Dodaj do ulubionych

Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego

IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 19:11
Jestem obecnie bez książki,a tego bardzo nie lubie.Po prostu nie wiem już czego
szukać w bibliotece.
Lubię książki psychologiczne,obyczajowo psychologiczne,biografie w formie
powieści.Ostatnio czytałam "Pamiętnik Dolores Price" i bardzo mi się ta ksiązka
podobała.Poradźcie mi coś dobrego.Może jest jakiś autor,którego nie znam,a
którego książki są warte przeczytania.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zuzia Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 19:49
      Proponuję ci nową powieść Umberto Eco "Baudolino".
      Mnie się bardzo podoba.
      • Gość: Dudzinka Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 18:58
        Mam parę fajnych książek do sprzedania (w Allegro) po okazyjnych cenach i co
        najważniejsze -w idealnym stanie.Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej to
        podaję adres:dudzinka@wp.pl-Pozdrawiam!!!!
    • reptar Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego 15.05.02, 07:56
      Skoro wspomnialas o biografiach, to polece Ci znakomita ksiazke:

      Richard P. Feynman - "Pan raczy zartowac, panie Feynman!"
      (wydana przez Znak w 1996; niestety, nie jest to "biografia w formie
      powiesci", raczej zbiór wspomnien).

      Richard P. Feynman to fizyk (noblista), ale niech nikogo to nie przeraza.
      Ksiazka nie jest o fizyce, lecz o ludziach. I o mnóstwie przygód (niejedna
      powiesc przygodowa moglaby jej pozazdroscic rozmachu).

      Z twórczoscia Feynmana spotkalem sie po raz pierwszy na studiach, gdzie
      jego wyklady (dużo, dużo tomów) stanowily dla nas podstawowy podrecznik.
      To jedna z ksiazek, które wywarly na mnie najwieksze wrazenie, tym bardziej,
      ze ja... tez nie lubie fizyki. Ale wyklady Feynmana czytalo sie z zapartym
      tchem, zupelnie jak by to byla beletrystyka, i to pomimo dlugich wzorów
      pojawiajacych sie od czasu do czasu.
      Calych wykladów nie przeczytalem - w koncu to byla tylko nauka. Ale te
      kilkanascie rozdzialów (wybranych pod program) to byl kawal dobrej lektury.
      Najlepszy dowód, ze kilka lat pozniej wzialem sie za czytanie jego biografii.
      Tylko w kilku przypadkach zainteresowal mnie zapis czyjegos zycia. Feynman
      jest jednym z nich. Warto bylo.

      W biografii wzorów na szczescie nie ma. Fizyka - owszem - stanowi czesc tla,
      ale jej ewentualna nieznajomosc nie przeszkadza w lekturze (a moze nawet jej
      znajomosc nie pomaga?). To zbiór fantastycznych i sympatycznych wspomnien
      z showmanem Feynmanem w roli głównej.

      Dla tych, którym ksiazka sie spodoba, jest jeszcze druga:
      Richard P. Feynman - "A co ciebie obchodzi, co mysla inni?" (Znak 1997).

      Obie mozna by tez polecic na watku "Ksiazki, które rozbawiaja do lez"
      albo "Najsmieszniejsze, które polecam", ale Feynman rozsmiesza i rozbawia
      niejako przy okazji. To nie jest dla tych, którzy chca sie smiac trzy razy
      na strone. Powiedzialbym, ze tu humor jest bardziej wyrafinowany i celowy.
      Podporzadkowany fabule, a nie odwrotnie.

      Jeszcze raz polecam.
      • Gość: mimi Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 10:02
        Dzięki za te propozycje.Od zaraz biorę się do poszukiwania tych ksiażek
      • ydorius Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego 15.05.02, 12:29

        Uwielbiam obie autobiografie Feynmana. Fenomenalny człowiek.
        Pamiętasz opowieść o drzwiach?

        .y.
        • reptar Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego 15.05.02, 13:36
          Cholera, ydorius, ja to mam taki feler, ze nic z ksiazek nie pamietam. Oczywiscie
          sa sceny, które mi zapadaja w pamiec na dluzej, a kilka ksiazek to moze nawet
          móglbym opowiedziec, ale generalnie po kilku latach od przeczytania zostaje mi
          w glowie glownie wrazenie. Czasem sam siebie przerazam. Ale kiedy sobie przegladam
          przeczytane ksiazki, wtedy mi sie wszystko bąbelkami przypomina. O tych drzwiach
          tez sobie przypomnialem praktycznie ;) a tuz obok ta historia z kupowaniem mleka
          na potancówce dla... gluchoniemych ;) a potem o ocenianiu podreczników ;) a potem...
          no własnie - w ogóle to sie zaczytalem zamiast robic to, co mialem w planie. Bo to
          takie ksiazki, ze gdzie bys otworzyl, to wciagnie, no nie?
          • ydorius Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego 15.05.02, 15:23

            Słuchaj, czy to nie wygląda czasem tak, że doskonale pamiętasz tylko pojedyncze
            książki, a o reszcie masz mgliste pojęcie, o czym były? Aha i jeszcze -
            przypominają Ci się wyrywkowo fragmenty w różnych okolicznościach?

            Bo ja też mam tak, że generalnie książek nie pamiętam. Oczywiście - gdy
            otwieram i czytam, momentalnie mi się przypominają różne rzeczy. Ale tak, żeby
            opowiedzieć - no w życiu. Urywki, albo ogólna idea...

            Pamiętam jeszcze to z Los Alamos, jak wchodził przez bramę, a wychodził przez
            dziurę w płocie... i tak pięć razy... i jeszcze o otwieraniu sejfów...

            O rany, muszę wrócić do Feynmana...

            .y.
            • reptar Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego 18.05.02, 00:21
              ydorius napisał(a):

              > Słuchaj, czy to nie wygląda czasem tak, że


              Wlasnie tak to wyglada. Jest kilka ksiazek, które pamietam doskonale, przy czym glównie
              sa to te, które przeczytalem wiecej niz raz. Mysle, ze to wynika z tego, ze tak naprawde
              lekture przezywamy tylko posrednio. Mozna sie zaczytac, zatracic w lekturze, przegapic
              przystanek, na którym mialo sie wysiasc, ale jednak to nie nasze (czasem niestety) przezycia.
              W zeszlym roku na moja prywatna liste przebojów wdarly sie ksiazki Alessandra Baricco.
              To jeszcze nowosci. Jeszcze nie zdazylem utrwalic ich sobie ponownym przeczytaniem.
              Pamietam z nich i tak komparatywnie duzo, ale kiedy otwieram ksiazke na przypadkowej stronie,
              zaskakuje mnie cos, co bardzo dobrze kojarze, gdy czytam, ale czego jeszcze przed chwila
              nie pamietalem. Wstyd powiedziec, ale ktos moze mnie zagiac na znajomosci tego, co cenie
              sobie najwyzej. To oczywiscie nie ma znaczenia, czy mnie ktos zagnie, czy nie, bo przeciez
              nie czytam ksiazek po to, by z nich pózniej zdawac egzaminy, ale jednak pewien dyskomfort
              z tym zwiazany jest. Ot chocby taki, ze czasem podyskutowalbym sobie o takiej czy innej
              ksiazce, ale na przyklad zapytasz o drzwi, a ja nie bede wiedzial, o co chodzi.
              To wlasnie o to mi chodzi.

              Wracajac do Feynmana - pamietasz, jak zostawial napiwki pod szklankami?
      • spacja do reptara prywatnie i nie na temat 15.05.02, 12:40
        Czy ja dobrze zrozumiałam? Fizykiem jesteś?? Nooo... to teraz to już naprawdę
        zaczynam Cię lubić.
        • reptar Re: do reptara prywatnie i nie na temat 15.05.02, 13:38
          spacja napisał(a):

          > Czy ja dobrze zrozumiałam? Fizykiem jesteś??

          Nie, to nie dlatego nie lubie fizyki ;)
          • spacja Re: do reptara prywatnie i nie na temat 15.05.02, 14:36
            reptar napisał(a):

            > Nie, to nie dlatego nie lubie fizyki ;)

            ale i tak Cię lubię ;)

    • bruce.lee zabic drozda. 15.05.02, 11:54
      to chyab najbardziej obyczajowa z ksiazek jakie przeczytalem. przyjemne.
      • Gość: ewa Re: zabic drozda. IP: *.wspa.edu.pl 15.05.02, 12:03
        ja polecam "Szkołę uczuć"Flauberta albo "Jestem królem zamku" S.Hill zależnie
        od nastroju ta druga jest bardzo pesymistyczna
        • Gość: mimi Re: zabic drozda. IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 12:17
          Tak sie składa ,że lubie książki pesymistyczne mimo tego ,że sama mam często
          kiepski nastrój.Moja mama uważa ,ze niepotrzebnie jeszcze bardziej się dobijam.
          A dla mnie w smutku i cierpieniu jest głębia.
          Dziękuję za propozycje.
          • spacja Re: zabic drozda. 15.05.02, 12:31
            Gość portalu: mimi napisał(a):

            > Tak sie składa ,że lubie książki pesymistyczne mimo tego ,że sama mam często
            > kiepski nastrój.Moja mama uważa ,ze niepotrzebnie jeszcze bardziej się dobijam.
            > A dla mnie w smutku i cierpieniu jest głębia.
            > Dziękuję za propozycje.


            Ja własnie się "dobijam" książką E. Kazana "Układ". Z kazdą stroną mam gorszy
            nastrój, ale nie potrafię się od niej oderwać, zafascynowała mnie. Jeśli lubisz
            książki o człowieku i pesymizm Ci nie przeszkadza - naprawdę warto.
      • reptar Re: zabic drozda. 15.05.02, 14:05
        A najpiekniejsze w tej ksiazce jest wytlumaczenie, dlaczego grzechem jest zabic drozda!
    • masaker Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego 15.05.02, 15:03
      Nie wiem, co lubisz czytać, ale jest taka genialna książka V. Nabokova pt. "Zaproszenie na
      egzekucję".
      Z tym że zdobycie tej pozycji to prawdziwe wyzwanie - z bibliotek rozkradli, w księgarniach nie ma, bo
      dawno tego nie wznawiali, a w antykwariatach najczęstszą odpowiedzią jest szeroki usmiech
      antykwariusza. Ale jesli lubisz wyzwania...
    • Gość: ryża Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: 195.116.167.* 15.05.02, 21:10
      Jak lubisz psychologiczne i obyczajowe to tylko Choromański Michał ( nie
      wszystko!!). Najfajniejsze są te , co sie dzieja w międzywojniu ( bardzo
      obyczajowe) np. " Schodami w góre , schodami w dół"- dzieje sie to w takim
      przedwojennym Zakopanym, gdzie zjeżdzą mnóstwo ceprów a wśród nich inżynier
      Ordęga , który nie ma CZEGOŚ. Narrator - młody malarz wraz z całym miasteczkiem
      plotkarzy próbuje dociec czego nie ma inżynier Ordęga( wątek obyczajowo -
      sensacyjny). Wystepuje tam też demoniczna kobieta Dragina Łucka ( specyficzny
      wątek psychologiczny). Inna tego typu rzecz, dużo bardziej psychologiczna to "
      W rzecz wstapić"- co sie stało Panu Dominikowi, że nagle zaczął zachowywac sie
      całkiem inaczej niz przedtem???? Polecam tegoz pisarza " Kotły bethowenowskie".
    • czarodziejka lubisz biografie? 17.05.02, 19:26
      Gość portalu: mimi napisał(a):
      > Lubię książki psychologiczne,obyczajowo psychologiczne,biografie w formie
      > powieści.

      polecam biografie:
      Charles Chaplin "Moja autobiografia"
      Ewa Curie "Maria Curie"
      Roman Polański "Roman" (tu nie jestem pewna autora)

    • Gość: MAT Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.05.02, 19:30
      Proponuję książkę Gołubiewa " Bolesław Chrobry". Przez jakiś czas nie będziesz
      miała problemu z wyszukiwaniem następnych książek, ale naprawdę warto.
      Pozdr. MAT
      • Gość: margit Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: *.pool.mediaWays.net 04.06.02, 21:21
        wlasnie przeczytalam - niestety w troche wykastrowanej duchowo formie tzn.w
        jezyku obcym czyli niemickim -Rzeczy - autor Georges Perec - mysle,ze duzo w
        niej swietnych odniesien do naszych bardzo komercyjnych czasow,chociaz powstala
        ta" rzecz " prawie trzydziesci lat temu. Polecam - sama wpadlam na trop Pereca
        za posrednictwem jakiegos kwietniowo-majowego Przekroju i jestem po
        wrazeniem.Pozdrawiam!
        • Gość: iwona Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: 10.67.85.* 06.06.02, 23:48
          Dobre ksiazki to:Ken Wibler "Śmiertelni nieśmiertelni" Autobiografia kobiety
          chorej na nowotwór, pisze ona i jej mąż."Mistrz i Małgorzata" Bułchkowa, Jan
          Jakub Kolski "Jańcio Wodnik i inne nowele" i"Kulka z Chleba", Wiesław
          Mysliwski "Kamień na kamieniu" i "Widnokrąg","Angielski Pacjent". "Imię Róży"
          Umberto Eco, "Sto lat samotności" Marguez,"Gra w klasy" Cortazar,Władysław
          Szpilman "Pianista", "Inwazja jaszczórow","Lolita" Nabokow, Mario Vargas
          Llosa " POchwała macochy" i "Rozmowy w Katedrze" To Tyle miłego czytania
    • Gość: vincenta Re: Pomóżcie mi znaleźć coś dobrego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 20:41
      Zaczne od ksiazki mojego zycia :) " Pasja zycia" Irving Stone. To jest
      biografia van Gogh'a.
      A autorem mojego zycia jest John Irving. On napisal: "Regulamin tloczni win"
      (dla mnie nr 1), potem "Modlitwa za Owena", "Swiat wedlug Garpa, "Syn cyrku"
      i "Jednoroczna wdowa". On jeszcze napisal "Uwolnic niedzwiedzie" i "Ratowac
      proska", ale w tych ja juz nie bardzo wiem o co chodzi.
      A jesli lubisz sie dolowac, to polecam "Anima Mundi"-Susanna Tamaro. Ja
      pomimo, ze nie bardzo pamietam o co chodzi, i pozostalo tylko wrazenie, ale to
      mi wystarczy, zeby stwierdzic, ze kiedy ma sie wisielczy nastroj, to lepiej po
      nia nie siegac.
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka