kamula
16.12.06, 21:04
Po stracie blizniakow w zeszlym roku, nikt nie przypuszczal, ze bedziemy
mieli zdrowe dziecko.
Lekarze u blizniakow znalezli wszyskie mozliwe wady genetyczne, rokowania
byly slabe-nastepne dzieci moga byc chore.
Cala ciaze, modlilam sie o zdrowko dla dzidzi. Nikomu nie mowiac, chodzily mi
po glowie mysli, ze dziecko bedzie chore. Bylo mi ciezko. Nie mialam z kim
porozmawiac.
Jak mala sie urodzila nie wierzylam, ze jest zdrowa!!
Tak, calkowicie zdrowa:)
Po stracie Kuby i Oliwki myslalam ze nie bede miala zdrowych dzieci. Tym
bardziej ze ciaze przechodzilam ciezko.
Prawie stracilam i ta ciaze, maz powiedzial mi ze jakbysmy stacili i to
dziecko to on by stacil sily. Dzieki Bogu Ona jest z nami.
Ola wlasnie zasnela, jest bardzo grzeczna, jest sensem mojego zycia.
Pozdrawiam wszstkich, nie tracmy wiary.
Ula Skiba
<Miejmy troche wiary w cud>
<Dla nich na zawsze stanely sloneczne zegary, ale wciaz sa obok by dodawac
nam sil i wiary.>