26.11.08, 19:32
ukradziono mojemu bratu telefon w szkole (gimnazjum)- jest w szkole
zakaz uzywania komórek - stąd ewidentnie wina mojego brata- po co ja
tam niósł.. szkoła sie nie miesza w takie kradzieże..
ktos zadzwonił do kolegi mojego brata z propozycją wymiany tegoz
ukradzionego telefonu na gotówkę... mój brat go zna.. pierwsze co nam
przyszło do głowy to pójśc z tym fantem na policje ( złodziej jest
znany.. )ale brat straszliwie prosił , żeby tego nie robić.. bo go
zniszczą w gimnazjum, a może nawet pobiją..i że ( i to mnie chyba
zszokowało najbardziej) jak nie dopilnował to frajer ( czy jakoś tak)
i teraz musi płacić ..i ze jak w szkole ktos nie uważa to zawsze go
okradną.. wiec ten telefon to ewidentnie jego wina.. bo nie
zauwazył.. a powinien.. ( jakas dzicz normalnie i zasada silniejszy
wygrywa).. dziś przyszedł ze szkoły z telefonem.. za który zapłacił
swoim kieszonkowym.. nie chce powiedziec od kogo go wykupił,
powiedział, , że teraz przynajmniej nikt mu ryja nie obije bo nie
doniósł.. dodam , że brat ma lat 15..
szczerze mowiąc zgłupiałam.. nie wiem juz co dobre co złe..
ech:(
Obserwuj wątek
    • Gość: police Re: kradzież IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.08, 19:35
      Z takiego bydła to już nic nie wyrośnie normalnego :(
    • dizzy81 Re: kradzież 26.11.08, 19:37
      Przydałby się biling dla numeru kolegi...
    • temponick Re: kradzież 26.11.08, 19:50
      Zero tolerancji wadera, zero tolerancji

      Sami jesteśmy winni, bo na to pozwalamy

      Resztę przemyśl sobie sama
    • temponick Re: kradzież 26.11.08, 21:03
      Kradzież to jest kradzież i tego w szkołach kiedyś się nie tolerowało. Za kradzież wylatuje się ze szkoły, bo szkoła ma uczyć mnie tylko wiedzy ale i postawy obywatelskiej oraz przygotowywać do życia w społeczeństwie. To nie jest dżungla gdzie nie ma prawa i silniejszy wygrywa. Na Twoim miejscu pofatygowałbym się do dyrektora szkoły i to jutro z samego rana. Jeżeli jeszcze do tego dochodzi zastraszanie oraz jawne pogróżki, to trzeba to ukrócić w tym gimnazjum a winnych podać do publicznej wiadomości.
      • kemotost Re: kradzież 26.11.08, 21:53
        1' Zgłoś sprawę do operatora - blokada sim
        2' Zgłoś kradzież na KPP, (weż potwierdzenie na druku danego operatora GSM) -
        Zablokuj IMEI telefonu w placówce GSM - efekt we wszystkich naszych sieciach.
        Gó...arz nawet jak nie dostanie okupu to telefonu nie wykorzysta (brak logowania
        do sieci i komunikaty w stylu "telefon nielegalny" ani nie sprzeda, bo każdy
        komis go zatrzyma i wezwie policję.
        • temponick Re: kradzież 26.11.08, 22:27
          Poszkodowany gimnazjalista już wykupił komórke, po kradzieży z
          wymuszeniem wykupu oraz jednoczesnym zastraszeniem. Złodziej czuje
          się bezkarny!!! Nie jestem prawnikiem, ale zebrałoby się trochę
          ewidencjji na takiego łobuza w sądzie dla nieletnich.
        • kemotost Re: kradzież 26.11.08, 22:29
          Przepraszam - nie doczytałem do końca. To co opisałem, dotyczy postępowania
          przed zapłaceniem "okupu". W chwili obecnej gó...arz jest bezkarny bo nikt mu
          nic nie udowodni. Na przyszłość, radzę nie iść na rękę tylko tępić przestępców (
          bo w przyszłości mogą wyrosnąć na zabójców)póki się da.
          • lachien Re: kradzież 27.11.08, 08:45
            Z takimi ludźmi najlepiej postępować ich metodami. Złapać gdzieś w ciemnej
            uliczce i tak obić ryja, że będzie pluł zębami. Tylko tak szacunek i spokój da
            się od zwierząt wymusić. Prewencja i policja to śmiech.
            • temponick Re: kradzież 27.11.08, 09:55
              Tak zrobił kiedyś mój syn -Pobił jednego takiego łobuza, którego wszyscy się bali a nauczyciele tolerowali (było o tym na forum) z takim skutkiem, że to jego wyrzucili, a tego co terroryzował szkołę... zostawili
            • wadera_77 Re: kradzież 27.11.08, 10:01
              Gdyby chodziło o mnie wiedziałabym jak postąpić..
              ale chodzi o brata.. jeśli zgłosze to na policje, a on oberwie ( wiem dlaczego się boi- oberwał juz raz jak wstawił sie za kolegą-i wtedy pomińmy szczegóły- nie udało się znaleźć winnego- wszyscy nabrali wody w usta ze strachu- a on wracał do domu przez kilka tygodni opłotkami- na nikogo nie mozna było wtedy liczyc ani na policje, ani tymbardziej na szkołe) wiem , ze jest ten problem, bo czasem gadam z jego kolegami i mi sie włos jeży na głowie..moi rodzice po tamtym zdarzeniu tez sie boją .. to jakas paranoja, którą trzeba by było przerwać.. ale jak na razie to walka z wiatrakami.. chcielismy nawet zmotywowac wtedy innych rodziców.. ale skonczyło sie tym, ze dwóch tatusiów zabroniło znajomości z moim bratem, żeby przypadkiem nie oberwali przy okazji...
              nienawidze takiej bezradności:(
              • temponick Re: kradzież 27.11.08, 10:35
                Moja żona postawiła na swoim -Zagroziła dyrektorowi szkoły i
                uruchomiła sama postępowanie, zgłaszając wszystko odpowiednim
                organowm. Kosztowało ją troche zdrowia i nerwów ale dopięła swego...

                -Jeżeli jest problem a Ty milczysz, przede wszystkim, jako dorosła
                osoba, to co mają mówić zastraszone i niewinnne dzieci? Pomyśl o tym
                wadera i działajcie. Macie całe, podejrzewam, forum za Wami!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka