja między kobietą a mężczyzną jakoś wpływa na związek czy
nie powinna się liczyć?

Dlaczego przy mnie stała się grzeczną dziewczynką?

Dlaczego już zrezygnowała z eksperymentowania, chęci trójkątów, dlaczego
pomimo iż twierdzi że mnie kocha, ze mną nie chce już się dobrze seksualnie bawić?

Czy jestem za dobry dla niej? Czy gdybym był taki jak poprzedni partner –
zimny i bez uczuć uznałaby że ze mną też można eksperymentować?

Czy remedium na kompleks związany z tym, że miałem mniej partnerów może być
zaliczenie kogoś innego za jej pozwoleniem lub zrobienie trójkąta? Zdrada poza
jej plecami nie wchodzi w grę.

Czy z tego kompleksu niższości jest jakieś wyjście?
Obserwuj wątek
    • alfa74 Re: co zrobić? 28.04.09, 10:49
      Milosc straszna choroba jest... :|
      • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 10:55
        Czyli co? odkochać się? ;)
        • sommernachtstraum Re: co zrobić? 28.04.09, 11:02
          zakochałeś się, bo cię to jej doświadczenie i łamanie zakazów kulturowych kręci.
          i tylko kompleksy masz, że nie podołasz.

          anyway, uważaj na hiv.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: co zrobić? 28.04.09, 19:40
            MOzna miec partnerow i sie zabezpieczac, np, kodomem, wiec wtedy jest duzo
            mniejsze prawdopodobienstwo zakazenia. No i oczywiscie, badania na STD przed
            seksem bez gumki bylyby wskazane.
      • sommernachtstraum Re: co zrobić? 28.04.09, 10:55
        dokładnie.
    • panirogalik Re: co zrobić? 28.04.09, 11:01
      o curwa ale kyrk
    • kurdelebele romanse z dystansem to recepta... 28.04.09, 11:04
      > Dlaczego przy mnie stała się grzeczną dziewczynką?
      >
      > Dlaczego już zrezygnowała z eksperymentowania, chęci trójkątów, dlaczego
      > pomimo iż twierdzi że mnie kocha, ze mną nie chce już się dobrze seksualnie baw
      > ić?

      zmienila spiewke bo uznala, ze latka jej leca a z ciebie dobry material na providera
    • oposka Re: co zrobić? 28.04.09, 11:04
      aaaaaaaaaaaaaa.... le spać mi się chce ...
      <ziew>
      • crazy.mantis Re: co zrobić? 28.04.09, 11:17
        Na moje oko, to laska poczuła, że czas się ustatkować i poszukać kandydata na tą dozgonną podróż. Widocznie masz w sobie to "coś" co kojarzy jej się ze stabilizacją. Stabilizacji nie myliłabym jednak z grzecznością - akurat tej nikt nie może Ci zagwarantować. Moim skromnym zdaniem ktoś kto żył tak "bogato" wcześniej czy później za tym zatęskni...Bo równowaga i domowe ciepełko może wydać się dużo mniej atrakcyjne w miarę upływu czasu.
        No ale nie rozumiem po co Ci w ogóle nawinęła o tych swoich zamierzchłych eksperymentach???
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: co zrobić? 28.04.09, 19:44
          No ale nie rozumiem po co Ci w ogóle nawinęła o tych swoich zamierzchłych ekspe
          > rymentach???

          Np. szczerosc. Ludzie, ktorzy chca byc razem opowiadaja sobie rozne rzeczy dla
          nich wazne.

          Wiele osob szaleje w mlodosci, a potem przyhamowuje. Np, wiele licealistow upija
          sie na umor i pali marihuane, z czego pozniej wyrasta. POdobnie moze byc z seksem.

          Poza tym, mozna uprawiac seks z pratnerami roznymi, do ktorych czuje sie pociag
          fizyczny, ale nie czuje sie wiezi, i to nie ta osoba, a autor watku moze jest
          wlasnie ta osoba dla swojej dziewczyny.
    • dzikoozka Re: co zrobić? 28.04.09, 11:08
      Wolałbyś, zeby przez całe życie była cnotką, a przy Tobie dopiero
      nabrała ochoty na eksperymenty i pyszne trójkąciki, doprawianie Ci
      rogów, sponsoring i seksweekendy z przyjacielem?
      • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 11:13

        > Wolałbyś, zeby przez całe życie była cnotką, a przy Tobie dopiero
        > nabrała ochoty na eksperymenty i pyszne trójkąciki, doprawianie Ci
        > rogów, sponsoring i seksweekendy z przyjacielem?

        Chyba tak;)
        • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 11:20
          Dla wyjaśnienia.
          Sex weekend z przyjacielem był jeszcze za mojej kariery. To znaczy tylko
          spotykaliśmy się wtedy - raz pocałowaliśmy, nie spaliśmy ze sobą.

          Potem, gdy się o tym dowiedziałem, tłumaczyła się, że wtedy nie była mnie pewna,
          że wykazałem mało inicjatywy, nie chciałem się z nią przespać... Że niby tak to
          wyglądało z jej strony i stąd "potrzebowałą się poczuć kobietą";) i stąd weekend
          z przyjcielem

          CZY TO SIĘ WAM W OGÓLE MIEŚCI W GŁOWEI? Czy przyjelibyście takie tłumaczenie?

          Co do spoosnoringu. To jechałą oczywiście w czystych intencjach - nie wiedziała,
          ze będzie seks... ;) dobre co?;)

          Z byłym chciała trójkącików bo im się obydwojgu podobało - skąd u mnie zmiana?
          • dzikoozka Re: co zrobić? 28.04.09, 11:26
            Może i ona jest fantastyczną laską, z klasą, inteligencją i urodą,
            blablabla, ale jak ma luźny stosunek do stosunków, to jej się to nie
            zmieni tak łatwo, zbyt przyjemnie było dotąd, zeby skazywac sie na
            codzienną bułkę z masłem przez naście-dziesiat lat.
            Wierności to ja bym raczej nie oczekiwała od niej - jak sie z tym
            pogodzisz, ze taka ma naturę, to wszystko bedzie OK. A jak ona
            zgodzi sie, zebyś i ty zachował swobodę w tym względzie to wogóle
            moze być super. Tylko ta jaj hipokryzja mnie niepokoi, po co
            ściemniać? przecież wszystko jest jasne. Odkryj karty, niech ona tez
            odkryje i nie zgrywa niewinnej...
            • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 11:32
              No właśnie.
              Ona w sumie karty odkryła.
              TO znaczy oczywiście co do swojej przeszłości nie ma najmniejszych zastrzeżeń,
              wszystko gra, facetów było w sam raz - powiedziała, że dużo to by było 50... (sic!)

              Za sex-przyjaciela przeprosiła, było jej przykro...

              I co ważne - twierdzi, że na taką swobodę jak kiedyś z byłym nie ma już w jej
              życiu miejsca...

              Ale ja nie wiem, czy ja nie chce takiej swobody, nie podoba mi się, że tyle w
              życiu przeżyła, jej byli faceci tak się świetnie bawili (utrzymuje z nimi nadal
              dość częsty kontakt) a ja zostałem skazany na, jak to ktoś wyżej napisał, bycie
              providerem
              • dzikoozka Re: co zrobić? 28.04.09, 11:39
                Ona twierdzi ze spowazniała. A ty byś jeszcze poszalał. Musisz
                wybrać co jest dla Ciebie ważniejsze, ona czy szaleństwa aż do
                przesytu. Aż tobie zachce się spoważnieć. Tylko u faceta jest
                ryzyko, że spodoba mu sie i do 60tki moze prowadzić takie życie :)
                (potem szuka niańki). Troche wydaje mi się, ze nie zależy ci na niej
                aż tak bardzo, zeby poswiecić cos ze swojego życia. W sumie dobrze
                ze teraz o tym myślisz a nie za 5 lat, zanim ona zacznie w myslach
                prowadzac wózek dziecięcy...
              • dzikoozka Re: co zrobić? 28.04.09, 11:39
                Ona twierdzi ze spowazniała. A ty byś jeszcze poszalał. Musisz
                wybrać co jest dla Ciebie ważniejsze, ona czy szaleństwa aż do
                przesytu. Aż tobie zachce się spoważnieć. Tylko u faceta jest
                ryzyko, że spodoba mu sie i do 60tki moze prowadzić takie życie :)
                (potem szuka niańki). Troche wydaje mi się, ze nie zależy ci na niej
                aż tak bardzo, zeby poswiecić cos ze swojego życia. W sumie dobrze
                ze teraz o tym myślisz a nie za 5 lat, zanim ona zacznie w myslach
                prowadzac wózek dziecięcy...
                • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 11:44
                  Nie nie rozumiesz...
                  Ona kochała swojego byłego, chciała z nim być. Rozstali się ponieważ on jej
                  oświadczył, że jej nie kocha.

                  Robiła z nim eksperymenty oddzielając seks od miłości.
                  Jak mi mówiła to co ją zawsze pociągało to to, że może sowjemu facetwi "dać"
                  inną laskę.
                  Parząc na jej przeszłość, ilość jej facetów, wiem, że seks uwielbia...

                  Czy ja jestem tylko providerem, bo już czas się ustatkować? Czy mnie też kocha
                  jak byłego?
                  Czy jak przyjdzie rutynka nie zachce się jej skoku w bok?
                  • lacido Re: co zrobić? 28.04.09, 12:01
                    Co by CI nie powiedzieć i tak będziesz jej bronił, więc co tu gadać ona jest ten
                    "biedny miś" niezłe pranie mózgu Ci zrobiła ;/
                  • alfa74 Re: co zrobić? 28.04.09, 12:04
                    > Nie nie rozumiesz...
                    > Ona kochała swojego byłego, chciała z nim być.
                    > Rozstali się ponieważ on jej oświadczył, że jej nie kocha.

                    To jest jej wersja czy jego? :)


                    > Czy jak przyjdzie rutynka nie zachce się jej skoku w bok?

                    Zycie pokazuje, ze do skokow w bok nie potrzeba rutynki :)

                    Ja tak sobie mysle, ze Ciebie rajcuje ta jej seksualnosc... i ze pewnie chetnie
                    popatrzylbys jak zabawia sie z innym :) Czy sie myle? (ale tak szczerze ;) )
                    • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 12:10
                      > To jest jej wersja czy jego? :)

                      jej;)

                      > Ja tak sobie mysle, ze Ciebie rajcuje ta jej seksualnosc... i ze pewnie chetnie
                      > popatrzylbys jak zabawia sie z innym :) Czy sie myle? (ale tak szczerze ;) )

                      jej seksualność zawsze mnie rajcowała, nie lubie straszliwych cnotek...
                      Faktycznie - chciałbym z nią eksperymentować, nie wiem co dokładnie.
                      Dlatego, że po prostu 28 latka z takimi przygodami nie mogła mnie pokochać jako
                      pierwszego.
                      Wiem jakie są jej poglądy na miłość i na seks.
                      Jeśli chciałbym jakąś romantyczkę co to tylko w seks małżeński wieży to bym ja
                      znalazł.
                      • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 12:12
                        dlaczego jest przy mnie taka grzeczna?
                        • lacido Re: co zrobić? 28.04.09, 12:14
                          moze dla niej jesteś jakaś odmianą to po tych wszystkich eksperymentach :)

                          mama wrażenie, że obawiasz się, że nie będziesz mógł sprostać jej oczekiwaniom
                          jako hmm doświadczonej kochanki
                          • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 13:18
                            >mama wrażenie, że obawiasz się, że nie będziesz mógł sprostać jej oczekiwaniom
                            > jako hmm doświadczonej kochanki

                            bez tkaiej psychoanalizy;)
                            Podoba jej się ze mną - potrafię ją zaspokić jeśli o to Ci chodzi;)
                            • mruff Re: co zrobić? 28.04.09, 21:01
                              Co Ciebie skłoniło,że dopiero po roku zadajesz sobie takie pytania?

                              Primo- pytania w stylu "czy ona nie pójdzie na bok" są pytaniami bez
                              odpowiedzi, a rachunek prawdopodobieństwa to sprawdza się w matmie a
                              nie naturze ludzkiej.

                              Secundo-pewnie powiedziała Tobie o sponsoringu w obawie,że od innych
                              dowiesz się. Normalnie myśląca dziewczyna nie mówi o takich
                              rzeczach, tym bardziej o trójkącie z przeszłości gdy teraz o
                              eksperymentach nie ma mowy.

                              tertio-jak ktoś lubi ostre rżnięcie to nie zadowala się numerkiem
                              pod kołdrą

                              multo-wygląda na to, że przypadła Tobie rola jelenia-inni pobzykali
                              tak i siak, a Tobie zostało po bożemy bo panna "ustatkowała się"
                              hehe.

                              Myślę,że nie kręcisz jej erotycznie na tyle co ten eks,
                              któremu "dawała" inne laski. I Twoje kompleksy nie są z kosmosu.

                              Jak ja dowiedziałabym się,że mojej poprzedniczce facet gwiazdy rwał
                              z nieba a mi pomidory z tesco przynosi to nie uwierzyłabym w
                              jego "ustatkowanie"
                        • alfa74 Re: co zrobić? 28.04.09, 12:26
                          Czy Ona ma jakies wady? :)

                          Co do eksperymetow... To uwazaj... Bo to o czym tak fantazjujemy wcale nie musi
                          sie spodobac w praktyce... co gorsza pozniej moze odbijac sie czkawka :)
                  • dzikoozka Re: co zrobić? 28.04.09, 12:05
                    Ale my jej nie znamy i nikt nie odpowie Ci na trzy ostatnie pytania.
                    MOzemy sobie tak gdybać i niczego to nie zmieni. Bo są dwie opcje,
                    albo ona serio spowazniała, albo szuka portu, do którego zawsze
                    będzie mogła wrócić....tego nikt tu Ci nie powie.
                    Jej przeszłośc bardziej wskazuje na opcje drugą, ale krzywdzące
                    byłoby, gdyby okazalo się że jej naprawdę zależy. Wiec sam musisz
                    poobserwować ja i ocenić.
                    A drugą kwestia jest Twoja zazdrosc o jej przeszłośc, taki trochę
                    ton psa ogrodnika przebija z tego co napisałes, sam sie nie
                    wyszalałeś a też bys chciał.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: co zrobić? 28.04.09, 19:49
                Najpierw trzeba zdefiniowac zdrade. Jezeli dziewczyna mowi Ci wprost, czego
                potrzbuje, i ze chce sie z kims tam przespac, to moze to zdrada niejest? Boz
                dradzic mozna kogos jak sie robi cos za jego plecami, sekretnie i nielojalnie. A
                jesli to tylko dla seksu, dla podkrecenia atmosfery miedzy wami?

                Taki seks z kims trzecim moze byc bardzo fascynujacy dla obu partnerow (tych w
                zwiazku).
            • sex_april Re: co zrobić? 30.04.09, 13:52
              Noc poślubna:
              - Kochanie, dużo było ich przede mną?
              Mija godzina, ona milczy.
              - Kochanie, gniewasz się na mnie?
              - Cicho, liczę...

              troche dziwna teoria, ze od tej pani nie mozna oczekiwac wiernosci
              bo miala wielu partnerow. Przy jakiej ilosci
              partnerow "poprzednikow" mozna na wiernosc liczyc?
              No i jeszcze zapytac chcialam, czy to dotyczy tez przeszlosci
              sexualnej mezczyzn.
          • crazy.mantis Re: co zrobić? 28.04.09, 11:26
            Myślę, że ten jej charakterek Cię przerasta. Jestem chyba facetem innego pokroju i Twoje wartości jak na moje oko dość konkretnie różnią się od jej rzeczywistości. To jak mezalians kulturowo-poglądowy ;)
            • crazy.mantis Miało być oczywiście "jesteŚ facetem...";) 28.04.09, 11:34
              j.w.
    • lacido Re: co zrobić? 28.04.09, 11:58
      > Dodam, bo to jest ważne później, że nie była z chłopaka zadowolona – doszło do
      tego, że z zdradziła go, nie będąc szczęśliwą (chłopak był podobno strasznie
      zimny, zero uczuć, itp.)

      Uważam ją za osobę o fantastycznej
      > osobowości, inteligentną, na poziomie i z klasą, podobną do mnie

      czytaj po 100kroć aż jakieś wnioski wyciągniesz
    • motylanoga71 Re: co zrobić? 28.04.09, 13:03
      cyt " nie mialem tylu PARTNEROW co ona" :)
      to chyba dobrze ?
      Chyba ze lubi facetow Bi
      • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 13:19
        partner - może odnosić się zarówno do mężczyzny jak i kobiety

        w moim przpadku chodziło o kobiety

    • durneip Re: co zrobić? 28.04.09, 13:20
      ten wątek powinien wisieć przyszpilony na forum kobieta jako zbiorcza odpowiedź
      na wszystkie wątki pt. "czy spowiadać się z przeszłości".
      • sxps Re: co zrobić? 28.04.09, 13:32
        czyli przeszłość jest nieważna tak? ma iść w zapomnienie?

        Tego z kolei ja nie rozumiem.
        Jeśli chce się z kimś być na złe i na dobre, to chce sie o nim wiedziec jak
        najwięcej - również to co robiła w przeszłości.
        • durneip Re: co zrobić? 28.04.09, 13:53
          jest subtelna, ale jakże znacząca, różnica między wiedzą, że nie wziąłeś jej
          dziewicą, a znajomością detali. możesz nie wierzyć, ale masz czarno na białym,
          że nadmiar wiedzy szkodzi (nie wszystkim, tylko tym nadwrażliwym).
      • bugmenot2008_2 Re: co zrobić? 04.05.09, 10:46
        durneip: zalozmy ze jestes dziewczyna opisana przez autora watku - masz bujna
        przeszlosc bogata w zwiazki i eksperymenty wszelakiej masci. idac twoim tokiem
        myslenia partnerowi mowisz jedynie ze mialas kilku chlopakow, etc. ale bez
        wchodzenia w szczegoly. jestescie ze soba jakis czas, milosc kwitnie, ty cala w
        skowronkach... do czasu az z szafy zaczynaja wypadac trupy. znajomy znajomego
        powiedzial innemu znajomemu (bla bla) az w koncu twoja niekoniecznie chlubna
        przeszlosc dociera do lubego. "dlaczego mi nie powiedzialas?" pyta z mina w
        podkowke i wzrokiem sploszonym. A ty na to...???
    • maja.gd Re: co zrobić? 28.04.09, 14:02
      > Czy 15-20 facetów to dużo czy mało jak na jej wiek?

      Generalnie o dość sporo - niby bez przesady, bo średnio 1-2 na rok jej dorosłego
      życia, ale jednak. I trochę świadczy o tym, ze nie potrafi nawiązywać dłuższych
      relacji...

      > Czy to ile ktoś miał partnerów poprzednio i co robił jest ważne? Czy taka
      > seksuslna dysproporcja między kobietą a mężczyzną jakoś wpływa na związek czy
      > nie powinna się liczyć?

      Moim zdaniem nie ma to znaczenia dla związku dopóty dopóki dla obu partnerów nie
      ma to znaczenia ;). Innymi słowy czy Ty potrafisz przejść nad tym do porządku
      dziennego i tworzyć z tą kobietą związek od podstaw, bez patrzenia w jej przeszłość.

      > Dlaczego przy mnie stała się grzeczną dziewczynką?

      A skąd wiesz, że się stała? :)

      > Dlaczego już zrezygnowała z eksperymentowania, chęci trójkątów, dlaczego
      > pomimo iż twierdzi że mnie kocha, ze mną nie chce już się dobrze seksualnie baw
      > ić?

      Może doszła już do tego momentu, że odkryła, ze zależy jej już na głębszych
      relacjach niż tylko płytki seks. A może jest chwilowo zmęczona. A może
      wszystkiego co chciała już spróbowała. Jej o to zapytaj.

      > Czy jestem za dobry dla niej? Czy gdybym był taki jak poprzedni partner –
      > zimny i bez uczuć uznałaby że ze mną też można eksperymentować?

      Może, tylko czy na tym Ci zależy? Na płytkiej relacji opartej jedynie na seksie?
      Przecież mówisz, że ją kochasz. Recepta dobra na wszystko: zawsze bądź sobą!

      > Czy remedium na kompleks związany z tym, że miałem mniej partnerów może być
      > zaliczenie kogoś innego za jej pozwoleniem lub zrobienie trójkąta? Zdrada poza
      > jej plecami nie wchodzi w grę.

      Nikt tego nie wie, czy taki eksperyment Ci pomoże. Nawet Ty sam. Może nie ma
      sensu starać się jej "dorównać"? Może niekoniecznie jej droga życiowa jest warta
      powtarzania? Może Twoje podejście do życia jest lepsze, wartościowsze?

      > Czy z tego kompleksu niższości jest jakieś wyjście?

      Psycholog? ;)
      Na pewno nie da się zbudować dobrej relacji partnerskiej na kompleksie niższości...
    • tarantinka Re: co zrobić? 28.04.09, 19:09
      czas zweryfikuje wszystko, nie dostaniesz odpowiedzi, musisz na nią
      poczekać. Zwróciłabym uwagę na kilka reczy, czy rzeczywiście macie
      fajny seks czy tylko ci się wydaje ?, czy nie za bardzo ją osaczasz,
      cos na zasadzie braku zaufania i sprawdzania ?, czy mówi że chciałby
      miec dzieci ?, co do jej usprawiedliwiających gadek typu, ze nie
      wiedziała ze na wycieczce bedie seks to wsadziłabym to między bajki,
      ta dziewczyna doskonale wie co i jak, pytanie jest tylko czy toba
      manipuluje czy cię kocha, ale jak pisałam na wstepie obserwuj a
      dostaniesz odpowiedź. Druga strona sytuacji czyli twoje prganienie
      różńych grzesznych atrakcji, cóż myslę że gdy zaczniesz jej się
      wymykać z rąk to nagle sobie przypomni co działa na facetów. Wybacz
      staram się jak mogę, ale nie moge oprzec się wrażeniu że tobą
      mnanipuluje.
    • poprioniony Re: co zrobić? 28.04.09, 19:27
      > sponsorowane (opłata za przelot, nocleg, zwiedzanie) tygodniowe
      > sex wakacje we Włoszech (zaprosił ją jakiś poznany w Internecie koleś),

      > Uważam ją za osobę o fantastycznej
      > osobowości, inteligentną, na poziomie i z klasą

      Dodatkowo o jej klasie swiadczy, ze o tym wszystkim Ci opowiedziala.
    • grassant Re: co zrobić? 28.04.09, 19:39
      Czy 15-20 facetów to dużo czy mało jak na jej wiek?

      preciętnie. Jakiej jest rasy?
      • sxps Re: co zrobić? 29.04.09, 09:43
        z tą rasą to żart? o co chodzi? gdyby była azjatką to mało, gdyby biała to dużo?;)
        • kozica111 Re: co zrobić? 29.04.09, 21:27
          W zasadzie to pytania są bez sensu bo wy razem nie będziecie.

          I jedna zasada ŻADNA kobieta której ZALEŻY na facecie nie opowiada mu o swojej
          bujnej przeszłości, jeśli takowa posiada.
    • cynta Re: co zrobić? 28.04.09, 21:28
      a moze tym razem dziewczyna zaangazowala sie emocjonalnie i boji sie
      to stracic? Nie chce zeby to byl tylko sex wiec jest "grzeczna" bo u
      niej tak sie objawia uczucie+sex. Czy wogole rozmawiales z nia na
      ten temat? mowiles ze tez bys chcial tak troche dziko i wyszukanie?
      a moze sam cos zoorganizuj, na razie tylko w 2 ale cos w jej stylu i
      moze to bedzie poki co wystarczajace dla Ciebie. A moze pozniej
      bedziecie jedna z takich par, ktore gdy sa pewne swych uczuc
      eksperymentuja w 3-katach czy 4-katach i tylko to wzbogaca ich
      pozycie.
    • skarpetka_szara Re: co zrobić? 30.04.09, 00:25
      Twoj problem jest taki, ze ty i Twoja dziewczyna jestescie na
      totalnie roznych etapach zycia.

      Ona juz sie wyszalala, zaspokoila swoja ciekawosc seksualna, zalyla
      zycia, ze tak sie wyraze. Teraz jest gotowa na powazny zwiazek, bez
      tych wszyskich ciekawych "przygod".

      Ty - nie wyszalales sie az tak bardzo. Zazdroscisz jej, ze ona tak
      miala, a ty nie miales trojkata, i te inne sprawy. Sam chcialbys
      tak. Zazdroscisz ze sam nie byles zdolny tego wykonac z
      poprzednimi partnerkami. Teraz ona ci objawila o swojej przeszlosci
      i nagle i ty tego zapragnoles.

      Jestescie na roznych etapach zycia. Ona juz pragnie innych zeczy,
      a ty innych. W dodatku masz dylemat bo: Jezeli zechcialbys dalej
      szalec, miec wiele partnerek, experymentowac to mozesz stracic
      swoja terazniejsza partnerke, bo ona chce powaznego partnera. Wiec
      boisz sie wybrac: Ona czy przygody.

      Nie mozesz jej winic za to ze wydoroslala, ze juz nie chce tych
      dawnych przygod. Jezeli naprawde cie to boli, to musisz zakonczyc
      zwiazek, wyszalec sie przez kilka lat, i potem znalesc kogos kto
      bedzie na Twoim etapie zyciowym.

      Rowniez mysle ze ty na powazny zwiazek nie jestes jeszcze gotowy.
      Masz kompleksy, zazdrosc cie bierze, zachowujesz sie jak
      rozpieszczony dzieciak. Potem te twoje kompleksy bedziesz
      przenosil na Twoj zwiazek, i nikt nie bedzie szczesliwy.
    • sth_changed Re: co zrobić? 30.04.09, 07:41
      znajdz obie taka laske nktorej bedziesz mogl zaufac i ktora bedzie warta tego zaufania a z obecna experymentuj ile sie da .. zreszta tylko do tego sie nadaje ..
    • ind-ja Re: co zrobić? 30.04.09, 18:11
      namow ja,zeby cie zdradzila,znajdz jej jakies ogloszenie sex wakacji w necie,sam
      zacznij robic to samo...i po problemie.Bedzie szczesliwa,eksperymentujaca para a
      i nie zapomnij byc przy tym zimnym draniem,ona takich lubi,to ja najwodoczniej
      podnieca.Powodzenia zycze.
    • showmessage Re: co zrobić? 01.05.09, 04:15
      > Czy 15-20 facetów to dużo czy mało jak na jej wiek?
      > Czy to ile ktoś miał partnerów poprzednio i co robił jest ważne? Czy taka
      > seksuslna dysproporcja między kobietą a mężczyzną jakoś wpływa na związek czy
      > nie powinna się liczyć?

      Jakie to ma znaczenie? Mnie by nie interesowało co było wcześniej.

      > Dlaczego przy mnie stała się grzeczną dziewczynką?

      A stała się? ;)

      > Dlaczego już zrezygnowała z eksperymentowania, chęci trójkątów, dlaczego
      > pomimo iż twierdzi że mnie kocha, ze mną nie chce już się dobrze seksualnie baw
      > ić?

      Jak już wiesz, że coś Ci nie leży to po co to jeszcze raz robić?

      > Czy jestem za dobry dla niej? Czy gdybym był taki jak poprzedni partner –
      > zimny i bez uczuć uznałaby że ze mną też można eksperymentować?

      Nie wiem czy jesteś dobry, nijak to nie wynika z postu.

      > Czy remedium na kompleks związany z tym, że miałem mniej partnerów może być
      > zaliczenie kogoś innego za jej pozwoleniem lub zrobienie trójkąta? Zdrada poza
      > jej plecami nie wchodzi w grę.

      Jeśli masz ochotę zaliczyć kogoś innego to możesz zrywać związek - partnerka Cię
      już przestaje interesować.

      > Czy z tego kompleksu niższości jest jakieś wyjście?
      Tak, olać to.
    • xvqqvx Re: co zrobić? 04.05.09, 09:59
      Przyjmijmy, że to nie prowokacja.
      Oto, jak widzę sytuację.

      Kobieta po określonym ("rozrywkowym") życiu postanawia się ustatkować i znaleźć tego jedynego. Wie jednak, że szukanie może wiązać się np. z bolesnymi rozstaniami. Dletego też postanawia znaleźć bezpieczny port, do którego mogłaby wracać w takiej sytuacji.

      Spotyka autora wątku i traktuje go jak potencjalny port. Poddaje go testowie - zdrada z seks-przyjacielem i tekst, że to nie zdrada, bo z autorem wątku nie sypiają, który autor wątku kupuje.

      Mówi mu szczegółowo o przeszłości, aby mieć alibi przy kolejnych zdradach (szukanie tego jedynego) i powrotach do portu - np. "Bo taka jestem.", "Bo to nie małżeństwo.".

      Gdy znajdzie tego jedynego, to powie, że odchodzi od autora, bo "nie jest szczęśliwa (autor był strasznie zimny, zero uczuć, itp.).

      Autor wątku ma te obawy, ale tym watkiem chce je zakrzyczeć.
    • chuck.norris Po pierwsze. 05.05.09, 00:25
      Zrób badania na obecność wirusa HIV
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka