Dodaj do ulubionych

Najpiękniejsze wiersze o zimie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 22:58
Dla mnie takim jest fragment ze Słowackiego:
"O zimo! twoję piekność smętną, uciszenie
Lasów i rzadkie słońca złotego promienie
czuję dziś na kształt czaru i na kształt uroku,
Bom w życiu przeszedł na tę smętną porę roku,
Która wszystko ucisza i pod śniegiem chłonie.."
ten fragment rozumie sie tak naprawdę po 50 roku zycia(((.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jaaa Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 23:09
      Czasem taka myśl przychodzi mi do głowy
      czy zimą,
      jak niektóre zwierzątka,
      też nie powinniśmy zapadać w sen zimowy...

      Jeśli dorośli tak koniecznie chcą
      to niech już sobie pracują,
      ale dzieci...
      może niech jednak tak zimują?

      Wszystkie małe śpioszki
      jak misie czy susełki
      pochowałyby się pod swoje cieplutkie kołderki...
      Czasem tylko otworzyłyby oczy,
      żeby zobaczyć
      czy mama
      jest wciąż taka sama
      i czy tato
      nadal chodzi po domu w podkoszulku
      jak w lato.

      Byłoby to bardzo długie i słodkie spanko.
      Dzieci obudziłyby się wczesną wiosną
      na któreś tam śniadanko
      albo na jakąś kolację
      i zanim by się obejrzały... już byłyby
      wakacje!

      Cóż... na pewno nie jest to Słowacki :))
      Ale jakaż to zima
      kiedy śniegu ni ma?
    • totylkopozory Leśmian... 17.12.05, 07:50
      "Noc zimowa"

      Skrzeń tajemnica,
      Rozzłoceń mus!
      We mgle księżyca
      Jarzy się mróz!

      Okruchy śniegu
      Siecią swych fal
      Zasnuły w biegu
      Bezbronną dal.

      Gmatwając loty,
      Tamując dech -
      Obsiadły płoty,
      Jak siwy mech.

      Do szyb się garną,
      Jak białe ćmy,
      Tchnąc w izbę parną:
      "To - my! To - my!"

      Z karczmy, w zakrzepły
      Rozwartej świat
      Dym bucha ciepły,
      I blask i czad!

      Zaprzepaszczony
      W ciemni bez dróg -
      Drzewom przez szrony
      Złoci się - Bóg.

      Sad wśród topieli
      Śniegowych głusz
      W śmierci się bieli
      Bez róż - bez zórz!

      W swej pysze pawiej
      Łez tłumiąc znój,
      Wśród śnieżnych zawiej
      Sen kroczy mój...
      • ivonna_g Re: Leśmian... 12.12.18, 20:09
        Piękny
    • ada08 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 17.12.05, 08:36
      O zimie trochę inaczej :-)

      Anna Achmatowa

      Załamała ręce pod szalem.
      "Tak pobladłaś, co z tobą, miła?"
      - To dlatego, że cierpkim żalem
      I goryczą go dziś napoiłam.

      Wyszedł chwiejąc się... Jak zapomnieć?
      Twarz ściągnięta bólem, złamany...
      Bez poręczy zbiegłam nieprzytomnie
      I pobiegłam za nim do bramy.

      Zadyszana krzyknęłam: "To żarty!"
      Żarty wszystko! Umrę - zostań przy mnie!"
      On spokojnie, z uśmiechem pogardy
      Odpowiedział: "Nie stój na zimnie".

      8 stycznia 1911
      Kijów

      /przekład Mieczysławy Buczkówny/
      • Gość: zauroczona Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 14:52
        Jakie piekne wiersze !! proszę o więcej !!!
    • zaba_pelagia Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 17.12.05, 15:52
      im bardziej pada śnieg, bim bom...
    • bdx65 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 17.12.05, 19:20
      Przyszła zima pewnej nocy,
      Wiatr ją przygnał od północy.
      Przygnały ją wielkie burze
      Na ogromnej siwej chmurze.

      Wyjrzał oknem wróbel mały,
      Patrzy, a świat już jest biały.
      Wyjrzał oknem wróbel drugi,
      Patrzy, a mróz pokrył strugi.

      Wyjrzał oknem wróbel trzeci,
      Patrzy, a śnieg ciągle leci.
      Więc zapadła wróbla rada
      Coś uradzić przecież trzeba
      "Brak nam mąki, kaszy, chleba".


      Dalej mój tata nie pamięta, ma 81 lat i uczył się tego wiersza w szkole, w 1932
      r.; miał wtedy 8 lat.
      Nie znamy autora tego sympatycznego wierszyka; może znajdę w wyszukiwarce.
      Pozdrawiam zimowo, ale nie zimno.
      • Gość: Mila Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.13, 15:18
        Wiem, że dużo czasu minęło, ale jednak spróbuję: Czy Pani znalazła ten wierszyk? Jest bardzo fajny, ale nie mogę znaleźć zakończenia.
      • Gość: bibi Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.17, 09:23


        Kłopoty wróbli.

        Przyszła Zima pewnej nocy,
        wiatr ją przygnał od północy!
        Przygnały ją wielkie burze
        na ogromnej, siwej chmurze.

        A za Zimą biały śnieg
        trop w trop ciągle z wiatrem biegł.
        A za śniegiem ostry Mróz
        lód na rzeki z sobą wiózł.

        Wyjrzał oknem wróbel mały,
        patrzy — A tu świat już biały!
        Wyjrzał potem wróbel drugi,
        patrzy — A lód pokrył strugi!

        Jeszcze wyjrzał wróbel trzeci,
        patrzy — A śnieg ciągle leci.
        Ciągle leci; ciągle pada —
        więc zasiada wróbla rada.

        Coś uradzić przecież trzeba.
        Brak nam mąki, kaszy, chleba.
        Beczki puste są w komorze.
        Ciur, ciur, tak. Na to tylko
        jedna rada:

        Do pracy się zabieramy,
        ziarnek sobie poszukamy.

        St. Aleksandrzak.


        znalazłam w gazetce: " Mały Polak w Niemczech" z 1938 roku:
        www.sbc.org.pl/Content/235896/iii5211-1938-mp01-0001.pdf
      • Gość: ja Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... IP: *.43.170.192.ipv4.supernova.orange.pl 30.12.17, 18:11
        Autor wiersza to Stanisław Aleksandrzak. Tu link - gazeta z 1938 roku, w której jest ten wiersz zamieszczony: www.sbc.org.pl/Content/235896/iii5211-1938-mp01-0001.pdf
      • mardzia11 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 05.12.18, 09:38
        Beczki puste są w komorze,
        Ciur, ciur, tak.
        Na totylko jedna rada:
        "Do pracy się zabieramy,
        ziarenek sobie poszukamy..."
        Stanisław Andrzejewicz
        wiersz KŁOPOTY WRÓBLI
    • wqrwiony Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 14.12.13, 23:18
      Dzied maroz siewodnia chmuryj uniewo tiempieratura wosiem gradusow tiepla - niewiesolya mina Pobiezal skariej w aptieku, abratilsia kcielawieku Mozna wypisac miksturu, szto by zbit tiemperaturu? czielawiek skazal w atwiet - ad wiesny mikstury Niet.
      • shiva772 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 15.12.13, 01:45
        Bardzo ładny wierszyk, szkoda że o wiośnie a nie o zimie, może masz na podorędziu coś jeszcze w tym guście?
    • staua Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 15.12.13, 02:11
      "Pijesz rano gorące mleko
      Kożuch, szal, ciepły but na nodze.
      A z oknem w śniegu daleko
      Wrony boso chodzą po drodze."

      Wiersz z dzieciństwa. nie pamiętam dalej, nie pamiętam autora, bardzo dobrze pamiętam ilustracje.
    • white_lake Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 16.12.13, 10:55
      zawsze piękne, z muzyką czy bez

      Zadymka, Julian Tuwim
      Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg
      Zasypuje śnieżnymi płatkami sennymi
      Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek
      I te ślady bezładnych moich kroków po ziemi.

      Jeśli chcę, mogę spać; jeśli chcę mogę wstać,
      Siąść przy oknie z gazetą z zeszłego tygodnia
      Albo iść w senność dnia - wtedy inny, nie ja,
      Siedząc w oknie, zobaczę dalekiego przechodnia.

      Czy to dobrze, czy źle: tak usypiać we mgle?
      Szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione?
      Czy to dobrze, czy źle: snuć się cieniem na tle
      Kołującej śnieżycy i epoki przyćmionej?

      Śnieg pierzyną mi legł, wiek godziną mi zbiegł
      W białej drzemce, w puszystym przyprószonym spacerze
      Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek
      Składam wierszom powolnym w ofierze.
      • ploniekocica Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 16.12.13, 13:16
        Wstawanie wczesnym rankiem

        Wichura przestwór szarpie, rwie,
        Na niebie chmury wzdyma.
        Z poświstem, z rykiem dmie i dmie
        - Zima na świecie, zima.

        Mam wcześnie wstawać? - Ależ skąd!
        Na samą myśl się zżymam;
        Gdy wzgórza w bieli śniegu śpią
        - Zima na świecie, zima.

        Ćwierkanie ptaków w głogach brzmi,
        Ich loty mróz powstrzymał.
        Noc wchłania w siebie krótkie dni
        - Zima na świecie, zima.

        Mam wcześnie wstawać? - Ależ skąd!
        Na samą myśl się zżymam;
        Gdy wzgórza w bieli śniegu śpią
        - Zima na świecie, zima.

        Robert Burns
        przekład Zofia Kierszys
      • ada08 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 20.12.13, 07:43
        I to też, z muzyką czy bez.

        Julian Tuwim, Berlin 1913

        O smętne, śnieżne nevermore!
        Dni utracone, ukochane!
        Widzę cię znów w Café du Nord
        W mroźny, mglisty poranek.

        Strach, słodki strach od stóp do głów,
        Dygot błękitnych, czułych nerwów,
        I sen był znów, i list był znów:
        Mgła legendarnych perfum.

        Lecz nie ma mnie i nie ma mnie,
        I nigdy w życiu mnie nie będzie.
        Zostanę w liście, zostanę w śnie,
        W tkliwej, śnieżnej legendzie.

        Nic o tym nie wiesz. Czekasz, drżąc.
        Dzień sennie sypie się i szepce.
        Ach, serce moje i młodość mą
        W srebrnej nosisz torebce.

        Wczoraj? A co to było? Tak:
        Carmen, kareta, wino, walce…
        Mignęło w oczach. Nie – to ptak,
        Wyszyty na woalce.

        Pusto i ciepło w tym Café.
        Zima się w oknie szronem perli.
        Nie przyjdę. Idź. Nie spotkasz mnie.
        …Wielki, wielki jest Berlin.
    • ada08 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 16.12.13, 15:44
      fragment z "Jałowej ziemi" T.S. Eliota

      Kiedy byliśmy dziećmi, w domu arcyksięcia,
      Mego kuzyna, brał mnie na saneczki,
      A ja się bałam. Mówił tak: Marie,
      Trzymaj się, Marie. Pędziliśmy w dół.
      O, w górach człowiek czuje się swobodny.
      Czytam nocami, w zimie jadę na poludnie.


      /Przełożył Czesław Miłosz/

      a.


    • ada08 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 19.12.13, 18:15
      Josif Brodski "Część mowy"
      /kawałek/

      Nie, nie dostaję bzika: po prostu zmęczyło mnie lato.
      Zacznę szukać koszuli w komodzie - i już zmarnowałem niedzielę.
      Niechby choć zima raz przyszła i zasypała czubato
      to wszystko: miasta, ludzi, a na początek - zieleń.
      Nic tylko spać w ubraniu lub czytać nie wiedzieć czemu
      od środka cudzą książkę - aż reszta roku, wolno
      stąpając jak owczarek, co uciekł niewidomemu,
      przekroczy asfalt w miejscu dozwolonym. Wolność
      jest wtedy, gdy zapominasz pisowni nazwiska tyrana,
      a ślina w ustach smakuje słodziej niż chałwy Persji,
      i chociaż mózg skręcony masz jak róg barana,
      nic nie kapie ci z oczu niebieskich.


      /Przekład Stanisława Barańczaka/
      a.


      • ploniekocica Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 19.12.13, 18:27
        No to Jesienin zimowy i pijacki

        Klonie mój bezlistny, klonie lodem skuty,
        Czemu stoisz, zgięty, wśród zamieci lutej?

        Czyś tam co wypatrzył? Usłyszał co w głuszy?
        Jakbyś na przechadzkę za wioskę wyruszył.

        I, jak stróż pijany, wyszedłszy na drogę,
        Ugrzązłeś w sumiocie, odmroziłeś nogę.

        Ach, sam jestem dzisiaj chwiejny i niemrawy,
        Nie dojdę do domu z brackiej popijawy.

        Tam dostrzegłem wierzbę, tam sosnę spotkałem,
        Pieśni im o lecie w tak wichru śpiewałem.

        Wydałem się sobie takim samym klonem,
        Tylko nie bez liści, a całym zielonym.

        I, wyzbyty wstydu, w sztok spity gorzałą,
        Niczym cudzą żonę brzózkem ściskał śmiało.

        przekład Z. Dmitroca
        • ploniekocica Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 19.12.13, 18:29
          LEOPOLD STAFF
          ZIMOWY,BIAŁY SEN

          W mój park, ubielon śnieżnym zimy kwieciem,
          Przyjdziesz wśród ciszy nocy księżycowej
          I wtedy z wielkich płatów śniegu spleciem
          Wieńce na nasze zamyślone głowy;
          A gdy mi duszę miłością wzbogacisz,
          Pójdziemy błądzić gdzieś wśród sennych zacisz.

          Gdzieś w oszronione srebrzyście zatoki,
          Gdzie w lodach płoną tęczowe światełka,
          Gdzie sercem spokój owłada głęboki,
          Gdzie dusza nigdy płaczem smutku nie łka.

          Wiem, że nie próżno biegnę w dal oczyma,
          Bo ty przyjść musisz, jasna i świetlana……….

          Po mlecznej drodze gwiaździstego miału,
          Który mróz rozsiał diamentów iskrzycą
          Po śnieżnej równi rozrzutną prawicą,
          Przyjdziesz z oddali cicho i pomału.
        • ada08 Re: Najpiękniejsze wiersze o zimie... 20.12.13, 07:47
          A Jerzy Liebert radził, żeby jednakowoż nie pić.
          (Muzycznie też jest)

          Jerzy Liebert
          Jurgowska karczma

          Raczej zawróć, raczej nadłóż parę staj,
          Choćby ziąb cię spalił, wiatr oślepił
          Przed tą karczmą nie zatrzymuj sań:
          Nie pij, moja miła, nie pij...

          Tam z kieliszków wyskakuje siny bies,
          Czuły tenor, bies rozanielony,
          Stuknie w szkło - już w kieliszku pełno łez,
          A on płacze, coraz wyższe bierze tony...

          Stuknie w szkło, weźmie cis, wstrzyma czas
          I z wieczności - sama wiesz najlepiej –

          Będzie łkał: jeszcze jeden do mnie raz
          Przepij, moja luba, przepij.

          Brzękną szkła... patrzysz w krąg – tenor szczezł,
          Ton ostatni jeszcze słania się po stole,
          A z kieliszka drugi bies, rudy bies,
          Wyjrzał tępy - czarną bruzdę ma na czole.

          Wlepił wzrok: w mózgu myśl, ostra kra -
          Tęskny gzygzak tnie ci czoło między brwiami...
          Stuknął w szkło - już w kieliszku jestem – JA!
          Nie pij czasem, nie daj się omamić!

          - Tyżeś to, miły mój? - Brzękną szkła -
          Pękną ściany, dach dwupoły się rozłamie,
          Miast posadzki - czarny lej bez dna.
          I zakracze z wszystkich stron niepamięć...

          Tylko walczyk czarci będzie łkał,
          Słodki walczyk - ach, niezapomniany!
          Pierwsze pas, drugie pas, trzecie pas
          I wypłyniesz lekka poprzez ściany...
          • ploniekocica Muzycznie 20.12.13, 10:38
            Coś w tych zimowych wierszach jest muzycznego, bo przecież i "Klon", i Burns z "Zimą na świecie", i jeszcze wyżej cytowany zadymkowy Tuwim się śpiewają i się nucą w moim świecie do dziś. Swoją drogą ciekawe jest czy koftowe "jak dobrze wstać skoro świt" było odpowiedzią na burnsowe "mam wcześnie wstawać ależ skąd" wyśpiewane dawno temu przez zapomniany całkiem zespół "Dwa plus jeden".

            To teraz z innej beczki - satyrycznie.

            Konstanty Ildefons Gałczyński

            Zima z wypisów szkolnych

            Któż to tak śnieżkiem prószy z niebiosów?
            Dyć oczywiście pan wojewoda;
            módl się, dziecino, z całą krainą -
            niech Bóg mu siły doda;
            śnieżku naprószył, śnieżek poruszył
            dobry pan wojewoda.

            A któż na szybach maluje kwiaty,
            czy mróz, czy mróz, dziecino?
            Nie, to rączuchną dla siebie, żabuchno,
            starosta ze starościną;
            srebrzyste prążki, listki, gałązki
            dla ciebie, dziwna dziecino.

            A któż te śliczne zawiesił sople
            za oknem u okapu?
            Czy może także mróz niedobry
            swą fantastyczną łapą?
            Bie, moje złoto, to referenci,
            podkierownicy, nadasystenci
            nocą nie spali, hurra! wołali,
            sople poprzyklejali.

            Hej, tam w Warszawie jest pan minister
            siwy i taki miły,
            przez okno rzuca spojrzenia bystre,
            bo chce, by dla ciebie były
            zimą sopelki, śniegi i lody:
            wszystkie zimowe wygody.

            Jeżeli tedy sanki usłyszycz
            i dzwonki ich tajemnicze,
            wiedz: to minister w skupionej ciszy
            nacisnął taki guziczek,
            że gwiazdki dzwonią i gwiazdki lśnią
            nad miastem i nad wsią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka