cudmalyna
21.07.09, 23:48
Jak to jest z wami panowie. Niby zarzekacie się, że dwa razy do tej samej wody
się nie wchodzi, o byłych sie zapomina, odcina i nie kontaktuje się z nimi. A
ja mam zupełnie inne doświadczenia. Z ok. 80% panów, z którymi sie widywałam
znajomość kończyła się nijak.. Po prostu się urywało. Ale zawsze przewidzieć
mozna było w 100%, że ZAWSZE to oni się odezwą.
Albo będą próbowali jeszcze raz odgrzać znajomość (nie jest tu mowa tylko o
kontekście seksualnym, bo czasen nawet do seksu nie doszło w trakcie właściwej
znajomości), albo od czasu do czasu "dadzą głos" jak się im będzie wieczorem
nudzić.
Panowie. Jesteście jak bumerangi. Albo jakimś cudem ja przyciągam bumerangi.
Osobiście mam już dosyć być maskotką na pocieszenie w trudne dni - jak mi jest
źle to spędzę miło czas podczas miłej, dowcipnej niezobowiązującej rozmowy. Bo
ja zawsze miło witam bumerang. Chętnie pogadam, pośmieję się. Spędzę miło czas
(podkreślam - nie łażę do łóżka z facetami przeszłymi). A oni? Wpadają a potem
znowu znikają. I tak w kółko. Mam dość. Bumerangom zdecydowanie mówię NIE i
furtkę będę zamykać. BO po co zostawiać ją otwartą? Ma ktoś pomysły?