Cześć,
mój ginekolog poradził mi, abym po 4-letnim braniu tabletek (Cilest) zrobiła
sobie przerwę i odstawiła je na miesiąc - aż do wystąpienia
pierwszego "naturalnego" krwawienia.
Tak też zrobiłam, miesiąc nie brałam tabletek, a według kalendarza w
poniedziałek powinnam była dostać okres... niestety nic takiego nie nastąpiło
(przy braniu tabletek okres pojawiał się regularnie jak w zegarku). Zajść w
ciążę też raczej nie mogłam.. chociaż kto wie
Czy któraś z Was miała podobną sytuację?
Muszę się upewnić, że tak się zdarza, zanim pobiegnę do apteki po test...
Dzięki z góry za wpisy.