k.ar
05.06.09, 14:42
Kobieta poznaje mężczyznę, oboje wolni bez zobowiązań, od pierwszej
chwili sympatia i fascynacja. Romans się rozwija, spotykają się
przez kilka m-cy, rzadko, oboje odczuwają duży lek przed bliskością,
mimo to każde spotkanie jest przepełnione namiętnością, Az nagle bez
jakiegokolwiek powodu on przestaje się do niej odzywać, ignoruje ją,
komunikacja jednostronna, brak jakiejkolwiek logicznej przyczyny
zmiany jego postępowania....
Czy to jest normalne? Panowie czy tak postępujecie z kobietami
nawet, jeśli znajomość wydała wam się już nieatrakcyjna ( innego
powodu nie mogę zgadnąć)?????