Dodaj do ulubionych

O miłości inaczej

13.05.14, 23:49
"Masa o kobietach polskiej mafii"
Ta książka chyba nie jest dla romantyków i miłośników romansów.


Obserwuj wątek
    • zwany_kiedys_drussem Re: O miłości inaczej 14.05.14, 14:39
      Nie jest to też książką, którą chciałbym poznać. Raz, że płacenia bandytom nie popieram, więc trudno, bym kupił tę pozycje. Dwa, nawet z portalu na CH nie skorzystam, bo mnie to jakoś odstręcza...
      • eeela Re: O miłości inaczej 14.05.14, 15:09
        Moja mama zaczęła czytać i "z obrzydzeniem przekartkowała". Po takiej rekomendacji nie czuję się zainteresowana ;-)
      • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 14.05.14, 16:15
        Nie jest to też książką, którą chciałbym poznać. Raz, że płacenia bandytom nie
        > popieram, więc trudno, bym kupił tę pozycje.

        Wydaje mi się, że lepiej komuś zapłacić, gdy podchodzi z książką niż z nożem.

        Z tą książką może być tak, że wielu ją czyta, a nikt nie chce się przyznać. A już z pewnością wielu kartkuje ją w księgarniach. Nie piszę tego o Tobie. To taka luźna uwaga.
        • angazetka Re: O miłości inaczej 14.05.14, 21:37
          W życiu by nie przyszło do głowy sięganie po tę książkę.
          • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 14.05.14, 23:08
            <W życiu by nie przyszło do głowy sięganie po tę książkę.

            Dlaczego?
            • jeepwdyzlu Re: O miłości inaczej 15.05.14, 01:05
              dlaczego?
              bo to nie literatura
              tylko tanie sensacyjki na poziomie pudelka
              dla tej samej klienteli
              j.
              • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 15.05.14, 01:31
                >tylko tanie sensacyjki na poziomie pudelka
                dla tej samej klienteli

                Czytałeś jakieś fragmenty?
              • jeepwdyzlu Re: O miłości inaczej 15.05.14, 08:57
                czytałeś fragmenty?

                pytałeś nie o jakość tej książki, tylko DLACZEGO ktoś po nią nie sięga
                i na to pytanie dostałeś odpowiedź...


                j.
            • jeepwdyzlu Re: O miłości inaczej 15.05.14, 19:02
              <W życiu by nie przyszło do głowy sięganie po tę książkę.

              Dlaczego?
              ------------
              Co roku w Polsce wydawanych jest 25 tys nowych tytułów
              Bywają lata - że ponad 30 tys

              Zatem dokonujesz selekcji PRZED zakupem.
              Np posiadając wiedzę o autorze...
              Może przypomnisz jakie to sukcesy literackie odniósł Masa?

              Teraz ja nalegam na Twoją odpowiedź.....

              jeep
              • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 15.05.14, 20:50
                >Może przypomnisz jakie to sukcesy literackie odniósł Masa?

                Nie mogę, bo to przecież jego debiut literacki. A mimo to książka wylądowała na liście bestsellerów. To jest jakiś sukces. Już samo to wyróżnia ją spośród 20 czy 30 tysięcy innych książek. Chciałem się więc dowiedzieć czegoś więcej na jej temat. No i w ten sposób dyskutuję sobie z forumowiczami, którzy jej nie czytali.
        • zwany_kiedys_drussem Re: O miłości inaczej 15.05.14, 07:35
          > Wydaje mi się, że lepiej komuś zapłacić, gdy podchodzi z książką niż z nożem.

          Ale to czysto semantyczna różnica ;-)

          > Z tą książką może być tak, że wielu ją czyta, a nikt nie chce się przyznać. A j
          > uż z pewnością wielu kartkuje ją w księgarniach. Nie piszę tego o Tobie. To tak
          > a luźna uwaga.

          Oczywiście, że tak się dzieje. Niech sobie czytają na zdrowie, przeciwko kartkowaniu też absolutnie nic nie mam.
    • jeepwdyzlu kto mieszka w dużym mieście 14.05.14, 17:31
      nie musi kupować książek
      żeby wiedzieć w jakich paniach gustują gangsterzy...
      Inna rzecz, że podatnicy wydają kasę na program ochrony świadków dla tego pana, a on bawi się w literata...
      jeep
    • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 15.05.14, 15:57
      Nie chcę zakładać nowego wątku, więc tutaj walnę pytanie:
      Czy wypowiadanie się o książkach, których się nie przeczytało, jest etycznie dopuszczalne?
      • autumna Re: O miłości inaczej 15.05.14, 16:19
        Nie trzeba czytać całej książki, żeby móc orzec "dziękuję, to nie dla mnie". Czytałam wywiad z Masą w ostatnim Wproście:
        www.wprost.pl/ar/447447/Na-panienki-jezdzilo-sie-jak-do-silowni/
        Po czymś takim nawet przekartkować nie mam chęci.
        • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 15.05.14, 16:31
          > Nie trzeba czytać całej książki, żeby móc orzec "dziękuję, to nie dla mnie". Cz
          > ytałam wywiad z Masą w ostatnim Wproście:

          Przepraszam, nie sprecyzowałem. To było pytanie dotyczące wszystkich książek.
          • eeela Re: O miłości inaczej 15.05.14, 18:44
            I na przykładzie książki Masy udzielono ci odpowiedzi.
      • zwany_kiedys_drussem Re: O miłości inaczej 15.05.14, 21:54
        A co jest w tym etycznie nagannego? Postulujesz wprowadzenie jakiejś cenzury? Jeżeli np. przeczytałem jedną powieść pani Michalak (naprawdę!), to znaczy że nie mogę się wypowiadać na temat całej jej twórczości, nie poznawszy jej wpierw od A do Z? Jeśli przeczytałem jedynie fragmenty pewnej znanej książki pani Kalicińskiej, to etycznie niedopuszczalne jest wydawanie sądów na temat całości? Zapewniam Cię, że gotów jestem stawiać w tej sprawie na szali swój autorytet i dokonać miażdżącej oceny - bo umiem odróżnić książkę złą od dobrej.
        • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 15.05.14, 23:06
          Jeżeli np. przeczytałem jedną powieść pani Michalak (naprawdę!), to znaczy że ni
          > e mogę się wypowiadać na temat całej jej twórczości, nie poznawszy jej wpierw o
          > d A do Z?

          Możesz. Możesz nawet twierdzić, że p.Michalak to rasowa grafomanka. Cokolwiek chcesz. Ale... ale jeśli p.Michalak wyda książkę pt. "Mój koń płakał, a ja mu wytarłam łzy", a Ty tej książki nie przeczytasz, a mimo to będziesz twierdził, że to gniot - to będzie to bardzo nieetyczne. Zwyczajnie nieuczciwe.






          • jeepwdyzlu Re: O miłości inaczej 15.05.14, 23:16
            Naprawdę uważasz, że wypociny trzeciorzędnego gangstera są warte dyskusji?
            I wytaczania armat sporego kalibru?
            Rozumiem, że nas prowokujesz
            ale jedziesz po bandzie
            w sumie nie wiem po co...
            Chyba lubisz się sobie przyglądać w lustrze kamil....

            jeep
            • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 15.05.14, 23:35
              > I wytaczania armat sporego kalibru?

              Przepraszam, ale to ja w tej dyskusji czuję się jak mucha ścigana kulą armatnią.
              Nie będę już w tym wątku zabierał głosu, bo widzę, że moje wypowiedzi być może zostały odebrane niewłaściwie, a ja nie zamierzałem nikogo obrazić.
              • jeepwdyzlu Re: O miłości inaczej 15.05.14, 23:40
                nie sugeruję, że kogoś obrażasz
                i nie jest moim zamiarem zamykanie wymiany zdań ...
                Ale to Ty napisałeś:
                ".... Ale... ale jeśli p.Michalak wyda książkę pt. "Mój koń płakał, a ja mu wytarłam łzy", a Ty tej książki nie przeczytasz, a mimo to będziesz twierdził, że to gniot - to będzie to bardzo nieetyczne. Zwyczajnie nieuczciwe. "
                I oczywiście masz rację, ale.... jednak to manipulacja. To forum Książki a nie Mafia, zatem nie sądzę, żeby Forumowicze lecieli kupować i napawać się lekturą...

                A że bestseller? To tylko przyczynek do dyskusji o kondycji naszego rynku..
                jeep
                • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 16.05.14, 00:11
                  <To forum Książki a nie Mafia, zatem nie sądzę, żeby Forumowicze lecieli kupować i napawać się lekturą...

                  Ale ja przecież nie zachęcam innych do lektury tej książki. Dla siebie szukam coś z literatury faktu, coś niecodziennego. I nie po to, aby się napawać. Myślałem, że książka ta może mieć interesującą warstwę psychologiczno-socjologiczną. No i jest o kobietach. A ja teraz dużo czytam o kobietach. Najróżniejsze historie.
                  • jeepwdyzlu Re: O miłości inaczej 16.05.14, 00:14
                    Znasz Gomorrę Roberto Saviano?
                    Pozycja sprzed paru lat, ale ciekawa...
                    j.
                    • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 16.05.14, 00:23
                      <Znasz Gomorrę Roberto Saviano?

                      Nie. Sprawdzę. Dzięki za sugestię.
                      • jeepwdyzlu Re: O miłości inaczej 16.05.14, 00:25
                        pleżerizmaj

                        Ciao i dobranoc!
                        jeep
                    • zooba Re: O miłości inaczej 16.05.14, 08:32
                      Gomorra to zupełnie inna liga, poziom, dzielą ją od "Kobiet mafii" (jak podejrzewam) lata świetlne.
                      Do tego nie jest o miłości, chyba, że myślimy o miłości do pieniądza.

          • eeela Re: O miłości inaczej 16.05.14, 00:15
            a Ty tej książki nie przeczytasz, a mimo to będziesz twierdził, że
            > to gniot - to będzie to bardzo nieetyczne. Zwyczajnie nieuczciwe.

            Dość często do oceny jakości pisarstwa autora wystarcza jedna strona tekstu.
          • zwany_kiedys_drussem Re: O miłości inaczej 16.05.14, 08:53
            > Ale... ale jeśli p.Michalak wyda książkę pt. "Mój koń płakał, a ja mu wy
            > tarłam łzy", a Ty tej książki nie przeczytasz, a mimo to będziesz twierdził, że
            > to gniot - to będzie to bardzo nieetyczne. Zwyczajnie nieuczciwe.

            Albo coś mi tu próbujesz zasugerować, a ja tego nie odczytuję, albo... Oczywiście, że będzie nieuczciwe. Dlatego w takiej sytuacji napisałbym raczej np. "sądząc po wcześniejszych dokonaniach pisarskich pani Michalak, "Mój koń..." jest gniotem wręcz wyjątkowym. Bo widać w jej twórczości tendencję spadkową, co sugeruje nawet grafomański tytuł najnowszego utworu"...
            • kamil.bromski Re: O miłości inaczej 16.05.14, 15:21
              > Albo coś mi tu próbujesz zasugerować, a ja tego nie odczytuję,

              Nie próbuję.
              Specjalnie podałem przykład grafomańskiego tytułu. Ja bym się nie odważył ocenić książki po tytule. Nawet po takim. A to dlatego, że czytałem książki z bardzo ciekawymi tytułami, które były gniotami. Zaryzykuję przy okazji tezę, że grafomani lubią ambitne tytuły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka