Dodaj do ulubionych

Najgorsza książka jaką czytaliście

    • Gość: g Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 16:16
      buszujacy w zbozu
    • indiaaa Re: Niania w Nowym Jorku 16.07.04, 11:30
    • Gość: AUGUST B.-W. HUELLE, BARAŃCZAK, MUSIEROWICZ, PILCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 00:23
      Ten cały pan Hu..., Hu...,a Huelle, jak również pan Barańczak i Wielce szanowna
      Pani gwiazda Musierowicz dostają tytuł za narcyzm, pogardę wobec inaczej
      myślących niż oni czytelników oraz uparte trwanie w przekonaniu, że potrafią i
      powinni pisać. Pan Pilch jest nieco lepszy, ale niestety, pisarzem też jeszcze,
      a może już, nie jest...
      • Gość: bobofruit Re: HUELLE, BARAŃCZAK, MUSIEROWICZ, PILCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 01:14
        a czy mógłbym dowiedzieć się, gdzie ten narcyzm u Barańczaka?
        • Gość: AUGUST B.-W. Re: HUELLE, BARAŃCZAK, MUSIEROWICZ, PILCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 01:43
          Narcyzm u niejakiego Barańczaka przechodzi często w pogardę wobec literatury
          popularnej. Znakomitym przykładem są tu "Książki najgorsze" tegoż.Nieważne, że
          setkom tysięcy, a może i większej liczbie czytelników kryminały dawały i dają
          chwile wytchnienia, nieważne, że ludzie coś czytają zamiast, dajmy na to, chlać
          wódę. Barańczak to wyśmiewa. Bo to "literatura milicyjna" (czy milicjant jest
          gorszy od partyjnego kacyka? - a Barańczak był przecież aktywnym działaczem
          PZPR), bo to sztampowe, płaskie i w ogóle niewarte lektury. Wyśmiewając i
          szydząc z tego gatunku literackiego niejaki Barańczak stawia się ponad
          motłochem czytelniczym i stwierdza z dumą: oto JA, artysta, twórca,
          poeta...Tylko głowa nie ta...
          • bobofruit99 Re: HUELLE, BARAŃCZAK, MUSIEROWICZ, PILCH 19.07.04, 02:09
            Oj, to w takim razie ja też narcyzem jestem. :)
            • Gość: AUGUST B.-W. WSPÓŁCZUJĘ, ALE NIE MARTW SIĘ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 02:06
              Wsółczuję, ale nie martw się, sądząc po nicku jesteś jeszcze przedszkolakiem, a
              więc w przeciwieństwie do Barańczaka możesz się z tego wyleczyć, czego gorąco
              życzę (narcyzm, w przeciwieństwie do głupoty, bywa czasami uleczalny; lecz
              chroniczny narcyzm <vide Barańczak> może przerodzić się w głupotę i śmieszność).
              Tak więc, dziecko, uważaj i lecz się...
              • bobofruit99 Dziękuję 20.07.04, 03:47
                Dziękuję, dziękuję, zadbam o zdrowie, czytając powieści... milicyjne :)
                • Gość: AUGUST B.-W. Re: Dziękuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 21:07
                  I o to chodzi! Jak to miło mieć do czynienia z inteligentnym, młodym
                  człowiekiem. Polecam Edigeya, Kłodzińską, Kosteckiego, Gordon i wielu innych.
                  Oczywiście, jako książki najlepsze!
          • lostdog Re: HUELLE, BARAŃCZAK, MUSIEROWICZ, PILCH 24.07.04, 02:14
            Gość portalu: AUGUST B.-W. napisał(a):

            > setkom tysięcy, a może i większej liczbie czytelników kryminały dawały i dają
            > chwile wytchnienia, nieważne, że ludzie coś czytają zamiast, dajmy na to,
            > chlać wódę. Barańczak to wyśmiewa. Bo to "literatura milicyjna"

            No bo przecież Słomczyński pisał kryminały - konkurencję trzeba tępić ;)...
            • Gość: AUGUST B.-W. SŁOMCZYŃSKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 12:57
              Mam nadzieję, że nie kpisz. Bo niestety, konkurencja zmarła...
      • meyka Re: HUELLE, BARAŃCZAK, MUSIEROWICZ, PILCH 20.07.04, 22:47
        Książki Musierowicz to literatura dla młodzieży, więc nie wiem czy jest sens,
        abyś sie na ten temat wypowiadał. Może nie są to książki z najwyższej półki,
        ale porównując z inna popularna literaturą młodzierzową ( czytaj "Pamiętnik
        Księżniczki", "Ala Makota" i tym podobne badziewia) jest wręcz błyskotliwa.
        • Gość: AUGUST B.-W. SZANOWNA MEYKO... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 00:58
          Szanowna Meyko, wypowiadać się mogę na każdy temat. I zawsze będzie to miało
          jakiś sens. Natomiast proponuję, abyś się zdecydowała, czy Ty wypowiadasz się
          na temat literatury młodzieżowej czy "młodzierzowej"? Myślę, że w przypadku
          Musierowicz chodzi o tę ostatnią...
          • meyka SZANOWNY AUGUŚCIE B.-W. 21.07.04, 14:36
            Chyba nie ma sensu sie spierac... To kwestia gustu :)
            Tylko z ciekawości, podaj mi przykład literatury młodzieżowej przez ż.
            • Gość: AUGUST B.-W. LITERATURA MŁODZIEŻOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 01:12
              Niestety, obecnie granice się zacierają, albo inaczej: granica oddzielająca
              literaturę młodzieżową od tej dla dorosłych nie istnieje lub jest płynna. A tak
              naprawdę wszyscy piszący współcześnie, piszą tak jakby nie dorośli do pisania,
              albo jakby pisali dla młodocianych debili (którzy i tak nic nie czytają i
              podobno szybciej "dojrzewają", a to skraca młodość). A proszę ja Szanownej
              Pani, za moich czasów byli doskonali pisarze tworzący dla Młodzieży młodszej
              (Bahdaj, Ożogowska, Niziurski, Nienacki) i dla Młodzieży starszej
              (Jurgielewiczowa, Domagalik, Kowalewski, Jackiewiczowa, Snopkiewicz, Minkowski,
              Rolleczek-Korombel, Sołonowicz-Olbrychska). I wielu innych. No, ale to było
              dawno i nieprawda...
              • a-cja Re: LITERATURA MŁODZIEŻOWA 26.08.04, 11:02
                dziwny ten August... krytykuje Barańczaka, Musierowicz, że niby narcyzy... i że
                kryminały lepsze, bo dla ludzi., bo dają odprężenie (dobrze napisałam?).A mnie
                naprzykład jeszcze kilka lat temu sielanki Musierowiczowej podtrzymywały przy
                życiu i dawały nadzieje na to, że gdzieś obok , wśród innych ludzi jest miłość,
                przyjaźń, szacunek, mądrość. Dostawałam od niej to czego w domu brakowało.
                Dzieciaki potrzebują tego bardziej niż kryminałów, chociaż i te w wykonaniu
                Chmielewskiej są przezabawne:-). Ja każdej małolacie polecam i Musierowicz i
                Siesicką ,i Jurgielewiczową i wiele wiele innych! wystarczy zapytać pani
                bibliotekarki i poszperać na półkach:-)
    • Gość: alejaja Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 09:31
      ludzie przecież wy rozmawiacie o gustach, o których jak ktoś mądry kiedyś
      stwiedził nie powinno się dyskutować
      X może nie cierpieć dajmy na to Conrada a uwielbiać Grocholę
      a jakiś Y zupełnie odwrotnie i co z tego wynika ? że świat jest piekny bo każdy
      człowiek jest inny
      żyjcie i pozwólcie żyć innym
      peace, love and good music, movies and books
      • Gość: bobofruit Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 12:24
        No proszę, odezwał się tzw. zdrowy rozsądek:)
    • Gość: robert z koła Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: 82.160.71.* 18.07.04, 18:13
      vonnegut jest wprost fatalny, jak mozna napisac tak chałową książke
      jak "sniadanie mistrzów", oprocz tego ostatnio na topie - marquez (za co ten
      nobel), vargas llosa - "rozmowa w katedrze" (jakas kpina!!!!), kosiński?? -
      zboczeniec i beztalencie, heller - "paragraf 22" - nawet ciekawie sie zaczyna
      ale zepsuta koncówka, mogłbym wymieniac jeszcze długo...
      A jakie jest wasze zdanie?????????????????????
      • Gość: biala81 ;))))))))))))))))))))))))) IP: *.acn.pl 18.07.04, 18:25
        "WŁADCY CIEMNOŚCI".......NAJNUDNIEJSZY I NAJMNIEJ STRASZNY HORROR, JAKI WPADŁ
        MI W RĘCE!!! NIE PRZECZYTAŁAM NAWET 100 STRON, BO CO CHWILĘ ZASYPIAŁAM!!!A Z
        KLASYKI.......??? NIGDY NIE PRZEBRNĘŁAM PRZEZ "LALKĘ" PRUSA.NAWET NA FILMIE
        SPAŁAM.....
        • bobofruit99 Re: ;))))))))))))))))))))))))) 18.07.04, 18:29
          fajnie, ale dlaczego krzyczysz?
        • sutekh1 Re: ;))))))))))))))))))))))))) 14.09.04, 12:40
          największą chałę piszecie wy nie chcąc przejść na inne-ciekawsze poziomy
          czytania masłowskiej czy vargi do bełkotu nie dorośniecie....zapewne!
      • Gość: a Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.au.poznan.pl 24.07.04, 16:17
        moje zdanie jest takie, że nie dorastasz do tego by czytac tego typu
        literaturę. może na początek przeczytasz coś łatwiejszego?
        swoją droga to dziwne, jak w dziale "najgorsze" udało ci się wymienić aż tylu
        podziwianych przeze mnie autorów.pozdrawiam, A.
        • Gość: jota.40 Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.04, 18:18
          Nawiasem mówiąc, Barańczak NIE BYŁ aktywnym działaczem PZPR. Był członkiem KOR-
          u. To jakby trochę inna organizacja. No, ale jeśli ktoś podaje przykład
          Nienackiego, jako mistrza prozy dla młodzieży... Ci wszyscy bohaterscy
          milicjanci i ormowcy w "Panu samochodziku"... to coż. Bez komentarza.
          Przykład literackiego kiczu - wymieniana tu już Gretkowska - wszystko! No i
          Rodziewiczówna. Oraz "Trędowata".
          • Gość: ABW Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 19:10
            Droga joto.40,
            wybacz, ale nie masz racji. BARAŃCZAK BYŁ CZŁONKIEM PZPR w latach 1967 - 1975,
            a więc dostatecznie długo, aby to znaleźć w materiałach źródłowych ogólnie
            dostępnych. No, ale skoro Tobie myli się PZPR z KOR to widocznie coś w tym jest.
            Pardon za przepraszam
      • Gość: mańka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.08.04, 11:20
        ;)
        • sferka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 25.08.04, 13:04
          "Samotność w sieci". Być może byłyby i jakieś inne pozycje, ale zazwyczaj
          odkładam ksiażki, które mi "nie podchodzą". Tym razem było inaczej. Po tych
          zachwytach, które usłyszałam i gorących namowach, że "warto", postanowiłam
          doczytać do końca, żeby zrozumieć, co ludziom się tak w tej książce podoba. I
          nie zrozumiałam.
    • pabloha Varga Krzysztof 'Karolina' 19.07.04, 00:47
      Nie mogę powiedzieć, ze przeczytana, bo miałam siły na jakieś 100 stron.
      Niestety, język powieści pozostawał ten sam. Książkę mam na zbyciu.
    • urtiko Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 19.07.04, 01:58
      Są dużo gorsze książki, ale ta mnie wyjątkowo ostatnio irytowała. Właściwe to nie jedna a cały cykl "Godzina czarownic" Anne Rice. O wampirach pisała OK, ale w tej serii przegięła opisami każdego domu, na każdej ulicy, w każdym mieście jakie się pojawia w fabule. Zrozumiałbym jakieś porządne opisy, ale gdy kobieta zachwyca się "kolumnami korynckimi" w Nowym Orleanie to dla mnie za dużo. Po prostu okropnie nudzi i to do tego bzdurami (chyba w szkole zbyt na lekcjach uważałem)...
    • pstosia Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 19.07.04, 15:24
      Dziennik Bridget Jones
      i to cos Masłowskiej

      pozdrawiam
      • urtiko Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 20.07.04, 02:46
        pstosia napisała:

        > Dziennik Bridget Jones
        > i to cos Masłowskiej
        >
        > pozdrawiam

        O, to też - to w takim razie "Godzina..." o której wspominałem wcześniej nawet
        się nie umywa do tego czegoś... Ble.
    • Gość: satrin Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 21.07.04, 09:25
      Konopnicka - cokolwiek.
      • Gość: marta Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 14:53
      • Gość: marta Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 14:58
        Nie wiem czego ludzie chcecie od Małgorzaty Musierowicz ?Jak nie macie potrzeby
        żeby się zagłębiać w losy ludzi rodzin , które ona opisuje to po prostu
        odłózcie książkę albo , jeszcze lepiej , dajcie ją do przeczytania komu
        innemu .A nuż się spodoba i zrobicie dobry uczynek .Wiecie ile , kurde , ludzi
        sie na tym wychowało !? Jakiś jeden bezczel z drugim i trzecim pisze ,że
        Musierowicz jest Narcyzem... jakim Narcyzem ?? Zycze wszystkim takiego zdrowego
        narcyzmu byśmy na tym nieźle wyszli .
    • n0emi Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 21.07.04, 15:03
      "O krasnoludkach i sierotce Marysi";). Trauma z dzieciństwa. Pozdrawiam:)
      • Gość: baba Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.acn.waw.pl 22.07.04, 08:30

        To bylo koszmarnie nudne, zaiste :-)
    • yennka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 22.07.04, 12:39
      Chyba najgorsze wrażenie, które do tej pory pamiętam wywarł na mnie "Germinal"
      Zoli. Zdecydowanie odradzam.
      • Gość: mietek Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: 82.154.193.* 22.07.04, 17:33
        Pilch. Cokolwiek
    • josehl wyspa dnia poprzedniego i pachnidlo (tak tak!) 22.07.04, 12:42
      kiedys probowalam przedrzec sie przez "Wyspe dnia poprzedniego" Umberto Eco...
      poleglam w 1/3, co nie czesto mi sie zdarza. bylam znuzona i zniecierpliwiona
      zastojem fabuly i zbedna rozwlekloscia. moje rozczarowanie ta ksiazka bylo
      proporcjonalnie odwrotne do oczarowania "Imieniem Rozy". kiedys w radiu wawa (za
      starych dobrych czasow, kiedy to wawa byla jeszcze dobra rozglosnia) uslyszalam
      opinie, ze owe Imie Rozy jest jedyna dobra powiescia Eco. wtedy mnie to
      zdziwilo... dzisiaj juz moge sie z tym szczerze zgodzic. i, ku zgorszeniu ogolu
      na blizniaczym forum - "Pachnidlo" rowniez nalezy do najgorszych powiesci na
      jakie w zyciu trafilam. jak kula w plot... owszem, odkrywczy byl sam pomysl
      "postrzegania swiata nosem" w sposob w jaki robil to bohater, jednak w
      caloksztalcie nie odnalazlam w tej historii nic co poruszyloby we mnie
      jakakolwiek strune. nie wzbudzila we mnie chociazby niesmaku czy ohydy, jedynie
      skrywany pod cieniem opadajacych powiek smiech. kwestia smaku...
      • Gość: :D Re: wyspa dnia poprzedniego i pachnidlo (tak tak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 16:30
        Rękami i nogami głosuję na wypociny Masłowskiej, a ona za to jakąś nagrode
        chyba dostała, nie no pomyłka totalna
    • szakurr Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 23.07.04, 21:13
      Kiepskie książki szybko odkładam i zapominam, ale moi znajomi oburzyli się gdy
      im powiedziałem, że nie strawiłem "Pustelni Parmeńskiej".
      • Gość: Myszor Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.07.04, 13:46
        Ja też beznadziejne ksiażki odkładam. I pewnie wiele osób sie zdziwi jak
        napiszę, że największą tandetą jaką zdarzyło mi sie czytać była
        osławiona "Samotność w sieci". Dno.
    • negatywista Krzysztof Varga 25.07.04, 23:18
      Skoro była mowa o grafomanii - to jest jej najbardziej dobitny przykład na
      naszym polskim podwórku literackim. Tak kuriozalnego bełkotu
      jak "Karolina", "Tequila" czy "Bildungsroman" naprawdę nie sposób strawić.
      • Gość: made in china Re: Krzysztof Varga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 23:26
        Musierowicz- cokolwiek co napisala
        Zeromski- Syzyfowe Prace i to nie tylko dlatego, ze musialam przeczytac, bo to
        byla lektura
        Krzyzacy i W pustyni i w puszczy Sienkiewicza
        Wojna polsko-ruska Maslowskiej
    • Gość: as Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: 80.51.242.* 26.07.04, 18:49
      Sienkiewicz (historyczne) tak !
      Chłopi Tak
      Samozwaniec -nie !
    • Gość: Natalia Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:16
      Najgorszą książki jakie do tej pory czytałam to:Ślepcy i Czekając na
      Godota.Natomiast do wielkich bzdur mogę zaliczyć Pod upadłym aniołem Pilcha,nie
      czytałam tej książki,ale byłam na niej w teatrze-jeszcze nigdy mi się tak
      dobrze nie spało :)))))
    • Gość: Bum Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.instytutksiazki.pl / *.instytutksiazki.pl 24.08.04, 10:13
      Dziwię się, że jeszcze nikt nie wspomniał o Pilipiuku :-) Najgorsza ksiażka,
      jaką czytałem: "Kroniki Jakuba Wędrowicza". I nie chodzi o to, że nie leży mi
      temat, czy coś w tym guście. To po prostu teksty, które nie nadają się do
      druku - rażące błędy stylistyczne i kompozycyjne, mierna inwencja,
      powtarzalność. Błe. No ale wielu się nie zgodzi, to w końcu besteller...
      • a-cja Największa chała to "Wojna..." Masłowskiej! yah... 25.08.04, 10:44
        co do Musierowicz - zdecydowanie protestuję! jak można wymieniać tutaj tą
        książkę?! nie rozumiem czym się ludzie kierują wymieniając tu różne tytuły?
        Jeżycjada Musieroiwczowej nie jest z pewnością pozycją dla "Zdeklarowanych
        Intelektualistów", ale dzięki niej wiele osób wychowało się w ciepłym rodzinnym
        klimacie, którego czasami brakowało w świecie rzeczywistym.
        za to rękami i nogami popieram głosy na Masłowską! obrzydliwość! ja nie wiem,
        za co ją tak Pilch chwalił? mówił, że język karkołomny, ale niezwykły i
        poetycki osobliwie, he he! co do tego, że karkołomny i osobliwy to na pewno! po
        prostu bełkot niedorozwiniętego dresa! strasznie sztuczne to wszystko! tekst
        pisany tak, żeby wszędzie gdzie tylko to możliwe zrobić błąd! a swoją drogą
        ciekawe założenie? dresy myślą z błędami? bezsensowny, niegramatyczny bełkot
        przeplatany słowami ze słownika wyrazów obcych, które przeważnie umieszczono w
        nieodpowiednim miejscu! Jeszcze nigdy nie spotkałam tak beznadziejnego
        dresiarza, który znałby jednocześnie tyle słów!
        Niedobrnęłam do końca "Wojny..." choć zazwyczaj nie lubię odkładać
        nieprzeczytanych książek. Ale trzeba szanować swój czas!
    • Gość: Pafcio Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.pul.tke.pl 25.08.04, 14:10
      1. "Wojna..." Masłowskiej - bełkot
      2. Żeromski - całokształt,
      3. Eco - poza "Imieniem Róży" - męczące strasznie
      • Gość: alienor Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.crowley.pl 25.08.04, 16:17
        Ostatnio "Kod Leonarda de Vinci" - beznadzieja.
    • Gość: arien Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.local.pl / 62.233.183.* 25.08.04, 18:41
      "Achaja" Ziemianskiego- powiesc grafomanska, napisana jezykiem infantylnym,
      jakby autorem byl egzaltowany nastolatek. jezykiem zupelnie niepotrzebnie
      wulgarnym ( rozumiem, ze wulgarzymy maja zastosowanie w literaturze, ale nie
      wiem czemu postacie musza sie do siebie co dwa zdania zwracac pre "ty
      dupo").konstrukcja naprawde slaba, postacie nieprawdopodobne. do tego
      piekne "naukowe" teksty o tym, jak to miecz mozna odbic goila reka, bo
      nieuzbrojona reka jest szybsza, i pare innych tego typu madrosci.
      beznadzieja. dobrze, ze tego "dziela" nie kupilam,czytalam pozyczone.
    • katrinko Re: Najgorsza książka jaką czytaliście 26.08.04, 12:39
      Była tak zła, że nie pamiętam ani autora, ani tytułu :)
      Było to dziełko fantasy, w treści: czarna magia vs chińscy komuniści vs
      pozytywny bohater ratujący świat przed czarną magią i chińskimi komunistami.
    • Gość: El Padre Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 14:02
      Poczekajcie tylko jak wydam swoją. To będzie dopiero:)))))
    • Gość: marutka Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 15:59
      Przedwiśnie - zresztą cały Zeromski z ta okropną przewidywalną nudą
      • Gość: jo.hanna Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: 5.5R5D* / *.amgen.com 27.08.04, 13:45
        Najgorszych nigdy nie doczytalam vide "samotnosc w sieci". Z przeczytanych
        dodaje "wyspy bezludne" Lysiaka i "Gdzie spadaja anioly". Tyle lit. polskiej.
        Przeczytalam tez, z ciekawosci, polskie tlumaczenie "Roku w Prowansji" P.
        Mayle. I to moim zdaniem jest najwieksza chala, jaka znam. Z
        angielskojezycznych "White Oleander" Finch?, "Tara Road" M Binchy, "Pilot's
        Wife" Shreve i tlumaczenie na angielski "Procedure" H. Mulisch-a.
    • kataryna.kataryna "Mój świat jest kobietą" Magdaleny Okoniewskiej 13.09.04, 15:50
      Pretensjonalna i koszmarnie nudna.
    • Gość: ona:) Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.04, 18:23
      CHŁOPI - bleeeeeee - okropność !!!
    • Gość: kryske Re: Najgorsza książka jaką czytaliście IP: *.telia.com 13.09.04, 21:01
      Kod Da Vinci - nie ze wzgledu na tematyke (chociaz i to glupawe) ale na forme.
      Po prostu bardzo slaba powiesc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka