griszah
24.06.05, 16:09
S. Kisielewski słynął ze swoich felietonów - był mistrzem tej krótkiej formy -
przeczytałem swego czasu kilka jego zbiorków - warto. Wiadomo też jednak, że
jest autorem kilku powieści m.in. "Widziane z góry", "Sprzysiężenie", "Cienie
w pieczarze", "Przygoda w warszawie", "Romans zimowy" - ale nie są to książki
należące do jakiegoś "polskiego kanonu lektur" (cokolwiek by on znaczył). Czy
Kisiel był po prostu słabszym beletrystą niż felietonistą? Kto z Was czytał
jego powieści i może podzielić się wrażeniami z lektury?