Dodaj do ulubionych

Nadmiar książek

26.09.11, 19:04
Co robicie z niechcianą literaturą? wyrzucić jakoś nie mam sumienia, oddać nie mam komu. Książki różne, kryminały, obyczajowe, romansidła.

Jakieś pomysły jak je zagospodarować, najchętniej w Warszawie, bo stanie na poczcie i wysyłanie paczek przyprawia mnie o nerwowe drgawki.
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Nadmiar książek 26.09.11, 19:27
      biblioteki nie chcą?
    • qw994 Re: Nadmiar książek 26.09.11, 19:58
      Zdecydowanie do biblioteki!
    • marzeka1 Re: Nadmiar książek 26.09.11, 19:58
      W mnie zawsze z uśmiechem takie książki brały panie w bibliotece. Może domy samotnej matki?
    • garga-mella Re: Nadmiar książek 26.09.11, 21:39
      Zanoszę do antykwariatów.
      No i może naszą szansą jest bookcrossing? :)
      • Gość: ... Re: Nadmiar książek IP: *.toya.net.pl 26.09.11, 21:53
        Areszty śledcze i biblioteki więzienne. Serio. Słyszałam, że biora i nie kręcą nosem, bo rzadko ktoś coś daje. Poza tym z nudów można przeczytać i Steel, i Gombrowicza.
    • gazeta_mi_placi Re: Nadmiar książek 26.09.11, 22:37
      Najgorsze gnioty wyrzucam do śmietnika, inne pożyczam na wieczne nieoddanie.
    • Gość: kocisko Re: Nadmiar książek IP: *.net.autocom.pl 26.09.11, 23:25
      Część książek tzw " poczytnych'' (kryminałki , romansidła) tez zaniosłam do biblioteki , co jednak zrobić z resztą ? Miałam trochę popularnonaukowych , biograficznych , starych poradników których nikt kompletnie nie chciał więc ze wstydem przyznaję , że spakowałam i położyłam koło śmietnika - był to akt desperacji , bo robiliśmy generalny remont i NAPRAWDĘ nie miałam wyjścia . Jednak czasem trafiają się inne okazje - np. dziś w bibliotece właśnie przeczytałam ogłoszenie , ze jest organizowana zbiórka starych ksiązek(dla dzieci), które następnie zostaną sprzedane na kiermaszu , a dochód będzie przeznaczony na hospicjum dla dzieciaków . Czasem ogłaszali się też krakowscy bukiniści skupujący stare książki , ale ostatnio mają kłopoty ....
      • mutant12 Re: Nadmiar książek 27.09.11, 13:23
        Moja koleżanka raz po raz organizuje "swap party" dla swoich znajomych. Ludzie przynoszą rzeczy (nie tylko książki), które mają do wydania, wymiany, sprzedania. W jednym miejscu układa się rzeczy przeznaczone do sprzedaży, w drugim takie, które można sobie brać. Ostatnio wzięliśmy udział w takiej imprezie. Wprawdzie część książek przyszło nam zabrać z powrotem, ale kilku się pozbyliśmy, a też kilka zyskaliśmy.

        Szkoda, że idea bookcrossingu w Polsce trochę podupadła, bo to naprawde fajna sprawa. Na szczęście funkcjonuje wciąż sporo półek, listę można znaleźć na bookcrossing.pl (nie wiem, na ile aktualną). Ja jednak lubię czasem zostawić książkę w zupełnie "niepółkowym" miejscu, by znalazł ją ktoś całkiem przypadkowy. Stwarza to jednak niebezpieczeństwo, że książka wyląduje w śmietniku albo że zniszczą ją zjawiska atmosferyczne.

        Można też spróbować sprzedać na serwisie aukcyjnym za symboliczne dwa złote, jakkolwiek mnie się zdarzało wystawiać całkiem niezłe książki (może nie za 2 zł., ale np. za 5) i się nie sprzedały.
        • aga3101 Re: Nadmiar książek 27.09.11, 16:27
          ja chętnie przyjmę :)
          • burza4 Re: Nadmiar książek 29.09.11, 20:15
            napiszę ci na priv jak już skonczę remanent:)
    • yanga Re: Nadmiar książek 01.10.11, 18:08
      Zanoszę do zaprzyjaźnionego kiosku z gazetami. Bierze je sobie, kto chce, potem oddaje (albo nie), podobno te książki cieszą się wielkim powodzeniem - ludzie je sobie polecają, dyskutują, przy okazji robią zakupy, więc biznes się kręci. Ostatnio dowiedziałam się, że jeszcze inna pani przynosi tam swoje książki. Gdyby tylko w tym kiosku było miejsce na wstawienie regału... ale nie ma. W Los Gigantes na Teneryfie widziałam takie regały w sklepikach spożywczych, restauracjach i różnych punktach usługowych. Często sama z nich korzystałam - są tam nieraz prawdziwe skarby.
      • judytta Re: Nadmiar książek 13.10.11, 12:27

        Dobrym wyjściem jest danie ich do biblioteki sama tak nie raz czynię.
        Zwłaszcza w 2-3 zaprzyjaźnionych bibliotekach które zwyczajnie lubię zdarza mi się podarować im książki.
        Tyczy się to pozycji które raczej tylko raz przeczytam i nie sięgnę po nie choć są i takie do których mam sentyment więc zostają w domu.

        Z tym daniem do jakiegoś kiosku czy coś to też niezła sprawa :)
    • zuza_m_zuza_m Re: Nadmiar książek 13.10.11, 18:23
      Ja swój nadmiar oddałam kiedyś do biblioteki. Szkoda mi było tak za bezcen, no ale już sie stało. Nauczona doświadczeniem staram sie teraz wypożyczać, nie kupować.
      A powstają fajne serwisy typu podaj.net . Musiałabyś pakować i wysyłać, ale można coś z tego mieć :)
      Albo antykwariaty.
    • Gość: plater-2 wysłać na Litwę, Białoruś albo Ukrainę IP: *.uznam.net.pl 20.10.11, 14:01
      Moja Ciotka (Warszawa) tak zrobiła, jak się przeprowadzała po śmierci męża do mniejszego mieszkania. Sami po to przyjechali - Litwa - klasyka, kryminały, święte książki, książki dla dzieci.

      Ja mam tony literatury technicznej w różnych językach...
      • f.l.y wystawić... 07.11.11, 19:24
        kiedyś masę książek wyłożyłam na klatce schodowej.. zniknęły w ciągu doby

        ktoś z sąsiadów wystawił kiedyś ok 50 szt pisemek wnętrzarskich - zgarnęłam wszystkie :)

        a teraz tak się utarło, że zostawiamy tam z sąsiadami książki lub najczęściej czasopisma różne typu PANI, Twój Styl czy Przyjaciółka.. różniaste, znikają i po przeczytaniu pojawiają się znowu :)
    • lajlah Re: Nadmiar książek 08.11.11, 16:18
      Książki syna, te z których wyrósł, odnosi on sam do szkolnej biblioteki. Panie bibliotekarki bardzo go lubią:)
      Na swoje mam oddzielny pokoik, małą biblioteczkę, więc rzadko się pozbywam, chyba, że wyjątkowy gniot, wtedy oddaję temu, kto pierwszy wyrazi chęć posiadania takowej:)
    • Gość: Asia Re: Nadmiar książek IP: *.zg1.do.energetykow1-zg-router.pawluk.org 10.11.11, 10:59
      A macie coś takiego, że zaczynacie jakąś książkę i jej nie kończycie? A potem następną i kolejną? To jest "syndrom nieprzeczytanej książki" - sami zobaczcie ziarenko-kawy.blogspot.com/2011/11/syndrom-nieprzeczytanej-ksiazki-czyli.html Chyba warto zabrać się za siebie jak się ma już takie "książkowe" objawy.
      • lajlah Re: Nadmiar książek 10.11.11, 11:33
        Nie doczytałam do końca tylko jednej książki w życiu, osławionego "domu nad rozlewiskiem", dobrnęłam do połowy, co i tak uważam za heroiczną walkę.
        Każdą inną książkę doczytywałam do końca (jak do tej pory). Natomiast zdarza mi się czytać dwie, oczywiście nie jednocześnie:)
    • mala200333 Re: Nadmiar książek 10.11.11, 17:15
      W mym stanie w Stanach takie duze metalowe skrzynie stoja na parkingach przy centrach handlowych. Tam mozna wrzucac juz niechciane ksiazki. Potem trafiaja do domow opieki, starcow, hospicjum, bibliotek...itd.
    • basiakia Re: Nadmiar książek 13.11.11, 19:39
      Ja zaniosłam książki dla dzieci i młodzieży do Domu Kultury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka