Dodaj do ulubionych

Pytanie TYLKO do mężczyn...

27.06.09, 18:43
...przypuśćmy, że trochę zaniedbujecie kobietę, ale jest to
początkowa faza związku. W końcu odzywacie się do niej i zaczynacie
wymieniać sms. W któymś ona pyta: "czy tęskniłeś za mną chociaż
troszeczkę? ;-)" Co odpisujecie, przytakujecie czy wolicie obrócić
odpowiedź w żart?
Obserwuj wątek
    • durneip Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 18:48
      JAWNA dyskryminacja. czuję się w obowiązku napisać: pomidor.

      ps. skręciłabym się ze wstydu, jakbym wysmażyła takiego głupawego smsa w
      początkowej fazie związku. i później też :D
      • asmarabis Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 18:56
        durneip napisała:

        > JAWNA dyskryminacja. czuję się w obowiązku napisać: pomidor.
        >
        > ps. skręciłabym się ze wstydu, jakbym wysmażyła takiego głupawego
        smsa w
        > początkowej fazie związku. i później też :D

        A co w tym takiego głupawego?;-)
        • durneip Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:03
          pozwala mniemać, że następna faza związku będzie przebiegać pod hasłem "wytrzyj
          nosek, kochanie".
          • asmarabis Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:07

            durneip napisała:

            > pozwala mniemać, że następna faza związku będzie przebiegać pod
            hasłem "wytrzyj
            > nosek, kochanie".

            ;-)
            to co powinnam napisać, żeby było poprawnie?;-) jak ocenić, jak
            bardzo mu zależy?;-)
            • durneip Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:12
              > to co powinnam napisać, żeby było poprawnie?;-) jak ocenić, jak
              > bardzo mu zależy?;-)

              o tempora, o mores. kiedyś do tego służyła intuicja, teraz telefonia komórkowa.
              • asmarabis Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:18
                durneip napisała:

                > > to co powinnam napisać, żeby było poprawnie?;-) jak ocenić, jak
                > > bardzo mu zależy?;-)
                >
                > o tempora, o mores. kiedyś do tego służyła intuicja, teraz
                telefonia komórkowa.

                No ale co Ty bys napisala?
                Tak konkretnie, skoro ja napisalam glupawo ;-)
                • durneip Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:29
                  tak konkretnie to nic bym nie napisała. gdyby facet mnie zaniedbywał w
                  początkowej fazie związku (akurat brak smsa nie jest dla mnie wyznacznikiem
                  zaniedbywania, ale załóżmy, że robiłby coś innego, co dla mnie by nim było), to
                  zignorowałabym fakt jego istnienia. na cholerę mi taki?

                  no i skoro teraz facet ociąga się z odpisywaniem, to może też uznał, że sms był
                  nie na miejscu (albo milion innych przyczyn z żałobą po majkelu włącznie).
                  • asmarabis Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:36
                    durneip napisała:

                    > tak konkretnie to nic bym nie napisała. gdyby facet mnie
                    zaniedbywał w
                    > początkowej fazie związku (akurat brak smsa nie jest dla mnie
                    wyznacznikiem
                    > zaniedbywania, ale załóżmy, że robiłby coś innego, co dla mnie by
                    nim było), to
                    > zignorowałabym fakt jego istnienia. na cholerę mi taki?
                    >

                    no widzisz, ja nie mam takiej silnej woli ;-)

                    > no i skoro teraz facet ociąga się z odpisywaniem, to może też
                    uznał, że sms był
                    > nie na miejscu (albo milion innych przyczyn z żałobą po majkelu
                    włącznie).

                    a gdzie ja napisałam że nie odpisał?;-)
                    założyłam wątek z prośbą o wypowiedzi facetów, żeby ocenić na ich
                    podstawie jak mam rozumieć jego odpowiedz w języku mężczyzn ;-)
                    • durneip Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:39
                      a, to co innego. no to cytuj, kobieto, cytuj, dalej będziemy teoretyzować, ale
                      na przykładzie :D
                    • whateverrr Re: Pytanie TYLKO do mężczyn... 27.06.09, 19:57
                      > jak mam rozumieć jego odpowiedz w języku mężczyzn ;-)


                      To znaczy trzy chrząchnięcia, dwa pochrumy i pierdnięcie? ;-)

                      Bo jeśli facet jest cywilizowany ;-) to chyba oczywista jak go masz rozumieć? ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka