28.02.07, 20:32
Co to za stowarzyszenie? Organizują dyktando w Ostrowcu. Mają okropną nazwę:
Stowarzyszenie Młodych Ostrowczan. 30 lat temu jak by ktoś napisał ostrowczan,
to by dostał w pysk, hehehe. Zresztą to słowo zupełnie nie było znane. Ich
adres: www.smo.blo.pl
Obserwuj wątek
    • buksy Re: smo ? 28.02.07, 20:35
      tak , nazwa okropna...
    • misiek7307 Re: smo ? 28.02.07, 20:41
      www.pacelt24.pl/index.php?dzial=modules/art/show_result_db&id=26
      ot i cała sprawa pochodzenia tej organizacji się wyjaśnia:)
      • chuchalscy Re: smo ? 28.02.07, 23:06
        To ja proponuję założyć Otwarty Związek Młodych Ostrowiaków w skrócie OZMO. Ten
        skrót mi też przypomina stare dobre czasy w Ostrowcu. A co oznaczał kiedyś? No,
        młodzieniaszki, słucham !! Kto zgadnie, dostanie legitymację OZMO nr 1.
        • gedaro1 Re: smo ? 28.02.07, 23:14
          ORMO i ZOMO kojarzę, ale OZMO nie.
          • gedaro1 Re: smo ? 28.02.07, 23:17
            OZMO - Ostrowieckie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych
            • dizzy81 Re: smo ? 01.03.07, 06:58
              Proponuję TIZO - Towarzystwo Interaktywne Zapracowanych Ostrowiaków
              • chuchalscy Re: smo ? 01.03.07, 11:52
                No to gedaro1, masz legitymację nr 1. A tak przy okazji, co zostało z OZMO?
                Produkują jakieś materiały ogniotrwałe? Mieli dwa zakłady, na Kilińskiego i
                obecnej Sandomierskiej, wówczas Obrońców Stalingradu.
                • misiek7307 Re: smo ? 01.03.07, 16:53
                  Zbyszku, zakład Nr 2 na Kilińskiego syndyk sprzedał mniejszym firmom-jest tam
                  m.in. hurtownia ogólnobudowlana i bodajże elementów stalowych MAG-BUD (oprócz
                  biurowca który należy chyba do spółki TABEX-OZMO). Natomiast Zakład Nr 1 na
                  Sandomierskiej (Obrońców Stalingradu) z tego co wiem cały czas produkuje cegłę,
                  a oprócz tego w remontowanym obecnie i podwyższanym budynku biurowca miała być
                  jakaś rozlewnia perfum należąca też do osoby właściciela TABEX-u. Generalnie
                  coś się tam cały czas produkuje i zatrudniają kilkadziesiąt osób.
                  • chuchalscy Re: smo ? 01.03.07, 23:26
                    To miło, że się coś dzieje po starym OZMO. A teraz do tego okropnego,
                    czepialskiego braziliona. A kto to niby uznał, że ostrowczanin, pfu pfu, jest
                    prawidłowo? śmo jest ostrowczan a ozmo jest ostrowiaków i już
                  • bmwariat Re: smo ? 02.03.07, 07:26
                    Buduje się nietypowa wieżyczka z nietypowymi kolorami:D zrobiłbym zdjęcie i
                    wrzucił..
                    Kurna, napaliłem się na SE K800i...widziałem ogłoszenie za 420 zł!a normalnie
                    kosztuje koło 1000......
                    • dizzy81 Re: smo ? 02.03.07, 07:36
                      Gdzie kupiles? A co z Twoim starym phonem?
                      • bmwariat Re: smo ? 02.03.07, 07:46
                        Jeszcze nie kupiłem, ale napaliłem się:) W Wawie widziałem za tyle- zajebisty
                        telefon!
                        www.mobile.inspiracja.com/Sony_Ericsson,K800i,phone.php
                        • bmwariat Re: smo ? 02.03.07, 07:47
                          a swojego Siemensa mam nadal. Wczoraj mogłem go opylić i kupić Nokie 6600 za
                          350 zł:)
    • brazilion Re: smo ? 01.03.07, 14:52
      Panie Chuchalscy, cos sie pan przyczepil do tych "ostrowczan", skoro ta wersja
      jest poprawna (pisana mala litera) ? Wiem, wiem, przyzwyczejenie jest druga
      natura, etc.
      Ponadto, z calym szacunkiem, lepsze smo niz śmo ;)
    • Gość: Yak Re: smo ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 15:04
      Mozna by zmienic nazwe na Fundacja (wpisz co chcesz), ale co sie czepiac nazwy, wazne ze cos robia. A dyktando spoko pomysl. lepsze to niz cykl kocham moje miasto, gdzie w parku tanczyly jakies cyganki i to dla 2 osob. I pewnie sporo to kosztowalo...
      • brazylion3 Re: smo ? 03.03.07, 15:15

        tam mój kumpel działa w tej przybudówce:)
        --------------

        KSAP - rusza rekrutacja :)
    • Gość: Pablito Re: smo ? IP: 213.77.123.* 03.03.07, 15:33
      Powiem Ci jedno "chuchalscy" zazdrość Cię bierze ze jest grupa ludzi którzy
      społecznie cos chcą zrobić dla miasta?
      Pochwal się co Ty zrobiłeś??? Pewnie NIC ale za to do Krytyki pierwszy.
      Swoimi tekstem pokazałeś ze nawet na języku polskim się nie znasz, jak nie
      wiesz jak powinno się nazywać mieszkańców Ostrowca Św.
      Chlapać językiem to można godzinami, ale nic z tego nie wynika.
      Wiec zrób 1/10 tego co SMO wtedy będę mógł z Tobą podyskutować.
      Zorganizowanie takiego konkursu z tak wielkimi nagrodami dla młodych ludzi to
      wielkie przedsięwzięcie, ale takie ludki jak Ty które nie wychylają głowy za
      monitora nigdy tego nie będą wiedzieć.

      POZDRO J

      PS. Jak już się czepiasz nazwy SMO to zmień sobie nick bo jest
      koszmarny :)))))))

      • brazylion3 Re: smo ? 03.03.07, 15:44
        :) mam takie pytanie jakie są wasze czołowe inicjatywy? Dyktando na pewno i co jeszcze?I czy te inicjatywy nie były w cyklach przedwyborczych. Poważnie pytam, bez żadnych aluzji niedomówień:)
        --------------

        KSAP - rusza rekrutacja :)
        • Gość: Pablito Re: smo ? IP: 213.77.123.* 03.03.07, 15:51
          Zapraszam na naszą stronę: www.smo.blo.pl
          Tam jest wszystko opisane.

          Zapraszam także na nasze spotkania.

          I jeszcze jedno nie jesteśmy żadną przybudówką i jesteśmy apolityczni.
          To, że pomysłodawcą Stowarzyszenia był poseł Pacelt, powinno tylko świadczyć o
          tym, że chce coś dla młodych ludzi zrobić. My się odcięliśmy od wszystkich
          ugrupowań.

          Pozdrawiam
          • Gość: Wojtek_68 to fajnie, że się sami finansujecie... IP: 83.238.72.* 03.03.07, 18:30
            Gdyby nie samodzielność finansowa wasze odcięcie od ugrupowań byłoby nic warte.

            Gratuluję samodzielności, bo to faktycznie precedens w Ostrowcu.

            Tu zawsze młodzieżówki ssały z piersi matki finanse i rzadko były samodzielne.
            • chuchalscy ale atak 03.03.07, 18:55
              Nie wiem za co mnie tak obleciało? Dzięki brazilionie. Prawdziwych przyjaciół
              poznaje się w biedzie. Nie będę dyskutował z tą osobą, bo poniżej pewnego
              poziomu nie schodzę.
              Ps. Nigdy nie twierdziłem, że znam się na języku polskim. To po pierwsze. A po
              drugie. Nigdy nie zmienię swego nicku. Bardzo mi się podoba, hehehe.
      • brazilion Pablito ? 03.03.07, 18:06
        Po co tak nerwowo i bojowo od razu ? Chyba jestes jeszcze BARDZO mlodym/mloda
        mieszkancem/mieszkanka Ostrowca ;)
        Gdybys uwaznie czytal(a) wypowiedzi chuchalskich, wiedzial(a)bys, ze jako osoba
        obecnie mieszkajaca poza O. jest on bardzo aktywny, tyle ze w swojej
        spolecznosci lokalnej...
        A ze mu sie nazwa "ostrowczanie" nie podoba, choc jest poprawna ? No coz...
        Zaczela byc uzywana dosc niedawno, a za chuchalskich (i moich rowniez) czasow
        wszyscy nagminnie, wszem i wobec mowili i pisali "ostrowiacy" i jakos to wtedy
        nikomu nie przeszkadzalo, wiec ma prawo miec sentyment do tej wersji
        wczesniejszej.
        A poza tym, on jest gosciem z jajem i pewne rzeczy pisze z przymruzeniem oka,
        czego i ty, proponuje, powinienes/powinnas sie nauczyc. Krzyki i wyzwiska
        pozostawmy na koniec, jak juz inaczej dogadac sie absolutnie nie da :)
        • Gość: Wojtek_68 niech żyje żywy język... IP: 83.238.72.* 03.03.07, 19:02
          Profesor Bralczyk zawsze był zwolennikiem żywego języka.
          Jężeli jakaś norma zaczyna sprawiać problem większej grupie ludzi, to właśnie żywy język jest w stanie zmianę akceptować.
          Jeżeli zdecydujemy się mówić ostrowiaków, to norma się dostosuje.

          Dla mnie obie wersje są przyjemne brzmieniowo i nie przeszkadza mi zamienne ich używanie.
          • chuchalscy Re: niech żyje żywy język... 03.03.07, 21:51
            Ja też szanuję żywy język. Ale jestem przywiązany do tradycji, mimo, iż podobno
            niepoprawnie czasami. Warszawa - jak się mówi? warszawiacy a nie warszawianie.
            Wrocław - jak się mówi? wrocławianie a nie wrocławiaki ani wrocławczanie.
            Ostrowiec - jak się mówiło od zawsze? ostrowiacy a nie ostrowianie ani
            ostrowczanie. Niech by ktoś spróbował powiedzieć warszawiakowi z Pragi, że nie
            jest "warsiawiakiem" to by oberwał w mordie kopany, co nie?
            • Gość: Wojtek_68 Re: niech żyje żywy język... IP: 83.238.72.* 04.03.07, 01:18
              mówiąc o żywym języku myślałem o powrocie do ostrowiaków, bo to byłaby właśnie zmiana.
          • temp_nick Re: niech żyje żywy język... 04.03.07, 02:29
            ...Zawsze było Ostrowiak, Ostrowianka w przeciwienstwie do Kielczanin-
            Kielczanka oraz liczba mnoga Kielczanie, więc nie potrzeba 'wracać' do tej
            formy. Jeżeli już to proponuję przymiotnik 'ostrowczanski' i będzie pod
            dyktando nawiedzonego profesora oraz jemu podobnych zwolenników 'żywego języka'
            którym sie znudził- dotychczasowy język. Co za nieszczęśliwi, pożal sie Boże,
            poprawiacze???


            • Gość: Wojtek_68 Re: niech żyje żywy język... IP: 83.238.72.* 04.03.07, 14:04
              sorry ale nie zrozumiałeś moich poprzednich wypowiedzi.
              Właśnie żywy język może wpłynąć na powrót do wersji dawnej, czyli ostrowiak, ostrowiacy.
              I to jest siła żywego języka, że jeśli ktoś wpadnie na pomysł ostrowczanin, ostrowczanie, a ludzie tego nie zaakceptują, to można wrócić do wersji żywej, czyli faktycznie obiegowo używanej ostrowik, ostrowiacy.
              Taki był sens moich wypowiedzi.

              Język żywy zawsze wygra z regułkami i wcześniej, czy póxniej to reguły muszą się dostosować.
            • lotus41 Re: niech żyje żywy język... 04.03.07, 18:15
              Mnie również teoria żywego języka, jako żywo , nie trafia do przekonania.Obawiam się, że pozostajemy w mniejszości.Chętnych do poprawiania jest coraz więcej, a i liczba skłonych przyjmować owo poprawianie, też rośnie.

              „niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
              dla szpiclów katów i tchórzy (…)
              Zbigniew Herbert, „Pan Cogito
            • temp_nick Re: niech żyje żywy język... 04.03.07, 23:58
              Naprawdę czasami mam już dość tego nowomodnego slangu, tworzonego przez pseudo-
              inteligencję wieku internetu, gier komputerowych, masowej telewizji -
              szalejących multimediów, powodującą postepującą dyslekcję intelektualną oraz
              brak poszanowania -chociażby dla ustalonej tradycją -poprawności językowej.

              Może i ostrowczanin jest rzeczywiście naukowo udowodnioną poprawną formą, ale
              na miłość Boską, ostrowiak był używany przez wieki, więc brzmi swojsko i przez
              to poprawnie. Gdyby jakiś nawiedzony, pragnący sie dowartościować znęcaniem nad
              jezykiem naukowiec, 'odkryl',że słowo dópa, przez ó, jest formą niepoprawną i
              powinno być dupa, podejrzewam, że nikt by się na to nie zgodził, żeby w całej
              literaturze polskiej, zamienić słowo dópa na dupa, wedle jakiegoś
              wyimaginowanego własnego widzimisię.

              Odrobina zdrowego rozsądku więc nie zawadzi.
              • aisablri Re: niech żyje żywy język... 05.03.07, 00:05
                ale macie zabawę w tej licytacji...
              • temp_nick Re: niech żyje żywy język... 05.03.07, 00:28
                Staramy się zbliżyć nawzajem. Nic więcej -A swoją drogą ta ostrowczańska
                maniera, zaczyna być denerwująca
                • chuchalscy Re: niech żyje żywy język... 05.03.07, 08:52
                  Niech każdy mówi tak jak chce, życie samo zweryfikuje poprawność, a nie
                  "językoznawcy".
                  • z.kubala Re: niech żyje żywy język... 05.03.07, 11:22
                    Odkąd pamiętam uczono mnie "ostrowczanin", używam tej formy oficjalnie, w mowie potocznej natomiast "ostrowiak"
                    • z.kubala Re: niech żyje żywy język... 05.03.07, 11:24
                      poradnia.polonistyka.uj.edu.pl/?modul=15
                      • Gość: Wojtek_68 Re: niech żyje żywy język... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 12:48
                        w zasadzie wszyscy używamy słów ostrowiak, ostrowiaków, więc nie ma sporu między nami.
                        Kto chce może używać formy ostrowczanie, ale ona ma małą szansę na przebicie przez formy tradycyjne.
                        Z pewnością nie ja leansuję ostrowczan.
                    • temp_nick Re: niech żyje żywy język... 05.03.07, 20:31
                      Ja sobie nie przypominam żeby uczono mnie 'ostrowczanin' i szczerze
                      powiedziawszy ignorowalem używanie tej formy, ktora pojawila sie dosyć
                      niedawno, ale widzę że ta maniera przybiera na sile, więc wydaje mi się że
                      powinnismy walczyć z tym zjawiskiem.

                      Tak na marginesie poczytałem sobie 'pytania' do Poradni Językowej UJ.
                      Fascynująca lektura. A oto jeden z kwiatków: "parterowy budynek izolacyjny dla
                      dzieci kolonijnych zapadających na choroby gorączkowe". Jak żyje nazywało sie
                      takie pomieszczenie izolatką. Ale dla ćwierć-inteligentnego biurokraty z lewym
                      swiadectwem maturalnym, który nie przeczytał nigdy nic Zeromskiego czy
                      Sienkiewicza, izolatka bedzie to niestety "parterowy budynek izolacyjny dla
                      dzieci kolonijnych zapadających na choroby gorączkowe".
                      • dizzy81 Re: niech żyje żywy język... 29.06.07, 09:40
                        Pan Starosta pojechał ostatnio w TLT z "ostrowianinem" :D
                        • Gość: Wojtek_68 nie ważne jak się kończy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 09:59
                          ważne żeby się "Ostro" zaczynało.
                          • lachien Re: nie ważne jak się kończy... 29.06.07, 10:38
                            :) A jak kończyło?
                            • Gość: ostrowiak Re: nie ważne jak się kończy... IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.07, 11:45
                              Happy Endem :-)
                              • michal13w Re: nie ważne jak się kończy... 29.06.07, 12:02
                                Ale cios:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka