paszczakowna1
04.09.06, 14:19
Która scena komiczna jest wasza ulubioną? Ciężki wybór, wiem, ale ja chyba
cenię najbardziej oświadczyny pana Collinsa. Ten jego styl i coraz bardziej
dobitne odmowy Elisabeth, w które on uporczywie nie wierzy...
W ogóle oświadczyny u Austen często są komiczne. Mamy rozmaite warianty -
panna oświadczyn nie zauważa (Opactwo), panna w oświadczyny nie wierzy,
następnie kawaler odmowy nie zauważa (Mansfield Park - tu chyba zmysł humoru
Austen przeważył nad zasadniczą koncepcją), osoba trzecia widzi oswiadczyny
tam gdzie ich nie było (Rozważna i Romantyczna)...