Dodaj do ulubionych

cczy jestem normalna?

06.05.09, 19:03



Odkryłam , że mój facet mnie zdradza....wpadłam szał, wybuchnęłam z
siłą wulkanu, zjechałam go z góry na dół używając najbardziej
wulgarnych i obraźliwych słów... (h..., k..., spie...)Byłam jak w
amoku...
Do tej pory mną trzęsie na samą myśl, mam ochotę mu zdzielić
patelnią...

Zaczynam dochodzic do siebie, nie żałuje że tak wybuchłam, poczułam
ogromną ulgę...

Na codzien wogóle nie przeklinam a tu takie słowa..., że sama do tej
pory nie wierze że to powiedziałam, zaczynam sie na d sobą
zastanawiać

Mój były na odchodne powiedział, że jestem psychiczna, że go
zraniłam...Czy on jeszcze próbuje wzbudzic we mnie poczucie winy czy
ja naprawde powinnam iśc do psychologa?


Obserwuj wątek
    • soni-a35 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 19:11
      Dodam tylko, że na codzień jestem bardzo spokojną osobą,
      bezkonfliktową i zupełnie nie przeklinam. Nikt by nie uwierzył że
      mogłam sie tak zachować, a jednak...
      On od dłuższego czasu mnie okłamywał i zdradzał, stąd mój wybuch...
      Ale czy miałam prawo uzyć takich słów?
      • lofbergs.lila Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 19:23
        jesli jego zdrady bardzo Cie bola i nie dajesz rady
        lepiej byloby gdybys brzydkich slow nie uzywala
        moglas mu powiedziec, na tyle spokojnie na ile to mozliwe
        np 'jestem na Ciebie bardzo zla za to, co zrobiles, nie bede
        tolerowac takich zachowan, co masz zamiar z tym dalej zrobic?'


        • soni-a35 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 19:34
          To nie były zdrady tylko jedna zdrada. Czy bolała...? Wole nie
          odpowiadać...
          ja chciałam mu patelnią przywalić, a ty mi o spokoju?
          nie żaluje, raczej żałuje, że może zbyt wulgarnych słow użyłam
          • lofbergs.lila Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 20:07
            napisalam, ze lepiej gdybys unikala takich awantur
            mozesz to samo wyrazic w inny sposob
            w taki sposob powodujesz jedynie agresje meza i jego wycofanie
            a Tobie przeciez zalezalo na wyjasnieniu sytuacji
            czy nie?

            zreszta nie napisze juz w tym watku nic, to Twoje sprawy
            rob jak uwazasz
          • masher Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 20:30
            zbyt wulgarnych? :D kobieto, mialas swiete prawo sie wkur... i go zbluzgac. jak
            sobie to wyobrazasz, powiedziec mu o tym przy kawie i ciastku w stylu:

            m- smaczne ciastko a ta kawa pyszna
            z- tak pyszna. wiem ze mnie zdradzasz drogi mezu. oj ciastko naprwde pyszne
            m- o! to moze koniaczku naleje
            z- nalej o niewierny mezu

            litosci lol
            • soni-a35 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 20:36
              :), podobało mi sie, dzięki za pocieszenie:)
              • soni-a35 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 20:37
                należe do tzw "wrażliwców", stąd te moje dylematy ...
          • mruff Re: cczy jestem normalna? 14.05.09, 17:06
            Myślę,że nie powinnaś sobie swoim bluzgami zawracać głowy :)
        • kusiciel_dusz Re: cczy jestem normalna? 14.05.09, 22:10
          dobry żart :)
      • grassant Re: cczy jestem normalna? 14.05.09, 22:48
        soni-a35 napisała:

        > Dodam tylko, że na codzień jestem bardzo spokojną osobą,
        > bezkonfliktową i zupełnie nie przeklinam. Nikt by nie uwierzył że
        > mogłam sie tak zachować, a jednak...
        > On od dłuższego czasu mnie okłamywał i zdradzał, stąd mój wybuch...
        > Ale czy miałam prawo uzyć takich słów?

        skoro tylko w ten sposób mogłaś sobie ulżyć...
    • lofbergs.lila Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 19:27
      i jeszcze powinnas sie zastanowic
      dlaczego Twoj maz tak postepuje
      zanim pojawi sie bowiem zdrada
      musi w czlowieku zaistniec gotowosc do niej

      sadze wiec, ze te jego rozliczne zdrady
      to tylko czubek gory lodowej
      a wszystko pozostale
      to Wasze zle relacje
      • sommernachtstraum Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 22:30
        pierdzielisz i przestań.

        facet biedna marionetka zmuszona do zdrady...

        i pewnie nawet mu nie stanął (nowa wersja "ale się nie zaciągałem").
    • skarpetka_szara Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 19:31
      Soni, ty masz wieksze problemy niz to ze wykrzyczalas i wyklnelas
      faceta.

      Ja bym tez pewnie wybuchla. W dodatku, w nocy, przykleilabym
      penisa faceta do jego nogi, i posypalabym reszte miejsca klejem i
      jakimis froclami.

      Widocznie bylas za dobra dla niego. Przestal cie szanowac.
      • soni-a35 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 19:39
        rzeczywiście, tak podejrzewam, że może byłam zbyt dobra, łatwo we
        mnie wzbudzić poczucie winy...
        A on mi jeszcze na koniec próbował wmawiać, że nic sie nie stało i
        wszystko popsułam przez swoja histerię..
        • skarpetka_szara Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 20:08
          NIENORMALNY. Chce ciebie w to wrobic? Wiesz... cos mi sie wydaje
          ze sobie przysluge zrobisz jak go wygonisz ze swego zycia.

          On kompletnie nie ma moralow.
          • soni-a35 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 20:31
            Dzieki skarpetka. Potrzebowałam żeby mi ktos to powiedział.
            Myśle że nie pierwszy raz tak mnie wkręcał, zrzucał na mnie winę, a
            ja jeszcze głupia go przepraszałam że go raniłam (tym samym szłam na
            jakies dziwne ustępstwa). Ufałam mu wiec mu wierzyłam. Ale czy
            facetowi mozna ufać?
            Ale tym razem już nie wytrzymałam..., ale po jego tekstach, gdzie
            jeszcze mnie atakował, znowu zaczynałam sie zastanawiac czy nie
            przesadziłam..
            • skarpetka_szara Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 21:24
              Facet wie jak cie ustawic tak zebys tanczyla jak ci zagrac.
              Normalnie manipulator.!!!

              Wiesz, ludzie traktuja cie tak jak im na to pozwolisz. Pozwolilas
              mu wejsc sobie na glowe, i teraz nic nie mozna juz zrobic.
    • masher Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 20:26
      hehe trzeba bylo jednak patelnia walnac :D i walkiem poprawic z drugiej strony
      patrzac czy rowno puchnie ;) moze nawet uznaliby to za brutalne samobojstwo* lol

      ps* na pocieszenie

      Małe miasteczko w Alabamie. Na środku chodnika leży murzyn z pięcioma kulami w
      głowie i dziesięcioma w brzuchu i klatce piersiowej. Przechodzi szeryf, pochyla
      się nad trupem i mamrocze:
      -hmmmmm, dwadzieścia lat szeryfowania, ale tak brutalnego samobójstwa jeszcze
      nie widziałem...
    • cloclo80 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 21:22
      Zdrady się (z reguły) nie wybacza. A już w żadnym wypadku recydywistom. Miał
      szczęście, że dostał słowami a patelnią. Nie reaguj na podpuchy dziwkarza.
      • soni-a35 Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 21:58
        cloclo80 napisał:

        >Nie reaguj na podpuchy dziwkarza.

        Tak tez go nazwałam.

        A on mi na to, że go "zraniłam tymi słowami i dopiero teraz zobaczył
        moje prawdziwe oblicze..."
        • sommernachtstraum Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 22:33
          weź sobie gdzieś zapisz, że facet jest sku....synem i dobrze zrobiłaś.

          bo jak tak myślisz to istnieje duże ryzyko, że dojdziesz do wniosku, że jesteś
          winna i jego zdrady i braku opanowania.
    • lacido Re: cczy jestem normalna? 06.05.09, 21:31
      nie powiem żeby to było zachowanie na poziome, ale chyba dobrze że Ci ulżyło,
      byłoby gorzej gdybyś chlipała w kacie: dlaczego mnie to spotkało.To było chyba w
      afekcie ;)

      Sama nie byłam w takiej sytuacji więc nie wiem jakbym się zachowała
    • jes.its.mi Re: cczy jestem normalna? 07.05.09, 00:59
      Jesteś jak najbardziej normalna, miałaś prawo tak zareagować, a tym że przy
      okazji sobie poprzeklinałaś się nie przejmuj. Czasami człowiek musi inaczej się
      udusi ;)
      A i jeszcze, facet próbuje teraz zmienić temat i wymyśla zastępczy, który z
      jego zdradą nie ma nic wspólnego czyli twoje "nieodpowiednie" zachowanie. Spójrz
      na to z boku, kto tu jest winny - on bo zdradził, czy ty bo klęłaś jak szewc.
    • i.see.you.baby Re: cczy jestem normalna? 07.05.09, 01:48
      normalnie myślałam, że spadnę z krzesła jak przeczytałam pointę Twojego postu.
      facet Cię zdradził - normalne by było jakbyś jeszcze z tydzień rzucała talerzami na jego widok, a on Ci wmawia, że nie zachowałaś się odpowiednio??? MATKO NA NIEBIE!

      wie, że jesteś wrażliwa i wykorzystuje to, nie pozwalaj ani jemu ani żadnemu innemu na takie rzeczy.
      poza tym, bez przesady, że facetowi nie można ufać - zależy jakiemu.
    • rudolf.ss amok na polu bitwy się przydaje 07.05.09, 10:16
      jak będę miał swoją armię to wezmę cię na dowódce oddziałów szturmowych - tam
      amok i szał bitewny to chluba :)
      • marguyu Re: amok na polu bitwy się przydaje 07.05.09, 11:05
        soniu,
        wypnij sie na opinie w rodzaju: a feee, to brzydko itp.

        Gdyby nie tzw. brzydkie wyrazy uzyte we wlasciwym momencie dla
        rozladowania stresu, wygineloby wiele cywilizacji. Brzydkie slowa to
        werbalny odgromnik dajacy ujscie emocjom i uzylas ich we wlasciwej
        sytuacji.
        Zgadzam sie z tym, ze zyjemy w cywilizowanym spoleczenstwie itp. ale
        znam takze skutki tlumienia stresu i emocji, bo po latach zaplacilam
        za to nagla i nebezpieczna nadczynnoscia tarczycy.

        ps. szkoda, ze temu bezczelnemu draniowi nie dalas po pysku.
    • alfa74 Re: cczy jestem normalna? 07.05.09, 11:34
      > Do tej pory mną trzęsie na samą myśl, mam ochotę mu zdzielić
      > patelnią...

      Polecam patelnie prosto z ognia... ma najwiekszy damage :]
    • showmessage Re: cczy jestem normalna? 10.05.09, 22:27
      > Mój były na odchodne powiedział, że jestem psychiczna, że go
      > zraniłam...

      Nooo przecież nie walnęłaś go tą patelnią! Jest to więc oszczerstwo. Na
      pocieszenie powiem Ci, że pewnie jeszcze się go uda trafić nie tylko patelnią
      ale i garnkiem tylko trza lepiej wymierzyć. :P Uważam że byłaś delikatna. :)
    • guarana83 Re: cczy jestem normalna? 14.05.09, 16:53
      tak, jestes normalna ;)
      to on zranił twoje uczucia i na dodatek na odchodnym wykazal maksymalny brak szacunku ofierując ci takie slowa na pożegnanie
      zdziel go patelnią jeszcze
    • qw994 Re: cczy jestem normalna? 14.05.09, 21:28
      Oczywiście, że to próba wzbudzenia poczucia winy i umniejszenia swojej. Nie bądź
      głupia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka