dizzy81
13.04.07, 11:00
Macie dzieci? Macie! Małe? Pewnie tak! I tu pojawia się pyatnie, czy zabieracie takie małe szkraby do Kościoła?
Ostatnio we weilkanoc byłem, no i od samego początku mszy, przeraźliwe płacze, krzyki! Matki i Ojcowie wychodzący w pośpiechu kilka razy w ciągu mszy! Albo ganiające się dziecko z Ojcem po Ołtarzu między sutanną księdza! Dla mnie jest to niedopuszczalne! Mimo tego, że ksiądz na kóncu mówi, że to jednak dobrze, że dzieci od namłodszych lat lgną do ołtarza!Nie wiem, ja się nie znam, ale roczny maluch nie wyniesie nic z Kościoła!
Aha, jeszcze jedno! Dlaczego ludzie utrudniają sobie życie? Przykład: stoję sobie, przede mną metr wolnego miesca i kolejny parafianin, za mną przestrzeń nieograniczona! I co się dzieje, każdy ludź kursuje właśnie przez tą ciasną dziurę, z wózkami i bez, jakby nie można zrobić tego bez szturchania i jeżdzenia po nogach! Trochę pomyślunku! Albo wpychanie się starych babek pod moją głowę! I opieranie się o mnie! Ech, żenada!