chamerka
11.06.07, 22:05
Witam. Tak sobie ostatnio z kolegami wspominaliśmy nasze czasy młodzieńcze. Ja byłem trochę niesforny.Kiedy miałem 17 lat zaangażowałem się w subkulturę punk.Punkiem byłem i tyle. Gdy usłyszałem pierwszy utwór zespołu Kryzys, Tilt, Dezerter, W.C., Deadlock, Kult, a potem kultową grupę Brygada Kryzys. Zacząłem słuchać The Clash, Joy Division, Bauhaus. Charakterystyczny wygląd dredy, poprzebijane uszy, kolczyki, anarchia, bawimy sie w wojnę, wina, aż dziw bierze nawet klej sie wąchało, kobiety, ale czasy. Tak to zleciało człowiek się uspokoił z czasem i dziś jestem jednym z liderów ruchu pozarządowego w Opolu.
Żłopie piwo, jaram szlugi, nie ma na mnie żadnej siły
Byłem punkiem, jestem punkiem, będę punkiem do mogiły!