o tak...

21.08.09, 04:20
W sumie to jestem bezproblemowa a tu wszyscy sie zala...:P a z
drugiej strony czasami potrzeba anonimowosci i poznania opinii osob
calkowicie obcych... nie mam watpliwosci ale bo cos nowego....ale:
wiec:
Ja 24 On 40 ( tani tasiemiec brazylijski?)
Widze nas wszedzie razem w przyszlosci, ale sie boje
Bo mialam takie dziecinstwo nie inne0 nie chce powtorzyc
nieszczescia matki
Boje sie ze ludzie nas zniszcza tak jak probowali przez ostatnie 4
lata
I jak tam z wami forumowiczami? jak to jest miedzy ludzmi ze znaczna
roznica wieku? - oj no wiem ze powielam Rubikow itp itd ple ple
Jak wam sie zyje i udaje? po latach jest tak samo dobrze?/zalujecie?
Dziekuje za wszelkie opinie. Przesmiewcow zapraszam. Debili, ktorzy
probuja byc konstruktywni zegnam.
    • sibeliuss Re: o tak... 21.08.09, 08:37
      Jeśli nie spróbujesz - nie będziesz wiedziała. Jest jedno ale, Wasze
      doświadczenia życiowe i przeszłość. Ty mając 24 lata jesteś młodą i
      świeżą kobietą, on ma spory bagaż doświadczeń. Czy aby nie szukasz w
      nim tatusia, bo jak piszesz, w dzieciństwie było źle, albowiem mamie
      się życie nie ułożyło. Gdybam naturalnie, ale popatrz na to przez
      pryzmat faktu, że za 15 lat będziesz młodą kobietą u boku starszego
      pana - czy udźwigniesz to?
    • bugmenot2008_2 Rzeczy, które wydają się dobrymi pomysłami w danej 21.08.09, 12:43
      a rzuc okiem tu:
      www.cracked.com/article/86_things-that-only-seem-like-good-idea-at-time-5Bcomic5D/
    • ravny Re: o tak... 21.08.09, 12:54
      aLE własciwie co was łączy?
      Seks i wzniosłe milosne wyznania i obietnice że kiedyś cos tam?
      Czy oswiadczył ci się i poprosił o ręke i chce z tobą załozyc rodzine jeszcze w
      tym roku?


      Taki związek dla faceta w tym wieku to rozkosz. I za seksem z dwudziestką poleci
      w ciemno. Ale ty nie będz głupia i myśl o swoim interesie bo lata ci lecą i za
      10 lat mało kto cię zechce do zakładania rodziny, będziesz drugiego albo i
      trzeciego sortu.

      Jesli to nie tylko seks, to jaki możecie stworzyc związek zalezy od was.
      Najwyżej za 10 lat będziesz go zdradzać z młodszym a on będzie fiksował z
      zazdrości. Albo stłumisz swoje potrzeby i frustracje będziesz wyładowywać na
      starszym panu który ci młodość odebrał.
      A może będziecie żyć długo i szczęśliwie. A może młodo owdowiejesz. A może
      głupio ci będzie przed znajomymi opiekowac niedołęznego staruszka. Skąd my
      mamy wiedzieć jacy wy jesteście i co zrobicie w przypadku problemów które się
      pojawią?



    • pikapikaczu Re: o tak... 21.08.09, 12:56
      Z doświadczenia koleżanki powiem : jej nie wyszło, po paru latach po małżeństwie
      zaczęło się psuć, teraz papiery rozwodowe już złożone.
      Ale z perspektywy czasu można oceniać a wtedy ona była tak zakochana, ze nikt
      nie doradzał, bo i tak miłość <ślepa a jakże> była jej doradcą :)
      Podstawowe kwestie trzeba uzgodnić wcześniej <dzieci, wspólne wydatki...>.
      • pikapikaczu Re: o tak... 21.08.09, 12:57
        AAA a facet teraz szuka sobie kolejnej młodej naiwnej, która będzie idealna ...
        przez kilka lat :)
Pełna wersja