Dodaj do ulubionych

przerwa w związku

27.08.09, 09:24
Panowie !
Mam problem. Mianowicie jestem z facetem od ponad dwóch lat.
Właściwie wszystko jest ok. gdyby nie to, ze mój facet jest trochę
niedojrzały emocjonalnie. Obydwoje mamy po 32 lata. Ja bym chciała
już stabilizacji, a on przed tym sie caly czas broni. Jakis czas
temu zaczal przebąkiwać, ze chciałby zrobic przerwe ponieważ zaczyna
się troche dusić i potrzebuje ochłonąć, przemyśleć to wszystko.
Widze jak zachowuje się od jakiegos czasu tzn. ma straszne parcie na
inne kobiety. Dla mnie to raczej pretekst żeby pobawić się z innymi
i ewentualnie wrócić do mnie jak mu się zabawa znudzi. On nie widzi
nic zlego w przerwie, ja natomiast nie uznaję takich rzeczy… Nie
wiem jak się do tego ustosunkować. Co Wy o tym myślicie ?
Obserwuj wątek
    • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 09:51
      Ja myślę, że to zwykły, niepoważny tchórz.
    • glus123 Re: przerwa w związku 27.08.09, 09:54
      > Widze jak zachowuje się od jakiegos czasu tzn. ma straszne parcie
      na
      > inne kobiety. Dla mnie to raczej pretekst żeby pobawić się z
      innymi
      > i ewentualnie wrócić do mnie jak mu się zabawa znudzi.

      Jeśli mam być szczery to podejrzewam, że ta wersja o której piszesz
      jest bardzo optymistyczna.. Jeśli pozna młodszą i ładniejszą laskę -
      z czym nie powinien mieć najmniejszych problemów - to za 2-3
      miesiące zostaniesz na lodzie. Dla mnie poprostu mu się znudziłaś i
      chcę się powoli od Ciebie oderwać tak by nie było jakiś awantur z
      Twojej strony za zmarnowane lata we dwoje... Bardzo mi przykro, ale
      powinnaś zacząć się rozglądać za nowym facetem ponieważ za niedługo
      obudzisz się z ręką w nocniku :(
      • khadroma Re: przerwa w związku 27.08.09, 10:07
        Przerwa w zwiazku, czyli co?
        Przerwa w wiernosci?
        To nie ma sensu.
        Alebo jestescie razem dalej, albo sie rozstajecie.
    • nothing.at.all Re: przerwa w związku 27.08.09, 10:17
      Przerwa w związku?...znaczy co? Po prostu nie jesteśmy razem 3
      miesiące i wtedy możemy robić co chcemy, a potem wracamy do siebie?
      Paranoja! Zwyczajnie sie Toba znudził, chce nowych wrazeń, może
      spróbować z inną kobietą, a jak mu nie wyjdzie to wróci do Ciebie.
      Przykro mi, ale tak jest.
      • bucyk Re: przerwa w związku 27.08.09, 10:24
        Tez tak uwazam, choc on temu zaprzecza. Nie ma opcji zebym poszla na
        taki. On jest bardzo pewny moich uczuc, fakt jestem zaborcza i
        kontroluje kazdy jego ruch - to pewnie moj blad, natomiast on uwaza,
        ze i tak z nim bede i co wiecej, ze bedziemy sie podczas tej przerwy
        spotykac chociazby na goracy seks. Dla mnie zwariował ! Chyba jest
        jedyny sposob, moze faktycznie rozstac sie skoro tak chce i
        calkowicie go przetrzymac, czyli zadnego kontaktu, zadnych spotkan
        tylko ewentualnie suche odpowiedzi na jego smsy badz telefony. Zero
        zainteresowania. Moze to da mu do myslenia i sie opamieta ?? co o
        tym myslicie ??
        • sibeliuss Re: przerwa w związku 27.08.09, 11:17
          A teraz wyobraź sobie, że mija kilka lat, macie dom, dwójkę dzieci,
          a on znów mówi, że musi odpocząć....
          Co to za opowiadanie głupot o odpoczywaniu od siebie? Jeśli dwoje
          ludzi łączy uczucie to chcą się budzić obok siebie, czuć ciepło
          drugiego ciała przy zasypianiu i takie zwyczajne obcowanie, wspólny
          znój i codzienność. To jakiś duży chłopczyk, który już ma dosyć tej
          zabawy, chce na trochę schować tą grę do szuflady...może za jakiś
          czas fajnie będzie do niej wrócić. Ale to on chce mieć kluczyk do
          tej szuflady.
          Nie żałuj tego związku, żebyś nie żałowała życia.
    • dzikoozka Re: przerwa w związku 27.08.09, 10:32
      No to przynajmniej już wiesz na pewno, ze nie ma sensu "sie z nim
      stabilizować" :D
    • htoft Re: przerwa w związku 27.08.09, 10:44
      Zagłaskałaś kotka na śmierć, to co się teraz dziwisz... Dlaczego chłopak ma dążyć do dalszego usidlania? Widać nie jest z nim jeszcze tragicznie, ma jeszcze resztki poczucia własnej wartości i instynktu samozachowawczego...
    • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 11:21
      bucyk napisała:

      > Mam problem. Mianowicie jestem z facetem od ponad dwóch lat.
      > Właściwie wszystko jest ok. gdyby nie to, ze mój facet jest trochę niedojrzały emocjonalnie.

      tzn co? nie chce postępować tak jak by to tobie pasowało?

      Obydwoje mamy po 32 lata. Ja bym chciała
      > już stabilizacji, a on przed tym sie caly czas broni.

      no faktycznie, niedojrzały! a może jednak dopiero teraz dojrzał?

      Jakis czas
      > temu zaczal przebąkiwać, ze chciałby zrobic przerwe ponieważ zaczyna
      > się troche dusić i potrzebuje ochłonąć, przemyśleć to wszystko.

      hmm, co go dusi??


      > Widze jak zachowuje się od jakiegos czasu tzn. ma straszne parcie na
      > inne kobiety.

      chce ciebie porównać z innymi. monopol jeszcze nigdy nie prowadził do optymalnego rozwoju.


      Dla mnie to raczej pretekst żeby pobawić się z innymi
      > i ewentualnie wrócić do mnie jak mu się zabawa znudzi.

      czy wróci, czy nie zależy od jego obserwacji i tego co ty mu zaproponujesz, od twoich starań.

      On nie widzi
      > nic zlego w przerwie, ja natomiast nie uznaję takich rzeczy…

      no jasne, musiałabyś się zacząć starać aby zacząć być konkurencyjna.

      > Nie ma opcji zebym poszla na
      taki (układ).

      no jasne, za dużo wysiłku.


      > On jest bardzo pewny moich uczuc, fakt jestem zaborcza i
      > kontroluje kazdy jego ruch - to pewnie moj blad,

      no to już wiemy dlaczego się dusi!!!



      > natomiast on uwaza,
      > ze i tak z nim bede i co wiecej, ze bedziemy sie podczas tej przerwy
      > spotykac chociazby na goracy seks. Dla mnie zwariowal !

      nie, nie zwariował, daje tobie poważną propozycję i szansę na kontynuowanie związku.

      > Moze to da mu do myslenia i sie opamieta ??

      mam wrażenie, że to ty powinnaś pomyśleć i się opamiętać.


      > co o tym myslicie ??


      ja myślę, że on dojrzał emocjonalnie, nie jest masochistą, że na jego miejscu zwiewałbym jak najdalej.

      • bucyk Re: przerwa w związku 27.08.09, 11:49
        Według tego co napisał bzy-k to ja mam jeszcze sie starac i prosic
        Pana zeby wybrał moja dziurke, a nie przypadkiem inna, tak ?
        Chwila... jestesmy w zwiazku od ponad dwoch lat, nigdy sila go nie
        trzymalam i nic na nim nie wymuszalam, zawsze droga byla wolna jak
        cos nie pasowalo, wiec nie widze pododow dla, ktorych teraz mam brac
        wine na siebie za jego niedojrzalosc, powtarzam jego niedojrzalosc i
        niepewnosc. Uwazam jak co po niektorzy rozmowcy, ze jezeli ludzie
        chca byc ze soba to nie potrzebuja zadnych przerw, a zwlaszcza kiedy
        jest sie tyle czasu ze soba i do tego zeby spradzac czy ta czy inna.
        Mam przyjmowac seks raz w tygodniu i to najlepiej bez zobowiazan bo
        przeciez jak go gdzies spotkam z jakas laska to zawsze bedzie mogl
        mi powiedziec, ze przeciez mamy przerwe. Co to to nie, nawet nie ma
        takiej opcji. Faktycznie sytuacja kiepska i marne szanse na moje
        powodzenie, ale nawet w imie milosci nie znize sie do poziomu bycia
        kochanka i to zwłaszcza po tym jak byłam jego miłościa.
        • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 12:02
          o widzisz, trochę prowokacji i już obydwoje wiecie co macie robić :))

          to nie niedojrzałość tylko właśnie "dojrzenie" spowodowało takie a inne
          przemyślenia. wg. mnie nie pasujecie do siebie.

          szukaj następnego dojrzalca.
        • sibeliuss Re: przerwa w związku 27.08.09, 12:59
          Napisałaś:
          > fakt jestem zaborcza i
          > kontroluje kazdy jego ruch - to pewnie moj blad,

          Fachowcy nazywają to zachowaniem modliszki - chciałabyś być na jego
          miejscu? Traktowana jak gnojek, którego trzeba kontrolować i
          sprawdzać? On chce mieć partnerkę i kochankę, a nie mamusię.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: przerwa w związku 27.08.09, 11:29
      Kochana, on po prostu szuka lepsze kobiety. Jak mu się nie uda to zawsze będzie
      miał ciebie jako koło zapasowe...

      Na twoim miejscu zgodziłbym się na tą przerwę, i nigdy jej nie kończył.
    • menk.a Re: przerwa w związku 27.08.09, 11:34
      Hmmm jakoś nie widzę sensu w takich separacjach (w przypadku związków
      nieformalnych jak i małżeństwach). Rozstanie definitywne albo praca obu stron
      nad jakością związku, a nie jakieś dziwne zawieszenie.
      I nie zgodziłabym się na to. Puściłabym delikwenta wolno. Niech się ode mnie
      uwalnia, oddycha pełną piersią, kontempluje swój żywot i szuka szczęścia na
      własną rękę. ;))
    • ruda.ryba Re: przerwa w związku 27.08.09, 12:01
      mysle, ze powinnas odejsc
      • melixsa Re: przerwa w związku 27.08.09, 12:26
        Zgódź się. Posmakuj życia. Rób to, czego nie mogłaś w związku. Zachwyć się
        wolnością. I co najważniejsze. Zapamiętaj: wyśmiej tego frajera, gdy po jakimś
        czasie przyjdzie na kolanach aby skamleć byś wróciła!
        Może już wtedy będziesz w skowronkach i kwitnąca nowym uczuciem?
        Żadna kobieta nie zasługuję na takie traktowanie. Szanuj się.
        • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 12:40
          Smutna sprawa. A czy Ty go kochasz? Zależy Ci na nim?
          Wiem co przeżywasz, bo ja jestem po 5 letnim związku właśnie z
          facetem, który nie umiał podjąć decyzji przez 5 lat więc w końcu
          obydwoje postanowiliśmy, że to koniec. Wypaliło się coś, można tu
          mówić o końcu miłości, bo nikt chyba tak naprawdę nie cierpi i nie
          płacze, choć to siedzi w człowieku, bo to było w końcu 5 lat, a nie
          5 miesięcy.
          Nigdy nie wierzyłam w żadne przerwy, ten Twój facet do dupek, albo
          jest miłość i patrzenie w jedym kierunku, albo nie. I tego się
          trzymam. Moim zdaniem to wszystko rozbija się o miłość, choć czasem
          mówi się, że sama miłość czasem nie wystarczy... Jemu coś nie pasuje
          i nie chce już z Tobą być, ale chce sobie zostawić firtkę, być może
          zmądrzeje, a być może nie, ale to nie wróży niczego dobrego na
          przyszłość.
        • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 12:52
          melixsa napisała:

          > Zapamiętaj: wyśmiej tego frajera, gdy po jakimś
          > czasie przyjdzie na kolanach aby skamleć byś wróciła!


          SKAMLEĆ :DDDDD no nie, to już naprawdę zdrowa przesada. melixsa, czy aby nie
          jesteś za bardzo zakochana w sobie?
    • athroposs Re: przerwa w związku 27.08.09, 13:10
      Wiesz co ja bym zrobiła ?
      Pozornie zgodziłabym się na przerwę, a sobie powiedziałabym, że to
      koniec i żyłabym dalej.
      On w tym czasie będzie żył tak jakbyście mieli przerwę, z nadzieją,
      że może do Ciebie wrócić :)
      Hulaj dusza :)
      A potem chciałabym widzieć jego minę, gdy "wraca" do Ciebie, a Ty
      już ułożyłaś sobie życie z innym, tym razem wartym Ciebie facetem :)
      • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 13:33
        athroposs napisała:

        > a Ty
        > już ułożyłaś sobie życie z innym, tym razem wartym Ciebie facetem :)
        >


        ooo, ooo, OOOOOOOOOOOO !!! to są te wypowiedzi, które mnie się najbardziej
        podobają, "wartym Ciebie facetem". na szczęście można to również rozumieć -
        bubkiem, który pozwoli sobie chodzić po głowie, nie facetem tylko obiektem do
        pomiatania. zgadzam się, w tym przypadku będą siebie warci.
        • koloratta Re: przerwa w związku 27.08.09, 13:48
          niektórzy mężczyźni są tak niesamowicie żałośni... skoro tak bardzo wam się nie
          podoba, że ktoś was kontroluje, to dlaczego nie zaczniecie o tym mówić, pracować
          nad tym problemem, szanować się. tak, właśnie, szanować się. zawsze używacie
          tego określenia w stosunku do kobiet, nigdy do siebie samych. a to jest dla mnie
          właśnie brak szacunku do siebie. pozwalanie na "podduszanie się" a potem ogon
          pod siebie i ucieczka do miej "zobowiązujących" kobiet. słabe.
          • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:01
            koloratta napisała:

            > niektórzy mężczyźni są tak niesamowicie żałośni... skoro tak bardzo wam się nie
            > podoba, że ktoś was kontroluje, to dlaczego nie zaczniecie o tym mówić, pracowa
            > ć
            > nad tym problemem, szanować się. tak, właśnie, szanować się.

            tak bardzo żałośni. mówić, pracować nad problemem, szanować się. ble, ble, ble.
            po jasną chol... mówić, skoro i tak nie słuchacie lub wiecie lepiej. my nie oczekujemy gadek, mielenia jęzorem itp. tylko czynów i faktów i dlatego szanujemy się nie wchodząc w bezsensowne emocjonalne dyskusje bez efektu.

            > zawsze używacie
            > tego określenia w stosunku do kobiet, nigdy do siebie samych.

            bo to wasza specjalność.


            a to jest dla mni
            > e
            > właśnie brak szacunku do siebie. pozwalanie na "podduszanie się" a potem ogon
            > pod siebie i ucieczka do miej "zobowiązujących" kobiet. słabe.

            troszeczkę inaczej to widzę. każdy z nas jest początkowo pozytywnie nastawiony do partnerki i przez głowę nie przechodzą mu jakieś manipulacje. kobietki zaś, polityką małych kroczków, dążą do swojego celu. naraz facet orientuje się, że coś to nie tak, że jego dotychczasowa partnerka staje się dyktatorem, facet zaczyna reagować odsunięciem i.... zaczyna się burza.


            • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:15
              Ku... jacy wy biedni jesteście! Normalnie szok! Biedaczki! Tylko
              gadać potraficie, a jak przychodzi co do czego, to nogi za pas i
              głowa w piasek!
              • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:23
                ewelline napisała:

                > Ku... jacy wy biedni jesteście! Normalnie szok! Biedaczki! Tylko
                > gadać potraficie,

                gadać ??? nawet do pięt wam nie dorastamy.

                a jak przychodzi co do czego, to nogi za pas i
                > głowa w piasek!

                uważasz, że lepiej jest walczyć z wiatrakami??

                • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:30
                  Za to my wam nie dorastamy do pięt w waszym słynnym tchórzostwie :)
                  A z wiatrakami nie ma co walczyć, ale jak się mówi A, to trzeba też
                  powiedzieć B, jak się coś obiecuje, to z głową i słowa się
                  dotrzymuje, a nie się czmyha :)
                  • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:41
                    ewelline napisała:

                    > Za to my wam nie dorastamy do pięt w waszym słynnym tchórzostwie :)
                    > A z wiatrakami nie ma co walczyć, ale jak się mówi A, to trzeba też
                    > powiedzieć B, jak się coś obiecuje, to z głową i słowa się
                    > dotrzymuje, a nie się czmyha :)

                    hahaha, faceci mówią A i oczekują, że dziewczyna, którą poznali i pokochali
                    pozostanie taką jaka była.
                    niestety, nie z nieba spadło powiedzenie - w każdej kobiecie są trzy kobiety,
                    przed ślubem, po ślubie i po dziecku.
                    jak taki osobnik widzi, że wszystkie początkowe założenia poszły w odstawkę, to
                    nie "czmycha" tylko konsekwentnie mówi B i dziękuje za współpracę.
                    • bucyk Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:46
                      tak samo jak w kazdym mezczyznie jest trzech mezczyzn:
                      1. ktory prawi komplementy, jest czuły i zadbany, 2. ktory lezy
                      rozwalony przed TV z piwskiem w reku i wielkim bebenem i 3. ktory
                      czeka az mu sie tylek podetrze bo sam sobie juz z tym poradzic nie
                      potrafi.
                      takze vice verca ;-)
                      • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:54
                        bucyk napisała:

                        > tak samo jak w kazdym mezczyznie jest trzech mezczyzn:
                        > 1. ktory prawi komplementy, jest czuły i zadbany,

                        to jest okres naiwności i wiary w partnerkę, nadziei na normalne życie, wiary w
                        rozsądek kobiety.

                        2. ktory lezy
                        > rozwalony przed TV z piwskiem w reku i wielkim bebenem i

                        wiara została mu wzbita z głowy, nadzieja umarła śmiercią naturalną.

                        3. ktory
                        > czeka az mu sie tylek podetrze bo sam sobie juz z tym poradzic nie
                        > potrafi.

                        w końcu opłacał się przez całe życie aby mu ktoś "podał szklankę wody" na starość.
                      • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:55
                        Z tym, że punkt "2. ktory lezy rozwalony przed TV z piwskiem w reku
                        i wielkim bebenem" jest najdłuższy w ich karierze haha :)
                        • sibeliuss Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:12
                          Sam utył, czy utuczyła go kiepsko gotująca (vide kluchy i kotlety)
                          partnerka?
                          • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:22
                            No sam biedaczek utył, bo ma dwie lewe rączki i trzeba mu gotować,
                            podać do gęby, umyć, uprać i posprzątać, bo misio leży na kanapie i
                            odpoczywa po ciężkim dniu.
                            • sibeliuss Re: przerwa w związku 27.08.09, 16:20
                              Trafił na męczennicę, ma jej wyrywać wszystko z rąk?
                              Miał mamusię, a teraz ma cipusię - to po co ma się rwać do roboty?
                              Jakby nie robiła z siebie służącej i zaspokajacza w jednym - może
                              byłoby inaczej.
                              ps. ten opis to Twój ex-związek?
                    • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:53
                      No tak gaceci tylko oczekują, bo kobiety to nie mogą mieć żadnych
                      oczekiwań przecież, tylko brać faceta takim jakim jest.
                      Generalizujesz, nie każda kobieta potrzebuje ślubu i dziecka więc
                      pozostaje tylko jedną "przed ślubem" :) więc o co chodzi?
                      Nie z nieba spadło stwierdzenie, że faceci to tchórze :) Dlaczego
                      tak się niggy nie mówi o kobietach? To faceci tchórzą, bo są
                      nędzmymi tchórzami :)
                      • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:08
                        ewelline napisała:

                        > No tak gaceci tylko oczekują,

                        fakt, na realizację rzadko mogą sobie pozwolić nie będąc sami.

                        bo kobiety to nie mogą mieć żadnych
                        > oczekiwań przecież,

                        jak najbardziej mogą, tylko niech robią to własny rachunek i odpowiedzialność.

                        tylko brać faceta takim jakim jest.

                        fakt, zdecydowana większość pań zaczyna od razu "wychowywać sobie faceta" i później się dziwi, że poszukał dali.


                        > Generalizujesz, nie każda kobieta potrzebuje ślubu i dziecka więc
                        > pozostaje tylko jedną "przed ślubem" :) więc o co chodzi?

                        tak, ta "tylko przed ślubem" ma też codziennie inne humorki i potrzeby.


                        > Nie z nieba spadło stwierdzenie, że faceci to tchórze :) Dlaczego
                        > tak się niggy nie mówi o kobietach? To faceci tchórzą, bo są
                        > nędzmymi tchórzami :)

                        nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale nie jest ono miarodajne. ci faceci, których znam, podjęli odpowiedzialność i nie robią uników. a może to po prostu twoja błędna interpretacja sytuacji - nazywasz tchórzem kogoś, kto stwierdził, że nie ma sensu być pomiatanym. miłość to nie wszystko.

                        • bucyk Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:14
                          nazywasz tchórzem kogoś, kto stwierdzi
                          > ł, że nie ma sensu być pomiatanym. miłość to nie wszystko.

                          A KTO TU PISAL O POMIATANIU ?? CO W TWOIM ZNACZENIU JEST
                          POMIATANIEM ? TO ZE KOBIETA NIE GODZI SIE NA PRZERWE BO NIE CHCE BYC
                          ZABAWKA ZDEJMOWANA CO JAKIS CZAS Z POLKI ?? Skoro masz takich
                          dojrzalych kolegow, ktorzy nie robia unikow to czemu tak zagorzale
                          bronisz faceta, ktory zwyczajnie chowa glowe w piasek....
                          • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:22
                            bucyk napisała:

                            > ktory zwyczajnie chowa glowe w piasek....

                            on nie schował głowy w piasek, tylko dał ci delikatnie do zrozumienia: zastanów
                            się nad sobą, bo nie jesteś jedyna na tym świecie.

                            by, by. życzę rozsądku :)
                        • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:27
                          nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale nie jest ono
                          miarodajne. ci facec
                          > i, których znam, podjęli odpowiedzialność i nie robią uników.

                          Dajesz nadzieję :)

                          a może to po pros
                          > tu twoja błędna interpretacja sytuacji - nazywasz tchórzem kogoś,
                          kto stwierdzi
                          > ł, że nie ma sensu być pomiatanym. miłość to nie wszystko.
                          >
                          Znowu to słyszę, że miłość to nie wszystko. Kiedyś byłam naiwna i
                          myślałam, że miłość to wszystko, ale teraz przyznam Ci rację.
                          Ale skończ z tym pomiataniem, nie rób z facetów biedaków, bo wy też
                          potraficie pomiatać jak mało kto.
              • bucyk Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:30
                Chwila ! ja nikogo nie ponizam, a zwłaszcza faceta, z ktorym jestem.
                szanuję go, kocham i tego samego oczekuję. Owszem przyznałam, że go
                kontroluję (moze niepotrzebnie, moze to bład) ale nikt nie jest
                doskonały... Nie ograniczam go i nie zabraniam wyjsc z kumplami na
                piwo. Logiczne jest, ze dwoje ludzi po jakims czasie znajomosci
                podejmuje kolejne kroki tzn. zamieszkanie razem, slub, dzieci itp.
                wiec nie widze powodów zeby robic ze mnie modliszkę, a do tego taka
                ktora tyranizuje faceta i od razu komentarze, ze dobrze zrobil
                uciekajac... a niby przed czym ?? przed odpowiedzialnoscia i
                dojrzalym zyciem ?
                • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:35
                  "ze dobrze zrobil
                  > uciekajac... a niby przed czym ?? przed odpowiedzialnoscia i
                  > dojrzalym zyciem ?"

                  Dokładnie właśnie przed tym.
                • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 14:49
                  bucyk napisała:

                  > Logiczne jest, ze dwoje ludzi po jakims czasie znajomosci
                  > podejmuje kolejne kroki tzn. zamieszkanie razem, slub, dzieci itp.

                  wcale nie jest to logiczne! było na ten temat już sporo wątków więc nie będę
                  tutaj ich powtarzał. dla ciebie może jest to i logiczne, dla kogoś innego tylko
                  presją społeczną.

                  > wiec nie widze powodów zeby robic ze mnie modliszkę, a do tego taka
                  > ktora tyranizuje faceta i od razu komentarze,

                  modliszka to popularne określenie na kobiety-kontrolerki.

                  ze dobrze zrobil
                  > uciekajac... a niby przed czym ?? przed odpowiedzialnoscia i
                  > dojrzalym zyciem ?

                  i znowu - twoje oczekiwania i wyobrażenia mają być dogmatem świata.
                  przeszło ci przez głowę zapytać się twojego misia co dla niego jest
                  odpowiedzialnością i dojrzałym życiem? założę się, że zupełnie coś innego niż
                  dla ciebie. ale dupek, co??? jak śmie!!
                  • bucyk bzy-k 27.08.09, 15:06
                    Oj chyba miałeś nie mały problem z płcią przeciwna w swoim zyciu
                    skoro tak bardzo ja generalizujesz, a co wiecej strasznie po niej
                    jedziesz...
                    Kazda kobieta oczekuje i wymaga, a te ktore tego nie robia to
                    zostaja w zyciu z niczym.
                    Wyluzuj....
                    • bzy-k Re: bzy-k 27.08.09, 15:11
                      bucyk napisała:

                      > Kazda kobieta oczekuje i wymaga, a te ktore tego nie robia to
                      > zostaja w zyciu z niczym.

                      ma prawo oczekiwać i wymagać, tylko niech to będzie poparte własną pracą. w
                      innym przypadku to partner "zostaje w życiu z niczym".
                      • bucyk Re: bzy-k 27.08.09, 15:21
                        i oczywiscie jest poparte własną praca. Wyznaje zasade ile wkładasz
                        w zwiazek tyle z niego wyjmuj. Natomiast Ty gdybys był takim
                        dojrzalym facetem, za ktorego sie podajesz to jedyny komentarz jak
                        bys zamiesci to : daruj sobie dziewczyno tego faceta, bo przyszlosci
                        z nim nie bedziesz miala. jednak Ty wolisz odnosic sie do
                        umoralniania mnie jako kobiety, wytykaniu mi nieuzasadnionych wad i
                        pokazywania gdzie moje miejsce czyli sluzenie przy boku Pana i
                        branie tego co Pan daje oczywiscie z wielka wdziecznoscia...


                        • bzy-k Re: bzy-k 27.08.09, 15:23

                          forum.gazeta.pl/forum/w,150,99488656,99496865,Re_przerwa_w_zwiazku.html
                    • sibeliuss Re: bzy-k 27.08.09, 15:16
                      Oj Bycyk, chyba zbyt pewnie czujesz się w tym związku, który jemu
                      się znudził. Ty masz plany na resztę życia (dość konkretne jak się
                      okazuje), ale czy jesteś przekonana, że on ma takie same?

                      Powiedz mi - po jaką cholerę sprawdzasz faceta? Nie ufasz mu, zatem
                      po grzyb z nim jesteś?
                      • bucyk Re: bzy-k 27.08.09, 15:29
                        jedynie czego czuję sie pewnie to siebie i swoich wartości. On chce
                        przerwy, ja tego nie uznaję.... Chciałam otrzymać kilka opinii co
                        dalej z tym fantem zrobić. Moje przypuszczenia potwierdziły sie w 90
                        procentach, czyli mój tok rozumowania jest w porządku :-)
                        To, ze mu nie ufam ma inne podłoże... Przede wszystkim na zaufanie
                        trzeba sobie zapracować, po drugie, już kiedyś ufałam i przekonałam
                        sie, że ufac można sobie, a facetowi to co najwyżej pozwolić
                        wierzyć, że tak jest :-)
                        • sibeliuss Re: bzy-k 27.08.09, 16:18
                          Po co jesteś w związku bez zaufania?
                  • ewelline Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:09
                    Logiczne jest, ze dwoje ludzi po jakims czasie znajomosci
                    > > podejmuje kolejne kroki tzn. zamieszkanie razem, slub, dzieci
                    itp.
                    >
                    > wcale nie jest to logiczne! było na ten temat już sporo wątków
                    więc nie będę
                    > tutaj ich powtarzał. dla ciebie może jest to i logiczne, dla kogoś
                    innego tylko
                    > presją społeczną.

                    Z tym to się nawet zgodzę co do tej presji społecznej niestety.

                    Ale z drugą częścią już nie.
                    > i znowu - twoje oczekiwania i wyobrażenia mają być dogmatem świata.
                    > przeszło ci przez głowę zapytać się twojego misia co dla niego jest
                    > odpowiedzialnością i dojrzałym życiem? założę się, że zupełnie coś
                    innego niż
                    > dla ciebie. ale dupek, co??? jak śmie!!

                    Nie, no co Ty, biedny misiaczek musi zrobić sobie przerwę, bo się
                    biedaczek zmęczył i musi znaleźć inną dziurkę do nowych wrażeń - to
                    jest właśnie jego odpowiedzialność i...powołanie. Żaden dupek, tylko
                    biedny misiaczek, zagubiony w życiu.
            • kaa.lka Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:11
              jedna uwaga,
              podana jako przyklad na dysharmonie w zwiazku- burza, zostala uzyta
              niezgodnie z prawami natury. burzy prawami.
              abstrahujac juz od literackiego przykladu zakladam, ze
              bzyk z pewnoscia wie, iz w wyniku scierania sie mas powietrza o
              roznym potencjale nastepuje wyladowanie zwane powszechnie burza;a
              nie jak zastosowano w mas ciemnych (mezczyzn)"odsuwaniu".
              zatem zasadnym i zdecydowanie efektywniejszym ( zainteresowanie
              podmiotow) byloby zastosowanie wiedzy i logiki myslenia:)
              zwlaszcza w burzliwych dyskusjach.
              • bzy-k Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:18
                kaa.lka napisała:

                > jedna uwaga,
                > podana jako przyklad na dysharmonie w zwiazku- burza, zostala uzyta
                > niezgodnie z prawami natury. burzy prawami.
                > abstrahujac juz od literackiego przykladu zakladam, ze
                > bzyk z pewnoscia wie, iz w wyniku scierania sie mas powietrza o
                > roznym potencjale nastepuje wyladowanie zwane powszechnie burza;

                w przypadku autorki wątku właśnie starły się dwie masy o różnym potencjale. :DDD

                i tym przyjemnym akcentem zakańczam (własną) wymianę opinii jako, że nie mam zamiaru "walczyć z wiatrakami" i oddalam się za linię horyzontu. :)
        • athroposs Re: przerwa w związku 29.08.09, 14:29
          bzy-k napisał:

          > athroposs napisała:
          >
          > > a Ty
          > > już ułożyłaś sobie życie z innym, tym razem wartym Ciebie facetem :)
          > >
          >
          >
          > ooo, ooo, OOOOOOOOOOOO !!! to są te wypowiedzi, które mnie się najbardziej
          > podobają, "wartym Ciebie facetem". na szczęście można to również rozumieć -
          > bubkiem, który pozwoli sobie chodzić po głowie, nie facetem tylko obiektem do
          > pomiatania. zgadzam się, w tym przypadku będą siebie warci.
          >
          - to jeśli było mu tak źle, czemu nie odszedł normalnie jak facet z jajami
          tylko wymyśla przerwy w związku ?
          nie jest jej wart właśnie przez brak przymiotów męskich wymienionych powyżej
          powyżej.
          Gdyby powiedział 'mam dość kontroli - odchodzę' pokazałby, że nie pozwoli na
          łażenie po głowie ?
          A tak - jakieś przerwy, wycofywanie się, brak kontaktu prowadzący do naturalnej
          śmierci 'związku'... brak jaj i tyle.
    • grawery Re: przerwa w związku 27.08.09, 15:51
      Powiem ci tyle, że jak facet mówi o przerwie, to znaczy że ma nadzieję juz nigdy
      z niej nie wrócić. Inna sprawa, że czasem ludzie dopiero po rozstaniu doceniają
      co stracili ble ble.. i wracają. Ale moim zdaniem nie da się już odbudować tego
      co było przed takim "incydentem".
      • melixsa Re: przerwa w związku 27.08.09, 16:13
        Dodam, że, moim zdaniem, zakończenia mogą być dwa.
        Po pierwsze kategorycznie nie godzisz się na przerwę. Grozisz zerwaniem itp,
        itd. Koleś zostaje i za jakieś dwa miesiące zdradza Cię lub w inny sposób
        upokarza aby wyrwać się. I koniec końców, jeśli się nie pozabijacie, to z
        nienawiścią rozstaniecie.

        Drugie wyjście. Robicie tą "przerwę". Koleś leci na panienki. Bawi się. W końcu
        zakochuje. Tamta daje mu porządnie w kość. Stwierdza, że nie byłaś w końcu taka
        zła, że jest już za stary aby zaczynać coś nowego, że i tak pozwolisz mu
        wrócić...No i wraca. Druga opcja tu. Nowa lasencja jest super i zostaje z nią.
        Trzecia opcja, życie kawalerskie i przygodny sex to jest to, co temu panu
        odpowiada i...Nie wraca.

        Ale ja głęboko wierzę, że kopniesz go w cztery litery i pójdziesz w swoją stronę :)
        • moreno68 Re: przerwa w związku 27.08.09, 17:08
          Ja na Twoim miejscu na pożegnanie kupiłabym mu super komfortowe
          buty, żeby jak najszybciej do tej ,,przerwy ,, wygodnie odszedł:)
          A na przyszłoś przemyślała sprawę- życie z kimś bez zaufania nie ma
          sensu.Po co stawiasz się w roli nadzorcy więziennego?Tak mało się
          cenisz?
    • cezary30 Re: przerwa w związku 29.08.09, 11:59
      kazdy facet chcialby miec kobiete do ktorej wraca i inne kobiety by z nimi poszlaec, widocznie Twoj facet jeszcze nie wyszumil sie do konca i teraz potrzebuje tego. Albo mu dasz wolna reke, albo odejdzie od Ciebie

      ----
      czy twoja kobieta przeżyła prawdziwe wytryski podczas orgazmu?
      • cezary30 Re: przerwa w związku 29.08.09, 12:00
        kazdy facet chcialby miec kobiete do ktorej wraca i inne kobiety by z nimi poszlaec, widocznie Twoj facet jeszcze nie wyszumil sie do konca i teraz potrzebuje tego. Albo mu dasz wolna reke, albo odejdzie od Ciebie

        --
        • kaa.lka Re: przerwa w związku 29.08.09, 14:54
          coz za uroczy obrazek:) taki nasz polski wynalazek:
          Szumiacy Facet
          szopenowski Wierzb na jesiennym wietrze, w krakowskim kubraczku.
          a zima malz i uszatka na lysej glacy.

          mili Panowie,
          naprawde, nie rozprasza wam mgly stereotypu, powszechnie
          powtarzane tabloforumowe klamstwo o:
          kamaradach potrzebujacych niedzielnych szumow(wrosole)porownujacych
          seks do tluczenia schabowych i tarcia marchewki; czego efektem stado
          dzieciorow wyprodukowanych z bugwijakiegobaru uznana kobieta..?

          ehh
          na palcach jednej reki mozna policzyc tych ktorzy potrafia nie
          powtarzajac wytartych sloganow, udowodnic penem swoja postawe i
          meskosc.
          o czym wyraziwszy swoj wewnetrzny bol oraz dezaprobate informuje
          ka






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka