Morderstwo na Ogrodach

20.05.06, 20:04
Syn zabił ojca alkoholika. Sam zgłosił się na policję. Prowadzone są
czynności wyjasniające.
    • bmwariat Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 08:18
      w którym bloku to było??
    • kuala3 Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 11:41
      w 9b w 2 klatce na 4 piętrze...
      • bmwariat Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 11:48
        albo u Państwa K. albo u Państwa C
        • w.kielanowska Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 13:28
          Forumowe biuro śledcze...Komisarz bmwariat....
          • bmwariat Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 13:28
            nie...po prostu znam ten blok:)
    • bmwariat Re: 22.05.06, 13:28
      Czyli jednak rodzina K.


      Dwudziestoletni Tomek, mieszkaniec os. Ogrody w Ostrowcu Św., w czwartek
      przyszedł do komendy policji by powiedzieć, że zabił własnego ojca...

      Szok, niedowierzanie, ale i żal. Nie ofiary, a zabójcy. Takimi słowami sąsiedzi
      z bloku, w którym do czwartku mieszkali 20- letni Tomek i jego ojciec, reagują
      na tragiczne wydarzenia sprzed kilku dni. Nie wiedzą, jak wytłumaczyć fakt, że
      chłopak rzucił się z nożem na własnego ojca, choć twierdzą, że prędzej czy
      później spodziewali się tragedii.
      Wątpliwości nie mają policjanci, do których w czwartek koło godz. 18 zgłosił
      się młody ostrowczanin.
      - Mężczyzna przyszedł do dyżurnego i powiedział, że zabił swojego ojca- mówi
      Sławomir Szymański, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Św.- Natychmiast wysłaliśmy
      pod wskazany adres radiowóz i policjanci potwierdzili słowa 20- latka. W
      mieszkaniu, w jednym z pokoi, na wersalce znaleźli ciało 54- letniego
      mężczyzny. Zadano mu nożem co najmniej trzy rany.
      W tej sprawie jest jeszcze wiele niejasności. Początkowo aresztowany sprawca
      twierdził, że pokłócił się z ojcem w czwartek i w czasie szarpaniny zadał mu
      ciosy nożem. Potem zmienił zeznania i stwierdził, że zabił w nocy z 16 na 17
      maja, a więc z wtorku na środę. Jeśli to prawda, musiał przebywać w mieszkaniu
      ze zwłokami ojca prawie dwie doby.
      - Mężczyzna twierdzi, że ojciec zaatakował go podczas awantury, więc wyrwał mu
      nóż i bronił się- mówi Sławomir Szymański.- Wiemy, że do podobnych sytuacji i
      awantur dochodziło między nimi często.
      Bezpośrednia przyczyna zgonu 54- latka, a także okoliczności, w jakich otrzymał
      ciosy, zostaną wykazane po sekcji zwłok. Wiadomo, że żadna z zadanych ran nie
      pozbawiła go życia od razu. Być może mężczyzna wykrwawił się. Być może, gdyby
      syn zreflektował się wcześniej i wezwał pomoc, można by jeszcze uratować mu
      życie.
      Z relacji sąsiadów, mieszkańców bloku 9B w os. Ogrody wynika jednak, że
      zbrodnia jakiej dopuścił się młody człowiek, mogła być efektem emocji
      gromadzących się latami.
      - Wszyscy jesteśmy w szoku- mówi jeden z sąsiadów.- Tomek to dobry chłopak, nie
      sprawiał problemów, zawsze powiedział „dzień dobry”. Za to jego ojciec... Był
      alkoholikiem i często wszczynał burdy. Rodzina przeżywała z nim gehennę. Może
      nie powinienem tak mówić, ale ten człowiek był tak zniszczony alkoholem, że syn
      wyświadczył mu przysługę. On już praktycznie nie żył.
      Tomek ma 20 lat, jest w wieku, w którym człowiek buduje swój światopogląd,
      buntuje się przeciwko regułom i temu, co wydaje mu się niesprawiedliwe.
      Mieszkał z ojcem sam. Matka wyprowadziła się jakiś czas temu, zaś dwie starsze
      siostry wyjechały za granicę.
      - Matki bardzo dawno nie widziałam, podobno mieszka gdzie indziej- mówi kobieta
      mieszkająca w tej samej klatce co rodzina K.- Mieszkamy tu długo, oni również
      już prawie 30 lat. Kiedyś było u nich dobrze, potem ten Henryk K. zaczął pić.
      Po alkoholu stawał się agresywny nie tylko wobec rodziny, ale i sąsiadów. Mnie
      też zaczepiał, gdy zwracałam mu uwagę. Jak Tomek był mały, często razem z
      matką, albo sam, przesiadywał u sąsiadów z naprzeciwka, albo na parterze całymi
      dniami. Tam dostawał jedzenie, miał opiekę.
      Wszyscy mieszkańcy klatki zgodnie twierdzą, że z zamordowanym sąsiadem mieli
      ciężkie przeprawy.
      - Mieliśmy pokopane drzwi, pocięte kable. Raz jednemu sąsiadowi podpalił drzwi
      wejściowe. Mówiliśmy wtedy, że chyba nikt się nim nie zajmie, dopóki nie stanie
      się tragedia. No i stała się. To konsekwencja tego, co działo się w ich domu
      przez te wszystkie lata. Tomek to dobry chłopak, ale widocznie nerwy mu
      puściły. To go oczywiście nie usprawiedliwia, ale nie dziwię się, że doszło aż
      do tego.
      Zamordowany Henryk K. był podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej,
      miał nawet skierowanie na przymusowe leczenie odwykowe.
      - Rodzina K. nie korzystała z naszej pomocy, jedynie Henryk K. w związku z
      nadużywaniem alkoholu- mówi Stanisław Fiolik, dyrektor MOPS w Ostrowcu Św.-
      Faktycznie miał skierowanie na leczenie, ale nie zdążył mu się poddać.
      Rodzina patologiczna- mówi się o takich, w jakiej wychował się Tomasz K.
      Dwudziestolatek nie uczący się, niepracujący. Mieszkający tylko z ojcem
      alkoholikiem, bez kontaktu z siostrami i matką. Młody mężczyzna, który był
      zdolny do zadania ciosów nożem własnemu ojcu.
      Prokuratura postawiła mu zarzut z art. 148 par. 1 Kk, a więc o dokonanie
      zabójstwa. Jeśli kwalifikacja czynu nie zostanie zmieniona, grozi mu nawet
      dożywocie.
      • w.kielanowska Re: 22.05.06, 14:10
        Przykre to jak sie czyta....
        • michal13w Re: 22.05.06, 14:15
          Takich rodzin jest na pęczki, sam znam osobiście dwie, też z Ogrodów. No i co z
          tym zrobić?
          • bmwariat Re: 22.05.06, 14:33
            no cóż..sam doskonale o tym wiem:(
            • aisablri Re: 22.05.06, 15:49
              Niestety... też kiedyś, dawno temu, mieszkałam na Ogrodach, w bloku 26, a potem
              kawał życia tam zostawiłam. Przykro się czyta...
      • pathos_phobos Re: 22.05.06, 16:00
        Miejmy nadziejęże go uniewinnią.Przecież okoliczności łagodzące są.
        • brazilion Dolaczam sie do akcji :) 22.05.06, 16:13
    • pathos_phobos Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 16:03
      jęsli trzeba będzie,mozna zrobic akcję zbierani podpisów.Trzeba bronic ofiar
      przemocy domowej.
      • aisablri Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 16:04
        ten pomysł nie jest zły..
        • pathos_phobos Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 16:09
          Amnesty International sie udaje.
          • aisablri Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 16:12
            Amnesty jest super organizacją. Byłam kiedyś na ich wykładzie o prawach
            człowieka łamanych w Ameryce Łacińskiej. Świetny. No i Komitet Wolny Kaukaz
            też..
            • pathos_phobos Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 16:15
              jak wróce do Lublina,to się zapiszę.
              • brazilion Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 18:58
                Pathos, nie wracaj do Lublina. Przeczytaj sobie te informacje najpierw...


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15066&w=42263846&v=2&s=0

                • pathos_phobos Re: Morderstwo na Ogrodach 22.05.06, 22:20
                  Hehe-najniższe koszty utrzymania,miejsce specjalizacyjne,a jeśli komus oferują
                  1000 zł netto na rezydenturze albo 800 z etatu to nie ma co mażyc o krakowie-to
                  a propos kokosów,które zbijają lekarze.Za to się mam utrzymac i kupic
                  mieszkanie.
                  A co najważniejsze-tam zostało moje serce...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja