Dodaj do ulubionych

Uległość M.W.

IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.15, 12:44
Jak na polskie warunki nawet sporo medialnego szumu było wokół tej książki, czytał ktoś z Was? jak wrażenia?

ja jestem rozczarowany, czyta się to lekko, przyjemnie, kpiny zarówno z idei lewicowych jak i prawicowych... jednak spodziewałem się po takim autorze czegoś lepszego, skoro wydaje powieść raz na kilka lat.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Uległość M.W. 01.10.15, 17:43
      A ja miałam z tej książki dużą przyjemność. Zero jakiegokolwiek rozczarowania.
    • claratrueba Re: Uległość M.W. 02.10.15, 05:07
      Wrażenie zrobiła mnie duże.
      Przede wszystkim tym, że opisana rzeczywistość jest niezwykle prawdopodobna. To, co nazywasz "kpinami z idei" to już rzeczywistość jest. I w w kwestiach politycznych rozgrywek (dajemy poparcie temu, kto nam i naszym kolegom da posadki, czy z "prawa" czy z "lewa" - tez mi róznica), i w kwestii powszechnego pustactwa- idea służy wyłącznie temu by napisać jakąś dysertację, mieć o czym wykład poprowadzić (lub posłuchać) a w tzw. życiu to żadnego zastosowania nie ma. W tzw. życiu to chodzi o kasę i bzykanko.
      Nie jestem rozczarowana książką.
      Choć tak w ogóle- to jestem bardzo. Tym samym, co autor.
      • Gość: brnXB Re: Uległość M.W. IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.15, 08:52
        Zgadzam się z tym co napisałaś, przy okazji wizja tam nakreślona odpowiada skrytym (bądź jawnym) marzeniom wielu dzisiejszych "konserwatystów": podległość kobiet, usunięcie ich z rynku pracy, prymat "wartości rodzinnych" itp.

        Nie wiem, może literacko / fabularnie oczekiwałem od tej powieści znacznie więcej, chociaż H. w poprzednich książkach wplatał zawsze styl eseistyczny to jednak losy poprzednich postaci jakoś bardziej przyciągały uwagę. Tutaj widzę więcej eseju niż zwykłej powieści,
        przy czym wiadomo, same diagnozy, antycypacje są ciekawie i wiarygodne.
        • claratrueba Re: Uległość M.W. 02.10.15, 10:00
          jedna
          > k losy poprzednich postaci jakoś bardziej przyciągały uwagę.

          Było mniej pustki. I to dosłownie, fizycznie (obecność innych ludzi) i im jednak o coś chodziło (co nie znaczy, że wychodziło albo wypełniało pustkę).
          Marzenia "dzisiejszych konserwatystów" to dla mnie "marzenia dzisiejszych nieudaczników", którzy w wizji narzuconej podległości kobiet widzą rozwiązanie swojej frustracji, poczucia klęski. To marzenie o tym, by nie trzeba było pozycji zawodowej zdobywać, by nie trzeba było kobiety zdobywać- by były "z rodzielnika". Wtedy się nie przegra. W dodatku - z babą.
          Jest tylko jeden problem - zawsze i wszędzie kiedy faceci nie rywalizowali z kobietami na co dzień to regularnie, na skalę masową tłukli się i tłuką między sobą. A jak się już wytłuką w odp. ilości to na ich miejsce wchodzą kobiety. Czego życzę paniom w burkach, hidżabach i nikabach.
          • spinoff Re: Uległość M.W. 02.10.15, 23:28
            Naprawdę tak wam brakuje idei w dzisiejszym świecie? Czyli dokładnie czego?

            (żeby nie było wątpliwości - pytam, jako ten konserwatysta w najszerszym filozoficznym znaczeniu, pustak bezideowy, któremu w głowie tylko bzykanko i przemijanie, eros i tanatos, a wszystko inne po freudowsku uważa za zracjonalizowane substytuty i samozakłamanie...)
            • claratrueba Re: Uległość M.W. 03.10.15, 04:52
              > Naprawdę tak wam brakuje idei w dzisiejszym świecie? Czyli dokładnie czego?

              Mi brakuje bardzo.
              Idei jako robienia tego, co uważamy za PRACĘ ważną, potrzebną dla ogółu, obiektywnie, a nie jedynie nabijanie sobie kabzy w celu zgromadzenia dóbr. Idée fixe może być napisanie książki z intencją "rozjaśnienia czegoś w głowie czytelnika" a nie jedynie z intencją zgarnięcia kasy za bestseller, napisany z myślą "na tym da się zarobić". I różnica między wariatem, który dążył do skanalizowania miasta zamiast tłuc kasę na nocnikach.
              Tymczasem cywilizacja zachodnia, która rozwinęła się dzięki takim ideowcom (co nie znaczy, że nie zrobili (i słusznie) dużej kasy na swoich ideach- za jednego z nich uważam Gatesa) lansuje nie "tworzenie" a "posiadanie dóbr", pozycję człowieka określa nie to, co zrobił a ile ma. Regularnie informując nas ile to kasy ma tenże Gates, a nie jakiej rewolucji dokonał i nad dokonaniem jakiej pracuje wykorzystując ową kasę.
              Dlatego tak przerażająco prawdopodobna jest wizja Houellebecq. Wizja Francji, której Islam nie podbije a zwyczajnie kupi za pieniądze. Wizja Marianny, która została dziwką.
              • kalllka Re: Uległość M.W. 03.10.15, 11:48
                ., różnica miedzy wariatem dążącym do skanalizowania miasta, a tym od sprzedaży nocników, jest zasadnicza- pierwszy jest wariatem, drugi nie.
                I niech mi claratrueba wybaczy, nie czepiam ni jej, ni tez jej górnolotnego stylu, ale czepiam tego o czym w wariantach o wariatach, moim zdaniem jej zabrakło- braku logiki. Podstawowego braku, moim zdaniem.
                Logiki "opowieści", która tak niegdyś jak obecnie, udowadnia prawdę/ przedstawiając egzegeze "fałszu"/
                udowadnia, po prostu, ze za atrakcyjnośc "wariata kanalizującego., "odpowiadają właśnie nocniki., idee to tylko wejście- wyjście
                / najcześciej, jak pokazuje statystyka zarabiania, przy okazji robienia siku/
                • kalllka Re: Uległość M.W. 03.10.15, 12:04
                  errata:
                  >Podstawowego braku.,. mi zabrakło(!)
                  / kajam i lajam myself/
              • eeela Re: Uległość M.W. 03.10.15, 16:41
                > > Naprawdę tak wam brakuje idei w dzisiejszym świecie? Czyli dokładnie czeg
                > o?
                >
                > Mi brakuje bardzo.
                > Idei jako robienia tego, co uważamy za PRACĘ ważną, potrzebną dla ogółu, obiekt
                > ywnie, a nie jedynie nabijanie sobie kabzy w celu zgromadzenia dóbr.

                Pozwolę sobie wtrącić się, chociaż o książce z tytułu wątku nawet nie słyszałam. Mnie się nie wydaje, żeby brakowało w dzisiejszym świecie idei. Ja ich widzę wokół dużo, i bardzo wielu ludzi zaangażowanych w ich promocję czy wdrażanie. Być może w Polsce panuje obecnie dominacja taniego materializmu - z przekazu mediów tak można by się domyślać, ale nie żyję tam od 10 lat, więc nie wiem. Ale mogę potwierdzić, że i w Polsce znam wielu idealistów, tracących czas i wysiłek nie na gromadzenie dóbr, ale na badania/akty twórcze/naprawianie świata (niepotrzebne skreślić).
                • claratrueba Re: Uległość M.W. 04.10.15, 20:06
                  Ale m
                  > ogę potwierdzić, że i w Polsce znam wielu idealistów, tracących czas i wysiłek
                  > nie na gromadzenie dóbr, ale na badania/akty twórcze/naprawianie świata (niepot
                  > rzebne skreślić).

                  To samo mogę powiedzieć. Ale to są ludzie, których ukształtowało coś innego niż "atmosfera ogólna" wobec takich działań, ale w ramach tej "atmosfery ogólnej" oceniane i przedstawiane.
                  Dwa przykłady: pani, która prowadzi badania nad rakiem to w/g tygodnika, który mieni się opiniotwórczym cyt. "osoba, która spełnia swoje marzenia". Swoje.
                  Pani, która pracuje z niepełnosprawnymi dziećmi to cyt. "Się realizuje". Się. Ta to się nawet wściekła (wywiad był, niestety, na żywo w radio więc bez autoryzacji) bo czuła, że tak to wygląda jakby jej podopieczni to było "coś" co ma jej zapewnić samorealizację. Jak komuś innemu - paralotnia albo wyprawa do dżungli. A to są ludzie, dla których ona ma bardzo wiele serca, nie żadne "coś".
                  Aspekt finansowy, na szczęście, tu pominięto. Ale aspekt pracy użytecznej dla innych też, choć może i fajnie, że jest taki "produkt uboczny samorealizacji".
                  Co do "taniego materializm" w polskich mediach, w zagranicznych to on jest tylko "droższy" albo "poważniejszy". "Tematyka księgowa" sączy się z tekstów, o czym by nie były, nie z tekstów o gwiazdce sławnej z samochodu za milion. Problem zbyt wczesnego wypisywania chorych ze szpitali w Anglii i ich powrót z komplikacjami to nie cierpienie wynikające z niewłaściwej opieki (o tym ani słowa) a niewłaściwe oszczędności generujące koszty. (to w "Guardianie" było)
                  Sztuka to ceny dzieł sztuki albo koszt utrzymania placówek.
                  Oświata- mogłabym tu wiele napisać. Ale ani ja, ani nikt z mi znajomych byłych pracowników oświaty nie odszedł z powodu pieniędzy- ci, którzy zostali nie mają ich od nas mniej.
                  Oczywiście, o każdym temacie osoba zainteresowana nim znajdzie informacje specjalistyczne a nie "księgowe" bez większego trudu. Ale skądś te zainteresowania najpierw muszą być, a nie stworzą ich teksty przesączone księgowością ani prezentowanie jako człowieka sukcesu "tego, który zarobił dużo". One tworzą atmosferę pieniądza jako wartości nadrzędnej.
              • spinoff Re: Uległość M.W. 04.10.15, 01:07
                claratrueba napisała:

                > Wizja Francji, k
                > tórej Islam nie podbije a zwyczajnie kupi za pieniądze. Wizja Marianny, która z
                > ostała dziwką.

                Czyli nic nowego! Albo się sprzedajesz, albo cię gwałcą - możesz sobie wybrać jakie życie ci odpowiada.

                Ale ja w ogóle źle zrozumiałem, bo myślałem, że wyrażacie tęsknotę za jakąś ideą, która znowu porwie te obojętne, nieruchome masy i poprowadzi ku świetlanej przyszłości... A tu chodzi o Wokulskich. Michel Wokulski - teraz załapałem.
                A czytaliście Okamgnienie? Albo ostatnie rozmowy z Lemem - Świat na krawędzi? To dopiero są krzepiące lektury! Nie polecam. A już zwłaszcza jak się ma dzieci...
              • spinoff Julia Curyło jako Jed Martin 06.10.15, 23:18
                A propos światopoglądu Łelbeka i "ideowca" Gatesa:
                www.juliacud.com/new-gallery-5/rqh31l02f43pj9poqxyn7c5nln4jb3
    • anika772 Re: Uległość M.W. 02.10.15, 16:54
      Jestem w trakcie. Dobrze się to czyta, bo autor potrafi pisać.
      Główny bohater nie przypadł mi do gustu, niestety.
    • spinoff Re: Uległość M.W. 02.10.15, 23:24
      Wańkowicz?
      • Gość: brnXB Re: Uległość M.W. IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.15, 10:35
        W jak... Łelbek, jakaś absurdalna literówka się wdała.
      • dominofats Re: Uległość M.W. 12.10.15, 15:01
        Dobre, b. dobre. A tak poważnie, co to za towarzystwo się tu gromadzi? Muły Wyborcze?
      • dominofats Re: Uległość M.W. 12.10.15, 15:10
        Dobre, b. dobre. A tak poważnie, co to za towarzystwo się tu gromadzi?
        Muły Wyborcze?
        • dominofats Re: Uległość M.W. 12.10.15, 15:12
          Ty dominofats nie powtarzaj sie.
    • jeepwdyzlu Re: Uległość M.W. 12.10.15, 09:34
      Nic nowego. Elity są podatne na sku...enie - przerabialiśmy to samo w latach 45-89...
      Ilu "inteligentów" , zwłaszcza humanistów - poszło na pasek komunistycznego okupanta?
      Tyle, że Zniewolony umysł dziś zapomniany, a drugorzędna jednak książka pisarza - celebryty wywołuje dyskusje... Przyznam, że przeczytałem w półtora dnia - krytyka lewicy wydaje się mi celna, ale świat islamu nie ma i nie będzie miał tle kasy, żeby sobie kupić duży kraj europejski... Czemu? łupki, nowe złoża gazu, fotowoltaika, akumulatory Muska... ropa i gaz będą TANIE. To zła wiadomość i dla Rosji i dla Saudów i ich przydupasów.....
      Niemniej - uważam że warto przeczytać :-)

      jeep

      PS. Nie uważacie że nomen omen wszystko sprowadza się do chęci seksualnej dominacji? I chęci legalnego posiadania więcej niż jednej żony :-)
      • claratrueba Re: Uległość M.W. 12.10.15, 13:52
        jeepwdyzlu napisał:

        > Nic nowego. Elity są podatne na sku...enie - przerabialiśmy to samo w latach 45
        > -89...
        > Ilu "inteligentów" , zwłaszcza humanistów - poszło na pasek komunistycznego oku
        > panta?
        > Tyle, że Zniewolony umysł dziś zapomniany

        Co do pierwszego zgoda. Choć motywacja wcale nie zawsze jednoznacznie negatywna- wiele osób wyrzekło sie swoich przekonać by nadal służyć swoja pracą innym ludziom, nie tylko dla własnej kariery i kasy.
        Co do stwierdzenia, że na kupienie Europy nie starczy kasy- bardzo Ci, jeepie, dziękuję za to pocieszenie. Obyś miał rację.
        PS. Nie uważacie że nomen omen wszystko sprowadza się do chęci seksualnej domin
        > acji? I chęci legalnego posiadania więcej niż jednej żony :-)
        Ee, tam. Mój mąż przedyskutował sprawę w saunie z kolegami. Jednak uznali, że europejska tradycja posiadania kochanek lepiej się sprawdza.
        Czy teoretyzowali to nie pytałam, na wszelki wypadek.
        • asiak44 Re: Uległość M.W. 12.10.15, 22:46
          O jaką książkę chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka