Dodaj do ulubionych

Może ktoś dorzuci do kotła?

24.11.03, 03:19
Nasz zapał do konwersacji na tym forum przypomina mi stary dowcip:
Siedzący z wnuczkiem na ławce w parku dziadek, przygląda się przechodzącym
panienkom. Zauważa to wnuczek i pyta: dziadziuś, a ty masz jeszcze pociąg do
kobiet? W odpowiedzi dziadek: pociąg wnusiu to ja jeszcze mam, tylko z
lokomotywy para uszła.
Hej! Para w ruch! Niech ktoś dorzuci do kotła.
St.S.
Obserwuj wątek
    • hanka9 Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 24.11.03, 07:30
      Fox przewiduje ze to forum umrze smiercia naturalna, z czym mnie jest b.trudno
      sie pogodzic. No tak, ale aby nie umarlo potrzebna jest para, jak w tym
      dowcipie.
      W tym szkopul, ze z kolei zapotrzebowanie na moja osobista pare jest b. duze.
      Z mojej energii w przerozny sposob korzystaja dzieci duze i male, KOM, RM,
      blizszi lub dalsi znajomi, ktorym trzeba pomoc cos zalatwic, przeciagajacy sie
      remont mieszkania, domagajace sie rychlego zalatwienia rozniste remanenty
      zdrowotne... itd, itp.
      I skad ją brac ta pare?
      Oglaszam przetarg na pozyskiwanie pary w pluca! Musze zapewnic sobie wieksze
      jej dostawy chocby w trosce o to forum! Kto mi pomoze, no kto?
      Serdecznie Wszystkich pozdrawiam HANKA
      • hanka9 Kto się zna na skarbowych terminach? 25.11.03, 20:33
        Pan Stanislaw zlozyl juz PIT-y czy jeszcze nie?
        OPTIMUS niewinny, Gruzini przepedzili parlament, Niemcy w uscisku z Francja
        rozwalaja koalicje Euro!
        Swiat sie konczy!!!
        Piszcie cos - pieknie pozdrawiam HANKA
        • stanislaw.sidor Za miesiąc święta 26.11.03, 01:22
          A moi sąsiedzi polecieli do Australii.
          Współczuję im. Bal sylwestrowy w spiekocie, wigilia na plaży, ani grama
          śniegu. Irak, Europa na odległym planie, urzędy skarbowe służebne wobec
          podatników a PIT-y tylko w filmach erotycznych. Nic dziwnego - oni tam chodzą
          do góry nogami, można upaść na łeb.
          Koniec świata!
          A w Zabrzu urzędnicy na najwyższych szczeblach nagle prześcigają się w
          uprzejmości wobec kupców. Radni zdecydowanie odcinają się od kupców i od
          innych grup elektoratu, którym cokolwiek w mieście się nie podoba. Kupcy zaś
          prowadzą rozmowy z hipermarketami w sprawie ożywienia centrum miasta,
          Prezydentowi proponują wyjazd do Berlina na kongres poświęcony środkom
          pomocowym Unii Europejskiej.
          Koniec świata!
          A ja? A ja piszę dokładny biznesplan. Moja żona ma wygrać w toto-lotka 11
          milionów.
          Koniec świata!
          St.S.
          • wakruszewski Re: Za miesiąc święta 26.11.03, 02:45
            A ja odezwę się pokerowo.

            CZEKAM .

            ( na co ? na przebitkę miejscowych ! )

            Pozdr. w a kr.
            • anita46 Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 27.11.03, 12:00
              Stoi w Skarżysku lokomotywa
              Mocno styrana, bez pary, krzywa.
              Niech wreszcie ruszy! - słychać wołanie.
              Może sił doda takie śpiewanie:
              "Tu narazie jest Skarżysko
              Ale będzie San Francisko..."
              • fox.ca Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 27.11.03, 14:19
                anita46 napisała:

                > Stoi w Skarżysku lokomotywa
                > Mocno styrana, bez pary, krzywa.
                > Niech wreszcie ruszy! - słychać wołanie.
                > Może sił doda takie śpiewanie:
                > "Tu narazie jest Skarżysko
                > Ale będzie San Francisko..."

                Nigdzie ten pociag nie ruszy,
                Bo tor i parowoz sie kruszy.
                Zabiora te rupiecie na zlom,
                Uprzatnac ze smieci nasz dom.

                Ludzie sie garna do roboty,
                Przerywajac sen blogi i zloty.
                Miejsc pracy tu nie wiele,
                Bo szkodza lokalni skurwiele.

                Czy jest na to jakas rada?
                Kazdy sie boi i nic nie gada.
                Przerwac te cisze - wreszcie trzeba,
                Inaczej nie bedzie pracy i chleba.
                • hanka9 Brawo dla Anity i Foxa! 27.11.03, 22:20
                  No to teraz powaliliscie mnie na lopatki!
                  Nie umiem wyjsc z podziwu!
                  Anita, napisz cos o sobie i dzieki Ci za optymizm!
                  Fox, czy to naprawde Ty? W kazdym razie gratuluje - skladne to!
                  Serdecznie wszystkich pozdrawiam HANKA
                  • anita46 Re: Brawo dla Anity i Foxa! 28.11.03, 02:07
                    Nic nie napiszę o sobie. Nawet najmniejszy szczególik może mnie zdradzić. Zbyt
                    dobrze się znamy. A Faxa nie można chwalić, bo jest nierówny - raz słodki, raz
                    kąsa. Już wolę jak się dąsa.
                    • fox.ca Re: Brawo dla Anity i Foxa! 28.11.03, 05:43
                      > A Faxa nie można chwalić, bo jest nierówny - raz słodki, raz
                      > kąsa. Już wolę jak się dąsa.< anita46

                      Czy sie obawiasz, ze przekrocze granice przyzwoitej nierownosci?
                      A poza tym, zeby zrobic kogos slodkim, nalezy go troche polukrowac - o tym
                      wiedza wszyscy cukiernicy. Ty pewnie w domu swiatecznych ciast nie pieczesz,
                      stad ta oszczednosc w lukrowaniu.

                      Skoro nie chcesz mnie pochwalic, to mowi sie trudno, czlowiek do wszystkiego
                      moze sie przyzwyczaic i sprobuje to przezyc w samotnosci.

                      Dzieki Tobie jednak, rozwinalem ten wierszowany watek, majac nadzieje, ze Cie
                      nie obrazilem, choc teraz widze, ze powinienem byl nie nawiazywac do Twoich
                      slow, skoro Ci to przeszkadza.

                      Wiec Anito muzo droga,
                      Nie badz dla mnie taka sroga.
                      Bez blachej zazdrosci cienia,
                      Sle Ci cieple pozdrowienia.

                      Nie badz skapa w swej szczodrosci,
                      Dla przygodnych jegomosci.
                      Zdrowa przyzwoitosc nakazuje,
                      Mowic prawde, choc to kluje.

                      Fox

                    • hanka9 No i ... dorzucilas do kotla! 28.11.03, 07:32
                      ???
                      znamy się?
                      zaczynam czuc sie nieswojo - zdecydowanie wole gry z otwarta przylbicą.
                      Ciuciu- babka jakas czy co?
                      Serdecznie wszystkich pozdrawiam HANKA
                      P.s.
                      Jesli dąsanie będzie owocowało taaaaką tworczoscia, to niech sobie bedzie.
                      • fox.ca Re: No i ... dorzucilas do kotla! 28.11.03, 15:40
                        Hanka,

                        Jeszcze nie jest tak zle, co nie znaczy ze moze byc gorzej. Spojrz na to z
                        przymruzeniem oka. Trudno pisac same pozdrowienia, bo jak zauwazylas, to forum
                        powoli ginie smiercia naturalna, bo tu nie ma miejscowych, tylko sami turysci i
                        to jeszcze na gape.

                        Proponuje zainicjowanie tematu, ktory porwie wszystkie zblakane dusze, ktore
                        sie rozpisza na ulubione tematy, chco nie iemy jakie.

                        Nie wiem czy wiesz, ale na niektorych forach sa prawie etatowi pisarze
                        oferujacy kontrowersyjne tematy, podpuszczajac ludzi do dyskusji i tam tez sa
                        klotnie, bez ktorych Polacy nie moga zyc. Polak bez klotni, to jak ryba bez
                        wody, traci swoja werwe i zycie w nim zamiera. Tacy to my juz jestesmy.

                        Zakladajac, ze Tobie uda sie utrzymac to forum bez zadnych spiec, to skocza sie
                        tematy bo jednym dniu. Popatrz: pomnika nie przeniesli bo dyskusja umarla na
                        pniu. Nowych interesow nie otworzyli, bo wszyscy jezdza pracowac do Warszawy i
                        nie maja czasu pisac, bo musza sie troche wyspac,a zywnac tez sobie trzeba.
                        Poza tym jak jezdzisz do pracy do Warszawy to SK traktujesz jak namiot w lesie
                        do spania aby do maja.

                        Wez policz wszystkich gosci ile jest piszacych i zapytaj Admina ile jest
                        czytajacych, bo on musi miec jakis licznik, a zobaczysz co sie dzieje.
                        Torejstrowanie sie tez nie ulatwilo wizytorom, chco to moze ograniczy "trolli"
                        ktorzy chodza i dokuczaja porzadnym ludziom. Zreszta p. St.S blisko domu sam
                        napisal, ze juz tam nie wejdzie a tam jest jakis trafik, nie to co tu.

                        Koncze, bo moj pociag mi odjedzie i bede musial zostac na noc. Aha, juz bym
                        zapomnial - serdecznie Cie podrawiam. Z tym smrodkiem, to poczekaj kilka dni z
                        otwartym oknem to wszystko sie roplynie w eterze i nie zapominaj, ze w smrodzie
                        i w zaduchu to cieplo jak w puchu. Zauwazylas,ze zima zbliza sie duzymi krokami.

                        To jeszce raz zdrowka zycze i przyjemnego wieczoru - Fox
                        • stanislaw.sidor Re: Do foxa 28.11.03, 16:28
                          fox.ca napisał:

                          > Torejstrowanie sie tez nie ulatwilo wizytorom, chco to moze
                          ograniczy "trolli"
                          > ktorzy chodza i dokuczaja porzadnym ludziom. Zreszta p. St.S blisko domu sam
                          > napisal, ze juz tam nie wejdzie a tam jest jakis trafik, nie to co tu.

                          Nie rozumiem. Jestem trollem?
                          St.S.
                          • fox.ca Re: Do foxa 28.11.03, 20:43
                            > Nie rozumiem. Jestem trollem?
                            > St.S.

                            Wedlug mojej definicji to Pan St.S. nie jest "trollem" bo nie wchodzi na strone
                            i nie czepia sie autorow a pisze na zadany temat i nie dokucza autorom bez
                            powodu, przez ponizanie ich.

                            Trolle zwykle nie traca czasu na rejestracje, bo wten sposob mozna ich scigac,
                            czego oni unikaja
                        • hanka9 Zimy w Polsce nie ma Kanadyjczyku. 28.11.03, 18:13
                          I chyba nie będzie. Za tydzien sw. Mikolaj a ja chodze w kamizelce i w
                          polbutach, no i oczywiscie, jak cale zycie z golą glowa.
                          Dzieki Ci Boze za ciepelko!
                          Serdecznie pozdrawiam wszystkich HANKA
                          P.s.
                          Oczywiscie, ze bez przymruzenia oka ani rusz, ale w kazdej sytuacji boje sie
                          klotni i tak juz zostanie.
                          • stanislaw.sidor do 6+1 28.11.03, 22:23
                            Do Foxa: dziękuję za definicję trolla. Odetchnąłem...
                            Do Hanki: zimy nie będzie, bo Hausnerowi drgnęło - musiał poczuć wiosnę.
                            Do Wakruszewskiego: lokalni już się odezwali, czas przerwać milczenie.
                            Do Agnostyka: skurwiel_kaczor pokazał ludzką twarz. I jak tu wierzyć.
                            Pozostali nas olali i w ogóle się nie odezwali.
                            PS. Znam Anitę.
                            St.S.
                            • wakruszewski Re: do 6+1 29.11.03, 01:22
                              Witam !!
                              i mam prośbę.
                              Dla przyjaciół jestem Wiesiek.
                              i tak piszcie do mnie.
                              Mój kolega, japonista, który aktualnie jest w Japonii, a zktórym
                              popisujemy intensywnie o nowych technikach i technologii maszyn pisze mi
                              sympatycznie " Sensei ". Czasami napisze to po japońsku. Hani ten napis
                              pokazałem.
                              Z codzienności, to smutno, Tadkowi ( z całą estymą dla Naczelnika i
                              inżyniera Kościuszki) odebrano patronat nad połaniecką elektrownią.
                              Wiecej mozna o tym poczytać na stronie internetowej
                              zdzislaw.owczarek.net.pl/.
                              Prywatnie ? wymieniłem wycieraczki przedniej szyby mojego automobila.
                              Wodę zbierają. Czy widzę lepszy świat ? Nie, tylko zacieków nie mam na
                              szybie.
                              Pozdrawiam !! Wiesiek.
                              • stanislaw.sidor Re: do 6+1 29.11.03, 03:29
                                wakruszewski napisał:
                                > Prywatnie ? wymieniłem wycieraczki przedniej szyby mojego automobila.
                                > Wodę zbierają. Czy widzę lepszy świat ? Nie, tylko zacieków nie mam na
                                > szybie.

                                Jednak w ten sposób zmieniamy świat. Miliony drobnych zmian przeobrażają
                                oblicze naszego staruszka. Tam, gdzie ich nie ma, ludzie są przygnębieni.
                                Często utyskują: - tu od trzydziestu lat nic się nie zmienia. I wreszcie, skąd
                                powiedzenie "każda zmiana cieszy"? W technice, której jesteś znawcą, to
                                właśnie zmiany warunkują postęp.
                                To tyle. Spróbowałem "pociągnąć" wątek z pozoru błahy, żeby przekonać siebie i
                                innych, że jest o czym mówić. Jesteśmy jedynym wybranym gatunkiem na świecie,
                                który posługuje się słowem. Słowo zabija, słowo rani ale też buduje i łączy.
                                Ciekawe, jaka jest genealogia słowa INTEGRACJA.
                                Dobranoc.
                                St.S.
                                • hanka9 Do St.S. 29.11.03, 09:07
                                  Integracja????
                                  Taki OMNIBUS ... i skad te watpliwosci?
                                  Słownik Wyrazow Obcych - prof.dr Jan Tokarski:
                                  (m.in.) z laciny INTEGRATIO "i.spoleczna- proces scalania sie, zespalania
                                  zachodzacy w spoleczenstwie, narodzie, lub innej rozpatrywanej spolecznosci,
                                  wyrazajacy sie czestotliwoscia kontaktow, ich intensywnoscia oraz wspolnota
                                  ideowa".
                                  Gdyby Pan dawnym zwyczajem przedzwonil od czasu do czasu, to z pewnoscia by się
                                  Pan dowiedzial cos o tej integracji. A Pan mi nawet nie daje szansy na
                                  ta "zaległą" herbatke.
                                  Serdecznie wszystkich pozdrawiam Hanka
                                  Acha: zapomnialam dodac "dzien dobry" - bo bylo "dobranoc".
                                  • wakruszewski Re: Do St.S. 29.11.03, 11:14
                                    Hanka napisała :

                                    (m.in.) z laciny INTEGRATIO "i.spoleczna- proces scalania sie, zespalania
                                    zachodzacy w spoleczenstwie, narodzie, lub innej rozpatrywanej spolecznosci,
                                    wyrazajacy sie czestotliwoscia kontaktow, ich intensywnoscia

                                    oraz wspolnota ideowa".

                                    zatem ludzie o wspólnej idei łączcie się i komunikujcie między sobą.

                                    ( idea,myśl; filoz. bezporedni przedmiot myśli ( poznania), pojęcie ,
                                    wyobrażenie myśl przewodnia, twórcza ; .......pomysł, koncepcja; ........
                                    to ze Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Kopalińskiego ).

                                    Kto ma pomysł , koncepcję , twórczą myśl na " Skarżysko" niech dołączy
                                    do "Integratio Skarżyskiego".
                                    Wspólnota bez wpisowego, legitymacji i składek .
                                    Aport to myśl twórcza i serce dla miasta.

                                    Wiesiek.
                                    • hanka9 Do Wieska. 29.11.03, 19:18
                                      Toz to miod dla mojej duszy - pisz dalej, pisz dalej, pisz jeszcze...
                                      Serdecznie wszystkich pozdrawiam HANKA
    • hanka9 Jeszcze raz do St.S. 29.11.03, 09:25
      W innym watku VINYLP "zaputowywuje" czy ktos ma 4 godziny wolne w ciagu doby -
      a ja zastanawiam sie, czy Pan spi chociaz 4 godziny na dobe (sadzac po tym, co
      zdradza komputer).
      Ha! Z tego pytania tez moze powstac dyskusja z cyklu mniemanologii stosowanej,
      czyli o wyzszosci swiat Bozego Narodzenia nad swietami Wielkiej Nocy (Dialogi
      na cztery nogi) - bo: facet niewyspany, niedopity (w sensie napojony!) niedo...
      no jaki jest, kto mi podpowie? To jest pytanie zaczepne w kierunku czytajacych
      to pan i nie dotyczy bron Boze Pana Stanislawa, ktory zawsze jest ok!
      Serdecznie wszystkich pozdrawiam HANKA
      • stanislaw.sidor Re: Chyba coś mi nie wyszło 30.11.03, 03:56
        Hanka napisała:
        > a ja zastanawiam sie, czy Pan spi chociaz 4 godziny na dobe (sadzac po tym,
        co zdradza komputer).
        > ... - bo: facet niewyspany, niedopity (w sensie napojony!) niedo...
        > no jaki jest, kto mi podpowie?

        Nie mam pojęcia, ale obawiam się, że do dupy.
        Jestem nocny marek ale nie bywam niewyspany, niedopity też nie, bo nie piję, a
        że temat do konwersacji nie spodobał się, to już inna sprawa. Więc co, do
        pioruna, robię po nocach? Mogę odpowiedzieć tekstem St. Grzesiuka: "Hanko, o
        Tobie marzę wśród bezsennych nocy".
        Mimo wszystko znowu nachodzą mnie pytania. Czy o kobiecie, która pochodzi ze
        Skarżyska, można powiedzieć skarżanka? Bo nieźle by brzmiało: Hanka Skarżanka.
        I jeszcze jedno.
        PAP podała, że są realne podstawy do wszczęcia wobec Paksasa (prezydenta
        Litwy} procedury impeachmentu. Tego angielskiego słowa nie da się zastąpić
        żadnym odpowiednikiem polskim. Impeachment najkrócej można zdefiniować jako
        postawienie w stan oskarżenia najwyższych dostojników państwowych. Czy nas w
        Polsce w ogóle oduczą języka polskiego? Wydaje mi się, że nikt się tym nie
        przejmuje.
        Pewnie znowu wyjdę na durnia. No to dobranoc.
        St.S.
        PS. Jak widać omnibusem nie jestem.
        • hanka9 Re: Chyba coś mi nie wyszło 30.11.03, 09:45
          Nie chcialam ani atakowac ani prowokowac i to mnie chyba nie wyszlo-
          przepraszam.
          Byla juz Jedna Wielka Hanka Skarzanka - aktorka. Byla swietna! Pamietam, ze
          zawsze podziwialam jej talent. Niestety wiele lat juz jej nie ma wsrod zywych.
          No coz, Gruzja, Litwa... w Polsce chyba pogonia sejm - na naszych oczach wali
          sie ten piekny swiat, ktory zepsuli politycy wszelakiej masci.
          Ma Pan racje, oducza nas polskiego! Tak powszechne jest wtrącanie w mowie
          potocznej: sorry, ok, plis - bo przeciez ludzie ucza sie jezykow... wszystkich,
          tylko nie polskiego! No, a media jeszcze pokazuja droge do wyzbywania sie
          polskosci... z mowy, serca i umyslu. Bo przeciez patriotyzm to takie dzis
          niemodne, wrecz naganne - to nacjonalizm!
          Serdecznie wszystkich pozdrawiam HANKA (chora na patriotyzm czyli niemodna!)
          • stanislaw.sidor Re: Niepokój o tożsamość narodową 30.11.03, 12:54
            Czy czysty nacjonalizm bez ksenofobii i szowinizmu jest naganny? Czy
            internacjonalizm jako baza ideologiczna kosmopolityzmu nie jest zaczątkiem
            klasy tułaczy, żebraków, bezideowych zaprzańców w myśl zasady "gdzie chleb,
            tam ojczyzna"? Ja nie znam odpowiedzi na te pytania. Wiem jednak, że dbałość o
            język ojczysty jest obowiązkiem. Bardzo więc cenię sobie ustawę o ochronie
            języka polskiego i namawiam wszystkich do korzystania z niej codziennie.
            "Sorry, o key, please" to tylko kwestia nowomody. Gorzej z takimi pojęciami
            jak lobbing, monitoring, marketing, sponsoring czy wywołany przeze mnie
            impeachment. Szlag mnie trafia, jak Miodek albo inny Bralczyk tłumaczą, że po
            dłuższym używaniu tych "naleciałości" należy je uznać jako polskie wyrazy
            obcego pochodzenia. A może oni są ekspertami od rugowania mowy polskiej z
            kraju nad Wisłą? W tej chwili słucham w telewizji występu młodej dziewczyny,
            która w "Drodze do Gwiazd" śpiewa piosenkę z repertuaru Tiny Turner. Jestem
            przekonany, że nie ma szans na karierę w Polsce, bo śpiewa po polsku.
            Nasuwa się nastepne pytanie: jaka będzie nasza tożsamość narodowa w Unii
            Europejskiej?
            Jeśli ględzę, to przepraszam.
            Pozdrawiam St.S.
            • hanka9 Re: Niepokój o tożsamość narodową 30.11.03, 17:39
              To nie jest gledzenie, to sa b. trafne przemyslenia.
              Tez sklaniam sie ku takim opiniom.
              Ale Pamieta Pan jak je wysmiewano w mediach przed referendum?
              A teraz z innej beczki - co Pan mysli o rozwiazaniach komunikacyjnych przy
              Geancie w naszym miescie Z.? Czy gdyby to jakis polski kupiec wystapil o takie
              rozwiazania ruchu przy swoim sklepie to uzyskal by zgode? Za chinskiego luda!
              (takie powiedzenie z dziecinstwa)
              Za kazdym razem jak tamtedy jade to szlag mnie trafia, az dziwne ze nie bylo
              tam jeszcze powazniejszych kolizji. A moze byly, tylko ja o tym nie wiem.
              Serdecznie pozdrawiam HANKA
              Ps. Nic Pan nie napisal, czy zostalo mi darowane.
              • stanislaw.sidor Szanowna Hanko - Skarżanko 30.11.03, 23:32
                Nie było co darować. W sytuacjach tzw. niezręcznych ze mną nie ma problemu.
                Jak mi się coś nie podoba, to walę prosto w oczy, bo od czego jest słownictwo.
                Dobieram wyrażenia odpowiednie do sytuacji, nastroju i osoby, i godzę żądłem
                satyry. Takiej reakcji nie było, to znaczy, że przepraszać nie ma za co.
                A propos rozwiązania komunikacyjnego pod Geantem. Było ono przedmiotem naszych
                protestów w fazie projektowej, na etapie wydawania decyzji lokalizcyjnej,
                przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę. Kolejne instancje odwoławcze z
                NSA włącznie przyznawały nam rację a hipermarket był budowany. Został
                uroczyście otwarty i wraz z przyłączami komunikacyjnymi oddany do użytku.
                Wszystkie władze i opcje polityczne ten fakt zaakceptowały, uczestnicząc
                gremialnie a wręcz demonstracyjnie w uroczystym otwarciu. W NSA są jeszcze
                trzy sprawy do rozpatrzenia. Z orzeczeń, które mamy {Prezydent też) wynika
                niezbicie, że przy realizacji tej inwestycji kilkakrotnie złamano prawo. Co
                będzie, jeażeli zapadnie wyrok o uchyleniu pozwolenia na budowę. Inwestor
                wydając 50 mln dolarów nie ma żadnych wątpliwości, że polskie prawo można
                ignorować. I ma rację. Jako ciekawostkę dodam fakt, że ten olbrzymi
                hipermarket o powierzchni 4,5 ha powstał w centrum miasta na terenie huty,
                którą zrestrukturyzowano za czasów jak skarbem Państwa zawiadywał Emil Wąsacz.
                Nowy właściciel przejął nie tylko hutę, którą rozparcelował pod hipermarkety
                ale i ponad dwa tysiące mieszkań hutników z "wkładką ludzką". Ma więc na
                sumieniu też tę grupę ludzi. Ludzie ci powołali Komitet Obrony Mieszkańców,
                którego przewodniczącą jest HANKA. Czy taka osoba może kogokolwiek urazić?
                Zdecydowanie NIE!!!
                Ten tekst piszę po to, żeby mieszkańcy Skarżyska wiedzieli, że jest taka
                Hanka - Skarżanka, która nie tylko pięknie pisze. Jest bardzo dzielna.
                Dziś idę spać wcześniej, bo jutro raniutko ruszam "do boju".
                Z najniższymi ukłonami
                St.S.
            • wakruszewski Re: Niepokój o tożsamość narodową 30.11.03, 19:19
              Czy czysty nacjonalizm bez ksenofobii i szowinizmu jest naganny?
              A czy może być taki ??

              Nacjonalizm, ideologia i polityka, podporządkowująca wszystko interesom
              własnego narodu, żądająca dla niego specjalnych przywilejów, dyskryminująca
              inne narody ( a. mniejszości narodowe), często w sposób agresywny;
              ( z jak niżej)
              Czy internacjonalizm jako baza ideologiczna kosmopolityzmu
              Tu przypomina mi się kosmopolityzm taki, jak go rozumiał Josif Wisarionowicz -
              Koba - Stalin.
              nie jest zaczatkiem klasy tulaczy, zebraków, bezideowych zaprzanców w mysl
              zasady "gdzie chleb, tam ojczyzna"?

              Patriotyzm, miłość ojczyzny, własnego narodu, połączona z gotowością do
              ofiar dla niej, z uznaniem praw innych narodów i szacunkiem dla nich.

              Tyle ze Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Kopalińskiego.


              Ale wtedy pojęcie ojczyzny trzeba inaczej zdefiniować.
              To już nie miejsce urodzenia, wychowania, kraj przodków, korzeni, miejsc
              związanych ze wspomnieniami, miejsc do których sie tęskni, chołubi w
              myślach .Miejsc gdzie mówi się w języku dziadków, ojców, gdzie tradycje
              blskie sercu.
              To miejsce związane z "kasą" jak mówią młodzieńcy.
              Zatem miejc takich w ciągu życia może być wiele. W jednych "kasa" była
              lepsza, w innych gorsza. Czy zatem ojczyzn może być więcej niż jedna ? I
              czy może być lepsza i gorsza podobnie jak "kasa" ?


              Ja nie znam odpowiedzi na te pytania.

              Też nie znam dobrej odpowiedzi, która satysfakcjonowała by wszystkich.

              Wiem jednak, ze dbalosc o jezyk ojczysty jest obowiazkiem. Bardzo wiec cenie
              sobie ustawe o ochronie jezyka polskiego i namawiam wszystkich do korzystania z
              niej codziennie.

              Też namawiam !!

              "Sorry, o key, please" to tylko kwestia nowomody. Gorzej z takimi pojeciami
              jak lobbing, monitoring, marketing, sponsoring czy wywolany przeze mnie
              impeachment. Szlag mnie trafia, jak Miodek albo inny Bralczyk tlumacza, ze po
              dluzszym uzywaniu tych "nalecialosci" nalezy je uznac jako polskie wyrazy
              obcego pochodzenia. A moze oni sa ekspertami od rugowania mowy polskiej z
              kraju nad Wisla? W tej chwili slucham w telewizji wystepu mlodej dziewczyny,
              która w "Drodze do Gwiazd" spiewa piosenke z repertuaru Tiny Turner. Jestem
              przekonany, ze nie ma szans na kariere w Polsce, bo spiewa po polsku.

              Owszem, nie ma ! Bo :
              ----"pierwsze primo" , ona śpiewa w języku nie europejczyków.
              ----"drugie primo", już "techniczne". Tekst piosenki tworzy się pod melodię.
              Nie zawsze polski tekst da się podłożyć pod najlepszą nawet melodię
              tak, by nie zepsuć wrażeń odbieranych uchem. Szczególnie trudno z tekstami
              przekładanymi z języka angielskiego. I na odwrót podobnie.
              Pamiętasz zaśpiewki rosyjskie śpiewane po polsku ? Nigdy nie oddały w
              całości tego co miały w sobie oryginalne. Podobnie jest z dowcipami. I
              na odwrót.


              Nasuwa sie nastepne pytanie: jaka bedzie nasza tozsamosc narodowa w Unii
              Europejskiej?

              Ja to pytanie stawiam sobie często i myślę, że młodzi już nie będą sie
              utożsamiać z Krajem nad Wisłą tak , jak my to robimy.

              Jesli gledze, to przepraszam.
              Nie masz za co, bo nie Pan nie ględzi.
              Pozdrawiam. Wiesiek.
              • wakruszewski Re: Niepokój o tożsamość narodową 30.11.03, 19:22

                >
                > Jesli gledze, to przepraszam.
                > """Nie masz za co, bo nie Pan nie ględzi."""
                > Pozdrawiam. Wiesiek.
                Powinno być Nie ma Pan za co, bo Pan nie ględzi.
                Przepraszam !!!
                • anita46 Re: Niepokój o tożsamość narodową 02.12.03, 09:38
                  stanislaw.sidor napisał:
                  > Nasuwa się nastepne pytanie: jaka będzie nasza tożsamość narodowa w Unii
                  > Europejskiej?
                  > Jeśli ględzę, to przepraszam.

                  Nikt nie odważy się powiedzieć, że ględzisz. Jest jednak pewien problem.
                  Te sprawy każdy czuje ale dyskusji nie będzie, bo:
                  - po pierwsze, temat wymaga dużej wiedzy (a kto ją dziś ma oprócz kilku
                  dinozaurów)
                  - po drugie, większość ma w... głębokim poważaniu tożsamość narodową jak nie
                  ma za co żyć (głód wypędził ich z tego pustego stepu... i nawet listu nie
                  napisali}
                  - po trzecie, patriotów jest zawsze garstka, nikt się nie przejmuje kiedy
                  grupka straceńców ginie za ojczyznę - nawet ich pomniki często są zbędnym
                  balastem {np. psują lokalizację pod hipermarket}
                  - poczwarte, już słyszę niby to lekceważące ale w gruncie rzeczy
                  usprawiedliwienia bogu ducha winnej młodzieży: "sorry ale ameryka jest the
                  best a po polsku wystarczy że kumam - ja chce żyć jak człowiek".
                  Taki obraz naszych rodaków wyłania mi się z własnych obserwacji i z lektury
                  nieśmiało podejmowanych badań przez niektórych naukowców-straceńców.
                  Ja tych "straceńców" kocham.
    • hanka9 Dzis na sesji dorzucili do kotła... 12.12.03, 22:19
      ... prezydentom!
      Panie Stanisławie, co Pan na tą stawkę ZERO ?
      Serdecznie pozdrawiam - Hanka
      • stanislaw.sidor Hanka jest WIELKA 13.12.03, 23:06
        Rada Miejska w naszym Z uchwaliła na 2004 rok zerową stawkę na podatek od
        nieruchomości nałożonych na najemców lokali w zasobach gminnych. Podatek od
        najemców wprowadzono pierwszy raz w 2003 r. od razu w maksymalnym wymiarze.
        Radni naprawili swój błąd. Wśród głosujących za tą poprawką była oczywiście
        HANKA. DZIĘKUJEMY!
        Część radnych tradycyjnie skundliła się. Pociesza fakt, że byli w mniejszości.
        Jeszcze parę takich akcji i będę zmuszony zmienić mój niechętny stosunek do
        naszych radnych. No tak, ale czy podatnicy potrafią być za to wdzięczni.
        Napewno nieliczni. Większość też się skundli. Dziwny jest ten świat a życie
        pieskie (ale jest tylko jedno).
        Pozdrawiam ludzi dobrej woli
        St.S.
    • hanka9 Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 15.12.03, 22:55
      Kolejne doswiadczenie w zyciu.
      Dzis spedzilam prawie caly dzien... ze sluzba zdrowia. Ratowalismy nasza Mame,
      ktora wczoraj wieczorem poczula sie zle. Mialam okazje przejsc ciernista droge
      poczawszy od lekarza pierwszego kontaktu poprzez wszystkie niezbedne
      skierowania az do specjalisty kardiologa. To wszystko okazalo sie malo. Po
      poludniu trzeba bylo udac sie na oddzial obserwacyjny Slaskiego Centrum Chorob
      Serca. Intensywne badania, niezbedne analizy, kroplowki. W czasie
      wielogodzinnego czekania na decyzje lekarzy widzialam ludzi z zawalem
      przywozonych na noszach... widzialam tez jednego wywozonego do kostnicy. W
      czasie tak spedzonego dnia mozna nabrac pokory do zycia i szacunku do ciezkiej
      pracy lekarzy i calego personelu szpitalnego.
      W tym czasie kiedy ja przerabialam na wlasnej skorze latwy dostep do opieki
      lekarskiej w naszym kraju, Pan Prezydent wszystkich Polakow urzadzil dyspute na
      ten wlasnie temat pod haslem - przede wszystkim nie szkodzic. (Zamotal sie przy
      cytowaniu, powiedzial: przynajmniej!)
      No wlasnie - po wielu godzinach badan Mamie nie przepisano zadnych lekow.
      Zalecono dalsze leczenie w poradni kardiologicznej - nie jest to proste
      poniewaz pacjentka nie jest z Zabrza. Sliczna, mloda Pani Doktor na pytanie jak
      postarac sie o skierowanie do poradni odpowiedziala: AAAA, TEGO TO JA JUZ NIE
      PRZESKOCZE!
      Wiec jak to jest z tym nieszkodzeniem?
      Jutro ciag dalszy epopei zdrowotnej w moim domu - ciekawam ile dam rade jutro
      przeskoczyC?
      Serdecznie Wszystkich pozdrawiam Hanka
      • sensei4 Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 16.12.03, 00:29

        hanka9 napisała:

        >Pan Prezydent wszystkich Polakow urzadzil dyspute na
        >
        > ten wlasnie temat pod haslem - przede wszystkim nie szkodzic. (Zamotal sie
        przy
        > cytowaniu, powiedzial: przynajmniej!)

        Łooooooj ! Hanka 9 ! Toż to była piękna aluzja !!

        Pozdrawiam
        • hanka9 A jakie sa Wasze doswiadczenia z leczeniem? 16.12.03, 19:29
          Dobrze jesli zadne!
          Ale jesli trzeba sie leczyc i na wizyte u specjalisty czeka się:
          - do endokrynologa 7 m-cy,
          - do poradni chorób sutka od 4 do 6 m-cy,
          - na biopsję czekałam ponad 2 m-ce,
          - na fizykoterapie na razie nie wiem, ale lekarz powiedzial mi, ze czeka sie b.
          dlugo,
          - w kolejce do rejestracji po poradę kardiologa slyszalam, jak rejestrowano
          ludzi na C Z E R W I E C !!!!
          No - kto dorzuci do kotla?
          Serdecznie pozdrawiam wszystkich zdrowych i chorych HANKA
          • stanislaw.sidor Re: Czekanie to życie 17.12.03, 01:02
            O wszystkim decyduje czynnik czasu. Czekamy u lekarzy, w urzędach, na miłość,
            na dziecko, na lepsze czasy. Czekamy na tysiące spraw, zdarzeń, na powrót do
            zdrowia. Tylko ona jedna nieoczekiwana przychodzi zawsze niezawodnie - śmierć.
            Cieszę się, że jeszcze czekam...
            Dziś będę czekać u dentysty. Czekam, kiedy ktoś będzie na mnie czekał.
            Czekajcie, ja wrócę
            St.S.
            • hanka9 Re: Czekanie to życie 17.12.03, 22:53
              Jest Pan wspanialym czlowiekiem Panie Stanislawie!

              Nie wiadomo gdzie sie konczy caly ten tak zwany kosmos.
              Rownie dobrze nie wiadomo, gdzie wspomniany kosmos sie zaczyna.
              W tym kosmosie nie wiadomo gdzie planeta ta,
              na ktorej wiosna, lato, jesien, jest i zima.
              Nie wiadomo ilu ludzi tu dozywa wiosen, lat, jesieni, zim.
              Nie wiadomo kto ich przeciw nim obroci
              i zamieni w pyl powietrze, a dom w dym.
              Ilu po tym pozostanie, ilu znow podejmie taniec?
              Ilu da sie znowu zaprzac w ten kolowrot - nie wiadomo!
              Lecz wiadomo, ze sie znajdzie dwoje ludzi,
              ktorzy zawsze beda czekac na swoj powrot!
              (Andrzej Poniedzielski)

              ... i prosze sobie wyobrazic, że nauczylam się tego tekstu na pamiec wiele lat
              temu czekajac w kolejce po wegiel...
              Serdecznie Pana pozdrawiam Hanka
              • stanislaw.sidor Re: Czekanie to życie 17.12.03, 23:56
                Dziękuję, jestem zbudowany.
                Czekam na wiadomości w GTV, bo mam być bohaterem dwóch pozycji (czwartek 18
                grudnia godz.17,15). To się nazywa współzawodnictwo: zobaczyłem Panią w
                programie Jaworowicz, to załapałem się chociaż do programu lokalnego.
                Zachęcam do odwiedzenia centrum miasta w sobotę i w niedzielę. Będą realizować
                się efekty moich działań: imprezy, dekoracje, kiermasze, w niedzielę prezydent
                w towarzystwie infułata przemówi ludzkim głosem do gawiedzi całego miasta,
                będziemy też śpiewać (kolędy}.
                Niepotrzebnie czekałem na coś przykrego u dentysty. Była urocza dentystka.
                Nawet nie wiem co mi robiła. Następnej wizyty nie będzie, bo już wszystko
                porobiła - szkoda. Ja i tak będę czekać... na zepsucie zęba.
                Moja córka dostała nową Hondę. Jest ślisko, więc codziennie czekam na jej
                powroty.
                Czekam na Pani powrót do zdrowia, a szczególnie intensywnie czekam na naszą
                wspólną herbatę.
                Pozdrawiam czołobitnie
                St.S.
    • stanislaw.sidor Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 19.12.03, 09:28
      Czekamy. Tym razem na kolejarzy. Zastrajkują czy nie? I czy powiedzą wreszcie
      o co chodzi? Lekarze prywatni mówią, że Broń Boże nie chodzi im o pieniądze,
      tylko o nas pacjentów. Czekamy, która jeszcze branża służebna wobec
      społeczeństwa przestanie świadczyć swoją służebność dla naszego dobra. Może
      Sejm? Ciągle partykularne interesy albo niecne wpływy ugrupowań politycznych,
      nia ma wizji zorganiazowania szerszego frontu w walce o dobro społeczne, o
      rozwój Polski.
      Matka Polska bezradnie przygląda się harcom szakali. A my czekamy
      beznadziejnie.
      St.S.
      PS. Nie stój, nie czekaj. Weź w swoje ręce! Tylko co?
      • hanka9 Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 19.12.03, 15:30
        Sprawy, Panie Stanislawie, spraaawyyy!
        No tak, ale i Pan i Ja tych spraw mamy juz pelne rece... ale sa tez tacy co
        maja i rece i glowy puste!
        Oboje z mezem jutro i w niedziele wybieramy sie do Centrum, aby podziwiac Pana
        starania.
        Zapowiedzi prasowe wielce obiecujace - prosze napisac ze dwa zdania o tej
        kupieckiej inicjatywie (zamiejscowi pewnie ciekawi!)
        Ps. Mama moja dzis przeszla koronografie... Czekam niespokojnie na wyniki.
        Serdecznie pozdrawiam HANKA
        • stanislaw.sidor Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 19.12.03, 23:41
          Dziękuję i współczuję choroby Mamy. Skoro koronorografia zakończyła się
          pomyślnie, to napewno będzie duża poprawa.
          Zapraszam na świąteczne imprezy.
          90 oświetlonych choinek, nagłośnienie ulic i placu (muzyka, kolędy, reklamy),
          wielka stajenka z żywymi postaciami i zwierzętami. Pod olbrzymią choinką
          scena, na której występy artystów i zespołów góralskich, przejazd królowej
          śniegu karetą, przyjazd Trzech Króli na koniach, po życzeniach Prezydenta
          polecą do nieba setki płonących balonów. Chór i mieszkańcy będą śpiewać
          kolędy, górnicza orkiestra będzie przygrywać do późnych godzin w niedzielę.
          Wszystkim imprezom od 17 do 23 grudnia towarzyszy kiermasz gastronomiczny
          zorganizowany przez największą resztaurację w Zabrzu "Pod Kasztanami" i
          stałe "patrole" mikołajów, którzy dwa razy dziennie będą losować upominki
          wśród sklepów.
          Pozdrawiam
          St.S.
          • stanislaw.sidor Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 19.12.03, 23:47
            upominki wśród KLIENTÓW sklepów. Przepraszam.
            St.S.
          • hanka9 Re: Może ktoś dorzuci do kotła? 20.12.03, 08:43
            To chyba pierwszy taki okres przedswiateczny w Zabrzu, w jego 80 letniej
            historii - imponujace Panie Stanislawie, imponujace!
            Serdecznie pozdrawiam HANKA
            • marekbielski Zabrze? 20.12.03, 21:26
              a jak sie zyje mieszkancom Zabrza? Czy atmosfera lepsza niz w Skarzysku?

              Pozdrawiam
              • anita46 Re: Zabrze? 09.01.04, 02:38
                marekbielski napisał:

                > a jak sie zyje mieszkancom Zabrza? Czy atmosfera lepsza niz w Skarzysku?

                To jest bardzo inteligentny sposób nawiązania kontaktu. Mój sąsiad jest
                jeszcze bardziej komunikatywany. No i co słychać? - pyta i zaraz odpowiada:
                Nic, prawda?
                • marekbielski Re: Zabrze? 09.01.04, 04:29
                  ?
                  • hanka9 Re: Zabrze? 09.01.04, 22:58
                    Panie Marku - Zabrze, jak każde miasto w Polsce ma wiele problemow i różnorodne
                    opinie o tych problemach wśród dyskutantów.
                    Każda dyskusja jest twórcza pod warunkiem ze dyskutują ludzie dobrze wychowani.
                    Niestety, internetowe dyskusje kultura nie grzeszą. Na pewno zerkał Pan na
                    zabrzanskie forum ze zwykłej ludzkiej ciekawości... Zapewniam Pana, że każda
                    próba kulturalnej dyskusji - zwłaszcza z udziałem ludzi o znanych nazwiskach -
                    jest po chamsku torpedowana.
                    Dlatego właśnie nie umieszczam juz tam swoich wpisów.
                    Ps.
                    Panie Stanisławie, jak opuscilismy zabrzanskie forum to i nasi zapiekli
                    wrogowie gdzies sie zaszyli! A przeciez teraz, bez przeszkod powinni sobie
                    swobodnie dyskutowac - prawda?
                    • stanislaw.sidor Re: Zabrze? 10.01.04, 01:00
                      No cóż, karawana pojechała, psy mają wolne. Poza tym ostatnio w Zabrzu nie
                      jest najgorzej. Parę pozytywnych rzeczy wydarzyło się. Tylko niektórym szkodzi
                      zbyt duża dawka SLD. Na platformie też nie mogą utrzymać równowagi. Obóz
                      katolicki zajęty jest utrzymaniem swoich przyczółków, radni uładzili się, to
                      i "zarządcy" miasta mają więcej czasu na pracę koncepcyjną. Idzie ku lepszemu.
                      Tylko czemu tego nie odczuwamy?
                      Pozdrawiam
                      St.S.
                      PS. Co z tymi pociskami z Izraela?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka