lachien Re: muzyka, która nie przemija 25.01.05, 13:58 Jest taka stara kapela o nazwie Celtic Frost. Nagrali oni płytę o nazwie Into The Pandemonium - której to słucham od pewnego czasu w kółko. A to dlatego, że oszalałem. Nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Leci z nami świetny PILOT 25.01.05, 16:02 A mnie się przypomniała rewelacyjna angielska grupa Pilot (lata 70.), która nagrała 4 fantastyczne płyty (niezwykle melodyjny pop-rock z ukłonami w stronę muzyki nieco ambitniejszej) i przestała istnieć, niestety. Potem stanowili, m.in. trzon zespołów Kate Bush, Alan Parsons Project, Camel, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 25.01.05, 16:24 Camel jest dla mnie zespołem, który najpierw wkurza - a potem nie pozwala się oderwać od słuchania. Zespołu Pilot nie znam. Ale poznam. W tej chwili masakruję się płytą Erotica wykonawczyni o skąd inąd znanej ksywie Madonna. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Re: muzyka, która nie przemija 25.01.05, 16:47 Madonny właściwie nigdy nie lubiłem i wydaje mi się, że ona nadaje się tylko do tego, by w wyuzdany sposób przelecieć jej... dorobek muzyczny. O Camelu więcej innym razem. Prawdą jest, że jest garbaty, ale za to garb ma ponoć tylko jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 26.01.05, 18:58 Madonny lubie słuchać dlatego, że po prostu fantastycznie ma wyprodukowane płyty. Można się nauczyć sporo od np. Williama Orbita, który współprodukował płytę Ray Of Light. Ale od razu przelecieć............hmm...... ....Dziś Izrael, Daab - po prostu Polish Rasta. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Re: muzyka, która nie przemija 27.01.05, 00:42 Próbowałem nawiązać (być może w sposób zbyt niejednoznaczny) do tego, że Madonna zawsze wyuzdaną była (albo stworzyła tylko taki wizerunek swojej osoby), a urodę ma (za przeproszeniem) dziwki nieco lepszej kategorii... Sorry, jestem słuchowcem, ale też i wzrokowcem w jednym, i nie potrafię nie zwracać uwagi na wygląd zewnętrzny... Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 27.01.05, 18:06 Wiem, wiem. Przeca nic nie sugeruję. Przeca każdy facet to wzrokowiec. Madonna w kreowaniu wizerunku wyuzdanej dziwki była tak dobra, że aż wszyscy sie na to złapali. A to przecież image. Pomińmy to. Dzisiaj akuratnio jej słuchać nie będę. Za to zaatakuję swoje uszy Klaudiuszem Debussy i jego Przedpołudniem Fauna. Jeśli ktoś nie wie, kto to Debussy - był on ongiś wyklęty z szeregów kompozytorów muzyki poważnej za tzw. łamanie rytmiki ówczesnych kompozycji. Tworzy coś, po przesłuchaniu czego za pierwszym razem myślałem, że zepsuł mi się magnetofon. Polecam komuś, kto jest otwarty na awangardę w muzyce poważnej. Inni będą rzygać. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Debussy 27.01.05, 19:57 Debussy to mój ulubiony kompozytor. Posłuchaj płyty "The Seduction of Claude Debussy", na której grupa Art of Noise daje wyraz swoją fascynacją jego muzyką. Coś niewiarygodnego, jak jego kompozycje mogą nadal na swój sposób inspirować i współczesnych nam awangardzistów. A na myśli pewnie miałeś "Preludium do popołudnia fauna"... Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 27.01.05, 20:03 Znam tą płytę. Nie - nie chodzi mi o preludium. Chodzi mi o Przedpołudnie Fauna. Powiem Ci, że nie słyszałem, aby Debussy stworzył Popołudnie Fauna. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Popołudnie fauna 28.01.05, 04:21 Sprawdziłem. Tytuł owej najsłynniejszej chyba kompozycji Debussy`ego brzmi w oryginale "Prelude A L'apres Midi D'un Faune", co na język polski tłumaczone jest jako "Preludium do 'Popołudnia fauna'". W razie wątpliwości proponuję zweryfikowanie tego w encyklopedii lub w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 28.01.05, 15:03 Jak będę miał trochu czasu, to pogrzebię w swoich starych nutach - bardzo prawdopodobne, że tam zaszła pomyłka. Mało ważne w sumie - a jakże denerwujące. Za karę skatuję się Dianą Krall. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 28.01.05, 19:01 Tak sie zdenerwowałem, że postanowiłem wzmocnić się płytą Radiohead - Kid A. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 29.01.05, 13:28 Już za chwileczkę, już za momencik Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 29.01.05, 13:32 Direct Connećcik zrzuci płytunię. A będzie to zważając na mój rozchwiany stan psychiczny twór zwany Einsturzende Neubauten "Perpetuum Mobile". Będzie się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba SIMPLE MINDS 29.01.05, 16:07 Powiem krótko - "Street Fighting Years" - jedna z najlepszych płyt ostatnich 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba John Klemmer 31.01.05, 18:02 Właśnie słuchałem płyty "Touch" (1975) niejakiego Johna Klemmera (saksofony, flet, echoplex)i przyznać muszę, że to niezwykle przestrzenna, może nawet kosmiczna muzyka bijąca w tzw. czambuł dokonania współczesnej muzyki New Age. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Nastrojowe, kosmiczne brzmienia 31.01.05, 19:40 Z tego słynie prekursor (zupełnie nieświadomy, zresztą) dzisiejszego "smooth jazzu" - pianista i klawiszowiec Lonnie Liston Smith. Polecam odjazdowe nagrania z płyt "Reflections of a Golden Dream", "Transformation", "Cosmic Funk", "Expansions", "Visions of a New World", "Astral Travelling" oraz "Explorations". Muzyka nadająca się do wszystkiego: medytacji, relaksacji, uprawiania jogi i/lub seksu, pracy, etc. Może stanowić idealny podkład muzyczny, bądź stanowić sama w sobie centrum Twojego dźwiękowego kosmosu... Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 02.02.05, 17:08 Johna Klemmera znam i lubię twórczość tego pana. A twórczość Lonnie Liston Smith jako przedstawiciela smooth jazzu nie za bardzo mi podchodzi, bo nie przepadam za smmoth. Za wygładzony, za przemyślany, za lekki. Ale lubię, nie powiem. Bardziej jednak wolę jazz typu John Zorn, Hancock, Cinematic Orchestra. Zresztą......dzisiaj słucham Abba Pater. Niejako z wewnętrznego obowiązku. Kocham to, co sobą uosabia Papież. Na pytanie, jacy 3 ludzie byli dla mnie najważniejsi odpowiadam: Jezus, Papież i Miles Davis. Trzymam kciuki za Karola Wojtyłę. Salute..... Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Re: muzyka, która nie przemija 02.02.05, 17:42 Powiem szczerze, że mnie zaskoczyłeś swoją wypowiedzią na temat Jana Pawła II. Ale zabrzmiało to szczerze, więc przyjmuję za przysłowiową "dobrą monetę". Dla mnie też jest to ogromnie ważna postać, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Może nawet nie tyle osobiście pod jego adresem, ile pod adresem kościoła jako instytucji. A Lonnie Liston Smith był, jest i będzie nawet po "smooth jazzie", bo to jest nie tylko znakomite rzemiosło "bez jaj", ale wyluzowana na maksa muzyka, która wykracza poza schematy komercji. I tylko tyle, albo aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 05.02.05, 15:52 Ho, ho, Panie Havlicek, moje zastrzeżenia co do instytucji kościelnej zapełniły by dość spory zeszycik. Ale o czym to ja......No tak. Jeśli lubisz smooth, to może znasz wykonawcę wabiącego się Chris Botti. A jak nie znasz, to nic nikomu nie mów, tylko szybko grzej do muzycznego. W każdym bądź razie chciałbym zakomunikować, iż właśnie będę słuchał płyty zespołu Die Krupps - to taki industrialny odlot. A wogle to chciałbym Ci Raskarba powiedzieć, że wysłałem w naszym imieniu zawiadomienie do wszystkich wytwórni płytowych, w którym to zażądałem dla nas miesięcznych ekwiwalentów pieniężnych za darmową reklamę. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Re: muzyka, która nie przemija 05.02.05, 18:26 Twój pomysł z wytwórniami się mi bardzo podoba. To kiedy dostaniemy pierwszy czek ? Nie mów mi, że Chris Botti gra "smooth", bo swego czasu kochałem się w płytce "Upper Extremities", którą nagrał w trójcy z Tonym Levinem i Billem Brufordem (badzo mi ona wtedy ładnie pachniała klimatami z King Crimson). Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba ELO 08.02.05, 16:22 Wiem, że swego czasu nieco "zdyskotekowacieli", że niby to tylko ambitniejszy pop i nic więcej, a jednak lubię "elektryków". Dzisiaj słuchałem ich ostatniego, jak dotąd, arcydzieła - płyty "Time" i przyznać muszę, że moim zdaniem nic a nic się ta muzyka nie zestarzała. Mało tego, w porównaniu ze współczesną sieczką, jaka sączy się z radia, kompozycje Lynne`a zachwycają melodyjnością, znakomitym wykonaniem, rewelacyjnymi aranżacjami i, co tu dużo mówić, są klasą samą w sobie. -Ja chcę nowej muzyki Electric Light Orchestra i zremasterowanych wszystkich płyt z ich bogatego katalogu ! Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 08.02.05, 16:56 ELO jest kapelą spoza moich muzycznych zainteresowań. Po prostu nie grają mocnego i szybkiego transowego techno - a tylko taka muzyka mnie buja. A tak bez jaj, to ELO jest OK, jednakże nigdy zbytnio za nimi nie przepadałem. Wolę Depeche Mode, a ich płytę Songs Of Faith And Devotion uważam za arcydzieło. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Mroźny impresjonizm 10.02.05, 03:05 Zafascynowała mnie ostatnio muzyka z płyty "Serenity" tria niejakiego Bobo Stensona (fortepian, plus perskusja i gitara basowa). Bez wchodzenia w zbyt zagmatwane opisy, powiem tylko, że zgadzam się z krótką, ale za to niezwykle treściwą definicją tego grania jako jazzowego "mroźnego (bo skandynawskiego) impresjonizmu". Wyłącznie dla koneserów. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 10.02.05, 11:23 Dziękuję - chętnie posłucham. Ja z kolei polecam Ci mistrza Johna Zorna i jego hybrydowy zespół Naked City - płyta Heretic. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Leonard Cohen 14.02.05, 15:12 Smuci i marudzi intelektualnie, ale coś magicznego w tym jest. Moja ulubiona płyta nazywa się "Recent Songs" i jest z roku 1979. Ale nie powiem, lubię też "New Skin for the Old Ceremony" i różne takie inne, których tytułów nie pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: Leonard Cohen 17.02.05, 12:23 Mnie osobiście Cohen tylko niektórymi numerami podnosi ciśnienie. Ale jest bardzo OK. Z takich smutnych klimatów dla mnie bogiem jest Nick Cave, którego to właśnie poszukuję na dysku. O - jest. Odpowiedz Link Zgłoś
fiszu Re: Leonard Cohen 17.02.05, 12:33 Cave'a uwielbiam za tomiki wierszy i książkę "I oślica ujrzała anioła". Klasyka. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Re: Cave 17.02.05, 15:58 A wiesz, że nigdy (chyba) jego muzyki nie słyszalem ? Coś szczególnie godnego polecenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
fiszu Re: Cave 19.02.05, 13:19 Jeżeli lubisz mroczne klimaty, podobne do tych z jego poezji (a i prozy), to polecam. Zresztą muzyka i poezja w przypadku Cave'a stanowi całość, pełną wzajemnych implikacji i przenikań. Spróbuj coś zdobyć - sam ocenisz. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba Nazareth 17.02.05, 16:07 Tzw. Nazaretów lubię prawie wszystko, choć przyznaję, że wyjątkowo stronniczo podchodzę do płyt "Hair of the Dog" (genialny kawałek pt. "Please, Don`t Judas Me"), "Close Enough for Rock`n Roll" (suita "Telegram" jest nie do pobicia, a ponadto takie numery, jak "Lift the Lid", "You`re the Violin"), "Playing the Game", "No Mean City", "Expect no Mercy" i całe mnóstwo innych. Szkoda, że za swoich czasów byli tak niedocenieni, a dzisiaj są zupełnie zapomniani... Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba SLADE 18.02.05, 16:08 Czy ktoś jeszcze w ogóle pamięta fenomen lat 70. - brytyjski zespół SLADE ? To nie tylko kwestia sentymentów z lat młodzieńczych. Posłuchałem ostatnio ich płyty "Nobody`s Fools" z roku 1976 i chłopcy swoją inwencją melodyczną, soczystym i od niechcenia graniem oraz świetnym (naprawdę facet był chyba w 10 najlepszych krzykaczy w historii muzyki rockowej - moim skromnym zdaniem) wokalem na nowo podbili moje uszy i serce. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 19.02.05, 06:35 Slade pamiętam, ale nie słucham zbytnio. Co do Nicka C - owszem, godny polecenia. Spróbuj od Murder Ballads - chyba najłatwiejsza w odbiorze. Jak Ci wejdzie, to szalej dalej. A książka nosi tytuł KIEDY oślica ujrzała anioła. Odpowiedz Link Zgłoś
raskarba O Slade raz jeszcze 19.02.05, 16:05 Najprawdopodobniej Slade, który znasz, to te najbardziej przebojowe nagrania. Ale oni nagrywali też rzeczy naprawdę duuuuużo lepsze. Na przykład, na płycie "Nobody`s Fools" sporo jest różnych smaczków i subtelności, jakich w życiu byś się po nich nie spodziewał. I pewnie dlatego krytycy ją tak swego czasu zjechali - bo nie przystawała do wcześniejszego stereotypu tej grupy. A ja zwykle uwielbiam to, czego nie cierpią (lub nie rozumieją) krytycy... Odpowiedz Link Zgłoś
fiszu Re: muzyka, która nie przemija 21.02.05, 14:40 Racja. Książka stoi u mnie na półce i dawno na nią nie spoglądałem. Napisałem tytuł z pamięci, sugerując się angielskim "And the ass saw the angel". Odpowiedz Link Zgłoś
ck_forever Re: muzyka, która nie przemija 22.02.05, 08:27 THE BEATLES. Tak wnioskuje z ilości płyt i książek na ten temat, które posiada moja żona. Pamiętam jak kupowałem Antologię w EMPIKu to był dla niej szał. Z drugiej strony Pani na mnie dziwnie patrzyła. Chyba mieli ze dwa egzemplarze. Beatlesów czasami słucham dzięki niej i powiem że się przyzwycziłem Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 28.02.05, 16:16 Dzisiaj z dołka wyciąga mnie Hoover. Stara płytka o tytule Jackie Can. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: muzyka, która nie przemija 01.03.05, 09:46 Dzisiaj powracam do tematu pierwszego postu i słucham Legendary Pink Dots - The Golden Age. Daddy, I wanna die. Odpowiedz Link Zgłoś