kszo.pany
28.08.06, 21:40
Zbliża się rok szkolny, a jako że od września sam będę panem nauczycielem,
pozwalam sobie na taką jesienną tematykę:
Sposób na wagary
Z uczniowską frekwencją jest źle. Brakuje dyscypliny i wychowania
patriotycznego.
REGION. Zaledwie połowę obowiązkowych godzin spędzili na lekcjach uczniowie
szkół policealnych z powiatu ostrowieckiego. Niewiele lepsza jest młodzież z
techników uzupełniających ze starostwa kieleckiego.
Pomysł kuratora
Ministerstwo Edukacji zebrało w całym kraju ankiety na temat frekwencji
uczniów w podstawówkach, gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Pomysł, by
takie badania w ogóle przeprowadzić, wyszedł od świętokrzyskiego kuratora
oświaty Janusza Skibińskiego. Wyniki nie są zbyt optymistyczne - uczniowie,
szczególnie ci w starszych klasach, wagarują i nie ma na nich żadnego
sposobu. Dlaczego? Bo rodzice piszą im potem usprawiedliwienia, choć wiedzą,
że oszukują.
- W naszym województwie najlepiej wypadają uczniowie szkół podstawowych,
wśród których frekwencja wynosi ponad 90 proc. Znacznie gorzej jest z
młodzieżą uczącą się w zawodówkach - zdarzyły się szkoły, w których średnia
frekwencja wynosiła zaledwie 50 procent - mówi kurator Skibiński. Do tych
ostatnich placówek należą technika uzupełniające z powiatu kieleckiego i
szkoły policealne ze starostwa ostrowieckiego.
Im starsi, tym gorzej
Z danych zebranych przez Świętokrzyskie Kuratorium Oświaty wynika, że w
pierwszym semestrze ubiegłego roku szkolnego średnia frekwencja w szkołach
podstawowych wynosiła 91,95 proc., w gimnazjach - 89,75 proc., zaś w szkołach
ponadgimnazjalnych - 86,57 proc. Jak widać - im uczniowie starsi, tym coraz
częściej nie po drodze im do szkoły.
Do najlepiej uczęszczających do szkół uczniów należą dzieci z powiatów:
staszowskiego, włoszczowskiego, sandomierskiego, opatowskiego i buskiego.
Najwięcej godzin szkolnych opuścili uczniowie z powiatów: kazimierskiego,
ostrowieckiego i pińczowskiego.
Czy jest jakiś sposób na uczniów, którzy bez przyczyny opuszczają zajęcia? -
Konieczne jest podniesienie w szkołach dyscypliny - przekonuje kurator.
Janusz Skibiński ma już pomysł, jak to zrobić - szczegóły zostaną
przedstawione podczas najbliższych narad z dyrektorami szkół. - Trzeba
większą uwagę zwrócić w szkołach na wychowanie, także to patriotyczne -
przekonuje kurator.
Piszą usprawiedliwienia
Ale uporządkowania wymaga też system usprawiedliwiania uczniów. Dziś wszyscy
ci, którzy skończyli 18 lat, mogą sami napisać sobie usprawiedliwienie.
- Niestety, ten przywilej pełnoletnich uczniów jest często przez nich
wykorzystywany. Powinni oni pamiętać, że jeśli swoim podpisem poświadczają
nieprawdę, to mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej - przestrzega
kurator Skibiński. - Wielu rodziców wolałoby, aby ich pełnoletnie dzieci nie
miały możliwości samodzielnego usprawiedliwiania się.
Ale faktem jest, że część rodziców wystawia dzieciom fałszywe
usprawiedliwienia, bo nie chcą, by ich pociechy miały problemy w szkole. Czy
jest na to sposób? Może rozwiązaniem byłoby honorowanie jedynie zwolnień
lekarskich?
Frekwencja w procentach
Średnia frekwencja w pierwszym semestrze ubiegłego roku szkolnego w szkołach
ponadgimnazjalnych, według danych Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty:
licea profilowane - 82,11 proc.
technika - 81,51 proc.
technika uzupełniające - 72,07 proc.
zasadnicze szkoły zawodowe - 72,35 proc.
szkoły podyplomowe - 71,42 proc.
Pierwszy „grzech” uczniów
Alicja Barańska, psycholog z Miejskiego Zespołu Poradni Psychologiczno-
Pedagogicznych w Kielcach: (foto ALP) - Nieobecności w szkole to
pierwszy „grzech” wielu uczniów. Potem przychodzą wagary, problemy w nauce i
tworzy się błędne koło, z którego trudno jest wyjść. Jak temu zaradzić?
Sądzę, że podniesienie dyscypliny w szkołach jest konieczne. Dobrze też, że
coraz więcej mówi się o roli wychowawczej szkół. To przecież miejsca, w
których nie tylko zdobywa się wiedzę, ale kształtuje osobowość młodego
człowieka.
skibinski
Janusz Skibiński, świętokrzyski kurator oświaty:
- Z frekwencją w szkołach nie jest dobrze, nieobecności uczniów to jeden z
przejawów braku dyscypliny - ocenia świętokrzyski kurator oświaty Janusz
Skibiński.
Agata NIEBUDEK niebudek@echodnia.eu