Dodaj do ulubionych

"Złoty pelikan" Chwina

22.09.04, 12:07
Co powiecie na temat tej książki???Ja jeszcze nie czytałam,ale od wczoraj
stoi mi na półce i jakoś boję się zajrzeć.Chwina uwielbiam;zaczęłam przygodę
z jego twórczością od "Hanemanna"-rewelacja.Podobnie "Krótka historia pewnego
żartu".Potem wzięłam się za "Esther" i trochę się rozczarowałam.Boję się,że
tak samo będzie ze "Złotym pelikanem".Czy się mylę???
Obserwuj wątek
    • petelka Re: "Złoty pelikan" Chwina 22.09.04, 12:14
      zosia84 napisała:

      > Co powiecie na temat tej książki???Ja jeszcze nie czytałam,ale od wczoraj
      > stoi mi na półce i jakoś boję się zajrzeć.Chwina uwielbiam;zaczęłam przygodę
      > z jego twórczością od "Hanemanna"-rewelacja.Podobnie "Krótka historia pewnego
      > żartu".Potem wzięłam się za "Esther" i trochę się rozczarowałam.Boję się,że
      > tak samo będzie ze "Złotym pelikanem".Czy się mylę???

      ***** Hmmm... piszesz, że 'Esther' Cię rozczarowała? Ciekawe, bo dla mnie jest
      to najlepsza książka Chwina.:) Trudno więc ocenić czy przypadnie Ci do
      gustu 'Zloty pelikan'. Na pewno jest bardziej 'duszoszcipatielnyj'niz Hanemann
      za to zdecydowanie słabiej dopieszczony literacko niż 'Esther'. Chyba jednak
      musisz przeczytać i sama zdecydować.;)))
    • vilya1 Re: "Złoty pelikan" Chwina 22.09.04, 12:31
      Moim zdaniem, tak do 2/3 to najlepsza powieść Chwina. Ostra aż do bólu, surowa,
      prawdziwa. Trochę mi w tej części przypominała, jeśli chodzi o
      klimat, "Trylogię nowojorską" Austera. Chwinowi udało się udowodnić, że potrafi
      naprawdę przejmująco mówić o współczesności. Zakończenie mnie całkowicie
      rozczarowało, niemalże odrzuciło od książki - jakby autorowi zabrakło odwagi,
      jakby sam się wystraszył swoich słów i tego, co z nich wynika. Chociaż to moja
      opinia, znam zupełnie przeciwstawne, mówiące o tym, że końcówka jest logicznym
      dopełnieniem całości. Nie przeczę, fabularnie łączą się ze sobą, ale dla mnie
      jest mimo wszystko duża słabsza, wycofanie z pozycji, ot co. Zresztą, w dużej
      mierze chyba zależy to od tego, jak się będzie odczytywać tę powieść:
      realistycznie, jako moralitet, przypowieść? Mi najbliższe jest takie czytanie
      pomiędzy. (Celowo piszę tak ogólnikowo, zbyt łatwo w tej książce zdradzić, o co
      chodzi, a to odbiera, przynajmniej mi, całą przyjemność lektury).
      Ogólnie rzecz biorąc, przeczytać bez wątpienia warto, zakładając jednak, że w
      klimacie jest to książka zupełnie inna niż wcześniejsze - dla mnie jest to
      pośrednie ogniwo między poprzednimi powieściami a "Kartkami z dziennika";
      swoiste laboratorium stylu. Swoją drogą, kto wie, czy ta zabawa konwencjami i
      własną biografią nie jest jedną z najciekawszych stron "Złotego pelikana"?
      Pozdrawiam
    • Gość: czapski Re: "Złoty pelikan" Chwina IP: *.utp.pl 22.09.04, 15:16
      mi sie Zloty Pelikan nie podobał tak samo jak Hanneman, wiec jest szansa ze dla
      Ciebie bedzie odpowiedni ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka