Dodaj do ulubionych

swiadome nie branie tabletek

26.10.03, 17:47
Czesc,
pewnie wiekszosc dziewczyn czytajaca to forum (lub zdrowie kobiety) zaglada
tu z pytaniami co zrobic jesli sie zapomi tabletki, ma sie wymioty, biegunke
itp. i jak tu nie zajsc w ciaze.
Ja tu jestem chyba troche dziwnym przypadkiem, poniewaz biore tabletki,a i
tak bym chcialam zajsc w ciaze. Chodzi o to, ze moj maz chcialby te decyzje
(o dziecku) jak najdalej przesunac w czasie. Trudno jest mu powiedziec-ok,
nie bierz juz tabletek, bedziemy sie starac o dziecko. z drugiej strony
wiem, ze chcialby miec dziecko, jak widzi jakies male dzieci to mi je
pokazuje, usmiecha sie di nich, ale sam (jak chyba wiekszosc facetow) boi
sie ojcostwa. Ja, jako grzeczna zona, chcialabym zeby to byla wspolna
decyzja, ale jednak ciezko mi go przekonac. jesli by sie okazalo, ze jestem
w ciazy, to wiem, ze bylby zadowolony.
Nie moge przestac brac tabletki, bo sie zorientuje po okresie (nie bedzie
taki regularny jak przy tabletkach).
Moje pytanie-czy ktoras z Was zaszla w ciaze podczas brania tabletek i jak
to zrobila???
Obserwuj wątek
    • moboj Re: swiadome nie branie tabletek 27.10.03, 15:13
      taka mała refleksja: jesteście oboje dorosłymi ludźmi, tak? skoro jesteście
      małżeństwem to raczej na pewno się kochacie, prawda? to dlaczego chcesz zrobić
      swojemu mężczyźnie świństwo? ja Ty byś się czuła, gdyby sytuacja była odwrotna
      i twój facet dziurawiłby prezerwatywy, żebyś zaszła w ciążę?
      może czas na rozmowę i poważne argumenty a nie na głupie zagrywki.
      • la_lunia Re: swiadome nie branie tabletek 27.10.03, 15:35
        u mnie byla podobna sytacja
        ja takze juz od dlugiego czasu myslalam o dziecku ale moj ma znie za bardzo -
        chociaz widzialam, ze lubi dzieci
        zawsze byl czas, nie teraz, pozniej itd
        w koncu w styczniu br. przeprowadzilismy powazna rozmowe - uzgodnilismy, ze do
        konca roku mamy sie wziac za dzialanie - UZGODNILISMY WSPOLNIE
        czekalam czekalam czekalam
        byly wakacje, sytacja w firmie unormowana, warunki idealne, "teraz jest
        najlepszy moment", ponowni porozmawailismy i uzgodnilismy, ze robie sobie
        badania i za dwa miechy zaczynamy dzialac
        zrobialm badania, zaczelam brac kwas foliwoy, przeszedl moment i .... nie
        wykrecil sie smile
        jestem w 8 tygodniu ciazy

        mysle, ze nie mozna robic "przeciwko". mysle, ze potem zle bys sie z tym czula
        musialabys klamac "nie wiem co sie stalo, tabletka nie zadzialala itd itd",
        musialabym brnac z klamstwa w klamstwo
        poza tym mysle, ze jesli nawet widzisz, ze lubi dzieci nie znaczy to, ze sie
        ucieszy, ze macie nareszcie swoje - tym bardziej, ze byl taki pewny, ze "nic
        sie nie moze stac"
        wiesz - dla mnie najpiekniejszym momentem bylo kiedy mowiac mu o tym widzialam
        jego usmiech, radosc a nie zaskoczona, totalnie zdezorientowana mina
        to mile czekac razem
        nie rob nic przeciwko niemu
        musicie pogadac - rozmowa naprawde czyni cuda

        pozdrawiam i zycze poodzenia
        • moboj Re: swiadome nie branie tabletek 27.10.03, 19:37
          co prawda sama mężatka nie jestem, ale bywałam na ślubach przyjaciół i
          wydawało mi się, że w przysiędze małżeńskiej jest mowa o uczciwości... a takie
          kombinowanie z pigułkami to zwyczajne oszukiwanie.
        • la_lunia Re: swiadome nie branie tabletek 28.10.03, 09:59
          dodam jeszcze tylko, ze niedlugo bedzie 5 lecie malzenstwa a 10 lecie bycia
          razem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka