soni-a35
06.05.09, 19:03
Odkryłam , że mój facet mnie zdradza....wpadłam szał, wybuchnęłam z
siłą wulkanu, zjechałam go z góry na dół używając najbardziej
wulgarnych i obraźliwych słów... (h..., k..., spie...)Byłam jak w
amoku...
Do tej pory mną trzęsie na samą myśl, mam ochotę mu zdzielić
patelnią...
Zaczynam dochodzic do siebie, nie żałuje że tak wybuchłam, poczułam
ogromną ulgę...
Na codzien wogóle nie przeklinam a tu takie słowa..., że sama do tej
pory nie wierze że to powiedziałam, zaczynam sie na d sobą
zastanawiać
Mój były na odchodne powiedział, że jestem psychiczna, że go
zraniłam...Czy on jeszcze próbuje wzbudzic we mnie poczucie winy czy
ja naprawde powinnam iśc do psychologa?