Gość: jerome IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 09:08 Od kilku lat zaczytuje sie powiesciami iris,teraz kiedywzeosla jej popularnosc chcialbym poznac wasze zdanie na temat tej pisarki! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ala Re: O Iris Murdoch. IP: *.dip.t-dialin.net 15.09.02, 17:28 Hej, ja uwielbialam kiedys jej powiesci, zaczelo sie od ogromnego zachwycenia "Dzwonem", czytalam to jeszcze w liceum (a to juz jakby dawno temu...), potem czytalam wszystko co mi wpadlo w rece, wtedy akurat duzo jej wydawano w Polsce. Fascynowala mnie ta cala brytyjskosc. I nie przeszkadzalo mi wcale, ze nic nie wiem o jej zyciu (ani chorobie). Ale potem jakos mi przeszlo, dlaczego - nie wiem. Zajelam sie innymi pisarzami, mialam moze wrazenie, ze zaczyna sie powtarzac? I planuje do niej wrócic, ale jeszcze zaczekam, nie chce robic tego teraz na fali filmu. Swoja droga ciekawa jestem, co sadzisz o tym obecnym epatowaniu jej choroba, i o roli jej meza w tym wszystkim (ciekawy tekst o tym w ostatniej "Rzeczy o ksiazkach"). Jakby niechcacy stala sie postacia popkultury. Ale czy to dobrze? Pozdrawiam, A. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: O Iris Murdoch. 17.09.02, 07:40 zaczelam od ''Dzwonu'', a potem czytalam wszystko, co tej autorki w Polsce wydawano. Tylko ze w miare pojawiania sie kolejnych tytulow moj zapal opadal. Powtarzalnosc postaci, przewidywalnosc akcji i , zawsze podobne do poprzednich , skomplikowane relacje psychiczne pomiedzy bohaterami. W gruncie rzeczy pisala ciagle wariacje na kilka tych samych tematow z ulubionym ''motywem wody'' :-) Dla mnie najlepsza jej powiescia pozostaje ''Dzwon''. Ksiazka ''zdyscyplinowana'' , nierozgadana , czego nie da sie powiedziec o kolejnych powiesciach, a zwlaszcza ostatnich. Poza tym ''Czarny książe'' oraz ''Morze, morze ...'' . O jej chorobie wczesniej nie wiedzialam.... Odpowiedz Link Zgłoś