Moje Kochane Kobietki, wydarzenia dnia wczorajszego skłoniły mnie do refleksji ...
Uświadomiłam sobie jeszcze mocniej, że pojawiają się w naszym życiu niejednokrotnie takie chwile, kiedy coś nas przerasta ... Czujemy się bezsilni, bezradni, zagubieni i zostawieni samym sobie z ciężarem nie do udźwignięcia. To są takie momenty, kiedy niezależnie czy jesteśmy wierzącymi czy nie, klękamy do modlitwy, a w tych najtrudniejszych chwilach, zwracamy się również z prośbą o modlitwę do naszych bliskich, przyjaciół, do osób najbardziej zaufanych.
Wczoraj taką prośbę skierowała do nas jedna z naszych Syrenek.
Zamieściłam ją w wątku
Nie jesteś sama - porozmawiajmy
Te z nas , które wczoraj były obecne, ospontanicznie na prośbę odpowiedziały, obiecując swoje wsparcie modlitewne, za co w imieniu naszej drogiej Syrenki i swoim własnym z serca dziękuję
Kiedy dziś zerknęłam do powyższego wątku, gdzie mieszają się ze sobą przeróżne sprawy o znacznie mniejszym ciężarze gatunkowym, doszłam do wniosku, że to nie jest najlepsze miejsce, na sprawy tak ważne. Ponadto wiele z Was zerkających tu nie tak często jak stałe bywalczynie, mogą nie znaleźć wcale przedstawionej tam prośby.
Dlatego uznałam, że dla tej sprawy, która pojawiła się na naszym forum po raz pierwszy, warto otworzyć osobny wątek. Być może inne osoby, które znajdą się w podobnej potrzebie, zachęcone odwagą naszej Syrenki, również tu przedstawią swoje problemy i prośby o modlitwę, którą będziemy mogły podjąć

Wiem, że są wśród nas Syrenki, które każdego dnia modlą się wszystkie tu obecne panie, za co jestem Wam bardzo wdzięczna

Są też Syrenki, które proszą nas o modlitwę na poczcie, dlatego nie mam wątpliwości, że modlitwa jest nam wszystkim bardzo potrzebna, a świadomość, że w modlitwie łączą się nasi przyjaciele, daje nam siły do pokonania najtrudniejszych problemów
Pozwólcie więc, że w tym miejscu zamieszczę ponownie tekst prośby.
Moje kochane Syrenki, to co przeczytacie poniżej, zamieszczam na prośbę jednej z naszych drogich Syrenek
Moje kochane Forumowiczki... Bardzo się zżyłam z Wami. Forum było dla mnie wielką pomocą, a teraz stało się odskocznią od codziennych problemów. A jeśli udaje mi się komuś w czymkolwiek pomóc to bardzo się z tego cieszę. Ufam Wam moje drogie, ale z pewnych innych względów wolę zachować dyskrecję, chociaż jest mi trochę z tym niezręcznie. Chciałam zwrócić się do Was z prośbą o wsparcie duchowe, a właściwie modlitwę w Dniu i Godzinie Szczególnej Łaski ( tj. 8 grudnia 12.00-13.00 ) o zdrowie bardzo bliskiej mi osoby. Zdaję sobie sprawę, że podejście do spraw wiary niektórych osób może być różne. Lecz moja wiara i nadzieja każe mi działać i trwać w przekonaniu, że wszystko będzie dobrze. Jest to dla mnie na tyle ważne, że ośmielam się o to prosić mając pewność, że znajdę u Was zrozumienie i wsparcie.
Za każdy akt dobrej woli z całego serca dziękuję. Dodam, że jesteście w moich myślach i codziennych modlitwach. Zapewniam też, że będę pamiętała o Was i Waszych troskach w tym Wyjątkowym Dniu.
Wasza ...syrenka
Oddzielne podziękowanie składam naszej kochanej Olikkk, która mnie mobilizowała do tego, aby i do Was zwrócić się z moją prośbą. Jesteście wszystkie takie kochane. Życzę wszystkim dużo zdrowia i samych dobroci od życia. Niech Pan Bóg ma Was i Wasze rodziny w swojej opiece.