brałam tabl przez 9 mies

- to była trauma.. nie miałam zadnych negatywnych
objawów (bóle, mdłości czy coś takiego)- fizycznie wszystko bardzo ok!!! ale
zaobserwowałam jakis spadek nastroju. od razu. no i tak przez 9 mies miałam
hustawke. płacz z byle powodu.nie potrafiłam podjąć jakielkolwiek decyzji.
nie połaczyłam tego z tabsami.. ale z problemami ze sobą - tym byłam
najbardziej przerazona..zero ochoty na cokolwiek. byłam rozdrazniona,
nerwowa, niepotrafiłam sobie miejsca znaleźć, lęki,potrzebowałam b. silnych
bodźców żeby normalnie funkcjonować - jakies stadium deprechy to było
zycie - szare, praca-dom. ochota na sex się nie zmieniła(!)..ale nastrój
ogólnie przez większość czasu był tragiczny.co jakiś czas ogarniała
mnei "totalna beznadzieja"
potem zorientowałam się w końcu ze chyba cos nie tak - bo tak naprawde to
problemów jakiś takich strasznych brak

poczytałam o ewent skutkach(trochę
późno

)) odstawiłam. no . czuję sie super.naprawdę sam fakt ze odstawiam to
swiństwo spowodował ze poczułam się b. dobrze - i teraz - zupełnie inny
czlowiek

u mnie tabletki wpłynęły na psyche dość mocno - spotęgowały
wszystkie negatywne strony życia, dały mi w d...