Dodaj do ulubionych

Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFLAND

04.07.05, 12:15
Niestet moje czarne wizje potwierdziły sie i prwadopodobnie powtanie 2
hiperek. Browar zosanie wyburzony i pozostanie tylko "ogryzek" w postaci BWA-
prawnie nie ma blokady bo browar nie został wpisany do rejestru
zabytków.Szokda takiego obiektu. Ja wolabym aby zrobili mini stary browar jak
w pozniu, a tak to powatanie hiprmarket niemalże w rynku-kapota:(
Obserwuj wątek
    • englishman22 Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 04.07.05, 12:16
      źródło Wiadomości Świetokrzyskie
      • morfinka_12 no cóż takie czasy nastały - ale ciekawi mnie to 04.07.05, 12:43
        jak wiele i jak szybko z nich zamkiętych zostanie. Ciekawe też kto i za co
        będzie w tych sklepach kupował. Jaja po prostu jaja,
        • dizzy81 Re: no cóż takie czasy nastały - ale ciekawi mnie 04.07.05, 13:28
          No i po co ten hieremarket, po co? Kto na tym zyska? Według mnie totalne nieporozumienie.
        • buksy Re: no cóż takie czasy nastały - ale ciekawi mnie 05.07.05, 07:56
          juz niedługo będą się zwijać niektóre ze sklepów
    • halevi Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 05.07.05, 11:52
      Skandal! Na pewno tam nic nigdy nie kupię!
      • halevi Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 05.07.05, 11:58
        A to że obiekt nie jest wpisany do rejestru zabytków nie oznacza, że nie
        podlega ochronie prawnej. Gdyby tylko WKZ zechciał interweniować, to ma pewne
        instrumenty, a na pewno wpływ taki ma Urząd Miasta przy wydawaniu zezwolenia
        budowlanego. Ale wiadomo, pewnie odpowiednie rączki już posmarowane. Qrna! O-c
        będzie coraz bardziej kiczowatym miastem. Jestem wkurzony!!###!!@$%^&!!

        Jak w najbliższym czasie będę w O-cu pójde tam z cyfrzakiem zrobić dokumentację
        zanim barbarzyńcy zrobią swoje.
        • marcmal Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 05.07.05, 12:45
          I po co kolejny blaszak, po co. Nie wystarczą te co są. Druga sprawa, że
          przemija moda na blaszaki i zamiast Kauflandu przydałby się Centrum Handlowo -
          Rozrywkowe Browar, gdzie sklepy byłyby dodatkiem.
          • morfinka_12 a całe to Tesco po co no po co ???????? 05.07.05, 12:53

            • marcmal Re: a całe to Tesco po co no po co ???????? 05.07.05, 14:57
              Nie no jakieś musi być dzisiaj w Polsce świadczy to o miejskości danej
              miejscowości :)
        • ostrowiczanin Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 06.07.05, 21:09
          pozwolenie na budowę wydaje powiat , a nie UM.
    • fiszu Osłabiające 06.07.05, 10:11
      To jest po prostu skandal i dowód na to, że pieniądze, niestety, rządzą światem
      (a ostrowieckim światkiem w sposób nader widoczny). Od dawna wiedzieliśmy, że
      takie plany były (wpisy na wątku o marketach), więc zdziwiony nie jestem.
      Napiszę to szczerze: ze starego budynku i tak tam niewiele zostało. Przecież te
      pseudo-remonty z przełomu 90' i tak pogrzebały faktyczny Stary Browar. Teraz
      pozostały skrawki i nędzne resztki. Ale mogę dodać jeszcze jakiś przykład, żeby
      dopełnić obraz nędzy i rozpaczy. W jaki sposób odnowiono swego czasu młyn vis-a-
      vis budynku straży pożarnej? To była piękna czerwona cegła, a na mapach
      Ostrowca młyn jest zaznaczany jako przykład zabytkowej architektury miejskiej
      XIX w.) Teraz na parterze budowli funkcjonuje sklep z armaturą łazienkową.
      Ciekawe też co zachowa się z charakteru budynku szpitalnego przy ulicy Focha.
      Są plany zagospodarowania (prawdopodobnie chospicjum), ale jeżeli coś ocaleje,
      to tylko z tej przyczyny, że nie starczy pieniedzy na gruntowny remont
      elewacji. Jeśli usłyszycie, że gruntowny remont bedzie miał miejsce, to lepiej
      też zróbcie zdjęcia, bo to będzie architektoniczna śmierć budynku. Acha, i
      jeszcze "perełka" z ostatnich tygodni. Całkowicie dzikie wyburzenie bramy
      Starego Zakładu. Nawet nie pofatygowano się, żeby wykonać jakąś dokumentację
      zdjęciową.
      • buksy Re: Osłabiające 06.07.05, 11:59
        a co widziałeś interesującego w bramie "starej huty" ?
        rozdzielmy tu dwie sprawy :
        1. stan interesujących/zabytkowych budowli - gdzie są właściciele ?
        2. sposób rewitalizacji takich obiektów - sprzedanie nowemu właścicielowi to bardzo dobry sposób ale oczywiście miasto poprzez plan zagospodarowania powinno moderować zagospodarowanie takiego obiektu a nowy właściciel powinien sobie z tego zdawać sprawę.
        • fiszu Co widziałem ciekawego? 07.07.05, 10:08
          W bramie huty - nic. W wyburzeniu bez dopełnienia formalności, ani
          powiadomienia mieszkańców sąsiadującej kamienicy - wiele.
          Retorycznie zapytam: co ciekawego było w tej resztce Starego Browaru?
          • buksy Re: Co widziałem ciekawego? 07.07.05, 14:57
            aa jeżeli chodzi ci o aspekty formalno-prawne to ok, myslalem że chodzi ci o jakieś zalety architektonczne bramy hutniczej :)).
            Notabene, pomijając "czynnik ludzki", nie bardzo martwiłbym się gdyby te slamsy przy Traugutta rozleciały się...
            • halevi Re: Co widziałem ciekawego? 08.07.05, 10:41
              Jesli chodzi o domy przy Traugutta, to jednak są zabytkiem architektury, moim
              zdaniem. Typowy przykład domów robotniczych z XIX w. Więc jakby się rozleciały,
              to pewnie:
              1. NIc nowego by tam nie zbudowano
              2. A jeśli by zbudowano, to pewnie jakiś pretensjonalny "postmodernistyczny"
              prowincjonalny, kiczowaty koszmar
      • marl57 Re: Osłabiające i to jak.. 08.07.05, 03:07
        wjeżdzajac niedawno do Ostrowca od Szewnej TO właśnie zobacztyłem:
        -jak twarz z powybijanymi z pzrodu zebami -ta nieobecna brama.i sterta kamieni.
        NIe mam specjalnie może wyszukanych potrzeb estetycznych, chociaż chetnie, jednak odebrałem ten widok okropnie. Coś jak rozpadajace sie i gnijące resztki domu w którym ktoś kiedyś miewszkał. Może to tak odbieram, że pamiętam to miejsce w pełni tetniące życiem. Ale było i chyba jednak minęło.

        A tak co do pewnych aspektów przemijalności, to jeden gość taki kiedys tę rzecz ujał, mianowicie: gdyby dziewczęta stajac sie piekne nigdy nimi być nie przestawały, zaś wino w kielichach nigdy u się nie kończyło, takie (tu pewien termin) schronienie byłoby dla mnie ostateczne i jedyne.
        Ktoś inny zauważył: panta rei, kochanowski zas ze splendor majątek i sława warte tyle co i letnie trawa. Ale by w nastroje nie popadać, bądźmy dobrej myśli i róbujmy brać udział w tym co sie dzieje, np tez skłąniajac lkalnych dziennikarzy do nagłasniania takich spraw, zawsze sie chłopaki mogą wukazać że coś znależli, nawet jeśli ktoś im cos podsunie. -oczy naokoło głowy, pozdrawiam.
    • rudeboys i ja sie przylacze 06.07.05, 19:55
      nie bede pisal o sprawie kolejnego marketu bo po prostu tak jak szkoda browaru tak i szkoda slow na temat polityki prowadzonej przez lokalnych wlodarzy.
      dzis bylem w okolicach hurtowni na ulicy kilinskiego zdaje sie - rejony denkowa i zdziwilem sie widokiem pałacyku jak zwykło się nazywać budynek w którym jakieś 10 lat temu odbywały sie niezłe koncerty i chyba tez dyskoteki, szybko przemknąłem samochodem ale z tego co zobaczyłem to ten całkiem ładny budynek popada powoli w ruine a szkoda. po przeciwnej stronie pałacyku jakieś kilkaset metrów w strone denkowa widziałem ciekawe budynki fabryczne pewnie z XIX albo poczatku XX wieku - czy może ktoś wie co sie kiedyś tam mieściło? nie musze chyba mówić ze i one pewnie czekaja na rozbiorke. konczac powiem ze tez nosze sie z zamiarem zrobienia kilku fotek kominom i halom starej huty - one pewnie tez szybko znikna z horyzontu. ginie nam zatem robotniczy ostrowiec
      • ostrowiczanin Re: i ja sie przylacze 06.07.05, 21:06
        Ten niby pałacyk jest prywatną własnością , a właściciel o ile mi wiadomo
        wyjechał za granicę pozostawiając go na pastwę losu.
        • marl57 Re: i ja sie przylacze 08.07.05, 03:17
          wiesz, najwyraażniej rzekomi gospodarze trejonu nimi nie są, zawsze mozna dotrzeć do kogoś, gdy się tego chce, można obuiekt taki wykupić, odrestaurować.
          Wyobrazcie sobie te wszystkie miejsca za jakieś 50 lat.
          Generalnie, budując markety, teraz mozna mieć wrazenie świeżej nowozcesności, za chwilę będzie widać że tem rejon nie posiada historii materialnie dokumentowanej. I zenadą do tego jest to że w miejscach takich jak skzryżowanie ulKuznii z ul.Żeromskiego, gdzie jak od zawsze pamiętam było lekko mokro i kaczence rosły, pojawia sie ni z gruchy ni z pietruchy pomnik czynu rewolucyjnego, robotniczego, czy inne jakieś głupoty,-za kase gminną to powstaje, a na rzeczy ważkie środków brak. Pamiętam w l.O.chreptowiczu dyr.Chmielewskiego, takiego chyba pokroju ludki takie zdarzenia kreują. I na pewno nie ludzie typu p.Mrugały z Broniewskiego. Ale to jeż zupełnie inny temat.
          • buliwer Re: i ja sie przylacze 08.07.05, 08:48
            za 50 lat nie będziemy mieli co wspominać i gdzie wracać nie będzie już
            ostrowca z przed lat nowe lśniące blaszaki bez historii chyba nie będę chciał
            tam wrócić
    • buliwer Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 08.07.05, 08:39
      na co komu nowy hiperek już budują tesco przy rawce browar powinien zostać
      odtworzyć tradycję jak znam ostrowiec wszyscy kupowaliby piwko robione w
      ostrowcu
      • englishman22 Taki Kaufland, to sie zgodzę. 01.08.05, 10:54
        Gdyby taki kaufland zbudowali to owszem.Blaszaki powinny dawno pojsc w
        odstawkę. Widac polskie firmy tez potrafią cos zrobić.Elbląg.

        www.budizol.com.pl/index.php?strona=291
    • monikinda Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 03.08.05, 09:13
      kurde, czy oni nie mogą budować tych sklepów gdzieś w dzielnicach gdzie ich nie
      ma?tylko na przeciwko lilda paranoja!!!
      • malywroc Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 03.08.05, 10:43
        No wiesz, Klient musi mieć wybór :-)
        • monikinda Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 04.08.05, 09:15
          jaki wybór, oba to tandetne sklepy!
          • malywroc Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 04.08.05, 09:20
            Ale pewnie tak myśli ktoś kto wydje decyzję w takiej sprawie.
    • crux_lc Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 04.08.05, 14:16
      Kaufland to całkiem spoko market. Jest też taki w Lublińcu, nie chodze do niego
      bo musiałbym jechać autobusem miejskim, ale jak jestem w tamtej okolicy to
      czasam wpadam.
    • feel_good Re: małe sprostowanie... 04.08.05, 14:53
      Kaufland to nie jest hipermarket.

      Do hipermarketów możemy zaliczyć np: Gean't, Carrefour, Tesco, Real, Auchan.
      Decydująca jest tu powierzchnia sprzedaży (nie mylić z całkowitą) sklepu - ok.
      6.000-12.000 m2

      Drugą kategorię stanowią supermarkety - Champion, MiniMal, Kaufland,
      Najczęściej mają ok. 2.000-4.000 m2

      Najniższą kategorię stanowią discount'y (lub spolszczone dyskonty) - Plus,
      Lidl, Netto, Biedronka,
      Najczęściej mają powierzchnię sprzedaży 600-1000 m2. Charakterystyczne jest też
      minimalne wyposażenie sklepu, zamiast regałów i półek towar w pudłach lub na
      paletach, ograniczona obsługa, niewielki asortyment, przyciągają klientów
      głównie ceną.

      Tak więc póki co w Ostrowcu mamy jeden hipermarket (Tesco w budowie, będzie on
      działał w ramach większego centrum handlowego Polimeni), dwa supermarkety i
      kilka dyskontów.

      Pozdrawiam,
    • crux_lc Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 04.08.05, 14:56
      nie, nie, Kaufland to hipermarket, jest największą siecią handlową na Czechach
      i Słowacji oraz jedną z największych w polsce. Jeli mówi sie o Kauflandzie (w
      necie, tv czy gaziecie) to zawsze mówi sie "hipermarket Kaufland". Kauflandy we
      Wrocławiu i Krakowie mają powierzchnie powyżej 6.000 m kwadrat.
      • feel_good Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 04.08.05, 14:59
        Aaaa, to przepraszam - przy takiej powierzchni oczywiście tak :)
        Czyli zwiększyli w takim razie formaty, bo ja pamiętam wizytę w Kauflandzie
        przed kilku laty, to klitka mniejsza od ostrowieckiego minimala.
      • morfinka_12 może hipera nie ma narazie ale "Zwykłych marketów" 04.08.05, 15:04
        mamy tyle że można by cały powiat obdzielić jak nie dwa, mam nadzieję że
        zobaczycie na początku wojnę cenową, KTOŚ padnie, nie wiem kto a potem jeden
        poczuje się prawie monopolistą i da takie ceny że zdziwią się co poniektórzy
        • feel_good Re: może hipera nie ma narazie ale "Zwykłych mark 04.08.05, 15:15
          Padnie pewnie (jeszcze) parę małych lokalnych, nieprzystosowanych do
          dzisiejszej rzeczywistości sklepików.
          Choć ja np. cieszę się, że ludzie przestają kupować żywność w zaadaptowanych
          zsypach na śmieci jak to było w wielu wieżowcach...

          Natomiast tanie sklepy typu Biedronka czy Plus mają innych klientów niż Tesco
          czy Champion. Tam idzie się po większe zakupy - tygodniowe, czy nawet
          miesięczne.
          Ale miejsce dla małych osiedlowych sklepów też zostaje - przeciez nikt nie
          będzie leciał do hiper/supermarketu co drugi dzień po masło, pietruszkę czy
          kawałek pomidora.

          Poza tym to właśnie LUDZIE (rynek) zdecydują które sklepy przetrwają, a które
          muszą zniknąć, bo się w nich źle kupuje, mają słabą ofertę czy zbyt wysokie
          ceny.

          I dla mnie interes kilkudziesięciu TYSIĘCY ludzi (klientów) jest ważniejszy niż
          interes kilkudziesięciu drobnych sklepikarzy...
          • morfinka_12 pisałem o tym juz i powtórzę 04.08.05, 15:54
            pozornie zyska na tym kilkadziesią tysięcy ludzi, ale tylko pozornie. Bo
            konsekwencją robienia "tanich" (tak naprawdę bardzo drogich) jest niższa
            średnia pensja, większa ilość poracy do wykonania za mniejsze pieniądzem
            wyprowadzenie zysków poza miasto, zmiejszenie zatrudnienia i inncy sklepach i
            punktach, czyli zadaj sobie pytanie kto na tym zyska. bo wg mnie zyska kilka,
            może kilkadziesiąt osób reszta STRACI
            • feel_good Re: pisałem o tym juz i powtórzę 04.08.05, 16:09
              ja, moi znajomi, moja rodzina - zyskujemy.
              Bo mamy większy wybór towarów, kupujemy taniej (więc mogę kupić np. o 1 butelkę
              piwa czy 1 karton soku więcej za te same pieniądze), no i w normalnych,
              przyzwoitych warunkach.

              I liczba supermarketów nie ma żadnego wpływu na wysokość mojej pensji, podobnie
              jak na pensje ludzi których znam.

              P.S. Czy sprzedawca w osiedlowym zieleniaku zarabia według Ciebie więcej niż
              sprzedawca w supermarkecie? Wątpię.
              • morfinka_12 Re: pisałem o tym juz i powtórzę 04.08.05, 16:38
                Pozornie
                Zyskujecie pozornie tanie zakupy. Market aby mieć niskie ceny narzu=ca je
                producentom, oni zeby wyjść na swoje obniżają jakość (przyznają się nawet
                wielcy producenci że robią swoje produkty do marketów i "na rynek") obniżają
                jakość więc kupujesz więcej ale gorszego produktu. Wyciągaj ą kasę od
                producentów za półkowe, gazetkowe i masę innych (skrajne przypadki to za
                sprzedany towar producent dostał fakturę żeby dopłacił do sprzedanego towaru -
                biedronka) Więc masz już ten super towar w promocyjnej cenie i idziesz do kasy
                a tak siedzi kobitka zatrudniona na 3/8 etatu za 500 PLN miesiąc i musi za to
                przepracować 250 godzi czyli 1,5 etatu (to się nazywa zwiększanie wydajności
                pracy). Płacisz jej ty i wszyscy klienci ona berze tą kasę zanosi do szefa a
                ten zabiera ją do innego miasta a najczęściej do innego Państwa. Przy kupnie
                działki market stawai żądania że trzeba mu zrobić drogi, zapewnić dojazdy, i
                coś dać najlepiej ulgę w podatkach (nbo bo tworzy miejsca pracy w biednej
                gminie) więc miasto daje mu to na dwa lata (najczęściej stosowana praktyka). Po
                upływie tego czasu market zostaje "sprzedan innemu inwestorowi". czyli spółce
                córce która od nowa wchodzi w przywileje dane wcześniej pierwszemu nierzadko
                jeszcze z dokładką nowych.
                Tak więc są nowe miejsca pracy, wszyscy mają się świetnie, tylko żeby wydać
                kasę na te zakupy na pseudo światowym poziomie płacimy my. A z czego
                najczęściej z pieniędzy zarobionych W Grecji, Irlandii, GB, Włoszech, niemczech
                (tam rozwijamy gospodarkę). Więc powiedz mi proszę gdzie są te korzyści które
                TY będziesz miał. BO to że jan S> zarobi to jasne, to że kilka innych osób
                które na 100 % dostana posady ale na wyższych stanowiskach zarobią troszkę
                więcej nie wcześniej to fakt. Ale co zyska kilkadziesią tysiący ludzi?

                Dlaczego zagranicą zanim podejmie się jakąś decyzje o zakupie produktu najpierw
                stara się ją zaspokoić produktami lub usługami rodzimych przedsiębiorców?
                • feel_good Re: pisałem o tym juz i powtórzę 04.08.05, 18:05
                  Niestety skasował mi się cały (dość długi) post, więc teraz tylko w skrócie:

                  staram się pisać bez emocji, ale mimo to Twoja argumentacja mnie nie
                  przekonuje, więc chyba nie jest doskonała (to aluzja do podpisu pod Twoim
                  postem)

                  A zatem:
                  1. Nigdy nie będziesz miał pewności, że lokalny sklepikarz otrzymane od Ciebie
                  pieniądze wyda je w Ostrowcu i to jeszcze na lokalne produkty. Nigdy.
                  2. Nie możesz też być pewien, że tenże lokalny sklepikarz nie zaopatrzył się
                  przypadkiem w pobliskim Makro i że pośrednio nabijasz kabzę tym okropnym
                  marketom...
                  3. Nie jest prawdą, że markety płacą wszystkim mało. Kasjerki rzeczywiście mają
                  niedopuszczalnie niskie pensje - ale czy np. kierownik sklepu również? a jego
                  zastępca? Poza tym dochodzi jeszcze ochrona, firma sprzątająca, itd.
                  Czy jesteś pewien, że po zamknięciu tych okropnych supermarketów wszystkie
                  zatrudnione w nich osoby znalazłyby zatrudnienie u lokalnych sklepikarzy? Śmiem
                  wątpić.
                  3. Nie mamy niestety warunków bądź umiejętności do uprawiania czy też produkcji
                  w Polsce dobrych pomarańczy, bananów, orzeszków ziemnych, dobrego wina, oliwek
                  i tysięcy innych rzeczy. Więc jesteśmy skazani na towary zagraniczne.
                  Podobnie jak z samochodami, telefonami, zegarkami, itd, itd.
                  4. STOP reglamentacji. To już było. Konkurencja wymusza podnoszenie poziomu
                  obsługi i obniżanie cen - i to klient decyduje czy dany interes jest opłacalny,
                  czy nie, bo on kupuje tam, gdzie mu to odpowiada.
                  Czy mamy zakazać otwierania w Ostrowcu także sieciowych stacji benzynowych,
                  pizzerii, salonów telefonii komórkowej, oddziałów zagranicznych banków...???
                  A może pójdźmy dalej i zabrońmy otwierania jakiegokolwiek interesu osobom i
                  podmiotom spoza Ostrowca...?
                  Ja tam się cieszę, że np. sieciowe stacje benzynowe wymusiły modernizację
                  stacji Orlen na Mickiewicza, bo teraz mogę zatankować w przyzwoitych warunkach.
                  5. Zgodzę się tylko z trzema rzeczami:
                  - J.Sz. i tak i tak zarobi przy każdej większej inwestycji w mieście. Ale to
                  samo było ze Z.Kałamagą (vide: przetarg pod Minimala)
                  - miasto nie może dopłacać do infrastruktury przy budowie takich obiektów.
                  Odwrotnie - to sieć handlowa powinna sfinansować budowę/przebudowę drogi
                  dojazdowej, sygnalizacji świetlnej, itp. Tak się dzieje w większości miast. I
                  tak jest też chyba w przypadku inwestycji Polimeni (plus dodatkowo wybudowanie
                  boisk treningowych - he he - "w miejscu i terminie wskazanym przez prezydenta"),
                  - takie sklepy nie powinny powstawać w środku osiedli czy centrum miasta. Tam
                  jest miejsce na inne inwestycje. Również lokalne :) Czego i Tobie i sobie
                  zyczę :)
                  • morfinka_12 Re: pisałem o tym juz i powtórzę 05.08.05, 09:44
                    1. Zgadza się NIGDY ale zawsze pozostaje nadzieja, Tej w wypadku marketów NIE MA
                    2. Makro to centrum zaopatrzenia hurtowego, czasami zgadza się aby sprostać
                    wymaganiom rynku korzysta pewnie lokalny przedsiębiorca z Makro, Sellgrosa. Ale
                    czasami. Markety NIE ZAOPATRUJĄ SIĘ W LOKALNYCH HURTOWNIACH
                    3. Nie mówię że wszyscy ale są ekonomiczne ekspereryzy potwierdzające że 1
                    miejsce pracy w markecie to kilka miejsc pracy w okolicy, i to nie tylko w
                    handlu !!! A co do zarobków to napisałem że rzeczywiście kilku osobom bvedzie
                    dobrze, choć jak znam życie i tak nie będą one z Ostowca co do samego tesco
                    ściąga się autochtonów z zagranicy i płaci im całkiem spore pensje. jaka
                    korzyść dla Ostrowca z tego??
                    4. STOP reglamentracji - zgadzam się ale samonapędzjący się mechanizm wpadania
                    w coraz większą biedę nakręca się, nie znam ludzi którzy wchodząc do dyskontu
                    robią to z powodów innych niż pieniądze. A co do otwierania nowych podmiotów
                    OIK. jestem ZA ale na tych samych warunkach co lokalni przedsiębiorcy, a nie np
                    jak przy budowe stacji Aral vide BP, Statoil zerknij ile to kosztowało miasto.
                    Patrz np na umocnienia wałó potrzebne oczywiście były ale jakoś tak się dziwnie
                    zbiegły z budową polimeni, teraz strefa płatnego parkowania. TO nie są równe
                    warunki i szanse.

                    Niestety ekonomia ma swoje zasady i nie da się ich obejść, ominąć. One są czy
                    tego chcemy czy nie. I prawa rynku będą zawsze działały ale nie można niestety
                    rywwalizować jeśli przeciwnik jest trzy długości przed lokalnym przedsiębiorcą.
                    • feel_good Re: pisałem o tym juz i powtórzę 05.08.05, 10:18
                      morfinka_12 napisał:

                      > 1. 2.
                      - można żyć nadzieją i nie zwracać uwagi na fakty i rzeczywistość, ale to
                      trochę niebezpieczne. Czy tego chcemy czy nie - świat idzie naprzód. A kto stoi
                      w miejscu, ten się cofa.

                      > 3. Nie mówię że wszyscy ale są ekonomiczne ekspereryzy potwierdzające że 1
                      > miejsce pracy w markecie to kilka miejsc pracy w okolicy, i to nie tylko w
                      > handlu !!!
                      A co do zarobków to napisałem że rzeczywiście kilku osobom bvedzie
                      > dobrze, choć jak znam życie i tak nie będą one z Ostowca co do samego tesco
                      > ściąga się autochtonów z zagranicy i płaci im całkiem spore pensje. jaka
                      > korzyść dla Ostrowca z tego??
                      - znam też ekspertyzy potwierdzające, że powstające markety zwiększają liczbę
                      miejsc pracy i powodują ożywienie lokalnego rynku. I co?
                      Wszystko zależy od tego na czyje zlecenie te "ekspertyzy" były robione
                      (miasto/lokalni przedsiębiorcy/inwestor)
                      A autochtoni z zagranicy mają to do siebie, że są zatrudnieni w początkowym
                      okresie. Potem zastępuje ich lokalna kadra. I to jest szansa, której nie da
                      nikomu np. właściciel lokalnego sklepu z butami.

                      > 4. STOP reglamentracji - zgadzam się ale samonapędzjący się mechanizm
                      wpadania
                      > w coraz większą biedę nakręca się, nie znam ludzi którzy wchodząc do dyskontu
                      > robią to z powodów innych niż pieniądze.
                      - ale to chyba dobrze, że mają szansę kupić coś taniej, skoro mało zarabiają...?

                      A co do otwierania nowych podmiotów
                      > OIK. jestem ZA ale na tych samych warunkach co lokalni przedsiębiorcy, a nie
                      np
                      > jak przy budowe stacji Aral vide BP, Statoil zerknij ile to kosztowało
                      miasto.
                      > Patrz np na umocnienia wałó potrzebne oczywiście były ale jakoś tak się
                      dziwnie zbiegły z budową polimeni, teraz strefa płatnego parkowania. TO nie są
                      równe warunki i szanse.
                      - ja wiem, że miłościwie nam panujący J.Sz. dużo może i ma (prawie)
                      nieograniczoną władzę w miescie, ale nie chcesz mi chyba powiedzieć, że powódź
                      to też była jego sprawka???
                      Sporo stresu mnie to kosztowało.

                      >
                      > Niestety ekonomia ma swoje zasady i nie da się ich obejść, ominąć. One są czy
                      > tego chcemy czy nie. I prawa rynku będą zawsze działały ale nie można
                      niestety rywwalizować jeśli przeciwnik jest trzy długości przed lokalnym
                      przedsiębiorcą.
                      - na szczęście a nie niestety ekonomia ma swoje zasady. I to klient decyduje
                      gdzie będzie się zaopatrywał, tankował, jadł, strzygł, pił piwo itd.
                  • morfinka_12 i spójrz na info o raporcie NIK-u 05.08.05, 09:51

    • englishman22 Re: Browar do wyburzenia-będzie hipermarket KAUFL 04.08.05, 17:51
      A ten kauflandzik sie wam podoba???

      www.budizol.com.pl/index.php?strona=291
    • englishman22 może kiedyś... 05.08.05, 10:21
      Zapewne takich sklepów za szybko nie ujrzymy tak jak zary, h&m, c&a, hugo bosa
      itp-bo to sklepy ktorych nie ma tez w duzo wiekszych miastach np: Lublin
      ale "popularne" marki zapene tak. Ja wiem jedno-firma nie inwestuje w teren
      gdzie nie liczy na zysk. Kolega pracuje w ogolnopolskiej firmie obsługującej
      pewne duze brytyjskie sklepy;)i mowi ze kiedy nie pojedzie do Echo to widzi
      zawsze min 10 samochodów z ostrowca.Pamietajcie ze ten sklep ma obsługiwac nie
      tylko nasze maisto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka