Dodaj do ulubionych

"Feblik" - Spoilery

05.11.15, 01:22
Temat na zachętę dla tych, którzy już mają i czytają. :>
Czekamy na smaczki.
Obserwuj wątek
    • ikonwerska Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 08:50
      Hmmm...
      Witam wszystkich grzecznie - podczytuję od dawna, lecz sie nie odzwyałam :)
      Feblika dostałam wczoraj i skonsumowałam.
      Nie była to zbytnio porywająca lektura, lecz też nie tak okropna jak McDusia - raczej Wnuczka do Orzechów częśc druga.
      W moim odczuciu to taka ciepła książeczka ku pokrzepieniu serc..Love is all around i te sprawy. Wszędzie gdzieś ktos sie całuje, ma piękne,wzniosłe i wdzieczne myśli...Sielanka. Nawet okazuje się - o zgrozo - że ludzie bogatsi też moga kochać i być całkiem sympatyczni...:):)
      Głowny wątek miłosny -Ignacy znalazł swoją tru laf - błyskawiczny. Parę dni - i już narzeczona. Perypetie Wybranki - oczywiście o zabarwieniu tragicznym - ma Złą Rodzinę, ale całe szczęście na świecie są Borejkowie, którzy są wyrozumiali, ciepli etc,etc.
      Czyli - reasumując - miłe, słodkie, krzepiące, odrealnione - ale z winem lepsze, bo mniej mdli.
      • vi_san Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 11:12
        Koleżanki rzuciły się z pytaniami, i nikt nie pospieszył z powitalnym jelitkiem oraz solidnym kieliszkiem nalewki na myszach. Więc ja cię witam.
        I napisz więcej! Józwa jest? Kto to jest, ta "trulaw" IGS? :D
        • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 11:13
          vi_san napisała:

          > Koleżanki rzuciły się z pytaniami, i nikt nie pospieszył z powitalnym jelitkiem
          > oraz solidnym kieliszkiem nalewki na myszach. Więc ja cię witam.
          > I napisz więcej! Józwa jest? Kto to jest, ta "trulaw" IGS? :D
          >

          To ja z kawałkiem pier(d)nika Visannowego, potencjalnego, rzecz jasna.

          No jak to - ta bez oka w kapelutku.
          Sugeruję.

      • bez_zarzutu Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 17:58
        Przykro mi, bo lubiłam McDusię. Bohaterkę oczywiście, nie książkę. Nie dość, że we "Wnuczce" okazała się obcesową dziewuchą, która w krótkim czasie straciła całą wrażliwość i delikatność (poczuła sympatię do Ignasia-zakały rodu, słuchała nielubianej poezji, latała za wredną Laurą i pomagała jej w dzień ślubu), to jeszcze potraktowała swojego chłopaka jak kiedyś potraktował ją Patryk. I o ile takie zachowanie było wiarygodne w przypadku Matyldy, to do Magdy naprawdę nie pasuje. Widzi mi się, że pani Musierowicz wybrała dwie lubiane w McDusi bohaterki- Agatę i Magdę i je zohydziła maksymalnie.
        Wyszło niezgrabnie i fałszywie, nie każdy były jest szują, a w neojeżycjadzie wszyscy porzucający po czasie okazują się być czcicielami szatana niemalże. Pyziak, Wolfi, Agata, Magda... Powiedziałabym, że czekam na jakieś eleganckie i zdrowe rozstanie, ale raczej nie ma szans. Teraz krąg ludzi dobrych kurczy się w zastraszającym tempie, skoro nawet wnuczki Dmucha są dwulicowe (Magda w kilka dni wróciła do Patryka, czy na boku montowała nowy-stary związek) albo chamskie (jej siostra bliźniaczka odpowiada na cudzą korespondencję)? Przyznam, że po McDusi mam taki wstręt, że zupełnie mnie nie ciągnie do czytania nowej książki.
        Ciekawa jestem reakcji czytelniczek Księgi, które utożsamiały się z Magda i chyba nawet ją polubiły. Łykną przemianę, czy nie? A może zupełnie źle zrozumiałam, i rozstanie Ignasia i Magdy jest pokojowe?
        • bez_zarzutu Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 18:45
          I taka luźna myśl: jeśli moje wrażenia są słuszne,to Magda byłaby chyba pierwszą pozytywną i tytułową główną bohaterką, której został świadomie przepisany alignment na zły, chaotyczny? Aniela w Brulionie mimo wszystko jest postacią pozytywną, Ida dopiero w baaardzo późnych tomach szaleje (i chyba autorka mimo wszystko uważa, że to dowody temperamentu), Laura z powodu pochodzenia ma bonusy do szczęścia. Zastanawiam się co spowodowało ten odwrót?
          • bupu Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 18:54
            bez_zarzutu napisał(a):

            > I taka luźna myśl: jeśli moje wrażenia są słuszne,to Magda byłaby chyba pierws
            > zą pozytywną i tytułową główną bohaterką, której został świadomie przepisany al
            > ignment na zły, chaotyczny? Aniela w Brulionie mimo wszystko jest postacią pozy
            > tywną, Ida dopiero w baaardzo późnych tomach szaleje (i chyba autorka mimo wszy
            > stko uważa, że to dowody temperamentu), Laura z powodu pochodzenia ma bonusy do
            > szczęścia. Zastanawiam się co spowodowało ten odwrót?

            Sympatia członków pewnego foruma, jak mniemam. Skoro my Magdusię lubimy, to trzeba ją zohydzić. Skoro podoba nam się Janicka, trzeba zrobić z niej namolną zołzę. Skoro zachwycamy się urodą Floriana, trzeba mu zasadzić wąsy.

            Ja mam wrażenie, że od dłuższego czasu autorka zajmuje się w swych powieściach głównie polemiką z niezadowolonymi czytelnikami. A może nie tyle polemiką, co udowadnianiem, że sie nie znajo, oraz robieniem na złość.
    • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 09:35
      Polecam poczytać komentarze na fejsie wydawnictwa. Oczywiście, same ochy i achy.
      Okazuje się, ze skrytykowanie Wnuczki w komentarzu dostałam wiecznego i nieodwołalnego bana na komentowanie :D :D :D
      • vi_san Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 10:13
        No wiesz, bo ty bezczelna jesteś! Na stronie wydawnictwa dźgać jego kurę znoszącą złote jaja drutem do robótek? Na nic innego jak ban i wieczne potępienie nie zasługujesz. :P
        • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 10:22
          vi_san napisała:

          > No wiesz, bo ty bezczelna jesteś! Na stronie wydawnictwa dźgać jego kurę znoszą
          > cą złote jaja drutem do robótek? Na nic innego jak ban i wieczne potępienie nie
          > zasługujesz. :P
          >

          <skuliła się w kącie pod gradem oskarżeń, drut dźgający krzepko dzierżąc w dłoni>

    • ikonwerska Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 11:57
      Przepraszam za opóźneinia - i dziękuję za przywitanie.
      Odpowiadam na pytania:
      Czy da sie na trzeżwo? Nie wiem...:) Choć może po prostu ja jestem przewrażliwiona na nadmierną dawkę słodyczy,. Ma ta książka niewątpliwie zalety - np. bardzopodobają mi sie maile pomiędzy Gabrysią i Idą.
      . Kim jest wybranka? Strzeszczę książkę nieco :) Przepraszam za "po łebkach", ale czytałam zachłannie w ciągu jednego wieczora :)
      Ignaś jedzie autobusem do Poznania, aby stamtąd udać się do Wrocławia. W autobusie trąca kolana dziewczęcia naprzeciwko (tak, tak - to jest Tru Laf). W między czasie dzwoni Magdusia - generalnie poinformować, ze się nie spotkają, bo do jej konta emailowego dorwałą sie bliźniaczka i to ona pisała te maile, a sama Magdusia już jest z Patrykiem na powrót. Ignaś rozczarowany, mężnie hamuje łzy.
      Tru Laf ma problemy z wzrostem w okresie dojrzewania więc często mdleje. Podczas wysiadania z autobusu takowoż. Kto udziela jej pierwszej pomocy? :)
      Tru Laf - Agnieszka - okazuje się być jego koleżanką z czasów gimnazjum, ale nieco się zmieniła, więc jej w pierwszej chwili nie poznał (farbuje włosy z blond na czarny). Potem IGSbohateruje i na koniec jest juz Narzeczoną.
      Bohaterowanie przybiera formy Wybawienia Przed Złą Rodziną. Na Złą Rodzinę składają się: Matka Alkoholiczka-Artystka - silna kobieta nienawidząca meżczyzn (1) oraz Starsza Siostra Artystka (lepi garnek) - również silna kobieta nienawidząca mężczyzn (2). Dodatkowo 1 i 2 także nei pałają do siebie sympatią. Całe szczęście mieszkają osobno.
      Ida i Marek ciągle na wsi, Ida w szoku i wdzięczna za tak wspaniałą synową in spe (kiedy się w końcu wyjaśnia kto zacz), reszta rodziny na wsi u Patrycji, ani trochę im nie ciasno.
      A! Zapomniałabym! Jędrusiowi UDAJE SIĘ w końcu wyciągnąć rodziców nad jezioro (oczywiście, najpierw przeszkadza im w całowaniu)
      Podsumowanie dzieła: miłe, przyjemne, ciepłe, odrealnione.
      • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 12:09
        Slicznie kolezance dziekuje.
        Silnie przygnebiona zastanawiam sie, czy nawet latem to przeczytam...patrzy na to, ze to wnuczka-bis, tylko jeszcze slodsza. I kolejny turboromans. Chyba mam dosc.
        • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 12:11
          Nie narzekajta.
          Zawszeć to można, zamiast po czekoladę, po te słodkości sięgnąć.
          A w biodra nie pójdzie.

          A czerwone wino, które obowiązkowym dodatkiem będzie na słodyczy lekkie zniwelowanie, na serce zdrowe jest.
          • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 16:16
            Czy to ta Agnieszka ? ...czy odbyla sie jakas rehabilitujaca rozmowa ?

            Glowe daje, ze MM juz dawno zapomniala, ze wymieniala jakas Agnieszke. A jesli przypadkiem pamieta, to na pewno dziewcze poezje pokochalo. Jakzeby inaczej ?
                • dakota77 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 16:56
                  No i nie bardzo rozumiem te wzmianke o koncercie czy innym wystepie. Oni do Lozanny pojechali na wakacje, prawda?To skad ten wystep Laury? Przechodzila z tragarzami kolo miejsca gdzie odbywal sie koncert i sie wlaczyla?
                  • gat45 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 17:14
                    Znałam osobiście studentkę wokalistyki (konserwatorium w Paryżu), która będąc kilka lat temu na turystycznej wycieczce w Polsce przyłączyła się ochoczo do grupy instrumentalnej, grającej klasyczne kawałki na rynku w Krakowie. Pośpiewała tak przez dobrą godzinę i potem opowiadała, zdumiona, że chłopaki chciały się z nią podzielić zebraną do futerału na altówkę kasą. Nie rozumiem, czemu była zdumiona, ale przynajmniej ona nie opowiadała, że dała koncert w Krakowie :)

                    PS Dlaczego "z tragarzami" ?
                          • gat45 Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 06:58
                            Oczywiście nie problem. Nawet próbowałam. Początek obejrzałam w towarzystwie misiolatrów, którzy chcieli wypełnić moją lukę kulturową. No i po 15 minutach okazało się, że... Nie wiem, jak to opisać, ale właśnie zdałam sobie sprawę, ze to ciekawe zjawisko : okazało się, że niektóre filmy/książki potrzebują specjalnych warunków, żeby się w człowieku rozwinąć i osiągnąć kultowe miejsce. "Misia" podejrzewam o to, że trzeba było samemu choć część z jego paradoksów przeżyć, odczuć na własnej skórze. Albo może coś innego tu działa. W każdym razie misiowielbiciele sami wyłączyli dvd po wspomnianym kwadransie orzekając, że buchające ze mnie niezrozumienie ich mierzi i tak oglądać się nie da :(
                            • dakota77 Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 08:33
                              Tak, moim zdaniem dokladnie tak jest. Niektore filmy wymagaja konkretnych warunkow, ale tez czasuna ich ogladanie, by sie spodobaly. To samo z czytaniem ksiazek. Teraz by sie nie udalo nadrobic wielu nieprzeczytanych w mlodosci ksiazek, bo powinnismy byli je przeczytac wtedy :)
                            • melomanka87 Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 12:23
                              > "Misia"
                              > podejrzewam o to, że trzeba było samemu choć część z jego paradoksów przeżyć, o
                              > dczuć na własnej skórze. Albo może coś innego tu działa.

                              Ja nie poczułam, a ubóstwiam całą twórczość Barei. Niektóry filmy po prostu do nas nie trafiają i nie ma się co doszukiwać przyczyn. Mnie tak samo nie zachwyciła Amelia - nie była zła, ale nie podzielam powszechnej ekscytacji.
                              • slotna Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 12:35
                                Tez mysle, ze to po prostu kwestia gustu (ktory zreszta zmienia sie w czasie, przykladowo kiedy wyszedl taki "Dzien swira" uznalam, ze to kompletny chlam nie do ogladania, a teraz lubie).
                            • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 13:24
                              buchajace ze mnie (przy "Misiu") niezrozumienie mierzi misiofanow i tak ogladac sie nie da

                              Gatu, bo Ty jestes nie tylko z innej epoki, ale i z innego kregu kulturowego :-)
                              Moich niemieckich z zach. Niemiec znajomych Seksmisja smieszyla, a Vinci nie - chociaz ustroj juz byl ten sam. Inna mentalnosc.
                              Natomiast mlodziez w Polsce, z pokolenia zdecydowanie postmisiowego, na Barei kwiczy ze smiechu. Tyle ze w innych momentach niz ja i z czego innego :-)
                                • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 13:57
                                  No toz mowie, z czego innego sie smieja, niz powinni wg kanonu :-)
                                  I zupelnie nie rozumieja, czemu ja wyje i spadam z krzesla przy, np, "parowkowym skrytozercom mowimy stanowcze NIE!"
                                  Mlodziez to i na "Rozmowach kontrolowanych" smiala sie inaczej i kiedy indziej niz my, dinozaury.
                                  Co ciekawe, na "Skarbie" smielismy sie tak samo - moze dlatego, ze to i dla mnie juz historia nieznana osobiscie
                                  • czekolada72 Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 16:43
                                    No coz - nie tylko nie rozumieja Barei, ale tez Klossa, Czterdziestolatka, Wojny domowej, chociaz tu co nieco chwytaja, ale i problemy sa na Asterixaxch, Muppetach, Smerfach i Mikołajkach.
                                    Wlasciwie to wczesniej trza by zrobic omowienie tła historycznego...
                    • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 17:51
                      Yowah napisala

                      pojechala spiewac i na troche zostali


                      Zara, zara. W WdO bylo, ze fidelisy do tej Lozanny sladami Mickiewicza czy to wymysl zuego foruma, bo juz mi sie myli.
                      jezeli pojechala spiewac, to gdzie i w czym ? Konkurs, wystepy (na rynku)?
                      Gatu ! Gdzie w Lozannie w lipcu mozna pospiewac z glosem i repertuarem Laury i co ?
                        • iwoniaw No bo to kolejna "matka ucznia" 07.11.15, 22:23
                          Złe forum w karierę L. powątpiewało, no to bach - macie, śpiewała w Lozannie w katedrze. A że dzień wcześniej ta sama rodzina (we WdO) dywagowała o śladach Mickiewicza i wypadzie wakacyjnym - a cóż z tego. Autor tylko i wyłącznie ma rację, a nie krytykanci, o czym zresztą na kartach F. przypomina się czytelnikom kilkakrotnie.
                          • gat45 Re: No bo to kolejna "matka ucznia" 08.11.15, 07:15
                            iwoniaw napisała:

                            > Złe forum w karierę L. powątpiewało, no to bach - macie, śpiewała w Lozannie w
                            > katedrze. [...]

                            No, no, no... Ekumenicznie się robi. Katedra w Lozannie protestancka jest (chyba ewangelicka, ale głowy nie dam). Muzycznie znana ze wspaniałych organów, ale pewnie i koncerty z udziałem wokalistów tam bywają. Ja byłam tylko na kilku stricte organowych.
            • a.nancy Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 18:05
              a jakże, to ta, Ignaś nawet zachował sonet dla niej napisany. jednakowoż szans u niej nie miał, głównie z racji odpychającego trądziku, który to trądzik Ignac leczył specjalną maścią - oba te fakty były odpychające dla Agnieszki, będącej, no wiecie, estetką.
              szczęściem Ignac pozbył się trądziku, a Agnieszka, okazało się, lubi wiersze, ale nie wszystkie. przy czym nadal nie wiemy, które lubi, ale jest dla niej nadzieja.
      • ciotka_scholastyka Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 15:03
        > dzwoni Magdusia - generalnie poinformować, ze się nie spotkają, bo do j
        > ej konta emailowego dorwałą sie bliźniaczka i to ona pisała te maile

        Córka Kreski! *plaska w rączki z niedowierzaniem* Prawnuczka TAKIEGO człowieka!!!

        > Tru Laf ma problemy z wzrostem w okresie dojrzewania więc często mdleje. Podcza
        > s wysiadania z autobusu takowoż. Kto udziela jej pierwszej pomocy? :)

        Czekam na opis akcji ratowniczej....
        • agafiatichonowna Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 15:28
          To ile ona ma lat, że jeszcze dojrzewa? I co ? I rośnie? Jest w wieku IGS skoro razem chodzili do szkoły. Ignaś studiuje a ona dojrzewa? Współczesna dwudziestolatka? A ilez to metrów dziewczę sobie liczy?
          Chyba jednak kupię sobie Feblik, słowo honoru.
        • milstar Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 00:23
          > Córka Kreski! *plaska w rączki z niedowierzaniem* Prawnuczka TAKIEGO człowieka!
          > !!

          Widocznie w tej rodzinie tylko co drugie pokolenie jest super, wszak mama Kreski nic tylko telenowele ogląda
        • olkit0 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 10:38
          > Córka Kreski! *plaska w rączki z niedowierzaniem* Prawnuczka TAKIEGO człowieka!

          Maria to miała być ta wrażliwa, inteligentna i z mnóstwem wyobraźni. No powiedziałabym, że nakręcając aferę z exchłopakiem siostry tą wrażliwością ani wyobraźnią się nie wykazała, widocznie te oczy mogą kłamać.
            • morekac Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 11:04
              > To, ze corki Kreski okazaly się takimi...hm, prymitywami nagle

              Da się to wytłumaczyć jedynie niedotlenieniem w czasie niefachowo prowadzonego porodu przez taką jedną stażystkę, późniejszą laryngolog...
              -------------------------------------------------------------
              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
            • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 11:05
              Wydaje mi się, ze autorka nie bardzo miała na szybko pomysł, jak wyeliminować McDusię z życia Ignacego i poszła po linii najmniejszego oporu. A poza tym, forum Magdusię lubiło, a wiadomo, że takowa musi okazać się fują. No druga Pyziaka.
              Trzeba było w Ignacowe życie wprowadzić postać świetlaną i pozbyć się wreszcie tej grubej Magdy. Pfu.

              No ale dobra, ta bohaterka wreszcie nie jest bez skazy i ma jakiś charakter. A nie tylko zalety ducha.
              • dakota77 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 11:25
                Dokladnie, to nie pierwszy przecież raz, kiedy autorka gwałtownie "psula" postac, bo jej się plany zmienily. No ale nic to, przynajmniej Aga okazala się być fajna postacia. Moim zdaniem dawno nie było tak fajnej, nieprzesłodzonej i cos sobą reprezentującej postaci kobiecej :)
      • maryboo Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 17:05
        ikonwerska napisała:

        >Starsza Siostra Artystka (lepi garnek) - również silna kobieta nienawidzą
        > ca mężczyzn (2).

        Aaa, no to już wiadomo dlaczego, panie tego, to-to wygląda na ilustracji jak monstrum! Po prostu na zewnątrz odbija się jej zgniłe, feministyczne wnętrze!
        • gat45 Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 17:14
          W każdym razie kobiety nienawidzące mężczyzn powinny - wg kryteriów samej MM - przyjąć IG z otwartymi ramiony. Chwała Bogu, że to nie Józinek popadł w miłość przeciwko dzieweczce z takiej rodziny.
      • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 15:14
        Przepraszam, że cytuję sama siebie, ale w innym wątku niedawno pisałam:

        lowett napisał(a):

        > Według mnie to Ignacy w czasie tej dwudniowej wędrówki (tak jak od początku prz
        > ypuszczałam) dotarł jedynie do Pulpy, albo jakiegoś innego przypadkowego gospod
        > arstwa - pewnie w wyniku uszkodzenia ciała, popsutego autobusu, pomroczności ja
        > snej czy innego szerszenia
        , to stały motyw, ma być sztampowo - gdzie leserowały
        > sobie, te oto hoże dziewoje. Tam nastąpiła historia w stylu on jeden i one dwi
        > e. I tyle całej akcji. A w utworze znajdziemy nawiązania do Aliny i Balladyny,
        > w tym przypadku Haliny i Fernandyny. Halina-blondyna z długim warkoczem właśnie
        > lepi dzban na maliny. Fernandyna (jest "r"!), złe dziecko, wymizdrzyła się i o
        > bija.

        CZY MM NAPRAWDĘ NIE JEST W STANIE WYMYŚLIĆ CZEGOŚ, CZEGO NIE DA SIĘ PRZEWIDZIEĆ?

        Przepraszam, zirytowałam się. :<

        Znowu tak samo, nudno i sztampowo. Już mam po dziurki w nosi tych "niespodziewanych" zbiegów okoliczności, przypadków i omdleń. Ja nigdy w życiu nie zemdlałam, nawet w wieku dorastania! A tu mdleją co książkę.
        • vi_san Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 15:20
          Ja zemdlałam. Raz. Mając coś 12 lat.
          A ja mam serdecznie dość złotych nici, piorunów jowiszowych i czego tam jeszcze? Turbo romansów bez słowa znaczy. Tego, że jeden rzut oka jak on słucha Mozarta czy tam ona kolanka okrywa rąbkiem kiecki i już, na wieki, dzwony weselne w tle. :(
      • j_a_ch Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 15:14
        >Ignaś jedzie autobusem do Poznania, aby stamtąd udać się do Wrocławia. W autobusie trąca kolana dziewczęcia naprzeciwko (tak, tak - to jest Tru Laf).

        O matko, czyli złoty nicień znowuż grasuje w podpoznańskim pekaesie...normalnie strach wsiadać. Wtórność widzę, wtórność.

        >Potem IGS bohateruje i na koniec jest juz Narzeczoną.
        Bohaterowanie przybiera formy Wybawienia Przed Złą Rodziną.

        Zua Rodzina versus Wysłannik Jasności też już była, w CR. Wtórność nad wtórnościami i wszystko wtórność.
        A biedny IGS, jak zwykle musi ratować, wybawiać i udowadniać... Jak nie Józka z topieli, to McDusię od zbirów, a teraz żonę z patologii artystycznej. Ale to mało, wciąż mało. W następnym odcinku dowiemy się, że zapisał się na kurs ratownika medycznego i ratuje całymi dniami, w przerwach pisząc wiersze. Do tego zgubił loczek, przytył, zapuścił wąsa i spalił się na heban. I już-już prawie może się uważać za Prawdziwego Mężczyznę...
        Ale nie aż tak, jak Józef, gdzie tam! :)

        • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 15:26
          j_a_ch napisał(a):

          > >Ignaś jedzie autobusem do Poznania, aby stamtąd udać się do Wrocławia. W a
          > utobusie trąca kolana dziewczęcia naprzeciwko (tak, tak - to jest Tru Laf).
          Do tego zgub
          > ił loczek, przytył, zapuścił wąsa i spalił się na heban.

          Loczka nie zgubił!
          Opalone plecy występują i to nawet nie odziane!!
          A Ig został określony jako "dojrzały organizm z wąsami"
          !!!!

          A obrazki są KOSZMARNE!!!
            • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 16:02
              lowett napisał(a):

              > Teraz mam przynajmniej pewność, że nie da się książki napisać w miesiąc, a ilus
              > tracji do niej namalować w trzy dni.

              Alez da sie. Jak widac. Produkcja badziewia nie wymaga wiele czasu ani wysilku.
          • j_a_ch Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 15:52
            >Loczka nie zgubił!

            Zgubi, zgubi...w Zgryzotce :)

            >A Ig został określony jako "dojrzały organizm z wąsami"

            Na Jowisza...lezę i kwiczę :D Niech mnie kto ocuci nalewką naprędce wlaną do gardła!

            !!!!
            • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 15:56
              j_a_ch napisał(a):


              >
              > >A Ig został określony jako "dojrzały organizm z wąsami"
              >
              > Na Jowisza...lezę i kwiczę :D Niech mnie kto ocuci nalewką naprędce wlaną do ga
              > rdła!
              >
              > !!!!

              Mnie samej już brakuje..

              Teksty moim zdaniem, roku:

              "Nie lubiła bałaganu, ponieważ był brzydki."

              a gapiąca się na księżyc "Babi sie zawstydziła, że ogląda go tak samolubnie, bez męża!"

                • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 19:07
                  Lordzie. Gdyby Babi powiedziała, że najprzyjemniej oglądałoby się jej z mężem, że bez niego to nie to samo i w tym duchu, to rozumiem i to jest fajne.
                  Ale że samolubna? No kurka!
                  • lord_vmordevol Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 21:06
                    dziabka1 napisał(a):

                    > Lordzie. Gdyby Babi powiedziała, że najprzyjemniej oglądałoby się jej z mężem,
                    > że bez niego to nie to samo i w tym duchu, to rozumiem i to jest fajne.
                    > Ale że samolubna? No kurka!

                    Ale ja naprawdę mam czasem zbliżone odczucia, że sobie na przykład przelot stacji kosmicznej po niebie oglądam, a żona śpi, bo padła zmęczona. I jakoś mi tak głupio, że bez niej, a budzić przecież na te pięć minut nie będę :-)
                    Pewnie, że to irracjonalne ;-)
          • butterfly-factory Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 18:45
            Koszmarne to mało powiedziane. Osobiście padłam po ujrzeniu dziadków Górskich ze str. 177
            Nie mam siły komentować wąsów. Jeszcze mi się przyśnią w nocy...

            Myśle czy zamówić to "dzieo" czy nie. Wąż w kieszeni trochę marudzi.
          • ikonwerska Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 12:22
            Czytają, kontemplują...ale wiesz, nawet mniej złośliwi są jakoś (albo tak to odebrałąm w pośpiechu) niz ostatnio...
            A Stary Borej nawet się owsianym ciasteczkiem podzielił z Agnieszką w wyrazie nawyższej akceptacji jej osoby...
            No i zapomniałabym - Laura w ciąży :) Dopiero początek, poinformowała rodzinę, wzruszenie (wszystkich) i mdłości (Laury).
            • agafiatichonowna Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 12:31
              Szczegółów pożądam. Artystka -alkoholiczka mnie intryguje, bo to panie, one wszystkie abo pijom, abo bedo piły abo po odwyku som. A czym się szanowna mamusia alkoholizuje?
              Chłopów nienawidzą? Feministki znaczy?
              • ikonwerska Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 12:36
                Matka : artystka plastyczka. W domu jej wiecznie nie ma (bo pije) - chyba to były koktaile na bazie whisky z sąsiadką. Jak wróci, to urządza awantury i bełkocze (albo nic nie mówi, aby nei bełkotać).
                Agnieszka nie ma taty, a jej siostra ma innego ojca - więc nie dość że alkoholiczka, to jeszcze rozpustna :)
                Czy feministki..? Nie chciałabym obrazić feministek :) One po prostu są twarde, krzykliwe i niesympatyczne. Pewnie dla kontrastu z Główną Bohaterką.
                • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 12:43
                  Dzizas...Igstryba natychmiast zawlokl panne do swojej rodziny ? I ona nie uciekla z wrzaskiem ? No tak, bo tam nikt nie jest krzykliwy, twardy ani niesympatyczny, co najwyzej spontaniczny, z mocnym charakterem, kasliwy, sarkastyczny, ironiczny i z dezaprobata...

                  Agafio, a ja lubie wypic, a artystka nie jestem. O czym to swiadczy ?
                  • miodowocytrynowa Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 13:46
                    Normalnie nie wierzę!:))) Ruja i poróbstwo w " Febliku" alkoholicy z przychówkiem a każde z nich ma innego tatusia:) Ignaś niczym ten samarytanin albo Czarek Pazura bis będzie zapewne wyciągał Agnieszkę z tego bagna w jakim siedzi:)))) To wszystko przez to, zesmy tu pisali, ze Borejki gardzą innymi, a tu proszę wcale nie gardzą, nawet patologią sie zaopiekowali:)))
                    • morekac Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 06:16
                      >a każde z nich ma innego tatusia:)

                      Ojcowie Gabrysinych dzieci też nie byli jednolici.
                      -------------------------------------------------------------
                      "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                        • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 12:09
                          Argh!
                          Gaba jest taka dzielna. Tak wszystko umie. Biega. Skacze. Mierzy dwa metry. Tak się poświęca. Gra w kosza.
                          I jeszcze, jak się okazuje, PŁYWA JAK RYBA!!

                          Zastanawiałam się, kiedy przestanę kupować Jeżycjade. Chyba nadszedł ten czas.

                            • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 12:39
                              kopiec_esmeralda napisał(a):

                              > I fruwa jak ptak?
                              > Hehe, będzie zabawa.

                              Że fruwa, pewnie okaże się w Zgryzotce.
                              Powiem tak, Wnuczka jeszcze była zjadliwa i naprawdę były wrażenia ciepłego lata.
                              To gryzę z mieszanymi uczuciami.
                              Może jestem już za stara..

                            • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 12:46
                              Kurka, skanera nie mam.
                              A mieszkam w grodzie niejakim, co zupełnie ostatnio do Pekinu przyrównany był pod pewnym, niezbyt zdrowym względem.
                              I stwór żeński mu łaskawie patronuje.
                              Rzeczą charakterystyczną rosnącą w samym centrum jest taki budynek strzelisty, ozdobiony jak torty Bernarda.
                              A na drugim brzegu czerwony koszyczek (por. Brzechwa).

                              Czy Visanna już wie?
                              :)

                              ps. nie wiem, jak mailowo się można skontaktować, bo ja nie mam gazety.
                              • vi_san Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 12:50
                                Vi_san wie. :D
                                Ale sama mieszka w odległym od twego grodzie, w którym taka jedna się z okienka wychyla, gdzie na głównym deptaku fontanna Boga z trójzębem stoi i gdzie morze o brzeg falami uderza...
                                • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 12:57
                                  Nie taki wcale odległy.
                                  Ptaki aluminiowe latają między grodami a konie mechaniczne po torach galopują.

                                  Więc Feblik, po należytym przeczytaniu, może pogalopować, aby powietrze morskie go owiało między kartki.
                                  Ewentualnie, możecie waćpani, jak wam niecierpliwo, udac się krokiem pewnym do salonu, którego nazwy nie wymienię i tam, za półeczką wstydliwie się skrywszy, w kartki dziewicze książeczki zajrzeć.
                                  :)

                                  czy Vi_san posiada gazetowego maila?
                                • ako17 Re: "Feblik" - Spoilery 29.08.20, 23:48
                                  szalenieoryginalnynick napisał(a):

                                  > Jezz, zorientowalam sie dopiero przy koszyczku :D wszystko (smog, Wanda, kośció
                                  > ł mariacki) pasowalo mi do C.K.M. Krakowa :D

                                  OMG, mnie też! A całe życie mieszkam w Wawie!
                  • agafiatichonowna Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 14:38
                    To znaczy, że artystką jesteś tylko o tym nie wiesz . Jeszcze. Z tego co wiem to jeszcze dodatkowo chyba palisz. No to nie ma zmiłuj się - nie tylko artystką jesteś ale i feministką. I tu prosze feministki o nieobrażanie się, ale
                    takie wnioski można wysnuć po przeczytaniu paru tomów MM. Ramiona niewypełnione, myśl wolna i swobodna, piernik z torebki / Tym się najbardziej pogrążyłaś, a trza było przykład z Natalii brać - nie umie , ale sie stara/ A Ty co ? Na łatwiznę idziesz. Mędrców pewnie starożytnych nie czytasz, tylko współczesnych wolnomyślicieli , sierżanta Fidybusa kochasz a to komuszy pomiot. Końcówek Ci się żeńskich zachciewa. Oj, nie .ma dla Ciebie ratunku. Chroniczny feminizm Cię toczy.
                    • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 14:46
                      agafiatichonowna napisała:

                      > To znaczy, że artystką jesteś tylko o tym nie wiesz .

                      A i fanfiki tworzysz!
                      Artystko ty!

                      Ale na usprawiedliwienie dodam, że Tetetka tworzy wzorem Natalii grząskie ciasta - w wyjętym z pieca pierniku łyżka grzęźnie, ot co! Nie umie, ale się stara!
                    • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 15:42
                      Pale ? Ja kopce jak parowoz !!! Parowoz dziejow, zeby nie bylo watpliwosci. Feministka jestem od 30 blisko lat, od wypelniania ramion konsekwentnie sie uchylam i czesto jadam w barach.
                      Zamiast czyhac na feblika ide sie stoczyc jeszcze bardziej. Z przyjemnoscia i satysfakcja :-)
                      • vi_san Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 21:09
                        No to podsuwam nieśmiało domowej roboty orzechówkę, dereniówkę, wiśniówkę i miodówkę. Do wyboru, do koloru, brać wybierać. Jak przeczytam Feblik to się pewnie urżnę na smutno...
                • bupu Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 17:32
                  ikonwerska napisała:

                  > Matka : artystka plastyczka. W domu jej wiecznie nie ma (bo pije) - chyba to by
                  > ły koktaile na bazie whisky z sąsiadką. Jak wróci, to urządza awantury i bełkoc
                  > ze (albo nic nie mówi, aby nei bełkotać).
                  > Agnieszka nie ma taty, a jej siostra ma innego ojca - więc nie dość że alkohol
                  > iczka, to jeszcze rozpustna :)
                  > Czy feministki..? Nie chciałabym obrazić feministek :) One po prostu są twarde,
                  > krzykliwe i niesympatyczne. Pewnie dla kontrastu z Główną Bohaterką.

                  O Jezusicku, już się bojam. Nic, tylko spirytusu narządzić, bo coś czuję, że na trzeźwo tej lektury nie zniesę.
                  Ha, i wychodzi na to, że też jestem alkoholiczką, a w dodatku chłopa nie mam. Patologia!
            • deszczowy_listopad Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 15:05
              Dzień dobry Szanowny Forumie! Wątki podczytuję od dawna, teraz postanowiłam się odezwać, żeby zapytać o losy jednej z moich niegdyś ukochanych bohaterek Jeżycjady.

              ikonwerska napisała:

              > No i zapomniałabym - Laura w ciąży :) Dopiero początek, poinformowała rodzinę,
              > wzruszenie (wszystkich) i mdłości (Laury).

              Czy pojawiają się jakiekolwiek informacje na temat kariery Laury? I kiedy ona właściwie skończyła studia? (Bo skończyła, prawda?)

              [z góry przepraszam, jeżeli post pojawi się w jakimś dziwnym miejscu w wątku, jestem nowa na forum i nie do końca wszystko łapię]
              • dakota77 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 15:43
                O Laurze wiemy niewiele, poza ciaza. Wiemy, ze z powodu ciąży i zlego samopoczucia laury para wcześniej wrocila z Lozanny. Z krótkiej opowieści o wyjeździe wynika, ze odbyl się tam jakiś koncert i ze Laura spiewala jak anioł.
              • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 15:54
                Witamy deszczowego listopada (deszczowa listopad ?) nalewka na myszach. W serwisie Nowakowskiego.
                Dzieki twojemu pytaniu ja tez sie dowiedzialam, ze Larwa spiewa i to z sukcesami.
                A dyplom powinna chyba byla zrobic w tym roku akademickim, w ktorym brala slub ? Czyli trzy lata przed akcja F.
                nawiasem mowiac najwyzszy czas blysnac za granica, trzydziestka na karku, dla spiewaczki to ostatni dzwonek na wielkie entree :-)
              • deszczowy_listopad Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 17:08
                dakota77 napisała:

                > O Laurze wiemy niewiele, poza ciaza. Wiemy, ze z powodu ciąży i zlego samopoczu
                > cia laury para wcześniej wrocila z Lozanny. Z krótkiej opowieści o wyjeździe wy
                > nika, ze odbyl się tam jakiś koncert i ze Laura spiewala jak anioł.
                >

                Dziękuję za wyjaśnienia :)

                tt-tka napisała:

                > Witamy deszczowego listopada (deszczowa listopad ?) nalewka na myszach. W serwi
                > sie Nowakowskiego.

                Czuję się zaszczycona serwisem Nowakowskiego, a nalewka jak znalazł do czytania feblikowych spojlerów!
    • srebrny_lisek Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 14:04
      Dzień dobry, witam, o jelitko pytam. ;)

      Przez tę całą aferę ze zgadywaniem tożsamości jednookiej belle laide byłam pewna, że to któreś z Hajducząt, brzydkich Kopczątek, albo ktokolwiek, kogo tożamość można częściowo chociaż ZGADNĄĆ. Przyznam, że jestem trochę rozczarowana, cała zagadka poszła na marne. :)

      P.S. Wiem, że przybysz nie mówi "witam", ale pilnie potrzebowałam rymu. :D
      • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 14:19
        Prosze, oto jelitko. W palcie Inki, bo idzie jesien.

        MM na rozne sposoby sugerowala, ze to ktos, kogo juz poznalismy albo mozemy sie domyslec, podobnie zreszta przy wnuczce. Ale jak sie najpierw wymysla tytul, potem okladke, a tresc na samym koncu, to tak wlasnie jest, niestety.
    • buka_z_muminkow Re: "Feblik" - Spoilery 05.11.15, 18:53
      Kusi ten wątek, kusi, ale nie będe czytać (mam nadzieję).
      Ksiązkę będę miała prawdopodobnie jutro lub w sobotę - przedsprzedaż Akapit Pressu nie wiadomo dlaczego nie umożliwiała zakupu do paczkomatu :( a stanie w kolejce na poczcie to nie dla mnie - człowieka w wiecznym "niedoczasie"....
    • zla.m Re: "Feblik" - Spoilery - protest pisk 05.11.15, 20:56
      Chcialam zaprotestować, ale protest songu nie będzie, bo mam litość :) Zamówiłam w przedsprzedaży, ale dopiero 6-tego paczka wyjdzie. Jezdem pokrzywdzona, I niecierpliwa - spoilery czytam.
      I, na dodatek, dziecko mam. Co już samo w sobie bywa upiorne ;-), ale to jest dziecko małe, piersią karmione. I nie będę mogła nawet się napić pod te febliki i subtelne intrygi. Więc protestsonguje. Protestpiskuje znaczy.
      • sowca Re: "Feblik" - Spoilery - protest pisk 05.11.15, 21:50
        Och boru, jakież niedobre przeczucie mam.

        Maile pisała siostra Magdy? Marysia znaczy? Ale ona chyba normalna była? I to sa córki Kreski, wnuczki Dmuchawy? Ratunku!

        Omdlenia w wieku studenckim? To chyba wymaga konsultacji lekarza.

        Oj, bez łyskaczyka się nie obejdzie.
          • meduza7 Re: "Feblik" - Spoilery - protest pisk 05.11.15, 23:28
            Paczciepaństwo, a na fejsie akurat chodzi "psychotest" pt. "Kto jest twoim złym bliźniakiem" ;) Magdusia już wie!
            Mnie to wygląda na taki chwyt z gatunku "to teraz wytłumaczę, dlaczego w Środzie mam matkę". Znaczy, MM najpierw wyobraziła sobie Ignasia z McDusią, ale potem zmieniła koncepcję - a tu niestety, "Wnuczka" już wydana, kobyłka u płota, nie ma jak przerobić poprzedniej części, to trzeba w następnej wytłumaczyć, że to wcale nie tak i tylko nam się zdawało ;)
            • vi_san Re: "Feblik" - Spoilery - protest pisk 05.11.15, 23:45
              Ucznia matkę. I wychowawca, który regularnie od czasu do czasu jeździ z mediacją...
              Dokładnie takie też mam wrażenie. Początkowy zamysł był kompletnie inny niż się napisało potem, i to takie naciąganie materii na obnażony szkielet konstrukcyjny...
      • lidka73 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 14:30
        A ja specjalnie w drodze z jednej pracy do drugiej poszłam do Empiku i wyobraźcie sobie- Feblika tam nie znalazłam! O 12 w południe! Indagowana sprzedawczyni najpierw nie wiedziała jaka to Musierowicz, potem o jakiego feblika chodzi, a w końcu wyszło na jaw, że nawet o samej Jeżycjadzie nie słyszała. Po długim klepaniu w klawiaturę służbowego sprzętu powiedziała, że owszem wyszło, ale oni nie rozpakowali jeszcze kartonów i mogę spróbowac jeszcze po południu, a najlepiej jutro. I jestem zniesmaczona i rozczarowana postawą empikowską.
        • dziabka1 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 14:36
          lidka73 napisała:

          > A ja specjalnie w drodze z jednej pracy do drugiej poszłam do Empiku i wyobraźc
          > ie sobie- Feblika tam nie znalazłam! O 12 w południe! Indagowana sprzedawczyni
          > najpierw nie wiedziała jaka to Musierowicz, potem o jakiego feblika chodzi, a
          > w końcu wyszło na jaw, że nawet o samej Jeżycjadzie nie słyszała. Po długim kle
          > paniu w klawiaturę służbowego sprzętu powiedziała, że owszem wyszło, ale oni ni
          > e rozpakowali jeszcze kartonów i mogę spróbowac jeszcze po południu, a najlepie
          > j jutro. I jestem zniesmaczona i rozczarowana postawą empikowską.

          A wiesz, Lidka, ze ja miałam dziś rano, około godziny 10, dokładnie to samo!!
          Wybrałam się poświęcając pracę, a empik w osobie jakiejś ciumci najpierw mi przysiągł, ze przecież ona wie, że nie przyszła, nie ma i nie bedzie!
          Potem przyszedł inny ciumć, trochę bardziej przytomny i stwierdził, że przecież jest. Pobiegł szukać, ale nie znalazł.
          Potem udało się zalogować do systemu, a ja twardo stałam wzrokiem jedynie okropnym sie patrząc i hamując emocje.
          System powiedział, że jest już wszędzie! | całej Polsce.
          Więc ciumć przytomniejszy poleciła znów szukać.
          I co się okazało.
          Wirtualnie na stanach to owszem, jest.
          Ale tak rzeczywiście, to dopiero jedzie i będzie rozpakowany dopiero koło godziny 15!
          Pufnęłam sobie emocją i wyszłam.
          Zaraz za drzwiami napotkałam Matras. W Matrasie nie dość, ze stał jak byk, to jeszcze dali mi z rabatem 20%!
          Więc leć do Matrasa!
          O.
        • tt-tka Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 14:41
          Moze empikowscy spece od handlu ksiazkami wiedza, ze szalow zakupowych nie bedzie i pospiechu nie ma...
          W jakim wieku byla ta sprzedawczyni, ktora nawet nie slyszala o jezycjadzie ? cykl dosc znany, wznawiany...
          • vi_san Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 14:47
            A ty sobie, waćpani winszujesz, żeby ekspedientka w księgarni książki czytała? A po co jej fanaberie takowe? Ma umieć "nabić" na kasę i dość będzie! Zresztą nie czepiając się księgarni [owszem, jakiś czas temu byłam w salonie na "E" i książek nie było widać zza cukierniczek, łapek kuchennych i innych duperelek AGD], z jakiej to niby racji oczekiwać, że pani w mięsnym odróżni wołowinę od kurczaka? Przecie ona nie spec od tego, ona tylko ma zważyć i podać, nie?
            Empikowscy spece od handlu już od dość dawna mają zarówno pośpiech wszelaki jak i oczekiwania klientów głęboko...
            • miodowocytrynowa Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 19:46
              A ja dziś z rana byłam w jednych z warszawskich empików, zapytałam o Feblika, pani od razu wiedziała o co chodzi bez sprawdzania w systemie i poprowadziła mnie prosto do półeczki, gdzie pysznił się apetyczny stos. Kupiłam i własnie czytam:)
      • dakota77 Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 17:02
        Wramach pierwszych wrazen: powod dla ktorego panna mdleje jest jeszcze glupiej opisany niz sobie wyobrazalam, oto cycata ;): " Ale nie stwierdzono u niej anemii; lekarz powiedzial, ze jej omdlenia to pozostalosc duzej emocjonalnosci wieku dojrzewania, a najpewniej tego, ze tak szybko i znacznie wtedy urlosla, podczas gdy serce nie nadazalo".

        No litosci! Emocjonalnosc? Poz tym dziewczyna zdala na studia, kiedy byl ten okres dojrzewania, przeciez lata minely.

        i kolejna rzecz: jak Ignas ja spotyka, ona ma na sobie: czerwona sukienke, biale sandalki i bialy kapelusz. Co to, Euro 2012? Kto niby sie ubiera w kolory flagi?
        • lord_vmordevol Re: "Feblik" - Spoilery 06.11.15, 17:13
          dakota77 napisała:

          > i kolejna rzecz: jak Ignas ja spotyka, ona ma na sobie: czerwona sukienke, bial
          > e sandalki i bialy kapelusz. Co to, Euro 2012? Kto niby sie ubiera w kolory fla
          > gi?

          E, a co się ma tak nie ubrać?
            • czekolada72 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 19:52
              Mnie odwrotnie wlasnie - jeansy i sweter, obojetnie ktore czerwone, ktore biale - jest ok. Ale z sukienka i sandalkami (czy na szpilce przynajmniej??) - okropnosc - taka mala stara. A ten kapelusik?? Czy ktos widzial kogos w takim nakryciu glowy w realu??

              Nota bene - dzis mowiono w tw o narodosciowym odzieniu wlasciciela Reksia - faktycznie - czerwone porteczki i biala koszulka.
              • melomanka87 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 20:06
                W czasie Euro chodziłam oglądać mecze w strefie kibica ubrana w czerwoną bluzkę, białe spodnie i czerwone buty na koturnie. Aż z przyjemnością patrzyłam na swoje odbicie w witrynach :-) No ale to miało właśnie kontekst patriotycznego kibicowania. Nawet na ulicy ludzie widząc mnie komentowali, że też kibicują naszym - a nie miałam przy sobie żadnego szalika z orzełkiem, flagi itp. Po Euro już nigdy takiego zestawu na siebie nie założyłam.
              • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 20:09
                Cicho tam, ja się przymierzam do noszenia kapelusza. :D Uważam, że to niesłusznie pomijany, a jakże elegancki i kobiecy dodatek. Oczywiście wszystko z głową - inny kapelusik dla dwudziestolatki, inny dla damy 50+.
                • dakota77 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 23:21
                  Kapelusze sa fajne, o ile sa dobrze dobrane do twarzy. Ja na przyklad mam dobra twarz do kapeluszy z duzym rondem, jak to kiedys powiedziala mi dobra modystka. Kiedys nosilam czesciej kapelusze, mialam takie wersje weselne na przyklad. Mam kilka jesiennych, z duzym miekkim rondem. Mam kilka letnich slomianych w typie kowbojskim. Ale akurat ten typ z malym rondem noszony przez Age wydaje mi sie byc dla starszej pani.
                  • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 23:31
                    U mnie właśnie tylko małe i sztywne ronda wchodzą w grę (najlepiej wywinięte do góry) - wszelkie meloniki, kanotiery i.. berety (o ile je można zaliczyć jeszcze) są świetne. A w dużych, falistych i opadających rondach wyglądam trochę jakbym pozowała do pomnika powstańca warszawskiego. Mam nadzieję, że moda się jeszcze odwróci i małe kapelusze przestaną być postrzegane "babciowato", a berety kojarzone z moherowymi :D
              • ding_yun Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 21:44
                >Ale z sukienka i sandalkami (czy na szpilce przynajmniej??) - okropnosc - taka mala stara. A ten kapelusik?? >Czy ktos widzial kogos w takim nakryciu glowy w realu??

                W kapelusiku na głowie latem widuję całkiem sporo dziewczyn.
                • czekolada72 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 22:09
                  Dziewczyny, w TAKIM kapelusiku??????
                  To gratuluje.
                  Zawsze zachwycalam sie kapeluszami, moja Mama nosila filcowe takiego typu
                  polki.pl/we-dwoje/czarny;kapelusz;reserved,9,foto,123898.html
                  sama uwielbiam wszelakie slomkowe - male a la Ewcia z Szalenstw panny Ewy albo wrecz przeciwnie - z szerokim rondem np
                  szafa.pl/c10831204-slomkowy-black-gumka-czarny-szerokie-rondo-lato.html
                  Mam kilka w pudlach ciagle
                  na wszelkie pogrzeby chadzam w kapeluszach, ba! slub cywilny i koscielny bralam w kapeluszach. Inna sprawa, ze bardzo trudno dobrac do mojej twarzy kapelusz w ktorym ladnie wygladam.
                  Ale TO???????
                  • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 22:21
                    Nie no, w takim jak w książce to nie. Ale wierzę, ze komuś może i taki pasować. (Teraz będzie OT, huehue) Zgłębiam ostatnio typy urody kobiecej wg Kibbe i no niestety - wielkie faliste ronda nie dla mnie, męskie fedory takoż. Ale marzy mi się kanotier z jakąś zawadiacką tasiemką - to może być strzał w dychę (jako i pan Kibbe rzecze)
                      • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 23:38
                        Ja się na szczęście szybko dostosowuję: kiedy widzę, że coś na mnie świetnie leży, to z automatu zaczyna mi się podobać (no jak ma się nie podobać, skoro tak dobrze w tym wyglądam!). A inne piękne rzeczy no cóż... Zostaje mi podziwiać na manekinach, albo na tych, którym pasują. Szpecących mnie fasonów, nawet najpiękniejszych, nie założę :D
                        • dakota77 Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 23:42
                          No dokladnie, moga sobie byc piekne, moga byc supermodne- jak cos na mnie zle lezy, nie zaloze za nic. Jak dobrze sie w tym czuje i dobrze wygladam, malo nie interesuje, czy to ostatni krzyk mody.
                          • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 23:50
                            Ja mam dokładnie tak samo :)

                            I jak widzę rzecz harmonijnie dopasowaną pod każdym względem do danej osoby, to też się zachwycam i nie zastanawiam, czy to jest modne, infantylne, poważne, staroświeckie, czy jakie tam jeszcze. Jak pasuje komuś (tak całkowicie), to mnie zachwyca i tyle :D
                            • czekolada72 Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 16:22
                              No trudno - ja tak nie mam - jestem od lat -dziestu zakochana w kurtkach z lisow, moga byc sztuczne - i coz - nie zaloze, bo wygladalabym niczym futrzany mop bez kija.
                              Uwielbiam portki 3/4 - i niestety na uwielbieniu moge zaprzestac bo nie umiem dosztukowac min 10 cm nóg (teoretycznie moglabym latac sprawe 10 cm obcasem, ale w pewnym wieku niestety - zdrowie wazniejsze).
                              Moglabym calkiem niezla liste sporzadzic, i nie ma to nic wspolnego z tym czy to jest aktualnie modne, czy na kims ok lezy. To lista ciuchow, w ktorych jestem zakochana, a ktorych nie zaloze na sie, bo wygladalabym nie tylko smiesznie a wrecz tragikomicznie.
                              Jednoczesnie nie przekonuje mnie opinia jakiegokolwiek guru modowego czy makijazowego w czym mi wg ustalonych przezen zasad powinnam wygladac jak milion dolarow, bo w wiekszosci przypadkow tak NIE wygladam. Klasyka jest, ze nie powinnam stosowac ciemnobrazowego cienia do oczu i czarnego tuszu. no i zonk, bo to zestaw, w ktorym wygladam najkorzystniej...
                              • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 18:38
                                Może po prostu przypisałaś się do złego typu? U mnie typologia w makijażu sprawdza się aż za bardzo (niestety, niestety). Uwielbiam czerwone i inne intensywne szminki, ale wyglądam w nich jak Joker ewentualnie kobieta lekkich obyczajów i każdy to mówi. Najpierw myślałam, że to może nie te kolory - ale nie, kolory są w porządku. To po prostu makijaż nie dla mnie, muszę się skupiać na oczach i usta zostawiać w spokoju (co najdziwniejsze, nie mam ust ani bardzo małych, ani bardzo wielkich, ani wąskich, ani szerokich - no normalne, zwyczajne usta - a czerwona szminka nie pasuje :/ Nie trafiłam na inne wytłumaczenie dlaczego tak jest, oprócz Kibbe, więc póki co jego się trzymam )
                          • lowett Re: "Feblik" - Spoilery 07.11.15, 23:53
                            A wracając do feblikowej Agi, żeby OT nie było - jej oczywiście ten kapelusik nie pasuje. Dziewczyna ma 180 cm wzrostu, urodę ostrą i wyrazistą i kapelusz powinna mieć takiż sam. Duży, zamaszysty i wyrazisty.
                  • ding_yun Re: "Feblik" - Spoilery 08.11.15, 20:15
                    >Dziewczyny, w TAKIM kapelusiku??????
                    >To gratuluje.

                    Ależ dziękuję, nie ma czego. Mieszkam od kilku lat w takim śmiesznym zakątku ziemi, gdzie moda traktowana jest bardzo luźno i każdy nosi dosłownie to, co chce. Dlatego może nie mam problemu z wyobrażeniem sobie dziewczyny w dowolnym nakryciu głowy. Zresztą mnie od dłuższego czasu śmieszy temat trendów i klasyfikowanie konkretnych fasonów jako zupełnie przestarzałych czy nieodpowiednich dla młodych dziewczyn. Gdy byłam nastolatką to modne były wyłącznie rozszerzane spodnie biodrówki i krótkie puchowe kurteczki odsłaniające nawet w środku zimy kawałeczek pleców i biodra. Teraz to szczyt złego gustu, młode dziewczyny noszą ultra-dopasowane spodnie rurki, często z wysokim stanem, do tego luźne kurtki-parki, stylizowane na odzienie wojskowe. Dziesięć lat temu przeciętna gimnazjalistka wolałaby dostać zapalenia płuc niż pokazać się w takim worku na ulicy. Mnie by siłą do tego nie zmusili.