Gość: MCh Re: Chiny od kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:14 bo reszta to nie Chiny, tylko Tybet, Mandżuria, Mongolia i tereny zamieszkałe przez Kazachów, nic to nie ma wspólnego z chińską kuchnią... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krewetka Re: Chiny od kuchni IP: *.cdma.centertel.pl 18.05.09, 12:22 strasznie bym chciała do Chin... właśnie dla tego ich całego żarcia najbardziej. Ech! Można sobie pomarzyć. Przeciętny Polak tam nie pojedzie, to kosztowna eskapada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski_chinczyk Re: Chiny od kuchni IP: *.netia.pl 18.05.09, 14:12 powiem tak nie ma kapusty bo polskie chinczyki to sa wietnamskie knajpy w chinskich nie podaje sie sajgonek :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Re: Chiny od kuchni IP: *.netzsch.com.pl 18.05.09, 14:36 Jakoś nie spotkałem Europejczyka, któremu by smakowała oryginalna kuchnia chińska. Jeżdżąc czasem do chińskiego interioru na delegację jemy dzień w dzień garstkę ryżu z łyżką gotowanych warzyw w kantynie. To co oferowały restauracje "Ludowa", czy "Jedność" w GS-owskich czsach było chyba lepsze i zdrowsze. Natomiast jedzenie na ulicy w głównych miastach - hm... jak ktoś jest odważny (ponad 60 % populacji chińskiej jest nosicielami wirusa żółtaczki B i C, o pasorzytach nie wspominając) to akt dużej odwagi, lekkomyślności lub ignorancji. To naród wyjątkowo brudny. Chińczycy, by przeżyć swoją kuchnię wszystko smażą lub gotują. Tłumaczą to oczywiście jakimis względami religijnymi. Ja zjedzenie "czegoś" na ulicy przepłaciłem parodniowym zatruciem. Podejrzewam, że autor tej reklamówki jadł i opisał potrawy kuchni mandaryńskiej w restauracjach dla Europejczyków, które są na trasach turystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małychińczyk Re: Chiny od kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 16:37 jestem europejczykiem, a jakoś mi smakowała i to bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małychińczyk Re: Chiny od kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 16:50 jestem europejczykiem, a jakoś mi smakowała i to bardzo, oczywiście jeśli jedzie się do Azji należy się na obie żółtaczki zaszczepić, nie uważam, aby Chińczycy byli jakoś wyjątkowo brudni, widywałem nie mniej brudnych Polaków, nie wspominając o innych bliskich narodach, niczym się tam nie zatrułem, nie chorowałem, jadałem w różnych miejscach, w tym jedzenie kupowane na ulicy, z naszej grupy z którą zwiedzałem ten kraj żyją wszyscy i mają się dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plk Re: Chiny od kuchni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.09, 18:49 Zdjęcia istotnie od czapy (śmierdzące tofu to to nie jest!), ale na bank autor tekstu nie miał wpływu na dobór zdjęć. Zresztą pod infografiką podpisany jest ktoś inny. Ale zdjecia cieszą oko. Odpowiedz Link Zgłoś